"Oczko" - czyli historia tramwaju na Bródnie | targowek.info

„Oczko” – czyli historia tramwaju na Bródnie

Bardzo ciekawy artykuł o historii bródnowskich tramwajów opublikował ZTM. Wiele z tych informacji czytelnicy targowek.info już znają, ale zapewne nie wszystkie.

 

Poniżej przytaczamy obszerne fragmenty artykułu „Oczkiem” na Pelcowiznę” opracowanego przez Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie.

 

Miejsce po dawnej pętli tramwajowej Pelcowizna ukryte jest na niepozornej uliczce Wysockiego pośród warsztatów i myjni samochodowej. Staraniem pasjonatów historii dzielnicy odbudowano fragment torowiska wraz z Przystankiem. Wróćmy jednak do początków pierwszej linii tramwajowej w tym rejonie…

(…) Początki komunikacji miejskiej na Nowym Bródnie datuje się na 1920 rok, kiedy wojsko zwolniło wykorzystywane przez siebie autobusy. Trafiły one do obsługi linii stanowiących przedłużenie ciągów tramwajowych i tak „jedynka” jechała z ulicy Strzeleckiej na Nowe Bródno przez Odrowąża i Białołęcką, „dwójka” – z Dworca Gdańskiego na Marymont, a „trójka” łączyła plac Zamkowy z Dworcem Wschodnim przez ulice Starej Pragi. Pierwsze autobusy nie były niestety tak wygodne jak obecnie. Twarde zawieszenie i lite ogumienie wywoływały bardzo nieprzyjemne odczucia podczas jazdy po przedmiejskim bruku, stąd decyzja o stopniowym wycofaniu autobusów z ulic miasta.

(…) Wreszcie 28 grudnia 1924 roku o godz. 12.35 z placu Teatralnego ruszył pierwszy tramwaj linii 21 do „Nowego Bródna – Pelcowizny”. Począwszy od dnia następnego linia kursowała od godz. 7 (pierwszy wagon z placu Teatralnego) do godz. 22.05 wieczorem (ostatni kurs z Bródna). Do pętli położonej przy ulicy Wysockiego tramwaj dojeżdżał ulicami Odrowąża, Białołęcką i Poborzańską. Przeglądając współczesne plany okolicy można napotkać trudności ze zlokalizowaniem tych miejsc – Białołęcka nie ma obecnie połączenia z Odrowąża. Spieszymy więc z wyjaśnieniem – według ówczesnej nomenklatury ulica Odrowąża przy bramie Cmentarza Bródnowskiego zmieniała swoją nazwę na Białołęcka. Dalej biegła prosto do obecnej ulicy Bartniczej, a tam skręcała ukosem na wschód i kawałek dalej krzyżowała się z ulicą Kondratowicza.

Ślad dawnej ulicy Białołęckiej możemy znaleźć dziś w przebiegu ulicy Ogińskiego, którą w prostej linii można połączyć z pozostałym, istniejącym obecnie fragmentem ulicy Białołęckiej. A jak wyglądały kiedyś te okolice? Jak wspomina urodzony na Bródnie architekt Zygmunt Kupniewski, „gdy tramwaj linii »12« lub »21« wyruszał z przystanku przy ulicy Św. Wincentego w ulicę Odrowąża, miał przed sobą niezabudowany dwukilometrowy odcinek torowiska wzdłuż cmentarza żydowskiego, potem rzymsko-katolickiego, bez ulic poprzecznych, aż do widniejącego w perspektywie »Domu Dozorców « [gmach Związku Zawodowego Dozorców Domowych, obecnie Zespół Szkół im. Piotra Wysockiego].

 

Mapa bródna z 1936 roku z zaznaczoną linią tramwajową na ul. Białołęckiej

 

Wtedy zwykle motorniczy włączał korbą »dziewiątkę«, a pojazd ku uciesze pasażerów mknął, konwulsyjnie miotając się na szynach w prawo i w lewo. Obsadzona potrójnym rzędem topoli ulica Odrowąża, przyjaźnie nazywana – »Alejki«, kończyła się wraz z drzewami przy zachodniej bramie cmentarza i dalej przechodziła w ulicę Białołęcką”. Nieopodal bramy znajdowała się kolejna pętla tramwajowa – Odrowąża, zbudowana wraz z trasą na Pelcowiznę, a wykorzystywana dopiero od 1928 roku przez tramwaj linii 6. W tym samym roku wydłużono trasę linii 21 – nazywanej przez mieszkańców „oczko” – do Cmentarza Wolskiego. Nieco później, bo od 1933 roku w rejon Bródna zawitał tramwaj nocny linii Pelcowizna, której w 1937 roku nadano numer 80. W 1934 roku „szóstka” trafiła na pętlę przy Św. Wincentego, a w jej miejsce pojawiła się „dwunastka”.

W grudniu 1938 roku wyprostowano trasę „oczka”, likwidując torowisko w ciągu ulic Białołęckiej i Poborzańskiej, i zbudowano bezpośredni przejazd z ulicy Odrowąża w ulicę Wysockiego.

 

Pozostałości linii tramwajowej na ul. Wysockiego /fot. archiwum targowek.info

 

(…) Przedsiębiorstwo, które powstało w październiku 1939 roku jako Ostbahn, przejęło i eksploatowało majątek Polskich Kolei Państwowych. Ważną rolę odgrywała wówczas stacja Warszawa-Praga, będąca ogromnym węzłem towarowym o charakterze militarnym. Jak informował „Nowy Kurier Warszawski”, staraniem sekcji warsztatów Kolei Wschodniej sprowadzono z Pskowa „sześć wozów tramwajowych – cztery z przyczepką i dwa motorowe”. Po długotrwałym remoncie uruchomiono dwa z nich, a pozostałe były już na ukończeniu. W odróżnieniu od tramwajów Miejskich Zakładów Komunikacyjnych wagony z Pskowa pomalowano na kolor zielony. Kursowały one z Pelcowizny na Dworzec Wschodni (linia 1-Ostbahn) oraz na Cmentarz Wolski (linia 2-Ostbahn). Już miesiąc później, w styczniu 1944 roku, dołączyła do nich linia 3-Ostbahn, łącząca Pelcowiznę ze Służewiem.

Po zakończeniu wojny, w lipcu 1945 roku oddano wyremontowane trasy tramwajowe na Bródno – przez Odrowąża i Św. Wincentego. Na pętlę po zachodniej stronie cmentarza trafiła linia 3, która już w marcu 1946 roku została wydłużona do odbudowanej pętli Pelcowizna. Trwające od 1945 roku przekuwanie torów tramwajowych z rozstawu 1525 mm na 1435 mm w 1950 roku dotarło na Bródno. W ciągu trzech miesięcy (marzec – czerwiec) wykonano prace i poprowadzono tędy linię 1 (z Pelcowizny na Koło) oraz – miesiąc później – 3 (z Pelcowizny na Wiatraczną).

(…) Lata 70. XX wieku to okres wielu przemian na Bródnie. Wtedy właśnie zakończyła się budowa osiedla mieszkaniowego na Bródnie, która trwała od 1964 roku. Projekt autorstwa Jerzego Stanisławskiego i Janiny Szuleckiej znacząco zmienił układ ulic w tym miejscu – wyprostowano ulicę Wysockiego, a część Białołęckiej została wchłonięta przez ulicę Ogińskiego. Centrum dzielnicy przeniosło się w pobliże ulicy Rembielińskiej, gdzie poprowadzono nową linię tramwajową do pętli Żerań Wschodni przy ulicy Annopol. Otwarto ją 17 października 1971 roku i jednocześnie zlikwidowano trasę do starej pętli Żerań Wschodni. W zastępstwie tramwajów uruchomiono tam linię autobusową 176, która ze skrzyżowania ulic Odrowąża i Św. Wincentego jechała do pętli na Marcelinie. (…)

 

Tekst ukazał się w całości w miesięczniku „iZTM” 4/2018 oraz na stronie ztm.waw.pl

 

zdjęcie na górze: NAC, sygn. 1-G-3998-2/źródło:ZTM

10 komentarzy na temat “„Oczko” – czyli historia tramwaju na Bródnie

  • 20 marca 2018 o godz. 08:40

    Nic we wspomnieniach nie zastąpi dźwięku jaki było słychać na ul Piotra Skargi gdy 2 lub 34 wyjeżdzały na ostrej curvie z tunelu na ówczesnym skrzyżowaniu ŻABA,by kontynuować jazdę ul ŚW Wincentego.

  • 20 marca 2018 o godz. 10:08

    Jedną linię wybudowano przed wojną i… po kilku modyfikacjach, po 90 latach mamy wciąż jedną linię…

  • 20 marca 2018 o godz. 10:25

    Pamiętam tramwaj skrzypiący i telepiący się do pętli PELCOWIZNA. Potem marsz piaszczystymi wybojami, aż do pierwszych osiedlowych bloków przy Toruńskiej.
    Dojazd z nowego osiedla do FSO nie był wówczas taki prosty. Trzeba było się przesiadać, na pl. Starzyńskiego lub iść piechotą , pokonując tory kolejowe kładką, lub maszerować brukowano-piaszczystą ul. Toruńską przegrodzoną kolejowym szlabanem. Dopiero później trasę tramwajową zmieniono, puszczając ją w głąb osiedla bródnowskiego.

  • 20 marca 2018 o godz. 10:40

    JAK WIDAĆ KIEDYŚ BYŁO LEPIEJ NIŻ TERAZ.

    OBECNIE JEDEN PAS ŚW. WINCENTEGO,
    ZAPCHANE ULICE,
    ZAPCHANE AUTOBUSY I TRAMWAJE

  • 20 marca 2018 o godz. 16:10

    Bródnowski JANusz jak zwykle w formie – melancholijne wspomnienie dawnych złotych czasów w zderzeniu z brutalną rzeczywistością dnia dzisiejszego. Mistrzowsko i konstruktywnie. Też bądź jak JANusz

  • 20 marca 2018 o godz. 16:45

    no na pewno nie bądz jak słoik. Zawsze najmądrzejszy, zawsze wtyka nos w kaŻdą sprawę, jest lokalnym patriotą, ale po 2 latach mieszkaniu na Targówku przeprowadzi się na Białołękę i na ta tamtejszych forach pewnie się wymądrzał. Nigdy nie będziesz warszawiakiem. Zawsze będzie zwykłym przyjezdnym parobkiem.

  • 20 marca 2018 o godz. 17:10

    JANusz! JANusz! JANusz! Same kategoryczne spostrzeżenia. Też bądź jak JANusz.

  • 21 marca 2018 o godz. 20:33

    kiedy wreszcie 118 wróci na swoją trasę czyli chodecka- wyszogrodzka-bartnicza-wysockiego ?

  • 21 marca 2018 o godz. 21:51

    Jeździłem, pamiętam te cudowne czasy…nie ma i nie będzie już tamtego Bródna i tamtych życzliwych i prawdziwych ludzi, teraz jest tłuszcza i motłoch, a i tramwaje jakieś takie…

  • 28 marca 2018 o godz. 05:30

    ja pokonywałem dystans z ulicy Stalowej na stadion X-lecia piechotą, gdyż bilet tramwajowy był dla mnie zbyt drogi, a w piłkę nożną graliśmy właśnie na błoniach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.