Społecznicy walczą o Park Bródnowski [LIST OTWARTY, WIDEO] | targowek.info

Społecznicy walczą o Park Bródnowski [LIST OTWARTY, WIDEO]

Chyba nieoczekiwanie remont bródnowskiego „Central Parku” poróżnił mieszkańców i urzędników.

 

Chociaż konsultacje w sprawie rewitalizacji parku Bródnowskiego formalnie już się zakończyły, właśnie teraz trwa największa batalia o jego przyszły wygląd. Urzędnicy z targówkowskiego ratusza mają ochotę zmienić go z miejsca relaksu w swego rodzaju ośrodek rekreacyjno-sportowy. O tej koncepcji pisaliśmy więcej tutaj.

Bródnowscy społecznicy jednak protestują przeciwko tym planom – zbierają podpisy i planują protesty przeciwko koncepcjom władz Targówka. Poniżej publikujemy obszerne fragmenty długiego listu otwartego w tej sprawie.

List otwarty

BRÓDNOWSKI PARK NARODOWY (…)

Pod koniec stycznia 2018 r. wstrząsnęła nami informacja o planowanej zabudowie Parku Bródnowskiego, o zmianie jego przeznaczenia. Park Bródnowski z parku – miejsca relaksu i odpoczynku, ma zamienić się w ośrodek rekreacyjno-sportowy: restauracje, tory sportowe, budynek o powierzchni 1500 m kw.

Przedstawiony plan władze Urzędu Dzielnicy Targówek uwiarygodniają „konsultacjami społecznymi”. Piszemy to w cudzysłowie, bo jak wiele innych organizacji i mieszkańców uważamy, że konsultacje przeprowadzono niedbale. Zacząwszy od terminu, okres świąteczno-noworoczny i ferie zimowe, a skończywszy na niereprezentatywnej grupie badawczej. W konsultacjach wzięli udział głównie urzędnicy dzielnicy i ich rodziny, grupa społeczników i aktywistów, nieco tzw. zwykłych mieszkańców. Koncepcję rewitalizacji czy remontu, a tak naprawdę przebudowy, oparto na niespełna dwustu ankietach. A mowa o 80-tysięcznym osiedlu.

Do tego aż 70 proc. ankietowanych park podoba się taki, jaki jest. To miejsce wyjątkowe dla każdego bródnoszczanina. Tu miało początek wiele małżeństw, pierwsze randki i pocałunki. Tu powstawały pierwsze strupy i siniaki podczas dziecięcych zabaw przy kwitnących jabłoniach i na asfaltowych alejkach. Tu liczne grono osób odpoczywało i odpoczywa z rodziną w weekendy, a wielu emerytów spędza czas, wspominając minione lata.

Park Bródnowski nie jest miejscem na pochopne inwestycje. To ostatnia enklawa zieleni dająca osiedlu tlen. Powietrze w Warszawie stało się tak trujące, że problem dostrzegają nawet politycy i chcą walczyć ze smogiem – to cieszy. Ale to na razie puste słowa. Zacznijcie od postaw. Twórzcie więcej miejsc zielonych. Nie zabierajcie ostatniej większej zieleni na Bródnie.

Pytanie najważniejsze: dlaczego przedstawiono jedną koncepcję rewitalizacji parku, która faktycznie zakłada zmianę jego przeznaczenia. Park potrzebuje remontu alejek, obiektów wodnych, oświetlenia, nowych nasadzeń drzew i ławek. REMONTU!

Park od wielu lat to miejsce kompromisu i współpracy. Bez ingerencji urzędników „psiarze”, matki z dziećmi, rolkarze, spacerowicze, biegacze czy nawet amatorzy wysokich procentów po chmurką, szanują się. Każdy korzysta z parku tak, by nie przeszkadzać innym. Jest nawet miejsce na festyny. Nie jesteśmy ich zwolennikami, ale rozumiemy, że inni lubią taką rozrywkę. Niech festynów będzie tyle, co teraz: kilka w roku. Nie budujmy sceny plenerowej. Nie dzielmy parku na strefy. Wystarczy, jeśli właścicieli psów nauczymy, że po pupilach się sprząta, a monitoring ograniczy libacje i wandalizm. To jest możliwe. Potrzeba czasu i cierpliwości. (…)

Rozumiemy, że zbliżają się wybory samorządowe i dobrze mieć spektakularny sukces. Ale ostrzegamy, że z kiełbasy wyborczej park może stać się ością w gardle. Już teraz widać, ile emocji budzi przedstawiona propozycja i sposób, w jaki chce się ją wprowadzić w życie.

Aby rozpocząć konstruktywną dyskusję, urzędnicy muszą zmienić nastawienie. Doceniamy fakt, że zaproszono nas na rozmowy. Dziękujemy burmistrzowi Grzegorzowi Gadeckiemu i pani Justynie Skalskiej. Niestety odnosimy wrażenie, że rozmowy są po to, by potem mówić, że zostaliśmy wysłuchani. Martwi retoryka, że planowane na początku trzy restauracje, to „pawilony, a nie budynki, bo nie będą miały stałego połączenia z gruntem”, Mediateka „jest poza parkiem”, a „zabudowa parku, to plotki”. To nie jest sposób na porozumienie.

Kiedy rozpoczęliśmy akcję informacyjną wśród mieszkańców „Ratujmy Park Bródnowski” i zbiórkę podpisów pod petycją „Zachowajmy Park Bródnowski” zarzucono nam, że „nakręcamy atmosferę konfliktu”. A fakt jest taki, że w trzy dni akcji dotarliśmy do większej liczby mieszkańców niż urzędnicy przez cały okres trwania konsultacji.(…)

To miejsce jest znane na całym świecie, dzięki Parkowi Rzeźby. Uczą się o nim studenci w wielu krajach. Przyjeżdżają wycieczki, by go zobaczyć. Inicjatywa Pawła Althamera budziła na początku kontrowersje, ale obecnie Park Rzeźby jest akceptowany i oswojony, mieszkańcy go lubią. To potencjał parku. A w aktualnej koncepcji został pominięty. A Park Rzeźby jest. Bądźmy z niego dumni, bo jest wyjątkowy.

A teraz sprawa zbliżającego się do nas metra. Grunty na Bródnie są droższe niż złoto. Planuje się przebudowę ul. Kondratowicza i zabudowę znajdujących się tam pawilonów. W miejscu biblioteki nad barem „Stokrotka” planowany jest 15-piętrowy budynek. Teren należy do SM „Bródno”, największej spółdzielni w Polsce. Większość mieszkańców osiedla to jej członkowie. Czy urzędnicy Dzielnicy Targówek nie mogą się porozumieć z SM „Bródno”? Są w koalicji.

Czy nie można dwóch- trzech pięter planowanego budynku przeznaczyć na Mediatekę, zamiast wciskać na siłę budynek użyteczności publicznej, a najlepsze tereny dać pod zabudowę? Od urzędników słyszymy, że nie mogą wypowiadać się za SM „Bródno”. NAPRAWDĘ? Przecież chodzi o ważny interes społeczny! Dlaczego za świetne miejsce budowlane, ma „płacić” park i mieszkańcy bloku przy Kondratowicza 4? Kilka metrów od nich, chce się UPCHNĄĆ parking wielopoziomowy i Mediatekę.(…)

Prosimy wszystkich decydentów o przeprowadzenie ponownych reprezentatywnych konsultacji z mieszkańcami i wstrzymanie prac nad aktualną koncepcją. BRÓDNOWSKI PARK NARODOWY potrzebuje ciszy, spokoju i rozważnych decyzji, by pozostał parkiem, miejscem ważnym dla mieszkańców.

Jolanta Zientek-Varga, społeczniczka, inicjatorka petycji „Zachowajmy Park Bródnowski”, uczestniczka sąsiedzkiej inicjatywy „Nie dla zabudowy Parku Bródnowskiego”

Paweł Sky, plakacista, organizator demonstracji „Ratujmy Park Bródnowski” 24 lutego, uczestnik sąsiedzkiej inicjatywy „Nie dla zabudowy Parku Bródnowskiego”

Bartosz Wieczorek, społecznik, pomysłodawca sąsiedzkiej inicjatywy „Nie dla zabudowy Parku Bródnowskiego”

Warszawa, 10 lutego 2018 r.

 

Poniżej relacja wideo ze spotkania mieszkańców w sprawie zmian w Parku Bródnowskim, nagrana przez kanał Info Targówek. Na spotkanie byli umówieni przedstawiciele ratusza, ale nie dotarli…


 

zdjęcie na górze: zima w parku Bródowskim / fot. archiwum targowek.info

52 komentarzy na temat “Społecznicy walczą o Park Bródnowski [LIST OTWARTY, WIDEO]

  • 11 lutego 2018 o godz. 11:09

    Koncepcja przebudowy parku bardzo mi odpowiada. Poza wycinaniem drzew przy Kondratowicza. Jak ktoś chce dziczy to obok jest las bródnowski.

  • 11 lutego 2018 o godz. 11:18

    Swoją drogą gdzie byli ci wszyscy niezadowoleni kiedy były prowadzone konsultacje? O planach przebudowy wiadomo od dawna. U mnie na klatce były wywieszone informacje, że w takich, a w takich dniach Urząd Dzielnicy zaprasza na konsultacje w sprawie takiej, a takiej. Nie chciało się przyjść, a teraz jest lament.

  • 11 lutego 2018 o godz. 12:04

    Kafejki, lodziarnie, może pizzeria lub kebab. W lecie kino letnie i sieć ścieżek rowerowych jak na Polach Mokotowskich. A może ścieżki biegowe na wzór tych które za chwilę będą na Targówku Mieszkaniowym? Byłoby świetnie.

  • 11 lutego 2018 o godz. 12:32

    Orzeł z Targówka. Możesz wkleić zdjęcia klatki z tym plakatem? Bo byłeś chyba jedynym kto taki plakat widział.

  • 11 lutego 2018 o godz. 12:36

    Eeeee, że bródnowski jest parkiem narodowym? Trochę przegięcie…
    Park wymaga remontu ale też odświeżyć by się go przydało.

  • 11 lutego 2018 o godz. 13:10

    Jeszcze pytanie o parkingi rowerowe. Gdzie powstaną i w jakich ilościach, aby nie przyjeżdżać do parku samochodami tylko rowerem?

  • 11 lutego 2018 o godz. 14:59

    Większość konsultacji społecznych jest prowadzonych „na odwal się”, aby odfajkować, aby w papierach się zgadzało.

    Przecież o planach przebudowy nie wie 99,99 % procent mieszkańców.

    Owszem mieszkańcy albo nie wiedzą, albo nie wierzą w siłę swojego głosu, albo nie są aktywni, albo boją się wystąpień publicznych.

    I jest sporo sposobów, żeby jednak próbować konsultacje bardziej reprezentatywnymi. Tylko urzędnicy nie są tym zainteresowani. Bo to wymagałoby inicjatywy z ich strony, a przecież pesudokonsultacje i podsumowanie, że się odbyły, to umycie rąk.

    Proszę się więc nie powoływać na owe konsulatacje, bo ich tak naprawdę nie było. I tak naprawdę nie zależy wam na opinii mkeszkańców, a konsultacje traktujecie jako przykry obowiązek, więc nie jesteście zainteresowani ich powszechnością.

  • 11 lutego 2018 o godz. 15:51

    Protestują, bo boja się utraty miejsc parkingowych.

  • 11 lutego 2018 o godz. 16:01

    123 ? utraty miejsc w parku? Parkujesz w Parku?
    Kafejki, lodziarnie, pizzerie, kebab masz po drugiej stronie ulicy 30 m od granicy parku.
    Ścieżki piękne nowe dookoła parku. I tak rowerzyści jeżdżą po ulicach. Może jeszcze postawmy po środku Biedre i Lidla.

  • 11 lutego 2018 o godz. 16:09

    Do anu .Jeżeli ludzi nie interesują sprawy dotyczące parku to tylko i wyłącznie ich sprawa i mąją do tego prawo. Kto chcia to wiedział i mógł się wypowiedzieć.

  • 11 lutego 2018 o godz. 16:42

    Do sasiada
    1. Tutaj nie można dodawać zdjęć
    1.a. na fb tego robić nie będę, bo z imienia i nazwiska przedstawiać się nie muszę
    2. Obecnie plakatów już nie ma, bo są nieaktualne więc zostały zdjęte
    3. Poza plakatami informacje były podawane na stronie Urzędu Dzielnicy (rozumiem, że jak ci ktoś do domu nie zapuka albo ksiądz na mszy nie powie, to wiedzieć nie będziesz)
    4. Zainteresowani wiedzieli, konsultacje się odbyły, pora ruszyć z przebudową, a społeczników zignorować (mieli szansę się wypowiadać, nie skorzystali, ich strata)

  • 11 lutego 2018 o godz. 19:03

    To co projektuje RATUSZ nie pasuje do naszego parku, jest po
    prostu ZAMAŁY!!!’

  • 11 lutego 2018 o godz. 19:31

    Już pierwsze zdania w materiale filmowym pokazują państwa kłamstwa i kłamstewka. Burmistrza zaprosiliście na spotkanie 2-3 dni przed nim, a on wam odpowiedział że w tym terminie jest niedostępny. A wy co: Miał być pan burmistrz (a kto wam powiedział ze miał być?) ale niestety nie dotarł. Nie tędy droga …

  • 11 lutego 2018 o godz. 19:40

    Orzeł jak zwykle odleciał….

  • 11 lutego 2018 o godz. 20:39

    Za cztery lata mieszkańcy Kondratowicza 4 obudzą się bez widoku na 2-3 kondygnacyjną mediatekę z parkingiem i park ale za to z 10 piętrowym budynkiem szafą w tym miejscu. Nikt po otwarciu mera nie będzie się z nimi cackał i po prostu postawi tam blok bo takie są prawa rynku. I być może zrobi to nawet ich własna spółdzielnia. Na refleksję nigdy nie jest za późno.

  • 11 lutego 2018 o godz. 20:55

    Wszystko rozumiem, ale dlaczego żeście się na tych rolkarzy uwzięli? Co oni wam zawinili, że chcieliby sobie pojeździć na fajnej trasie. Nie rozumiem.

  • 11 lutego 2018 o godz. 22:55

    Czym są „konsultacje”?

    „Stopień uczestnictwa obywateli w tworzeniu polityk publicznych można przedstawić na tzw. drabinie partycypacji.

    Skrajną, najwyżej posuniętą formą jest decydowanie przez samych obywateli. Mamy z nim do czynienia wtedy, gdy władza przekazuje część władztwa w pewnym obszarze samym obywatelom. Przykładami tej formy są po pierwsze referenda, ale także stosowany coraz częściej w Polsce mechanizm budżetu partycypacyjnego.”

    I TU STOP: Aby jakiekolwiek referendum było wiążące, musi być odpowiednia frekwencja. Praktycznie nieosiągalna w referendach. Budżet partycypacyjny? W przypadku naszej dzielnicy – śmieszne grosze.

    DALEJ:
    O szczebel niżej mieszczą się wszelkie formy współdecydowania przez władzę i obywateli lub ich część. Przykładem takiej sytuacji są np. negocjacje, które władza prowadzi w ciałach takich jak Komisja Trójstronna.

    Najniżej zaś plasują się rozmaite formy informowania obywateli o podejmowanych lub już podjętych decyzjach.

    Konsultacje, w tym konsultacje publiczne mieszczą się „powyżej” informowania opinii publicznej i „poniżej” współdecydowania czy wręcz decydowania. Informacja jest podstawą rzetelnych konsultacji, a one samą mogą w pewnych sytuacjach zbliżać się do form negocjacyjnych, ale w dalszym ciągu pozostają mechanizmem odrębnym.

    Owa „pozycja środka” jest bardzo ważna bowiem oznacza, że chodzi o coś więcej niż poinformowanie o już podjętych decyzjach. Uczestnicy konsultacji po stronie społecznej nie mogą jednak traktować zgłaszanych przez siebie opinii i postulatów jako wiążących dla administracji. Konsultacje są formą niesymetrycznego dialogu. Rząd zachowuje prerogatywy do podejmowania ostatecznych decyzji, ale też ponoszenia politycznych konsekwencji takiego stanu rzeczy.”

  • 11 lutego 2018 o godz. 22:59

    Pogonić psiarzy!!! Park jest zas*any doszczętnie!!!

  • 11 lutego 2018 o godz. 23:21

    @ Chwała Racjonalizatorom. Święte słowa. Myślę, że organizatorzy zadymy w sprawie parku też to wiedzą, ale specjalnie z tym się nie afiszują i grają na emocjach mieszkańców. Pytanie tylko jaki mają ukryty cel???

  • 12 lutego 2018 o godz. 08:18

    @Mieszkaniec – Tak, uważam, ze mieszkańcy protestują teraz tylko z uwagi na miejsca parkingowe. Miejsca położone nie w mitycznym środku parku, tylko pod ich blokiem, dokładnie w miejscu ich protestu. Reszta to dodana bezsensowna ideologia.

  • 12 lutego 2018 o godz. 10:02

    Inicjatorzy akcji robią mieszkańcom Kondratowicza 4 wodę z mózgu. Całe to spotkanie wyglądało jak jeden wielki wiec wyborczy podczas którego tylko straszono posługując się nierzetelnymi informacjami.

    Mam nadzieję, że mieszkańcy którzy pojawią się w ratuszu uzyskają rzetelne informacje i nie będą się już obawiać modernizacji parku, a w budowie mediateki i parkingu zobaczą swoją szansę a nie zagrożenie. Na tym terenie może bowiem powstać dowolna inna inwestycja. To nie jest własność mieszkańców Kondratowicza 4 i nie koniecznie w przyszłości ktoś będzie dbał o ich potrzeby. Dziś proponowane jest zbudowanie mediateki i powiększenie o 1 – 2 kondygnacje parking wraz z pozostawieniem nienaruszonego parkingu społecznego. Jutro może ktoś tam zbudować bloki już bez parkingu dla mieszkańców.

    Co do samego parku to zaprezentowana przez Ratusz koncepcja kładzie nacisk na rozwój szaty roślinnej, dodatkowe nasadzenia, remont zbiorników wodnych, ławek i oświetlenia a także wprowadzenie monitoringu. O tym organizatorzy akcji już nie informowali – widocznie było to im nie na rękę, bo te hasła nie są dobrym paliwem do konfliktu który chcą wywołać.

    Jeśli chodzi o sportową funkcję parku, to w oparciu o propozycje mieszkańców w koncepcji zaproponowano zamianę części ścieżek na trasę do jazdy na rolkach i zbudowanie nowej siłowni plenerowej. Obydwie te propozycje wypadły jednak z planu o czym Ratusz poinformował w komunikacie na swojej stronie. Kto więc mówi, że w parku ma powstać centrum sportowe ten po prostu kłamie.

    Natomiast jeśli chodzi o zabudowę, to pierwotnie proponowano trzy lekkie parterowe pawilony, może dwa razy większe niż dzisiejsze GOFROWO w których mogłyby się znaleźć całoroczne kawiarenki i toalety oraz wypożyczalnia leżaków. W ramach konsultacji z jednego z pawilonów zrezygnowano. Co ciekawe organizatorzy wiecu pod hasłem „stop zabudowie parku” RÓWNIEŻ PROPONUJĄ DWA BUDYNKI W PARKU, (kawiarnię i toaletę) więc nie wiadomo o co tyle krzyku.

    Mam nadzieję, że Mieszkańcy Kondratowicza po zapoznaniu się z koncepcją a nie z hasłami – straszakami, zrozumieją, że nikt nie próbuje ich w jakiś sposób „ograć” tylko zapewnić wygodne miejsce odpoczynku dla wszystkich mieszkańców – tych starszych i tych młodszych.

  • 12 lutego 2018 o godz. 12:35

    Poainno być: Społecznicy walczą o park bródnowski dla siebie

  • 12 lutego 2018 o godz. 13:21

    Ale jak ludzi mogą interesować sprawy parku (i inne), skoro nikt ich o tym nie informuje i de facto nie jest zainteresowany aktywnym, kratywnym zachęcaniem ludzi do wypowiedzi.

    Żyjemy w czasach internetu, choć trzeba pamiętać też o ludziach wciąż „analogowych”.

    Zacznimy od teraźniejszych użytkowników parku. Jestem w nim codziennie. Nie pojawiła się żadna tablica, plakat, ogłoszenie. Mnie wystarczyłaby choćby informacja o możliwości wypełnienia ankiety online.

    W parku kilka razy do roku odbywają się duże festyny. Czy ktoś postawił kilka tablic z wizjami przebudowy, czy ktoś wspomniał o tym ze sceny, czy ktoś rozdawał ankiety i postawił urny?

    Targówek do blokowisko, na każdej klatce dozroca, który raz w miesiącu pewnie zagląda do administracji. Czy ktoś rozwiesił imformacje – o możliwości głosowania przez internet lub wypełnienia ankiety np. podczas płacenia czynszu?

    Czy dzieci przyniosły takie informacje ze szkół? Czy mówiono o tym w parafiach?

    Nie. Nie. Nie. A można było w łatwy sposób zdobyć tysiące opinii.

    I problem nie dotyczy tylko parku, to problem wszystkich spraw w dzielnicy. Po prostu urzędnikom nie zależy na stworzeniu nowych kanałów komunikacyjnych. Im łatwiej odfajować konsultacje w postaci jakiś tajnych spotkań na swoim terenie, na swoich warunkach – tak żeby ukryć, zniechęcić, zawstydzić. Bo jak ludzie by zobaczyli, że mają na coś wpływ, to jeszcze by się ośmielili i „bruździli” w innych sprawach.

    Przeprowadziłem konsultacje z ludzmi, których spotykam się w parku, i co? Okazuje się, że tylko ja wiem o tych planach. A jaki jest ich realny odbiór społeczny? Oj, tu misiałby paść słowa od których uszy więdną.

  • 12 lutego 2018 o godz. 14:23

    I jeszcze jedno, drodzy urzędnicy i projektanci. Skąd wy jesteście, z Marsa? Dlaczego na siłę chcecie z nas zrobić hipsterow? Szczególnie tu, a więc w dzielnicy umiarkowanie zamożnej. Dlaczego wciskacie nam idee, które ładnie wyglądają na wizualiacjach, a w praktyce okazują się wydmuszkami. Dlaczego nie potraficie zrozumieć, że przeciętny człowiek ideę parku rozumie dość konserwatywnie.

    Tor dla rolkarzy? Dlaczego? Ilu ich w parku widzieliście? Czy tylko dlatego, bo rolkarz na wiziualizacji będzie wyglądał bardziej europejsko od emeryta w starej kapocie?

    Siłownie plenerowe? W terii wyglada to pięknie, w praktyce nikt z tego nie korzysta. Na pewno nie regularnie, planowo, treningowo, ot co, czasami z ciekawości ktoś pomacha nogami. Ludzie nie dorośli? A wcale nie. Na tych urządzeniach nie da się po prostu sensownie ćwiczyć, bo priorytetem jest ich pancerność. One maja tylko świadczyć o tym, że urzędnicy odfajkowali punkt – kultura fizycza.

    Mediateka, pawilony. Przepraszam a za ile będzie tam ciastko, herbata? Będzie tak jak np. na Koszykach, gdzie przeciętny człowiek wstydzi się wejść ze swoimi dochodami, bo kilogram japońskiej wołowiny to 1600 zł. O takich przybytkach pamiętacie, a przyszly wam choćby do głowy poidełka na czas upałów. Pewnie nie, bo jeszcze ktoś by się napił za darmo wody i popsuł interes waszej hipsterskiej restauracji.

    A pomysleliscie choćby o osobach starszych, z kłopotami ze stawami, z endoprotezami – a tych jest tysiące w samej Warszawie. Czy w tym mieście choć część siedzeń w parkach, w przychodniach, w autobusach moglaby być wyższa. Bo niektórzy mają trudności z podniesieniem, bo grozi to zwichnieciem zoperowanego stawu? A gdzie tam, taki starzec zle wygląda. Ważnie są strefy, tory, latte i inne hipsterskie pomysły.

  • 12 lutego 2018 o godz. 15:04

    do Anu, mylisz się z siłowni korzysta regularnie bardzo wiele osób, na jakiej podstawie formułujesz opinię ze nikt nie korzysta? Siedzisz tam przez cały dzień? Masz kamerę? Nie kompromituj się

  • 12 lutego 2018 o godz. 16:52

    Anu – czy w ogóle zapoznałaś się z oryginalną koncepcją zagospodarowania parku i późniejszymi modyfikacjami wprowadzanymi przez urząd w oparciu o otrzymywane komentarze? Bo z tego, co piszesz to chyba nie. Może warto najpierw warto zapoznać się a potem komentować a nie tworzyć teorie spiskowe i rzucać niepoparte faktami oskarżenia i domysły.

    Tor dla rolkarzy został zaproponowany podczas konsultacji i został uznany za ciekawy pomysł, który może poprawić warunki korzystania z parku przez wszystkie grupy użytkowników (bezpieczniej i bez kolizji) Zresztą to nie tor sensu stricte a po prostu wydzielona alejka do jazdy na rolkach. Jeśli latem nie widzisz rolkarzy (od małych dzieci na rolkach po całkiem dorosłych) to faktycznie rzadko jesteś w parku. Na wizualizacjach rolkarzy nie było. Zresztą, po co podnosisz po raz kolejny temat, skoro urząd jasno powiedział, ŻE TOR JEŚLI POWSTANIE, TO POZA PARKIEM.

    Siłownia plenerowa – znów nie wie na podstawie, czego te wnioski. To kolejna propozycja zgłoszona w konsultacjach. To, że ty nie korzystasz nie znaczy, że nikt nie korzysta. I co ciekawe z takich siłowni korzystają wszystkie grupy wiekowe od dzieciaków, przez starszych po seniorów. I wbrew pozorom ta ostatnia grupa jest dość znacząca. Zresztą, po co podnosisz po raz kolejny temat, skoro urząd jasno powiedział, że SIŁOWNIA WYPADA Z PLANU.

    Co do ciastek i herbaty to odpowiedź będzie równie prowokacyjna a jak zarzuty. Zgodnie z oficjalnym cennikiem urzędu, bo ceny są przecież nadal regulowane, herbata 30 zł a ciastko 50 zł. Zawsze można podejść do obecnego Gofrowa, żeby przekonać się na własne oczy. A darmowa woda … otóż wyobraź sobie, że PROJEKTANT PRZEWIDZIAŁ NIE JEDNO, NIE DWA, ALE SZEŚĆ POIDEŁEK W PARKU !!!

    Jeśli chodzi o ławki siedziska, to wyobraź sobie, że projektant również o tym pomyślał mówiąc o zróżnicowanych i wielofunkcyjnych miejscach do siedzenia. To nie ma być jeden typ ławek, ale ławki, ławy, podesty, leżaki. Jeśli więc są jakieś konkretne potrzeby odnośnie wysokości czy ergonomii to warto o tym wspomnieć urzędowi a nie wylewać żale na forum.

    Ponadto projektant (o dziwo) zaproponował NOWE DRZEWA I KRZEWY w parku, NOWĄ NAWIERZCHNIĘ ŚCIEŻEK (NIE BRUK tak jak proponują to w swoim planie społecznicy) REMONT FONTANN, czy ERGOLE LUB ALTANY w części miejsc tak, aby w gorące dni można było również posiedzieć w cieniu.

    Na koniec jeszcze jedno. Urząd informował o konsultacjach na swojej stronie internetowej (po otwarciu przez wiele dni pojawiał się plakat a były też dodatkowe artykuły). Dodatkowo informacje były też na Facebookowym profilu urzędu, (co najmniej trzy razy w samym grudniu) a do tego pojawiały się artykuły w mediach lokalnych. Ale faktycznie jak ksiądz po kolędzie nie chodził, bo nie taka jest idea konsultacji.

  • 13 lutego 2018 o godz. 07:46

    Orzeł. Ja rozumiem, że u Was w wydziale plakaty były, ale trzeba je było z biurka zabrać I powiesić na ulicach.

  • 13 lutego 2018 o godz. 07:51

    Jaki piękny wysyp komentarzy urzędników :). Szanowni Państwo. Wy nie daliście nam szansy zobaczyć czy wypowiedzieć się w sprawie Parku. Ja dopiero w sobotę na ulicy dowiedziałem się o planach. Ten Park jest nasz, nie Wasz.

  • 13 lutego 2018 o godz. 07:56

    Anonim. Pracując w Urzędzie może codziennie zaglądasz na stronę bo ja aktualizujesz. Mieszkańcy tylko wtedy kiedy czegoś potrzebują. Ten plakat na stronie to Wasza jedyna dupokrytka? Uczcie się od Księdza. On wiesza kartki na klatce i wszyscy wiedzą że wpadnie z kolęda. Przed sobotnim spotkanie, też znalazłem kartkę z informacją. Ale Urzędowi to nie w smak. A to Wy pracujecie z moich podatków, więc to a wy powinniście dotrzeć do nas mieszkańców z informacją a nie powiesić plakat na stronie internetowej i przybić piątkę że zrobione konsultacje.

  • 13 lutego 2018 o godz. 09:04

    @Mieszkaniec Kondratowicza. Daleko mi do bycia urzędnikiem w ratuszu, rodziną urzędnika w ratuszu, znajomym urzędnika w ratuszu (i tak dalej) z uwagi na zupełnie inny profil wykształcenia i wykonywany zawód. Po prostu interesuję się tym co się wokół mnie dzieje i wiem o tych jak i o całej masie innych konsultacji dotyczących naszej dzielnicy które odbyły się w zeszłym roku (włącznie z tymi dotyczącymi przyszłości Kondratowicza). Najprościej dowiadywać się dodając sobię profil ratusza do śledzonych na FB albo zaglądać na ich stronę raz na jakiś czas. Życzę też dalszych nieemocjonalnych przemyśleń odnośnie parkingu i mediateki – można teren utrzymać takim jaki jest na najbliższe cztery lata ale bez żadnej gwarancji co tam powstanie później i czy będzie to nadal teren dla mieszkańców Kondratowicza 4 albo już dziś podjąć decyzję i zapewnić sobie bardziej komfortowy, zadaszony parking na wiele lat. Co się dzieje z takimi lokalnymi parkingami w dobie rosnących cen gruntu widać na przykładach z drugiej strony ulicy, gdzie SMB już dziś je likwiduje szykując się do dogęszczenia zabudowy w związku ze zbliżającym się metrem. Ale to już państwa wybór gwarancja spokoju na lata lub jej brak.

  • 13 lutego 2018 o godz. 09:47

    do Anonim: jak można traktować poważnie kogoś kto podpisuje się Anonim?

    co do reszty, nie żeby wszczynać dyskusję, jedynie podać swoją opinię
    – tak dla rolkarzy – nie widać ich bo nie ma gdzie jeździć, za chwilę wszystkie alejki będą z kostki brukowej, ale specjalny tor to głupota i marnotrawstwo funduszy. dla rolkarza przynajmniej trasa wokół parku, wydzielona z istniejącego chodnika/ściezki rowerowej wystarczy. jestem rolkarzem, to mój punkt widzenia
    – tak dla poidełek
    – tak dla uporządkowania roślinności. czy naprawde potrzebujemy szumnych „nowych nasadzeń”? wydaje mi się że kosmetyka wystarczy, w parku większość drzew jest w porządku.
    – tak dla łąk piknikowych
    – nie dla Mediateki – zabodowa kolejnej wolnej przestrzeni (nie mieszkam na Kondratowicza 4) tam dziś rosną drzewa i krzewy
    – nie dla pawilonów klocków. – Gofrowo wystarczy, można je doposażyć w wypożyczalnię sprzętu
    – ale przede wszystkim NIE dla „dyskretnego”, prawie niezauważalnego obcinania nam parku po ciuteńkę z każdej, strony. a tu pawilonik, a tu mediateka, te drzewa to już ulica Kondratowicza itp.

    miłego dnia wszystkim.

  • 13 lutego 2018 o godz. 10:26

    Do 100krotka: jak można poważnie traktować kogoś, kto podpisuje się 100krotka? :)

    Co do reszty, nie żeby wszczynać dyskusję, jedynie podać swoją opinię:
    – Również tak dla rolkarzy: nie chodzi jednak o specjalny tor tylko właśnie część ścieżek w formie pętli, która pokryta by była przyjazną rolkarzom nawierzchnią, bo w parku nawierzchnia ma być zróżnicowana. Urząd jednak proponuje obecnie przeniesienie tego „toru” poza park. Trochę szkoda, bo wówczas, jeśli wszystkie ścieżki w parku będą z płyt, żwiru lub innego podobnego materiału, młodsi rolkarze (jeszcze pod opieką rodziców) nie za bardzo będą mieli bezpieczne miejsce do jazdy. Zostanie im jazda poza parkiem, wzdłuż ulic i ścieżek rowerowych, no bo za jazdę po ścieżce grozi dziś 50 PLN mandatu.

    – Tak dla poidełek (zgłoszone w pierwszym etapie konsultacji)

    – Tak dla uporządkowania roślinności i nowych nasadzeń. Jeśli nie jesteś przekonana przejedź się wokół parku i spójrz na narożnik Kondratowicza / Chodecka czy skrawek między boiskiem a parkingiem naprzeciwko Pubu Camelot. Drzewa i krzewy ładnie zamknęłyby park w tych miejscach od innej infrastruktury.

    – Tak dla łąk piknikowych

    – Tak dla Mediateki. Pod warunkiem, że zajmie obszar niebędący parkiem w szczególności obszar parkingu. Mogłaby się tam znaleźć biblioteka, która pewnie wkrótce będzie musiała pewnie zniknąć z Łabiszyńskiej i centrum aktywności lokalnej. Ta przestrzeń i tak zostanie pewnie wkrótce zabudowana, bo tak się dzieje zawsze na obszarach, w które wkracza metro. No a specjalnego planu ochrony betonowego placu pod parking nikt z pewnością nie uchwali. Mediateka z niewysokim wielopoziomowym parkingiem byłaby gwarancją, że powstanie tam coś niekomercyjnego a więc nie nastawionego na zysk przez wyyciśnięcie jak największej powierzchni użytkowej z metra gruntu.

    – Tak dla całorocznych kawiarenek i toalet. Gofrowo to fajne miejsce, ale jednak barak, który nie może działać w sezonie zimowym. Jeśli udałoby się organizować corocznie lodowisko w okolicach sadzawek, to taki całoroczny pawilon byłby jeszcze bardziej potrzebny właśnie żeby przechowywać sprzęt, skorzystać z toalety czy napić się gorącej czekolady. Mi osobiście bardzo podoba się lekka drewniana konstrukcja, jaką przedstawili projektanci np. na przykładzie istniejących pawilonów, zaczerpniętym ze Słowacji czy ze Stanów Zjednoczonych. Niewielkie i komponujące się z zielenią.

    – Nie dla obcinania parku po kawałku z każdej strony. Pawilony (a właściwie jeden) nie obcinają parku. Mają zająć betonowy plac tam gdzie jest Gofrowo i koniec alejki od strony Chodeckiej (bardziej toaleta niż pełnowymiarowy pawilon). Mediateka jak wspomniałem dla mnie OK, tylko nie na terenie parku. Najważniejsze jednak jest uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania obejmującego obszar parku i nad tym prace trwają.

    Miłego dnia

  • 13 lutego 2018 o godz. 10:59

    @Mieszkaniec Kondratowicza. Ten park NIE JEST WASZ tylko wszytskich mieszkańców. Podobnie NIE JEST WASZ parking przed blokiem. Nie uzurpujcie więc sobie prawa do wyłączności na to jak ten teren ma wyglądać.

    @SMB Święta prawda. Za chwilę właściciel / władający terenem na parkingu zbuduje bydynki komercyjne żeby na nich zarabiać Co więcej – to samo stanie się z pawilonami wzdłuż Kondratowicza. Właściciel ternu lub nim władający postawi tam nowe pawilony, nowe bloki i to on będzie decydował czy nadal będą tam kawiarnie, bary, sklepy z zabawkami czy banki, biura kolejni stomatolodzy czy apteki. Wszytsko zalezy ofd tego co przyniese większy zysk. Nic nie jest na stałe jak pokazała historia Placu Wilsona po otwarciu metra. Cały lokalny handel zostal wymieniony a miejsce zajeły banki. Lata zajęło przywrócenie normalności.

  • 13 lutego 2018 o godz. 12:40

    Fajny tytuł… Społecznicy walczą o park bródnowski. A ci co angażują się w sprawy dzielnicy na codzień, proponują rozwiązania, biorą udział w konsultacjach, to kto – nie społecznicy?

    Oni nie co prawda nie wywieszali kontrowersyjnych haseł na sztandarach, nie wysyłali listów protestacyjnych, nie próbowali zawłaszczyć parku dla siebie, ale za to wypowiadali się wcześniej, zgłaszali swoje propozycje w konsultacjach i wspólnie z urzędnikami szukali rozwiązań kompromisowych. Bo nigdy nie jest tak, że wszytskim wszytsko się podoba.

  • 13 lutego 2018 o godz. 21:54

    Jak można pisać że Gofrowo to fajne miejsce to ja nie wiem. Takiego syfu brudu, gnoju to dawno nie widziałam. Aż mnie skręca jak sobie przypomnę. Ludzie patrzcie czasem więcej, głębiej. Obrzydliwość. Jeszcze na dokładkę ten śmierdzący toi toi i „piaskownica” ze śmieciami w środku zamiast piachu. O jakości jedzenia czy TZW KAWY nie wspominając. Może w końcu doczekamy się porządnej kawiarni a nie jakiejś budy, gdzie w ogóle jest sanepid.
    I mam nadzieję że to wszystko o czym mowa w planach powstanie i to szybko. Co do protestu….. Serio? Niech nic nie robią w parku bo tam się małżeństwa poznawaly i ktoś spadł z roweru dwadzieścia lat temu?

  • 14 lutego 2018 o godz. 15:33

    Nie chcę okropnego parku rzeźby w Paku Bródnowskim, nie chcę aby pseudoartyści robili sobie prywatny folwark z publicznego parku i niszczyli estetykę tego miejsca. Te rzeźby są najgorsze na świecie, no może z wyjątkiem napisu Bródno wszystkie nadają się do rozbiórki. A tej Pani , która pisała list otwarty proponuję nie wciskać kitu ludziom , że park bródnowski jest znany na świecie , no chyba , że z tego że dał sobie wcisnąć rzeźby , których nikt nigdzie nie chciał i wszyscy się z tego śmieją , a mieszkańcom jest wstyd i przykro , że dali się tak nabrać i teraz muszą znosić te brzydoty . Czy nikt nie widzi, że te pseudo rzeźby wyglądają jakby ktoś przyniósł jakiś złom z wysypiska śmieci ?
    Obecnie park nie wygląda najlepiej i wymaga rewitalizacji. Taka jest prawda. I nie jest tak, że jak ktoś coś nazwie rajem, to tym właśnie jest, bo ten pseudo raj w parku to też porażka, zakrzaczony teren z przypadkowymi roślinami, które ktoś niemający pojęcia o zieleni posadził bo taki miał kaprys i jeszcze nazwał to sztuką , to nie ogródki działkowe , żeby każdy grzebał i sadził co chce. Chcesz człowieku grzebać w ziemi i sadzić roślinki, to kup sobie ogródek działkowy i rób tam co chcesz, a park pozostaw w spokoju. Może by tak oddać to w ręce profesjonalistów. Ludzie od projektowania i komponowania zieleni, wiedzą jak zająć się zarośniętym parkiem również tymi chaszczami drzew od Ul. Kondratowicza, gdzie trwa walka między drzewami o promień słońca. Tam gałęzie nie mają bocznych pędów bo ich już nie wypuszczają bo się tam już wszystkie drzewa nawzajem duszą. Już jest za późno , żeby je wszystkie uratować. I mimo , że nie jestem za wycinaniem drzew, to w tym miejscu przecinka jest niezbędna bo za parę lat tam będą same kikuty z pojedynczymi pędami , bo na tyle jest tam miejsca. Te drzewa są jak zamknięte w ciasnej klatce .

  • 15 lutego 2018 o godz. 09:25

    Rozumiem, że kompromisowe rozwiązanie na dzień dzisiejszy to (1) zmniejszenie liczby pawilonów właściwe do takiej samej o jakiej mówi grupa rozgrywająca mieszkańców nieprawdziwymi hasłami, ale bez zmiany ic lokalizacji (bo niby czemu przesuwać kawiarnię bliżej bloków które protestują), (2) weryfikacja stanu roślinności przed decyzjami o ewentualnym przerzedzeniu (3) pozostawienie zaniedbanego betonowego placu parkingowego przed blokiem Kondratowicza 4 jako reprezentacyjnej „Bramy do Parku” zamiast mediateki z parkingem wielopoziomowym i wreszcie (5) bprzeniesienie pętli ścieżek na potrzeby rolkarzy z parku na jego obrzeża.

    Z pozostałych ustaleń poczynionych z mieszkańcami w trakcie formalnych konsultacji i przedstawionych w pierwsej koncepcji jak rozumem urzędnicy się nie wycofują . Wycofanie z tego byłoby bowem krokiem wstecz i pokazywałoby na przyszłość, że tak naprawdę lepiej nie angażowac się na codzień w sprawy otoczenia tylko robić awanturę po fakcie.

  • 15 lutego 2018 o godz. 15:32

    co masz do Gofrowa? Jadłaś tutaj chociaż? Piłaś coś? Wszyscy sobie chwalą, pracownicy na rzęsach stają z właścicielami, aby każdemu dogodzić, jest tanio, rodzinnie, przytulnie i klimatycznie, a ty jakieś kontrole chcesz? Co za naród….

  • 15 lutego 2018 o godz. 20:18

    Pracownik lub właściciel gofrowa ? Ten , który regularnie rozjeżdża swoim samochodem alejki parkowe i robi sobie w centrum parku prywatny centralny parking i prywatny wybieg dla swojego psa straszącego wszystkich wokół ?
    A tak swoją drogą , ciekawe czy gofrowo ma bieżąca wodę, bo jeśli nie, to gdzie oni myją ręce, choćby po tym psie ?

  • 15 lutego 2018 o godz. 20:45

    Obejrzałam film, nie wiem właściwie o co chodzi „społecznikom”??? Chyba tylko o nakrecenie afery, remont parku jest konieczny od dawna, nawet jeśli się okaże że kilka drzew trzeba wyciąć (te przy Kondratowicza sa za geste, tam nawet trawa nie rośnie) porządna kawiarnia też by się przydała, porządna fontanna i więcej kibelków. Parking piętrowy? bardzo dobre miejsce, lepiej mały parking dla wszystkich w tym dla MIESZKAŃCÓW niz wielkie ogrodzone bloczysko, a tak sie skończy ta afera jak wybudują metro. Zamiast małego parkingu developer postawi wielkie bloczysko, ciekawe czy wtedy „społecznicy” tez będą protestować
    a swoją drogą „społecznicy” chyba sie do wyborów szykują :D

  • 15 lutego 2018 o godz. 22:37

    Powtarzam Gofrowo to syf, smród, brud i kanalizacja. Nie mam zamiaru obrażać ludzi, którzy tam jedzą lub którym się to miejsce podoba. Każdy ma wybór. Ale to, że oni dostali w ogóle pozwolenie na otwarcie tej budy, już jest naprawdę GRUBYMI NIĆMI SZYTE. Akurat wiem dokładnie jak rygorystyczne trzeba spełnić wymagania żeby otworzyć cokolwiek co wydaje żarcie ludziom i jestem przekonana, że oni tego nie spełniają nawet w połowie. Z resztą wystarczy po prostu otworzyć oczy i spojrzeć co się znajduje chociażby w ladzie z lodami. No syf taki ze hej. Pracownicy na rzęsach stają?! Facet ma znajomości i tyle, ot i cała historia. A te dmuchańce piep*one co w parku wystawia i zdziera z ludzi hajs, widzieliście wogole w jakim to jest stanie? Park to jeden wielki WYCHODEK dla psów, g*no na g*nie. A poza tym co? Aha RZEŹBY (znane na całym świecie) chyba z brzydoty, no to powinni w pierwszej kolejności wywalić. Starzy ludzie boją się zmian, to jest naturalne, ale trudno, nie może tak zostać bo oni mają sentyment. Strasznie słaby ten protest, mam nadzieję że nic z niego nie będzie.

  • 16 lutego 2018 o godz. 02:04

    Subiektywne podsumowanie dzisiejszego spotkania w urzędzie dzielnicy.

    Pierwsza grupa mieszkańców z hasłem „NIECZEGO NIE RÓBCIE W PARKU, ALE… ” zbudujcie płot / nie zbudujcie płotu, zasadźcie krzewy / wytnijcie krzewy, poprawcie coś w parku / niczego nie poprawiajcie bo zaraz ktoś zniszczy, nie budujcie ścieżki dla rolek / zostawcie asfalt* bo tu się jeździ na rolkach itp. (*Asfalt, zaraz po tartanie jest akurat najbardziej brutalnym, nie parkowym i nie sprzyjającym zieleni tworzywem z jakiego może być zrobiona parkowa ścieżka więc dziwi mnie brak reakcji obecnych na sali obrońców jeży).

    Druga grupa mieszkańców z hasłem „RĘCE PRECZ BO NAM NICZEGO NIE POTRZEBA”. Brak zaufania do wszystkiego i wszystkich, strach przed zmianami, brak chęci / zdolności zrozumienia przedstawionej koncepcji, powielanie jak mantry nieprawdziwych haseł, całkowite zamknięcie na nowe informacje i argumenty, brak własnej koncepcji, wyraźne ożywienie w sprawach związanych z parkingiem i tym dlaczego nie można parkować na parkingu zarządzanym przez SM Bródno.

    Pan Paweł Sky: wrażenie że koncepcja może być zaakceptowana tylko gdy On ją stworzy i narysuje i nie ważne czy chodzi tylko o przesunięcie kawiarni pięćdziesiąt metrów w lewo czy sadzawki dla dzieci sto metrów w prawo, ważne kto narysował. Szkoda – bo jako artystę cenię ale jako rzecznik swoich haseł (bo są to jak dla mnie jego hasła wciskane na wiecach ludziom) wypada blado.

    Rada i zarząd dzielnicy: dużo się jeszcze trzeba nauczyć. Brak jasnego wytłumaczenia mieszkańcom charakteru i zakresu spotkania, próba robienia „wielkiej polityki” tam gdzie powinna być wielka współpraca dla dobra społeczności lokalnej. Brak zdolności zbudowania zaufania i pomysłów na wyjaśnienie prostych w gruncie rzeczy spraw. Panie ministrze B. Na prawdę nie wypada. Politykę można realizować na Chałubińskiego

    Pan który robił stream’a ze spotkania. Duża lekcja do odrobienia. Obecnie wyszło blado – tak trochę jakby Danuta Holecka prowadziła wideobloga dla nastolatek opartego na tekstach z pudelka. Ani obycia w komentowaniu (jeśli już trzeba komentować) ani kultury, ani nawet selfie porządnego nie było.

  • 16 lutego 2018 o godz. 19:45

    Janek, myślisz, że Burmistrz zapłaci za pracę po nocach?

  • 17 lutego 2018 o godz. 01:10

    Do mieszkańca. Ale mu przywaliłeś. Po prostu wdarłeś się na wyżyny swego intelektu.

  • 17 lutego 2018 o godz. 14:31

    Widać, że jak mieszkańcy się zorganizują to mogą wpływać na złe decyzje władz dzielnicy. Zabudowa Parku Bródnowskiego jest błędem. Mieszkańcy jej nie chcą. Wyrazili swoje zdanie na spotkaniu w dzielnicy i przy innych okazjach. Konsultacje jakie wcześniej zostały przeprowadzone przez dzielnice były niewystarczające. Dzielnica działa w kierunku aby na takich konsultacjach pojawiło się jak najmniej osób i wtedy może przepchnąć wszystkie pomysły. Z nagrań wideo z konsultacji widać 30 – 35 osób z czego połowa to urzędnicy, radni i ich rodziny. Tak mają wyglądać konsultacje? Brak odpowiedniej kampanii informacyjnej i podstawowej komunikacji z mieszkańcami.

    Podsumowując TAK DLA REWITALIZACJI PARKU, NIE DLA ZABUDOWY PARKU

  • 17 lutego 2018 o godz. 16:34

    Co do nieobecności na spotkaniu z mieszkańcami Pana Burmistrza Gadeckiego. Został zaproszony, ale nie mógł przybyć ze względu na ważne przyczyny.
    To, czemu nie wysłał kogoś w swoim zastępstwie? Mamy pięciu burmistrzów oraz wielu innych ważnych oficjeli i urzędników. Czy nie mógł przybyć ktoś w zastępstwie?
    Może po prostu zignorował mieszkańców, nie mając świadomości, że ktoś to spotkanie może nagrać i opublikować w internecie. Mam wrażenie, że nasi urzędnicy mają podejście, że to mieszkańcy są dla urzędników, a nie urzędnicy dla mieszkańców. To powinno ulec zmianie….

  • 17 lutego 2018 o godz. 16:43

    Nie dla zabudowy parku. Chyba chodzi ci o kibel , w żadnych planach nie ma budowania jakiegokolwiek budynku w parku.

  • 17 lutego 2018 o godz. 17:15

    Ludzie zapoznajcie sie najpierw z planami remontu parku zanim zaczniecie gadac bzdury! jaka zabudowa?! oprocz nowej kawiarni i nowego kibla przy chodeckiej nie ma nic wiecej! zrezygnowali z mediateki czy innej tam biblioteki, jak dalej bedą protesty nie wiadomo o co, to w koncu nic nie zrobią, a chyba wszyscy chcemy mieć ładny park z kiblami i przyzwoitą kawiarnią???!!! ciagle mamy byc zaściankiem Warszawy? no ale lepiej nic nie robic bo jeszcze nie daj Boze wyjdzie dobrze i dopiero bedzie problem

  • 17 lutego 2018 o godz. 22:44

    To nawet nie jest budowa nowego pawilonu tylko przebudowa Obecnej kawiarni na taką w której działalność możnaby było prowadzić niezależnie od pogody, w szczególności zimą jeśli w niecce stawu otwierane byłoby okresowo lodowisku. @Marcin – na spotkaniach w ratuszu w ramach konsultacji było faktycznie koło 30 – 40 osób, czyli mniej więcej tyle co niezadowolonych na ostatniej komisji infrastruktury. Większość mieszkańców, którzy chcą modernizacji parku wypowiedziała się w trakcie kilku wcześniejszych spotkań i mailowo. Co do zastępstwa na spotkaniu. Może jak by imiennie zaproszono burmistrza Antonika to by przyszedł albo wyznaczył zastępcę. Zaproszono jednak wicburmistrza a on już raczej swoich zastępców nie wyznacza bo takowych nie ma. Zresztą jak się samemu (nie konkretnie ty) wyśmiewa miesięczne czy dwutygodniowe terminy wyznaczane w konsultacjach, to jak można mieć pretensję do kogoś komu wyznacza się dwudniowy termin. Trochę logiki. Na koniec przestańcie naprawdę powtarzać te durne hasła o zabudowie parku czyzmianie charakteru na sportowo rozrywkowy. A jeśli twierdzicie, że takie mają być zmiany to pokażcie listę tego co waszym zdaniem oznacza tą zabudowę parku czy zmianę jego przeznaczenia, pamiętając przy tym na przykład że tak zwany zespół społeczników proponuje dokładnie tyle samo pawilonów / toalet ile jest ujęte w obecnej koncepcji. Na koniec poszperajcie też w necie na temat planów dogęszczenia zabudowy wzdłuż Kondratowicza po otwarciu metra. Na kilku z nich przed Kondratowicza 4, w miejscu gdzie mogła powstać mediateka i cywilizowany parking widać dokładnie ok. 8 – 10 piętrowy blok. Tak więc gratuluje sukcesu.

  • 18 lutego 2018 o godz. 00:29

    NIE NIE NIE dla wstawiania obiektów do Parku. To ma być oaza ciszy i spokoju. To jest tylko mały skwerek w 120 tysieznym osiedlu. Zostawcie w spokoju ten skrawek zieleni. Precz z łapami developerzy!
    Niech burmistrz nie łasi się na jakieś nowe podatki z handelku, ani na artykuliki w prasie dla odświeżenia wizerunu. I tak zabudowujecie wszystkie wolne przestrzenie na tym osiedlu (Rembielinska, PGR). A tu już powietrze jest ciężkie od smrodu benzyny -same autostrady na osiedlu! Wincentego, Kondratowicza, Wysockiego, obwodnica – strach tu mieszkać, smród, smród, smród i same samochody na chodnikach. OHYDA!!!!!!!!!

  • 18 lutego 2018 o godz. 01:11

    @Maria – No nieźle odleciałaś. Możesz wyjaśnić o jakich developerach i podatkach z handelku piszesz i w oparciu o jakie źródła? Dziś w parku jest 1 pawilon kawiarniany a po modernizacji będzie 1 pawilon kawiarniany (tyle proponuje się dziś w koncepcji ratusza i tyle proponują w swojej koncepcji osoby działające pod hasłem „stop zabudowie parku”.) Będą też dodatkowe obiekty w postaci toalet i poidełka z wodą. To również element koncepcji i element proponowany przez ludzi spod hasła „stop zabudowie parku”. Tak więc miło by było jak byś wyjaśniła skąd twoje rewelacje. A wiesz może że ratusz zainicjował prace nad planem przestrzennym dla parku, który ma właśnie ochronić ten teren przed developerką? Bo dziś takiej ochrony nie ma. A co do nowych budynków wzdłuż Kondratowicza w tym ewentualnego bloku przed Kondratowicza 4, to już nie sprawa parku. Jak ktoś włada tym terenem z zbuduje coś zgodnego z planem – No cóż – takie jego prawo i ntakie prawo rynku. Dlatego czasem warto zgodzić się na 2 piętrowy budynek na cele kulturalne i parking a tym samym zablokować ewentualną budowę czegoś znacznie większego. PS – to jest miasto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.