Świąteczna Blok Kartka - festiwal sąsiedzki przy Pekinie | targowek.info

Świąteczna Blok Kartka – festiwal sąsiedzki przy Pekinie

W czwartek na podwórku największego bloku na Bródnie odbędzie się finał ciekawej akcji sąsiedzkiej.

 

Blok Kartka jest projektem autorskim dwojga mieszkańców Bródna – Jolanty Zientek-Varga i Pawła Sky’a, wieloletnich reanimatorów blokowiska. Jolanta Zientek-Varga od kilku lat organizuje m.in. Podwórkową Gwiazdkę i Dzień Sąsiada, a plakacista Paweł Sky jest m.in. pomysłodawcą Kina na B(l)oku, które w 2018 r. obchodzić będzie 15-lecie.

Akcja, którą nazwali „Blok Kartką”, jest dwuetapowa. Najpierw na początku grudnia razem z mieszkańcami bloków przy ul. Rembielińskiej i Krakusa oraz uczniami SP 298 tworzyli kartki z życzeniami noworocznymi dla sąsiadów.

Etap drugi będzie miał miejsce 28 grudnia w godz. 17.30-20.00, gdy Jolanta Zientek-Varga i Paweł Sky zapraszają na drugi festyn sąsiedzki „Świąteczna Blok Kartka” – oczywiście na Bródnie, na podwórku najdłuższego osiedlowego bloku, tzw. Pekinu, przy ul. Rembielińskiej 19.

Program imprezy (czwartek 28 grudnia 2017, podwórko przy Rembielińskiej 19):

godz. 17.30: wspólne kolędowanie – Pan i Pani Drums
godz. 17.50: Kino na B(l)oku
PEKINERIA 11 min, 2016, Mateusz Wyszogrodzki
godz. 18.00: Świąteczne Starcie Seniorów
godz. 18.10: wspólne kolędowanie – Pan i Pani Drums
godz. 18.30: Kino na B(l)oku
BLOK KARTKA – życzenia świąteczne
godz. 18.40: Świąteczne Starcie Seniorów
godz. 18.50: wspólne kolędowanie – Pan i Pani Drums
godz. 19.10: Świąteczne Starcie Seniorów
godz. 19.20: Kino na B(l)oku
BLOK AKCJA [PREMIERA] – film dokumentalny Mateusza Wyszogrodzkiego o inicjatywach sąsiedzkich
godz. 19.30: Pokaz fire show – Pracownia Cyrkowa – warsztaty i pokazy cyrkowe na wesoło
godz. 19.50: BLOKONOCKA bajka retro dla najmłodszych

 

19 komentarzy na temat “Świąteczna Blok Kartka – festiwal sąsiedzki przy Pekinie

  • 27 grudnia 2017 o godz. 10:47

    Do roboty by się wzięli poważnej!

  • 27 grudnia 2017 o godz. 12:15

    Tam przede wszystkim ruszyła rewitalizacja podwórka. Mam wobec niej mieszane uczucia. Nie, nie, nie jest to negacja potrzeby remomtu, czy zazdrość.

    Mam wątpliwości wobec trybu. Oto społecznicy wyciągają z gardła pieniądze placówkom budżetowym, żeby zadbać o swoje bezpośrednie otoczenie. Nie są to pieniądze ekstra, od sponsorów. Po prostu to środki ze wspólnego budżetu tyle, że wychodzone, wmuszone. Rodzi to zagrożenie, że jednostki budżetowe będą dbały o tych najgłośniejszych. Wiadomo kołdra zawsze za krótka, naciągniemy ją tam, gdzie najgłośniej krzyczą, a tam, gdzie nie ma aktywistów, może być bałagan. Wiadomo dla wszystkich nie starczy, a aktywiści będą lobbowali za wyższym standardem inwestycji dla siebie.

    Zresztą uważam, że będą to środki zmarnowane. Gdzie byli aktywiści, kiedy odnawiano elewację tego bloku. Koszty ogromne, a efekt okropny. Każdy kawałek bloku inaczej, według innego projektu. Natomiast każdy kawałek szpetny i tandetny. Choćby ile jest w jedym bloku typów odnowionych balkonów, co klatka to inna konstrukcja i kolor, jakby to pijany robił ? Kawałek dalej, w bloku w którym jest wspólnota, jakoś dało się wyremontować balkony zachowując ich pierwotną konstrukcję, co jest ewenementem na całym Bródnie. (Nota bene problem sypiących się balkonów pojawił się tuż po fali remontów elewacji sprzed kilkunastu lat. Sam rozmawiałem z kimś ze spółdzielni, kto przyznał, że to efekt fuszerki, odpażonych tynków. Spółdzielnia oczywiście za fuszerkę zapłaciła bez szemrania z naszych pieniędzy, a teraz również z naszych pieniędzy balkony wymienia według koszmarnego projektu. I znów osoba ze spółdzielni przyznała, że nowe balkony są nieprakryczne, brzydkie, ale będą w to brnąć, bo mają być wszystkie takie same. Tylko czemu nie zastosowano tego w tym bloku. Owszem wszystkie zrobiono według zasady: nie według pierwotnego projektu, wąskie, niepraktyczne, ale jednocześnie wszystkie inne).

    Gdyby remont tego bloku był przykładem dla całej dzielnicy, jak można ciekawie, nowocześnie, estetycznie reanimować architekturę, to byłaby wartość dodadana. O, tu przydaliby się aktywiści, a pieniądze na projekt nie byłby zmarnowane, bo i największy blok w dzielnicy byłby ładny i promieniowałby przykładem na przyszłe remonty.

    A tak. Coż z tego, że wyrównają chodniki, postawią ławki itd, skoro w tle będzie koszmarnie brzydko wyremontowany blok. Trudno w tym kontekście obronić tezę, że ci ludzie dbają o swoje otoczenie, skoro na ich oczach powstała taka fuszerka.

  • 27 grudnia 2017 o godz. 14:27

    Blok ma 8 klatek i cztery (!) wspólnoty. Każda wspólnota musiała oddzielnie podpisać umowę na balkony. Pod adresami Remb 15 i 17 zarządcą z ramienia wspólnoty jest firma KON Profes i nawet tu nie dali rady żeby balkony były w jednym standardzie.

    Co do rewitalizacji podwórka. Takiej fuszerki dawno nie widziałem… Rozkopali, rozjeździli i się zawinęli. Dość ładnie tłumaczy się radny Grzegorz G. z PIS, że reszta prac ze względu na bla bla bla odbędzie się na wiosnę, ale to chyba nie o to chodziło. Jak coś robić to do końca, ale to przecież takie nasze, polskie „jakoś to będzie”…
    Idąc dalej tym tropem, kolejny przykład bzdury mamy na boisku SP 298. Radni i dzielnica obiecała balon nad nowym boiskiem, ale chyba znów coś nie idzie. Plandeka z żuka rozwinięta, ale chyba dmuchawy padły, albo deszcz przeszkodził, lub śnieg. Robota stanęła, i zamiast korzystać, że pogoda dopisuje, to lezy to wszystko i gnije…
    Żałosne…

  • 27 grudnia 2017 o godz. 20:43

    szkoda że Krasnal i Siejek nie wypowiadali się w tym filmie…..

  • 27 grudnia 2017 o godz. 20:55

    Przykro czytać komentarz „Do roboty by się wzięli poważnej!” zamieszczony pod informacją o festynie świątecznym, którego wiodącym celem jest integracja sąsiadów, budzenie i wzmacnianie w nich wzajemnej życzliwości, otwartości i chęci pomocy. Nawoływanie do wzięcia się do roboty poważnej dotyczy, jak rozumiemy, pomysłodawców i organizatorów sąsiedzkich spotkań, akcji Blok Kartka, działań łączących sąsiadów.

    Wbrew temu, co niektórzy myślą o takiej pracy, jest ona często poważniejsza od tej poważnej. Przede wszystkim nie jest „odwalana”; tylko płynie z potrzeby serca, chęci budowania więzi między mieszkańcami, zachęca do pozytywnego stosunku do podwórka i najbliższej okolicy.

    Jak zwykle najłatwiej jest krytykować, czy wręcz się czepiać, wytykać niedoskonałości. Po co te działania społeczne, niech każdy sobie rzepkę skrobie, myśli tylko o końcu własnego nosa… Nie wszyscy tak postrzegają świat. Są takie i tacy, którzy lubią pracować dla innych, przynosi im to radość. A gdy widzą choć małe zmiany na lepsze, są zachwyceni. Warto to docenić.

    Gdzie są/byli ci wszyscy krytykanci, gdy jedna-dwie osoby podjęły się trudu doprowadzenia do rewitalizacji podwórka przy ul. Rembielińskiej 15/17? Czemu nie dołączyły, nie dyskutowały, nie wpływały na projekty i plany? Dlaczego nie interesowały się sprawą, gdy można było coś zmienić?

    To podwórko od lat wołało o pomoc, wyglądało strasznie. Wreszcie się zmienia. Ale to się nie podoba, bo społecznicy „wyszarpują” wspólne pieniądze.

    Widzimy to inaczej. Każdy ma prawo zawalczyć o wyższy komfort życia. Nie malkontenci, nie poucza, nie ma za złe, tylko stara się zmienić okolicę na lepsze.

    Zamiast jojczyć i wytykać, lepiej wziąć się do roboty poważnej.

    I na koniec – trudno przyjmować na poważnie uwagi od osób, które nawet nie mają odwagi podpisać się z imienia i nazwiska.

    Jolanta Zientek-Varga, Paweł Sky

  • 27 grudnia 2017 o godz. 21:25

    Mam pytanie do malkontentów. A co Wy zrobiliście dla tego bloku, podwórka? Kontrakt na pracę był przewidziany taki a nie inny, bo mamy zimę. Pewnych prac się nie wykonuje o tej porze roku, jak np nasadzenia.

  • 27 grudnia 2017 o godz. 22:59

    To może ja coś napiszę.
    Najprawdopodobniej anu uważa, że całe Bródno to spółdzielnia, być może jest też cichym, biernym spółdzielcą, którzy przyjmuje co dają. Pekin to 4 wspólnoty zarządzane przez różne zarządy i o różnym udziale własnościowym każdej wspólnoty. Połowa miała pieniądze by zrobić elewację wcześniej, połowa znalazła je dopiero później. Każdy ma takie balkony, za jakiej zapłacił, jedne droższe, jedne tańsze. Porównywanie Krakusa 1, gdzie są 54 mieszkania, do Pekinu, gdzie najmniejsza wspólnota to 202 mieszkania, to jakieś gimnazjalne brednie, ale do tego ich autor nas przyzwyczaił.
    Dlatego też chciałbym odpowiedzieć anu… aktywiści byli tam gdzie powinni, integrowali mieszkańców i uruchamiali ich społeczną świadomość.

    Tłumacząc dalej stan podwórka, jako człowiek który rozpętał te zamieszanie mogę powiedzieć tylko tyle, że „aktywiści” są winieni za winy wszystkich. To ja muszę tłumaczyć mieszkańcom, że Prezydent Olszewski postawił warunki finansowania projektu trudne do zaakceptowania przez mieszkańców, to ja muszę tłumaczyć, dlaczego część mieszkańców będzie obciążona kosztem rewitalizacji, a część nie. To ja muszę tłumaczyć dlaczego rewitalizuje się część, a część nie. To ja muszę odpowiadać, dlaczego środki z budżetu trzeba było wydać przed końcem roku i rozwalić podwórko, żeby 450tyś. zł nie przepadło, dlaczego pracownicy się opierniczają i dlaczego jest błoto.

    I anu, kto ze spółdzielni mówił Ci coś o Pekinie? Jak to nie jest budynek spółdzielni. Chyba że już spółdzielnia nie łapie co jest jej a co nie. Czasem jak czytam Twoje wypociny, to zastanawiam się czy w ogóle orientujesz się w realiach struktur własnościowych na Bródnie, czy tylko gadasz głupoty. Zapraszam jutro na rozmowę w cztery oczy.

    Dowiesz się też, że kołdry nie naciągam tylko na swoje podwórko, ale robię troszkę więcej. Polecam i Tobie wzięcie się za poważną robotę.

    Do dalszego sprostowania, dotyczącego balonu nad boiskiem. Jakby ktoś nie zauważył, to mamy przerwę świąteczną i dzieci nie chodzą do szkoły. Balon nie musi być pompowany, pieniądze marnowane.

    A dla krytyków władzy, pragnę poinformować, że w realizacji tego projektu pomagali polityczni przeciwnicy, Grzegorz Golec i Krzysztof Miszewski. Obaj robili dużo, by cokolwiek się udało, i nie ten adres by ani na jednym ani na drugim psy wieszać

  • 27 grudnia 2017 o godz. 23:25

    Fajnie, że coś nowego zostanie zrobione tylko po co???? Polecam uwadze wielopokoleniowe menelstwo i dresiarstwo, zamieszkujące Pekin, 30-40 latkowie wyglądają jak 50-60 latkowie, opuchłe mordy od gorzały, oczywiście mają swoje kobiety i potomstwo hodowane bez zasad, w oparach wódy, piwska i taniego wina, wszystko co tam zostanie zrobione zostanie przez nich zniszczone, oni niczego i nikogo nie uszanują, synonimem ich postawy, jest postawiona ławeczka pod dębem, była nowa, całe lato obsiadywana przez patusów, wszyscy razem, chlanie i darcie ryjów do późnej nocy, a rano stosy puszek, butelek i wszelkiego śmiecia, w końcu i tę ławkę połamali…więc w sumie nie wiem dla kogo i po co jest ta rewitalizacja? Już lepiej zabetonować i parkingi porobić po 500+ działa i stosy 15-20 letnich trupów zalegają po okolicy…

  • 28 grudnia 2017 o godz. 00:01

    Dzięki, nie wiedziałem, że pochodzę z wielopokoleniowego dresiarstwa i menelstwa.
    Chciałem odpowiedzieć na Pani komentarz, Pani Elwiro, ale nie będę dyskutował na takim poziomie.

  • 28 grudnia 2017 o godz. 00:23

    Panie Robercie, chyba ma Pan trudności ze zrozumieniem czytanego tekstu, wobec tego inaczej, owszem jest spora grupa, może nawet i większość tzw. normalnych mieszkańców Pekinu, są ludzie zasiadający we wspólnotach , którzy też próbują coś zmieniać i działać na rzecz mieszkańców, tylko co z tego skoro jest całkiem liczna grupa patusów, czy tutaj zgodzi się Pan ze mną? Wszystkie inicjatywy są piękne i szlachetne tylko kto na tym skorzysta i na jak długo? Jeśli po rewitalizacji cały teren będzie monitorowany to ok. mogę założyć, że plac zabaw, siłownia, nasadzenia, ławeczki będą służyć normalnemu ogółowi, jeśli tego nadzoru nie będzie, spokojnie można założyć, że po roku spora część będzie zrujnowana, a gmina nie będzie łożyć na kolejne wymiany czy remonty, i wszystko będzie wyglądać jak do tej pory. Proszę być realistą, zaklinanie rzeczywistości niewiele daje…

  • 28 grudnia 2017 o godz. 00:59

    Pani Elwiro. To może zapomnijmy w ogóle o ludziach którzy tu mieszkają, albo strzelajmy do nich jak będą chcieli gdzieś wyjść.
    Nie, nie zgodzę się, że jest tu liczna grupa „patusów”, jest ich kilku i nie wolno pozwolić, by przez tych kilku osoby Pani pokroju nazywały ludzi tu mieszkających wielopokoleniowym menelstem. Proszę zastanowić się nad radykalnością swoich opinii, szczególnie, że najwyraźniej i Pani tu mieszka.

  • 28 grudnia 2017 o godz. 07:37

    Pani Elwiro przykro ze dla pani osoby majace 50-60 lat maja taki odrazajacy widok skoro do nich porównuje pani ludzi z tzw.patologii społecznej,mam nadzieje ze dozyje pani tego odrazajacego i patologicznego wieku.Pozdrawiam odrazajacy i patologiczny 52 latek od 69 roku zwiazany z Brodnem.przepraszam za brak polskich znakow.

  • 28 grudnia 2017 o godz. 10:57

    Niech coś tam zrobi zarządca terenu, spółdzielnia, miasto… Urządzenia, nasadzenia, porządki. Oczywiście bez przesady, wciskania ludziom jakichś kitów, rzeźb bezrobotnych artystów, znajomych królika. Może zagnać do pewnych prac tych, co zalegają z czynszem i śmiecą. Potem kamery i patrole. Tak że do roboty poważnej urzędasy, co tylko działki sprzedajecie i opłaty księgujecie!

  • 28 grudnia 2017 o godz. 11:01

    Ciekawe, czy zaproszone zostaną osoby parkujące pod tym blokiem samochody- magazyny papierosów, zanoszone pod bazarek?

  • 28 grudnia 2017 o godz. 14:47

    Dorzucę swoje trzy grosze, otóż trudno nie zgodzić się z opinią, że Pekin i okolica to nie jest Malibu, i nie będzie, właśnie Panie Robercie przez te nie kilka, a na pewno kilkanaście osób, które można nazwać krótko, patologią. Jak sam Pan zresztą nazwie ostanie podpalenie składowanych starych mebli pod klatką nr. 15? To jest normalne? Dlatego przyłączam się do apelu, rewitalizacja tak, ale potem to wszystko powinno być monitorowane i nadzorowane inaczej to będą wyrzucone pieniądze w błoto. Warto również zwrócić uwagę na to, że gros mieszkań w Pekinie jest wynajmowanych, ci ludzie w żaden sposób nie identyfikują się ze naszą zakorzenioną społecznością i z tym co ich otacza, często przyjezdni, nie wiadomo skąd, mieszkający na kupie, bo będzie jeszcze taniej. Ci mieszkańcy są tu na chwilę, na moment, więc po co się starać? Dbać o cokolwiek? A poza tym chwali się, że prace zaczęli ale zostawić taki bajzel???!!! Między klatką 15 a 17 chodnik to już niemal jedno wielkie błoto i kałuża, to jest w porządku? Wątpię.

  • 28 grudnia 2017 o godz. 20:16

    ta okolica zawsze była synonimem menelstwa…

  • 30 grudnia 2017 o godz. 23:04

    Do anu. Zapomiałeś dodać ,że jesteś bajkopisarzem.

  • 2 stycznia 2018 o godz. 12:30

    Do mag – właśnie „była”. To powoli, ale jednak znacząco się zmienia i to głównie dzięki zaangażowaniu mieszkańców PEKINU, aby było lepiej. PEKIN może być wzorem dla innych. A, że nie od razu zbudowano Rzym, no właśnie nie od razu…

  • 8 stycznia 2018 o godz. 15:52

    Ja się w 100% zgadzam z Elwirą. Jak coś robić to tylko z sensem. Robota dla roboty to głupota i marnotrastwo środków. Rozumiem, że są ludzie, co chcą coś zrobić, ale podstawa to trzeźwe myślenie. W tej okolicy jest pełno menelstwa i wszystko co się zrobi zostanie zniszczone. I taka jest prawda.
    Kto mógł to dawno uciekł z tego budynku, zostały same gołodupce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

TEGO DNIA NA TARGÓWKU