Wspólnota się grodzi. Płoty w poprzek chodników odcięły pół osiedla | targowek.info

Wspólnota się grodzi. Płoty w poprzek chodników odcięły pół osiedla

Blok na Targówku Mieszkaniowym postanowił odgrodzić się od sąsiadów. I niszczy przestrzeń publiczną skomplikowanym labiryntem z płotów.

 

Od kilku dni mieszkańcy ulicy Smoleńskiej przecierają oczy ze zdumienia: w samym środku starego osiedla wyrasta nowy płot. Jeszcze niekompletne metalowe ogrodzenie przecina w poprzek istniejące od dziesiątek lat chodniki, po których mieszkańcy sąsiednich bloków przy Smoleńskiej i Oszmiańskiej mieli bezpośrednie dojście do sklepów, komunikacji miejskiej czy kościoła.

Grodzi się blok przy ul. Smoleńskiej 62. Nie jest to nowy budynek – powstał około 1990 roku dla ówczesnych wojskowych oficerów i ich rodzin, będąc ostatecznym zakończeniem budowy wielkiego PRL-owskiego osiedla. Jednak w przeciwieństwie do sąsiadów, blok pod numerem 62 oraz jego bezpośrednie otoczenie nie jest częścią spółdzielni mieszkaniowej, lecz prywatną własnością.

Teraz, po prawie 30 latach korzystania z zieleni i chodników, wspólnota mieszkaniowa ze Smoleńskiej 62 postanowiła odgrodzić swój teren. W nowym płocie nie ma żadnych furtek, choć przecina jedną drogę i dwa chodniki, którymi dotychczas poruszali się piesi. Budowa ogrodzenia jeszcze się nie skończyła, ale efekt już jest widoczny: zaburzony układ komunikacyjny osiedla, zmuszenie tysięcy sąsiadów do długich spacerów, a także fatalny, by nie rzec: kuriozalny wygląd.

– Najdziwniejsze jest to, że to jest absolutnie niczym nie uzasadnione. Ruch pieszy na tych drogach nie był duży, żaden „element” nie kręcił się koło bloku nr 62. Nie wyobrażam sobie w jaki sposób te chodniki mogły utrudniać życie mieszkańcom tego bloku – mówi targowek.info pan Konrad, jeden z mieszkańców ul. Smoleńskiej.

Grodzenie osiedli w Warszawie miała zablokować Uchwała Krajobrazowa – jednak choć mówi się o niej od dwóch lat, a w lecie nawet przeprowadzono w jej sprawie konsultacje, wciąż do jej powstania jest daleka droga. Bez niej płot przy Smoleńskiej niewątpliwie wkrótce zostanie ukończony. A jego rozebranie będzie potem prawie niemożliwe.

Targówek ma wiele wad i niedoskonałości, ale korzystanie ze swobodnych dróżek i chodników wijących się pomiędzy blokami zawsze uważałem za ogromną zaletę tego osiedla. Boję się, że taki zamach na swobodę poruszania się po osiedlu może ustanowić bardzo szkodliwy precedens – dodaje pan Konrad.

 

Wszystkie zdjęcia: płot wokół bloku przy ul. Smoleńskiej 62 /fot. targowek.info (3), czytelnik targowek.info (1)

45 komentarzy na temat “Wspólnota się grodzi. Płoty w poprzek chodników odcięły pół osiedla

  • 27 listopada 2017 o godz. 07:20

    Wszystko pięknie ale obok w blokach w większości nie mieszkają mili i uczynni sąsiedzi…

    Blok jest ostatnim od torów więc jeszcze „przyjaciele” lub „zombie z Tesco” trafiają tu częściej niż do innych bloków

    Jestem przeciwny grodzeniu się ale wyjątkowo w tym przypadku nie mam z tym problemu. Sam mieszkam rzut beretem od Smoleńskiej bo przy Witebskiej

  • 27 listopada 2017 o godz. 08:24

    Po pierwsze własność rzecz święta. Jeśli ktoś ma teren to ma prawo go ogrodzić. Po drugie: jaki problem mają przeciwnicy grodzenia tego bloku skoro w nim nie mieszkają? Po co tam chodzą? Teraz ich pieski będą musiały się wypróżniać pod ich blokami?

  • 27 listopada 2017 o godz. 08:59

    Własność rzecz święta, ale miasto to przestrzeń publiczna i dostępna dla wszystkich mieszkańców. Nie powinno się stawiać płotów, bo przy takim podejściu już niedługo będziemy chodzić do sklepów wąskimi alejami. Trzeba było o tym pomyśleć wcześniej i nie zmieniać układu ulic po wojnie na jakieś pijane zakrętasy tylko zostawić układ oryginalny, gdzie ulice były ułożone pod kątami prostymi i szeregowo, jak na Manhattanie. Przy takim układzie grodzenie jest ok, bo w niczym nie przeszkadza. Teraz płoty kolidują z naturalnymi dla „nowego” układu bloków przejściami. Przykład to nowe bloki na przeciwko Kościoła – bezsensownie ogrodzony parking totalnie przeorał przejścia i trzeba nadrobić kawał drogi żeby przejść.

  • 27 listopada 2017 o godz. 09:17

    Do niedawna byłam przeciwniczką grodzenia. Sama mieszkałam w bloku, który nie był ogrodzony i gdy dowiedziałam się, że jednak będzie byłam oburzona. Udałam się na rozmowę z przedstawicielem zarządu i spojrzałam na to inaczej. Od kilku lat ogrodzenie mamy i bardzo się z niego cieszę, tym razem zarząd wspólnoty miał rację. Ogrodzenie powstało, gdy w bezpośredniej bliskości rozpoczęto budowę nowych bloków, prawie 300 mieszkań i żadnego nawet skrawka trawnika, tylko chodniki, blok na bloku. Gdzie by były wyprowadzane pieski z tych nowych bloków? Na nasze duże, pięknie utrzymane podwórko zapewne, a tak na tym dużym podwórku bawią się dzieci, młodsze pod opieką rodziców, nieco starsze same, ale na zamkniętym terenie. Wcześniej zdarzał się się że matki zabierały dzieci, gdy na podwórko przychodziły dziwne typy, czyli uciekały z z własnego terenu. A teren wokół ogrodzenia to teraz psia toaleta, bo gdzieś te pieski wyprowadzać trzeba, a jeszcze się niewielu kultury nauczyło i sprząta po swoich pupilach. Przestałam więc być zagorzałą przeciwniczką grodzenia. Rozumiem takie decyzje.

  • 27 listopada 2017 o godz. 09:23

    Precedens to zrobiła spółdzielnia stawiają płot na starym przejściu między blokami na Pralatowskiej.
    A zakaz urodzenia powinien być wpisany w plan miejscowy.

  • 27 listopada 2017 o godz. 09:59

    Miałem taką sutuację na Ząbkowskiej. Nowy blok. Byłem tam pierwszy raz, miałem prawo chwilę dłużej szukać klatki z numerem mieszkania. Chwila trwała może 20 sekund. Po chwili miałem na głowie emeryta ochroniarza i śledztwo: a po co, a do kogo. Po kolejnych 20 sekundach napatoczył się szef wspólnoty i wzmocnił atakujący odział SS na wrogiego komandosa stojącego grzecznie przed domofonem. Panowie zrobili sobie z budynku pilne strzeżone więzienie nie tylko dla odwiedzających, ale i dla lokatorów, ktorzy chyba nie mają prawa nikogo zaprosić. A jak już się gość przedrze, to będzie się czuć jak złodziej.

    No niestety wspolnoty są świetnym miejscem do relizowania się dla przeciętnych ludzi, którzy wreszczie mogą ppczuć, że cokolwiek znaczą. I korzystają z tego pełną gębą na granicy chamstwa i kabaretu, bo wreszcze sią kierownikami trawnika.

    U mnie wspólnoty nie ma, jest jakaś kolonia. Panie i panowie z kolonii przez lata całe nie odważyli się odezwać do meneli okupujących i dewastujących klatkę – ja odwagę miałem i kosztowało mnie to wiele przykrości – ale jak np. sprzedawałem pralkę i toczyliśmu ją na kółkach, to już byla awantura, że kółek nie ma, że zarysuje się podłoga na klatce.

    To są ludzie działający na zasadzie: jesteśmy skuteczni, kiedy mamy przed sobą potulnego obywatela, jeśli obywatel wygląda na takiego, który może się odwinąć, to udajemy, że problemu nie ma.

  • 27 listopada 2017 o godz. 10:50

    Wystarczy spojżeć do wpisu do ksiąg wieczystych, jeżeli jest tam wpis o służebności przejścia czy przejazdu to powinny być furtki. Jeżeli nie ma no to niestety, będą mieszkańcy chodzić dookoła. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze :) Ciekawe czy Spółdzielnia dokładała się do utrzymania dróg i chodników z których korzystali jej mieszkańcy, czy może było na zasadzie korzystać to tak, ale dołożyć się to absolutnie nie

  • 27 listopada 2017 o godz. 11:16

    Typowo polskie podejście. Moje to moje, zero zastanowienia się, czy nasze akcje nie wpływają na innych. No bo „święte prawo własności” Ale gdyby ktoś obok nich naswoim terenie zaczął budować np. cementownie czy schornisko dla bezdomych to od razu oburzenie jak tak można, przecież my mieszkamy obok i powinno sie z nami liczyć.

  • 27 listopada 2017 o godz. 11:18

    No bez przesady, aż pół osiedla nie odgrodzili. Aż musiałam spojrzeć na mapie który to blok, to nie ten przy torach, tamten to 79A. Numer 62 jest w środku pomiędzy blokami Węgrowska i wyższymi Smoleńska, obok przedszkola. Mimo wszystko wystarczyłoby odgrodzić trawnik i chodnik zostawić, a nikt by problemu nie robił, trzeba tylko do tego potrzeba mieć mózg…

  • 27 listopada 2017 o godz. 12:14

    Anu co miałeś na myśli pisząc cyt: … napatoczył się szef wspólnoty i wzmocnił atakujący odział SS…?

  • 27 listopada 2017 o godz. 13:16

    Anu zaniemówiłeś? powtórzę pytanie: co miałeś na myśli pisząc cyt: … napatoczył się szef wspólnoty i wzmocnił atakujący odział SS…?

  • 27 listopada 2017 o godz. 13:29

    A czemu się dziwicie?? Przecież ktoś sprzedał hesktary i kupił mieszkanie w mieście! Ale nie zmienił mentalności!! Jak zagroda to zagroda!! Dlaczego w mieście ma być inaczej? Ogrodzić co moje!!! Poza tym jakie to amerykańskie, przecież to moje i wała innym do tego!!! Polacy gremialnie idiocieją, ot i wszystko!!! Ale jak idiocieć, to do końca!!! Zagrodzić chamom (po staropolsku to „chłop”, a nie nic ubliżającego!! ) dojście do ich zagród, niech dymają po 5 kilometrów do swoich wielopiętrowych chałup! Albo niech zrozumieją i przyjmą do świadomości, że miasto rządzi się innymi zasadami niż wieś. Tu nie ma miedzy i Jaśko nie musi latać z kosą w jej obronie!!!

  • 27 listopada 2017 o godz. 14:20

    Mają prawo sie odgrodzic ?ok.tylko co zrobią jak dojadą do siebie jak my mieszkańcy sąsiednich bloków tez się odgrodzimy ?zaczną fruwac?

  • 27 listopada 2017 o godz. 14:28

    do 61

    Niestety niektorzy czuja sie prawdziwie dyskryminowani, szczegolnie gdy codziennie odkrywaja, ze od niedawna wokol tylko sami faszysci / nazisci / i inny, atakujacy skrycie skarbnice wiedzy, prymitywny lud autochtonow.

  • 27 listopada 2017 o godz. 19:23

    Rozumiem prawo własności i ogradzanie się. Tylko problem polega na tym, że jak wszyscy tak będą robić to każdy będzie siedział na ogrodzonym kawałku swojego placu i nie będzie żadnej możliwości spaceru poza metrowym chodnikiem przy samej ulicy, gdzie i tak będą zaparkowane samochody. Nie przemawia do mnie argument, że dzieci są bezpieczne na zamkniętym podwórku. Dzieci tez potrzebują swobody a nie jeżdżenia na rowerze w kółko po 15m dróżce. Poza tym nie czy to taka przyjemność wyglądać z okna i patrzeć na ten piękny płot? Bo estetyczny jest wyjątkowo. Myślę, że skoro trwają prace nad ustawą o zakazie grodzenia, to jednak takie postępowanie w dłuzszym okresie sie nie sprawdza. Tylko problem polega na tym, że w Polsce każdym chce zagrodzić swoje a chodzić przez cudze. A poza tym w mojej ocenie wcale nie chodzi o bezpieczeństwo, tylko o odgrodzenie miejsc parkingowych. Nawet patrząc na załączone zdjęcie, to widać, ze panuje w tym temacie wolna amerykanka. Pewnie też ludzie przyjeżdżajacy do przedszkola generują kolejne konflikty. Rozumiem, że kto z mieszkańców tego bloku nie zmieści swojego auta na terenie swojego bloku pod sąsiednim blokiem nie będzie parkował, przecież to nie jego teren… Ech Polacy!!!

  • 27 listopada 2017 o godz. 22:00

    AAAAAAA przyjmę za darmo takie ogrodzenie :)))))

  • 27 listopada 2017 o godz. 23:41

    Taka sama sytuacja miała miejsce kilka lat temu z sasiednim blokiem nr 60. został odgrodzony od strony Smoleńskiej i alejek ale od bloku 62 już nie .Po co ? Mieszkańcy tych bloków z pieskami zapitalają na ogólnie dostępny teren. Podnoszenie problemu parkowania ma swoje uzasadnienie bo gmina i RSM mają głęboko w poważaniu ten problem.Dlaczego goście i nowi lokatorzy tych konkretnych bloków parkują na miejscach parkingowych które zostały wydzierżawione lokatorom innych wspólnot .
    Ja się już wyprowadziłem i jest mi to obojętne ale przykro się robi na taki widok.Kiedyś tereny otwarte dostępne dla wszystkich były atutem tego osiedla każdy każdego znał chociaż z widzenia jednych lubiło się bardziej innych mniej ale każdy każdego znał i wszyscy ze sobą rozmawiali a teraz…..?Szlabanów jeszcze w tej okolicy brakuje bo miejsc zielonych po wybudowaniu metra w tej okolicy już nie zobaczymy będzie jak na Ursynowie i innych dzielnicach blok na bloku co zresztą już doskonale widać bo Rsm Praga i Gmina jak by mogła to blok by postawiła nawet pomiędzy Węgrowską i Smoleńską na dawnym dzikim boisku .Ludzie opamiętajcie się bo zaczniemy mieszkać w gettach.

  • 27 listopada 2017 o godz. 23:48

    Ja na waszym miejscu zainwestował bym w łańcuch i masę kłódek i codziennie w nocy bramę nim oplątał .Tylko łańcuch gruby i kłódka solidna tak żeby trochę im przecięcie czasu zajęło a jak brama na pilota to ma czujki prawda ….otworzyć będą mogli zamknąć już nie.Reszta info w necie.

  • 28 listopada 2017 o godz. 00:05

    @Monia
    Cyt.: „Rozumiem prawo własności i ogradzanie się. Tylko problem polega na tym, że jak wszyscy tak będą robić to każdy będzie siedział na ogrodzonym kawałku swojego placu i nie będzie żadnej możliwości spaceru poza metrowym chodnikiem przy samej ulicy, gdzie i tak będą zaparkowane samochody”

    Przejdź się na Zacisze. Tam niemal każda nieruchomość jest ogrodzona. Do spacerowania są ulice i chodniki. Nikt nie biadoli. Pewnie, że z blokami jest gorzej, bo układ komunikacyjny został zaprojektowany na wersję „nieogrodzoną”. Jak to dziś wygląda prawnie, służebności dróg, itd., to już inna sprawa. Niemniej, gdy jakiś budynek stoi na skraju osiedla lub ogrodzenie specjalnie nie zakłóca komunikacji, a meneliki i psy z potrzebą wchodzą na posesję, no to jednak warto zamknąć teren.

    Warto też pochylić się nad psychologią człowieka. Ten osobnik już tak ma, że jeżeli odbiera mu się coś, co do niego nigdy nie należało, a to jakoś zawłaszczył, zaczyna się buntować. Rozpatrzmy przypadek pijaczka, który proponuje przypilnowanie samochodu. Nikt mu nie daje pieniędzy za pilnowanie auta oprócz jednej osoby. W końcu i ta osoba przestaje dawać. Komu zniszczy samochód? Właśnie tej osobie. Bo zawsze dostawał po parę złotych, to mu się należało, a teraz nie dostał. Innych aut nie dotknie, ukarze tego jednego dobrodzieja, który zrezygnował ze sponsorowania.

  • 28 listopada 2017 o godz. 05:09

    Kwestia jest taka że w tym budynku małych dzieci to prawie nie ma. Pan z parteru małe dzieci barwiące się pod blokiem wypedzal bo mu przeszkadzały. A jak zagrodzi ten teren do końca to już nie będą miały gdzie się bawić bo przeważnie bawiły się na górce z laskiem. Mieszkam tu 27 lat i od zawsze były problemy z mieszkańcami tego bloku.

  • 28 listopada 2017 o godz. 06:28

    Strasznie niebezpieczni ludzie muszą tam mieszkać,na tej Smoleńskiej 62…takie ogrodzenie to za mało.Proponuje podłączyć je do prądu,wykopać fosę przed nim i poustawiać wieżyczki strażnicze z uzbrojonymi strażnikami,tak co 30 metrów.Nie możemy dopuścić do tego żeby niebezpieczny element ze Smoleńskiej 62 rozlazł się po całym Targówku Mieszkaniowym.

  • 28 listopada 2017 o godz. 06:52

    Dal nam przyklad developer jak sie grodzic mamy…

    Pod melodie znanego mazura

  • 28 listopada 2017 o godz. 08:38

    Ale to jest absurd! Ponad 30 lat nie było problemu i teraz nagle się grodzą? Widać, że prezes wspólnoty leczy kompleksy i jest ze wsi.

  • 28 listopada 2017 o godz. 10:52

    Temu patałachowi z parteru wszystko przeszkadza, czy dzieci biegają czy jeżdzą na rowerkach zawsze wydziera się na nie z okna lub balkonu. Ale na prośbę wyjścia na dół i rozmowy w 4 oczy to już nie był chętny. Ogólnie to w tym bloku mieszkają raczej sami emeryci, dzieci tam się już nie widuje.

  • 28 listopada 2017 o godz. 11:42

    Co się dziwcie trep to trep jak całe życie w koszarach to teraz takiemu brakuje i buduje namiastkę tego co stracił.

  • 28 listopada 2017 o godz. 12:00

    po co żeby nie zamknąć, lepiej zadziała żeby nie otworzyć :D

  • 28 listopada 2017 o godz. 15:32

    „Trep” – idealny synonim i określenie tego człowieka z parteru jak i innych lokatorów ogrodzonego bloku.

  • 28 listopada 2017 o godz. 16:24

    To jest zaklęty krąg. Powstają bezładnie, upychane na maksa nowe osiedla, bez parkingów, zieleni i zrazu się odgradzają. A potem chodzą na inne osiedla, tam gdzie nie ma płotu, jest zieleń czy plac zabaw. To jest chore. No to tamci też mają powód się ogrodzić. To jest koszmar Warszawy, tworzenie gett. Najgorsze są takie olbrzymie osiedla jak Zielone Zacisze, Park Leśny itp. Ani to obejść, ani jak zaparkować (np. goście), psy po chodniku i trawniku za płotem (no bo u siebie zakaz). Koszmar. Idiotyzm. Powstaje osiedle Moderna – jeszcze wspólnoty nie ma, jeszcze osiedle nie zbudowane, a już myślą jak się ogrodzić/zamknąć szlabanami…

  • 28 listopada 2017 o godz. 16:34

    @Adam blok nie jest ostatni od torów.
    Odkąd pamietam zawsze był z tymi lokatorami problem. Od bawiących się wokoło dzieci, do przechodzących do kościoła ludzi. Mówisz, ze sąsiedzi nie są milsi – jak nie masz o tym pojęcia to się nie wypowiadaj.
    Szanowni państwo z osiedla willowego Smoleńska 62 samochody nawet potrafią rysować. A wspomniany pan z parteru to na książkę zasługuje za swoje zachowanie.
    Skoro mają już ogrodzony parking, niech zwolnią miejsca za blokami naprzeciwko ;-)

  • 28 listopada 2017 o godz. 22:51

    pewnie wiocha przesiedleńcza za komuny sprowadzona więc czego się spodziewać po spadkobiercach LWP UB i SB???

  • 29 listopada 2017 o godz. 10:32

    osiedle ogrodzone = czystość i porządek
    osiedle otwarte = smród, psie kupy i łajdactwo

    A swoją drogą. Piewcy nieogrodzonych osiedli jednak pozamykali sobie bloki. Teraz wszędzie są domofony. Dlaczego? Kiedyś tak często panowie po kilku winach, gdy mieli potrzebę fizjologiczną, sobie do takiego bloku wchodzili i w windzie… Komu to przeszkadzało?

  • 29 listopada 2017 o godz. 11:39

    „Po pierwsze własność rzecz święta. Jeśli ktoś ma teren to ma prawo go ogrodzić. Po drugie: jaki problem mają przeciwnicy grodzenia tego bloku skoro w nim nie mieszkają? Po co tam chodzą? Teraz ich pieski będą musiały się wypróżniać pod ich blokami?”

    Estetyka, zagospodarowanie wspólnej przestrzeni, przekreślenie funkcji rekreacyjnej (np. spacery).
    Mozna wymieniac dlugo.
    To jest wiejska mentalnosc… grodzic… bo moje.

  • 29 listopada 2017 o godz. 12:35

    jak zwykle protestuje służba bezpieczeństwa, ze znów będzie musiała skakać przez płot.
    A przeciez wystarczyło by pozwolenie na broń i płoty by nie były potrzebne :)

  • 29 listopada 2017 o godz. 19:39

    perfumeria PRL
    Tylko, że ci co się odgrodzili, będą wyprowadzać psy za swój teren grodzony i smrodzić innym, a u siebie mieć czystość. Ładnie to tak?

  • 29 listopada 2017 o godz. 20:49

    Zaczęło się od rysowania gwoździem lub kluczem aut, tak właśnie przeszkadzało komuś z bloku 62 parkowanie w pobliżu „ich wiejskiej własności” . Lokator z parteru na lewo czy przypadkiem na prawo ? Ktoś wspomniał, że pieski im przeszkadzają ? Bardzo ciekawe, bo po swoich nie sprzątają tych kup…

  • 29 listopada 2017 o godz. 23:35

    ,,powstał około 1990 roku dla ówczesnych wojskowych oficerów i ich rodzin, będąc ostatecznym zakończeniem budowy wielkiego PRL-owskiego osiedla.”
    no to już wiadomo o co chodzi. Komunistom zawsze coś nie pasuje, zawsze muszą wadzić w wolność innych.

  • 30 listopada 2017 o godz. 14:20

    jak mi się włóczą pod blokiem jakieś podejrzane, wścibskie baby i chcę oszacować mój majątek to pewnie że będę się grodził bo moimi pieniędzmi interesują się tylko pros….tki

  • 30 listopada 2017 o godz. 16:12

    > Ruch pieszy na tych drogach nie był duży, żaden „element” nie kręcił się koło bloku nr 62.

    Więc pewnie te grafitti na elewacji zrobiło się tak samo z siebie, żaden „element” nie miał przy tym udziału.
    Pana „Konrada” (oraz innych „społeczników” i amatorów korzystania za friko z cudzej własności) zapraszam jutro na 7 rano na odmalowanie 3 ścian elewacji (żółta farba oraz sprzęt we własnym zakresie oczywiście), oraz do odśnieżenia terenu bo akurat spadł śnieg, będzie sprawdzana lista obecności.

  • 30 listopada 2017 o godz. 16:15

    > Estetyka, zagospodarowanie wspólnej przestrzeni, przekreślenie funkcji rekreacyjnej (np. spacery).
    > Mozna wymieniac dlugo.
    > To jest wiejska mentalnosc… grodzic… bo moje.

    Mam nadzieję że pani Ala, miłośniczka estetyki przyjdzie jutro na odmalowanie elewacji, prawda? Zapraszam serdecznie, farba i narzędzia we własnym zakresie. Może pani przyprowadzić innych amatorów korzystania z prywatnej własności.

  • 30 listopada 2017 o godz. 16:21

    > Skoro mają już ogrodzony parking, niech zwolnią miejsca za blokami naprzeciwko ;-)

    Akurat te miejsca zajmuje ubecja ze Smoleńskiej 77 i 79

  • 30 listopada 2017 o godz. 17:31

    Todeskult – nie udzielaj się jak nie wiesz :)

  • 30 listopada 2017 o godz. 21:14

    Todeskult- waflu mego wafla … nie zabieraj głosu jak nie wiesz na pewno bo się ośmieszasz. Te SB-ki z bloku 62 mają problem z samym sobą (tak jak typek z parteru) . A kto wam dał tyle ziemi ?Obywatele czerwonej książeczki wam dali – wojskowa rada ocalenia narodowego wam dała. Teraz połaczecie że macie wysokie opłaty – zgloście się do WRONy, to czerwona wrona was tak obarowala , to za wasze czyny obywatele.

  • 1 grudnia 2017 o godz. 09:34

    Tedeskul waflu wafla mojego sąsiada, jak ci przeszkadzaja pomalowane ściany bloku na Pradze/Targówku i jesteś za ogradzaniem starych 40 letnich osiedli to wyprowadź się pod Warszawę, kup sobie domek jednorodzinny , porządnym ogrodzeniem …A nie, przecież jesteś biedakiem i całe życie spędzisz u siebie mieszkając z ubekami , trepami itd.

  • 1 grudnia 2017 o godz. 14:19

    Antytrep i ty drugi kacapie, strona jest wydrukowana, zgłoszenie na policję będzie złożone w pon. Zobaczymy jak przed sądem będziesz bronić swoich „racji”.

  • 5 grudnia 2017 o godz. 21:45

    A od czego są tzw. chuligani :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.