Wypadek za wypadkiem na skrzyżowaniu Kondratowicza i Rembielińskiej | targowek.info

Wypadek za wypadkiem na skrzyżowaniu Kondratowicza i Rembielińskiej

Problem jest w tym skomplikowanym skrzyżowaniu – czy raczej bardziej w kierowcach?

 

O wypadkach na skrzyżowaniu ulic Kondratowicza, Rembielińskiej i Bazyliańskiej piszemy na targowek.info regularnie – i to mimo tego, że odnotowujemy tylko najpoważniejsze zdarzenia. Przebudowanie kilka miesięcy temu tego skrzyżowania (m.in. zakazy skrętu w lewo) skomplikowało przejazd kierowcom, ale wcale nie poprawiło bezpieczeństwa.

W najnowszych statystykach policji Kondratowicza pozostaje najniebezpieczniejszą ulicą całej dzielnicy Targówek – a u zbiegu tej ulicy z Rembielińską i Bazyliańską co kilka dni rozbijają się samochody.

Dwa najnowsze wypadki udokumentowali fotoreporterzy z Warszawskiej Grupy Luka & Maro, którzy podesłali nam zdjęcia.

W ostatnią sobotę 27.01. około godz. 13 na skręcie z ul. Bazyliańskiej w Rembielińską zderzyły się ze sobą dwie osobówki – Opel uderzył w Forda. Oba samochody zostały poważnie porozbijane, ale na szczęście nikomu nic się nie stało.

 

Wypadek z 27 stycznia 2018 r.

 

Kolejny wypadek w tym samym miejscu miał miejsce dzisiejszej nocy, około godziny 23. Tym razem Mazda uderzyła w Volkswagena, a jedna osoba została ranna.

Żaden z kierujących nie przyznał się do spowodowania zderzenia – mimo później pory na skrzyżowaniu działała sygnalizacja, ale prowadzący samochody zgodnie twierdzili, że mieli zielone światła…

 

Wypadek z nocy z 30 na 31 stycznia 2018 r.

 

O dziwo, wśród „czarnych punktów” policji skrzyżowania Kondratowicza, Rembielińskiej i Bazyliańskiej obecnie nie ma – prawdopodobnie policjanci raz zapisują, że wypadek był np. na Rembielińskiej, raz że na Bazyliańskiej itp. i statystyki nie „wyłapują”, że chodzi o dokładnie samo miejsce.

Nie zmienia to jednak faktu, że to wciąż najniebezpieczniejsze skrzyżownia naszej dzielnicy. Kierowców prosimy więc bardzo o zdjęcie nogi z gazu i używanie głowy. A drogowców tylko o to drugie.

 

wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości Warszawskiej Grupy Luka & Maro

38 komentarzy na temat “Wypadek za wypadkiem na skrzyżowaniu Kondratowicza i Rembielińskiej

  • 31 stycznia 2018 o godz. 10:50

    Żaden pojazd nie powinien poruszać się po drodze bez osoby biegnącej 55 metrów przed nim i ostrzegającej innych użytkowników dróg. Człowiek biegnący przed pojazdem musi trzymać w ręce czerwoną chorągiewkę lub – w nocy – latarnię. Należy też ograniczyć dopuszczalną prędkość pojazdów do 3 km/h w mieście i 6 km/h poza miastem.

  • 31 stycznia 2018 o godz. 11:54

    Wystarczą progi spowalniające co 100 m. Tam, gdzie są, jakoś nie ma wypadków.

  • 31 stycznia 2018 o godz. 12:34

    Tak sie konczy cfaniakowanie i jazda na zoltym i czerwonym

  • 31 stycznia 2018 o godz. 16:07

    Nie szukajcie sensacji tam gdzie jej nie ma, tak długo jak ludzie nie będą się stosować do sygnalizacji świetlnej tak długo będą wypadki i to nie tylko na Kondratowicza.
    Inna sprawą jest sposób myślenia urzędników – zamiast zakazów skrętu i robienia specjalnych zawrotek wystarczyło wyciąć krzaki na pasie zieleni rozdzielającym pasy ruchu na Kondratowicza które ograniczają widoczność o czym wielokrotnie było pisane.
    Ważniejszy jest biznes i kumoterstwo i zamiast cięcia krzaków za kilkaset złotych lepiej wydać na pas do zawracania którego koszt to pewnie jakieś 200 tysięcy złotych.
    Urzędnik pokazał że działa z rozmachem, kto powinien ten zarobił gruby szmal i gra muzyka

  • 31 stycznia 2018 o godz. 16:14

    Nie wiem jakim trzeba być idiotą żeby nie widzieć jak krzaki rozrosły się na pasie zieleni ulicy która idzie w lekkim łuku i zamiast ich wycięcia robić przebudowy, zakazy, zawrotki i inne cuda.
    Ale tak jest jak debil który to opracowuje robi to na postawie planów na papierze a nigdy nie był fizycznie na miejscu. Krew mnie zalewa więcej nic nie piszę w temacie bo szkoda energii na przygłupów.

  • 31 stycznia 2018 o godz. 17:45

    a wystarczyłoby wyciąć krzaki rosnące w strefie skrzyżowania i byłby koniec wypadków, mało tego w strefie nowej nawrotki też nie wycięto krzaków totalnie zasłaniających widoczność i tam też są wypadki!

  • 31 stycznia 2018 o godz. 18:16

    Oczywiście zgadzam się z poprzednimi wpisami.Jadąc Kondratowicza w stronę Bazyliańskiej specjalnie na te krzaki zwracam uwagę: zasłaniają totalnie wszystko ! Zresztą obsadzanie krzakami skrzyżowań to problem nie tylko tego miejsca.Krzaki ( rzadko przycinane) na skrzyżowaniach Poborzańskiej i Ogińskiego, wyjazd z Poborzańskiej na Rembielińską, wjazd z Matki Teresy na parking przy cmentarzu (skrzyżowanie z torowiskiem) to tylko niektóre przykłady krzakomanii.Kocham zieleń, ale ” znaj proporcję mocium panie”…

  • 31 stycznia 2018 o godz. 19:04

    Zgadzam się z Jarolalo.
    Mieszkam przy tym skrzyżowaniu, obserwuję je i dziwię się, że wypadków jest tak… mało! Organizacja ruchu jest fatalna. Wspomniana „zawrotka” jest wręcz niebezpieczna. Krzaki ograniczają widoczność, a kierowcy jadący w kierunku Annopola muszą przebić się przez dwa pasy ruchu (na bardzo krótkim odcinku jezdni).
    Przed skrzyżowaniem brak znaków F-7 (sposób jazdy w związku z zakazem skręcania w lewo), co dezorientuje kierowców jadących tędy pierwszy raz lub jeżdżących rzadko.
    Pieniądze wydane na „reorganizację” skrzyżowania – zmarnowane (budowa metra).

  • 1 lutego 2018 o godz. 10:13

    Czy to jest to niedawno przebudowane skrzyżowanie?

  • 1 lutego 2018 o godz. 12:12

    skrzyżowanie jest oznakowane bardzo dobrze. zawrotka spełnia swoją rolę. trzeba tylko przestrzegać przepisów.

    Na tym skrzyżowaniu i na ulicach doprowadzających nie ma znaków podnoszących prędkość powyżej 50 km/h.
    Zakazy skrętów – znaki stoją. Tylko ich przestrzegać.
    Nauczyć się odróżniać kolory – zielony to nie to samo co czerwony.
    Na skrzyżowaniu są przejścia dla pieszych. Nawet poruszając się z prędkością 50 km/h psim obowiązkiem kierowcy jest zwolnić i zachować szczególną ostrożność.
    Poza tym odrobinę zdrowego rozsądku.

    Ale jak się zdaje egzamin i odbiera lejce to się niestety uważa, że jest się miszczem. Jeszcze jak się nabędzie stare BMW, rozlatującego się Golfa czy paździa Audi to przecież na dzielni nikt nie podskoczy. A poza tym jak się grało całe życie w Gran Turismo to się wszystko o prowadzeniu auta wie…

  • 1 lutego 2018 o godz. 15:59

    Skoro zderzenie zdarzyło się przy skręcenie z Bazyliańskiej w Rembielińską tzn, że osoba ta złamała przepisy bo tam właśnie jest zakaz skrętu w lewo. I obecnie tylko łamanie tego zakazu powoduje tam wypadki.

  • 1 lutego 2018 o godz. 16:07

    skryzżowanie jest tak samo świetne jak to Kondratowicza z Wincentego. Po prostu bajkowe. Te światła

  • 1 lutego 2018 o godz. 19:35

    jeszcze raz powtarzam : proszę natychmiast wyciąć krzaki w strefie tego skrzyżowania zanim znów ktoś zginie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • 2 lutego 2018 o godz. 17:54

    Niebezpiecznie u nas na drogach…

  • 3 lutego 2018 o godz. 14:04

    Po zmianach i zrobieniu zawrotki wypadków PRAKTYCZNIE NIE MA. Mieszkam tam jeżdżę i obserwuję. Zawrotka jest Ok artykuł nie.

  • 4 lutego 2018 o godz. 15:50

    Tadek po kiego grzyba piszesz brednie – mieszkam tu 42 lata wychowałem się tutaj, codziennie przemierzałem to skrzyżowanie do szkoły, samochody z każdego kierunku skręcały w lewo i nie było problemu. Problemu nie było mimo, że Kondratowicza w kierunku Bazyliańskiej idzie w lekkim łuku ponieważ nie było krzako-gigantów na pasie oddzielającym jezdnie. Nie było durnej zwrotki komplikującej przejazd, nie było też krzaczorów i jakoś każdy dawał radzę skręcać w lewo bo była widoczność aż do następnego skrzyżowania czyli ponad 500 metrów ( ta sama tendencja jadąc Bartniczą nie można już zawracać na skrzyżowaniu z Wysockiego bo L-ki miały problem ) Inna sprawa że kiedyś nie było też WORD na Odlewniczej i setek L-ek włóczących się 24H po Bródnie i to właśnie pojazdom szkolącym i egzaminującym to skrzyżowanie najbardziej nie odpowiadało. A wszystko za sprawą instruktorów którzy jadąc z kursantem leżą na prawym fotelu nieustannie gadając przez telefony zamiast zwracać uwagę na to co wyprawia kursant. Jeden z instruktorów przypłacił takie leżenie na fotelu życiem właśnie na skrzyżowaniu Kondratowicza z Rembielińską. Dzięki tym wszystkim czynnikom normalni ludzie nie mogą skręcać w lewo na skrzyżowaniu tylko robi się dodatkowe sygnalizatory albo nawrotki bo trend jest taki że normalni mają równać do nieudaczników życiowych którzy rwą się do kierownicy choć nigdy nie powinni dostać uprawnień gdyby musieli zaliczyć badania psychotechniczne.

  • 4 lutego 2018 o godz. 18:13

    ludzie na nawrotce też są krzaki giganty więc przesadźcie je zanim znów ktoś zginie bo wszystko zasłaniają a do tego łuk drogi

  • 4 lutego 2018 o godz. 22:40

    Wypadek za wypadkiem bo nastukani energetykami albo Bóg wie czym jeszcze korposłoje GNAJĄ do roboty wyzyskiwać rodaków w imię pana- helmuta. Zdarzają się też młode mamy w drodze z banku (500+) na zakupy do centrów handlowych (i tak cały dzień mija poza rozkładaniem nóg)

  • 5 lutego 2018 o godz. 21:25

    „proza” – Twoje brednie i chamstwo wylatują nad poziomy. Niedługo będziesz fruwał…

  • 7 lutego 2018 o godz. 04:17

    Jarolalo ale fakty są takie że wypadków od czasu zawrotki praktycznie nie ma.

  • 7 lutego 2018 o godz. 08:20

    praktycznie nie ma. tylko dwa tygodniowo ;))))

  • 7 lutego 2018 o godz. 12:11

    Bzdety piszecie ulica idzie lakkim łukiem i w dodstku sa tam krzaki,wyciąć krzaki i po problemie, sam miałem tam wypadek nie z mojej winy,musiałem później latać po sądach i się tłumaczyć,facet mnie nie widział bo krzaki mu zasłaniały w dodatku pierdzielił przez telefon no i wymusił.Instruktor nauki jazdy zginął przez parę zbednyh badyli bo ktoś miał wizję zieleni na dużym skrzyżowaniu.

  • 7 lutego 2018 o godz. 20:09

    Co ma instruktor do badyli? Jechał Rembielińska a uderzył w niego jadący z annopol. Prostaki widzą wszędzie krzaki.

  • 8 lutego 2018 o godz. 11:19

    Tadziu instruktor do badyli ma tyle że według tego co słyszałem na miejscu skręcał z Bazyliańskiej w lewo do ulicy Annopol choć na każdej stronie pisali inaczej stąd takie a nie inne moje przypuszczenia. Prostakiem natomiast jesteś Ty ponieważ nie umiesz czytać ze zrozumieniem a to co tutaj wypisujesz pokazuje jeszcze, że po omawianym skrzyżowaniu poruszasz się jedynie taczką, takie masz pojęcie. Wypadków być może teraz nie ma bo trudno żeby były jak jest nakaz jazdy na wprost zarówno z Bazyliańskiej do Kondratowicza jak i Rembielińskiej do Annopol. Idąc tym tokiem rozumowania poruszajmy się po mieście tylko prosto a skręty niech będą możliwe tylko w prawo ponieważ kilku nieudaczników z ZDM nie potrafi zlecić wycięcia badyli dla poprawy widoczności a kilka procent kierowców nie powinno mieć prawa jazdy więc pozostali muszą równać do nieudaczników powodujących kolizje.
    To tak jak z komodami ikea zabijającymi dzieci – każda komoda czy regał na świecie może się przewrócić jak wysuniesz wszystkie szuflady albo zaczniesz na niego włazić ale dla amerykanów tylko te z ikea są groźne bo mają opcje przytwierdzenia do ściany – Rozumiesz Tadziu metaforę czy chcesz umówić się na omawianym skrzyżowaniu żebym wsadził Cię do samochodu i pokazał na żywo o co kaman ?

  • 8 lutego 2018 o godz. 11:53

    Co za komentarz fakty są takie że nie ma wypadków nie ma korków i nie ma tam żadnych utrudnień dzięki rozwiązaniu z zawrotką. Instruktor skręcał z ręmbielińskiej w bazyliańską. A wg mnie wypadki wynikały z tego że wielu kierowców myliły samochody stojące na lewoskręcie w lewo w Rembielińska i zza nich wyskakiwały nagle jadący na wprost.

  • 8 lutego 2018 o godz. 16:11

    Obecnie nikt już żadnych krzaków wycinać nie będzie. Przecież niedługo tu ruszy budowa metra, jeśli planowo przetarg rozstrzygnie się w tym roku to za rok to skrzyżowanie zostanie rozkopane i wówczas rzeczywiście znikną te krzaki, a odbudowana Kondratowicza będzie już wyglądać zupełnie inaczej.
    Zatem ten układ jeszcze będzie funkcjonować tylko przez rok czy półtorej, więc do tego czasu już nic tutaj się nie zmieni. A wypadki czasami się jeszcze tu zdarzają ale główną ich przyczyną jest teraz właśnie łamanie zakazu skrętu w lewo. Czyli ich sprawcy mogą mieć tylko pretensje do siebie.

  • 8 lutego 2018 o godz. 16:44

    Do Borys. W końcu rzeczowy komentarz.

  • 8 lutego 2018 o godz. 17:27

    Tadek śmieszny gościu o jakich faktach mówisz że jak chciałem z Rembielińskiej skręcić w lewo żeby pojechać na Hieronima to już nie muszę tak ? Idioto skończony muszę za to kombinować jechać dalej prosto potem w prawo w parking zawrotka wyjazd i znowu w prawo w Bazyliańską. Muszę bo ta Twoja super zawrotka jak się dwóch orłów ustawi to trwa dużo dłużej bo nadal z prawej mało widać do tego od Łabiszyńskiej ze świateł sie napędzają i nie każdy potrafi tak szybko włączać się do ruchu. Niebezpieczne sytuacje są nadal bo kierowcy widząc ogromne skrzyżowanie nie zwracają uwagi na zakaz skrętu w lewo który jest absurdalny dla ludzi z normalnymi umiejętnościami jazdy. Ale Ty Panie jeżdżący taczką koniecznie chcesz żeby wszystkich równać do dołu. Zatrudnij się w ZDM tam takich jak Ty myślicieli bez umiejętności na pewno potrzebują. Będziesz wprowadzał innowacje dla gamoni utrudniając życie normalnym kierowcą.
    Dla mnie ważniejszy jest inny problem – mam prawo jazdy 22 lata i zastanawiam się dlaczego dziesiątki lat można było na wszystkich skrzyżowaniach skręcać w lewo a teraz nagle staje się to niemożliwe ? Odpowiesz mi dlaczego społeczeństwo ma równać dla gamoni ? Dlaczego kurs prawa jazdy uczy ludzi zdać egzamin a nie jeździć w rzeczywistych warunkach czyli nie po osiedlowych uliczkach i parkingach 40 km/h .
    Wszystko to idzie w kierunku jaki opisał w dość ekstremalny sposób kolega Anonim w pierwszym wątku tej dyskusji –
    „Żaden pojazd nie powinien poruszać się po drodze bez osoby biegnącej 55 metrów przed nim i ostrzegającej innych użytkowników dróg. Człowiek biegnący przed pojazdem musi trzymać w ręce czerwoną chorągiewkę lub – w nocy – latarnię. Należy też ograniczyć dopuszczalną prędkość pojazdów do 3 km/h w mieście i 6 km/h poza miastem.”
    Jednym słowem turbo debilny pomysł dla turbo gamoni na drogach i jeśli chcesz żeby właśnie tak miało w przyszłości wyglądać nasze życie to ja będę się temu przeciwstawiał z całych sił

  • 8 lutego 2018 o godz. 19:13

    Musisz mniej pisać bo tego nikt nie przeczyta.

  • 8 lutego 2018 o godz. 22:20

    Hehehehe Tadziu to o czym Ty chcesz dyskutować jak masz problem z czytaniem ? Co zrobić mały rozumek mało przyswaja ale to nie do mnie pretensje tylko do rodziców ze słaby materiał genetyczny przekazali. Możesz jeszcze sam się postarać poszerzać horyzonty myślowe ale do tego musisz właśnie dużo czytać :-)
    A skoro czytanie stwarza Ci problem to pewnie ze skrętem w lewo na skrzyżowaniu też sobie nie radzisz stąd tak przyklaskujesz ograniczeniom. Ja sobie świetnie radzę i chcę mieć możliwość skrętu w lewo na każdym skrzyżowaniu i nie interesuje mnie że gamonie się rozbijają. Taka jest już kolej rzeczy ponad 70 lat bez wojny to selekcja naturalna następuje w inny sposób – jesteś nieudacznikiem i idiotą to los wyeliminuje Cie w tym przypadku na drodze i guzik mnie to interesuje. Gamoń niech jeździ taczką a nie samochodem a jak powodujesz kolizje to zatrzymanie uprawnień, grzywna albo do pierdla.

  • 9 lutego 2018 o godz. 18:47

    Do wszystkich ktorym krzaki przeszkadzają. A przypadkiem asfalt wam nie przeszkadza. Przeciez u siebie na wsi poruszacie sie polnymi drogami.

  • 9 lutego 2018 o godz. 18:56

    Jarolalo przecież tu nie chodzi o to czy ty sobie radzisz na tym skrzyżowaniu, ja też sobie radzę i bez problemu bym tam skręcał, ale zawsze jadąc tam prosto możesz trafić na gamonia który ci wyjedzie. Zatem jeżeli zdarzają się tam często gamonie, którzy nie umieją skręcić i przez to ucierpieć mogą osoby jadące prawidłowo to jestem za. Bo przecież taki gamoń może trafić się zarówno mnie jak i tobie a dzięki temu rozwiązaniu możliwość trafienia na gamonia zostanie znacznie zredukowana. Zatem wszyscy na tym skorzystamy.

  • 10 lutego 2018 o godz. 18:16

    Artykuł z 31.01 a tam napisano”co kilka dni rozbijają się samochody”. A tu od 31.01 nawet stłuczki nie było.

  • 12 lutego 2018 o godz. 21:03

    12.02 i nic. Co na to autor artykułu?

  • 14 lutego 2018 o godz. 11:58

    Kolejny raz popieram zdrowe podejście do „tematu” p. Jarolalo. Jestem mieszkańcem „Różopolu” i mam duuuużo obserwacji tego, co dzieje się na tym skrzyżowaniu (łącznie ze zdjęciami). Pan Tadek1 twierdzi, że aktualnie w tym miejscu niemal nie występują „stłuczki”. BZDURA! Są nagminne! Kierowcy dogadują się na „martwym” przystanku autobusowym w kierunku Annopola – wymieniają oświadczenia, uściski dłoni (zależy od płci :-)). Są to działania w celu uniknięcia mandatu w przypadku wezwania policji. Rozsądne.
    Problem krzaków mogą wg mnie rozwiązać tylko krety, nornice i inne przytulanki.
    Pozdrawiam i życzę optymizmu oraz spokoju wszystkim „Bródnowszczakom”

  • 14 lutego 2018 o godz. 13:35

    Poświęciłem swój czas. Godzina obserwacji skrzyżowania.

    Cztery samochody pojechały z Kondratowicza w Bazylianska na czerwonym.

    Siedem pojazdów wykonało lewoskret z Bazylianskiej w Rembielinską.

    Trzy samochody wykonały lewoskret z Rembielinskiej w Bazylianską.

    I tyle w temacie.

  • 17 lutego 2018 o godz. 17:32

    Alex – dzięki moje obserwacje są podobne ;-)
    borys – masz racje dlatego dbam o sprawność swoją jak i swojego auta żeby jak najlepiej dbać o bezpieczeństwo moje oraz pasażerów podczas eliminowania gamoni na drodze.
    wieslaw paleta – wpisu ameby nie powinno się komentować dlatego uprzedzę innych żeby tego nie robili.

  • 18 lutego 2018 o godz. 08:19

    przesadzić wszystkie krzaki w promieniu 200 metrów od środka skrzyżowania i problem zniknie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

TEGO DNIA NA TARGÓWKU