Nowa porodówka w Szpitalu Bródnowskim. Czy teraz będzie miała lepszą opinie? | targowek.info

Nowa porodówka w Szpitalu Bródnowskim. Czy teraz będzie miała lepszą opinie?

Szpital Bródnowski oficjalnie otworzył wyremontowane oddziały Położnictwa i Neonatologii. Zobaczcie na zdjęciach, jak teraz wygląda.

 

Cztery lata temu budynek porodówki w Szpitalu Bródnowskim na ul. Kondratowicza przeszedł duży remont dachu, elewacji i izby przyjęć, teraz oficjalnie zakończyła się gruntowna przebudowa sal dla małych i większych pacjentów. Wreszcie są w nim kameralne pokoje z łazienkami, nowe sale porodowe oraz nowoczesny sprzęt medyczny do opieki nad noworodkami i przyszłymi mamami.

 

Szpital Bródnowski, oddział położniczy / fot. archiwum targowek.info

Co dokładnie się zmieniło?

Oddział Położnictwa na Bródnie dysponuje teraz salą do cięć cesarskich z nowym wyposażeniem i nowym stołem operacyjnym, czterema salami porodowymi, wyposażonymi w stanowiska do resuscytacji noworodków oraz 48 łóżkami (wieloosobowe sale zastąpiły jedno- i dwuosobowe pokoje z łazienkami), gdzie mogą być hospitalizowane pacjentki w zakresie patologii ciąży i położnictwa. Oddział doposażono m.in. w nową centralę nadzoru okołoporodowego z dodatkowym KTG i dwa aparaty USG, w tym jeden z opcją 3D.

Modernizacja na Kondratowicza objęła też Odział Neonatologii, czyli opieki nad najmłodszymi. Powiękoszono go i wyposażeno w 4 stanowiska intensywnego nadzoru medycznego, 5 stanowisk opieki ciągłej, 5 stanowisk opieki pośredniej oraz 21 miejsc dla matek z dzieckiem w systemie rooming-in. Tutaj znajduje się również pokój laktacyjny ze stanowiskiem do odciągania pokarmu oraz jego przechowywania. Szpital otrzymał również nowoczesny respirator z funkcją oscylacji, aparat USG z dopplerem, aparat RTG przyłóżkowy oraz nowe inkubatory, w tym inkubator transportowy z respiratorem.

Gruntownie odnowione Oddziały Położnictwa i Neonatologii Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego, wizytował zarządzający placówką marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik, wraz ze swoją świtą. Remont oddziału kosztował 13,6 mln zł, z czego 12,8 mln zł to właśnie środki samorządu województwa mazowieckiego.

Do tej pory porodówka w szpitalu na Kondratowicza zbierała, delikatnie mówiąc, mocno mieszane opinie młodych mam (polecamy nasz artykuł na ten temat oraz komentarze pod nim – kliknij tutaj). Czy teraz, po wielkim remoncie, będzie lepiej?

 

A tak wyglądają teraz nowe sale Oddziałów Położnictwa i Neonatologii na Bródnie. Zapraszamy do komentowania.

wszystkie zdjęcia: Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego / mat. prasowe

 

17 komentarzy na temat “Nowa porodówka w Szpitalu Bródnowskim. Czy teraz będzie miała lepszą opinie?

  • 9 maja 2018 o godz. 09:04

    a ciekawe jak wygląda odział chirurgi, też podobno był remontowany

  • 9 maja 2018 o godz. 10:17

    siostra rodziła w bródnowski i w MSWiA to mówiła, że w bródnowskim było bardzo miło. Miła pomoc itp. Pomijam kwestie posiłków i samo podejście lekarzy, którzy olewają.

    Ale w MSWIa podobno strasznie było ….

  • 9 maja 2018 o godz. 11:13

    Kilka pytań
    – Kiedy bezpłatna szkoła rodzenia ? Nie rozumiem dlaczego w innych warszawskich szpitalach jest to standard a w bródnowskim trzeba za szkołę rodzenia płacić !
    – Czy nadal na dyżurze jest jeden anestezjolog i jak trafimy na moment kiedy akurat znieczula to kolejne rodzące już nie są zabezpieczone.
    – Czy opieka laktacyjna i psychologiczna nadal jest tylko na papierze ?
    – Czy nadal plan porodu nie jest w większości przypadków (czyt. kiedy nie ma opłaconej położnej) omawiany z rodzącą?
    – Czy posiłki są nadal gorsze niż w więzieniach ?
    – Czy nadal wyjście mamy na chwilkę do łazienki może oznaczać, że po powrocie nie zastanie swojego dzieciątka w pokoju, bo zostało zabrane przez pielęgniarki bez jej zgody i wiedzy.
    – Czy nadal kontakt z dzieckiem po porodzie ogranicza się do kilku minut przytulenia a potem dziecko jest zabierane – bo np. kończy się zmiana lub ważenie oraz mierzenie jest ważniejsze niż to żeby dziecko od razu po porodzie mogło przytulić się do mamy.

  • 9 maja 2018 o godz. 12:20

    Posiłki się nigdy nie poprawią…. I nie ważne czy to szpital bródnowski czy inny ..
    To jest CONSTANS . Mama była w szpitalu ostatniu na badaniach to mówiła, że lepiej nie jeść …

  • 9 maja 2018 o godz. 12:22

    Polecam porodówkę w Bródnowskim i wspaniałą Panią doradcę laktacyjnego.Super opieka i warunk.

  • 9 maja 2018 o godz. 13:13

    W marcu na świat przyszedł nasz synek i wybraliśmy szpital Bródnowski głownie ze względu na lokalizacje. Widać że budynek został odnowiony, sale dobrze wyposażone, wszystko przebiegało bezproblemowo. Opieka podczas porodu jak i po również na bardzo dobrym poziomie.

    Jedyne do czego można się doczepić do jedzenie, bardzo słabe, przypominające czysty PRL momentami.

  • 9 maja 2018 o godz. 17:11

    Ten szpital radzę omijać szerokim łukiem.
    Doświadczenia za każdym razem negatywne.

  • 9 maja 2018 o godz. 20:14

    a ja ten szpital polecam, co prawda rodziłam 8 lat temu ale miałam wspaniałą opiekę, pojedynczą salę porodową, bezpłatne znieczulenie. Jedyne do czego mogę się przyczepić to opieka po porodzie, zostawiają kobiety bez wsparcia. Moje dziecko miało problem ze ssaniem, a ja bardzo chciałam karmić piersią i gdyby nie mój upór to pewnie karmiłabym butelką.

  • 9 maja 2018 o godz. 21:32

    a pracuje tam nadal chamski babochłop?. .. 9 lat temu miałam cesarkę w bródnowskim, opieka pooperacyjna CUDOWNA .. niestety rano zmiana sie zmieniła i przezyłam podróz w czasie…mentalnosc pielegniarek mocno PRLowska najlepsza była chamska baba o wygladzie niedorozwinietego chłopa z pola ktora wpadała do nas na salę ( w nocy — tak dzieci płacza takze w nocy) z wrzaskiem ze serialu nie moze obejrzec a innym razem darła sie ze nie moze spac… to nie jest fejk .. przezylam to!

  • 10 maja 2018 o godz. 06:49

    Rodziłam tam niecałe 4 lata temu. Poród wspominam bardzo dobrze, ale opieka poporodowa i laktacyjna była fatalna. Gdyby nie moja determinacja, to nie karmiłabym naturalnie. Jeśli nie odejdą te Panie z PRLowskim podejściem, to żaden remont temu szpitalowi nie pomoże.

  • 10 maja 2018 o godz. 13:59

    Jeśli te Panie z PRLowskim podejściem odejdą to niestety nie będzie już innych pielęgniarek. Nie oglądacie TV i nie czytacie gazet co się dzieje na rynku pracy z pielęgniarkami. Za 5 -10 lat będziemy tęsknić za tymi chamskimi Paniami z PRL-u.
    Pozdrawiam

  • 10 maja 2018 o godz. 14:24

    Pierwaszy poród w 2008 miałam w Praskim była masakra bardzo źle wspominam. Drugi w Bródnowskim 29 grudnia 2017 było super. Świetna położna, super lekarze. Na oddziale neonatologia też w miarę ok. Jeśli chodzi o pomoc w karmienie piersią to i tym razem brak wsparcia. Uznano tylko że są dobre warunki😀. Gdyby nie to że 1 córkę karmiłam to wiedziałam jak się to robi😋. Natomiast jak by to był mój debiut to poniosła bym klęskę…
    No i niestety błędy w książęce dziecka. Rodziłam w 41 tyg. a w książeczce wpisany 39. Córka urodzona 3720 i tyle samo w 2 dobie co jest niemożliwością bo 4 dni później byłam w ośrodku aby ją pokazać i zważyć i ważyła 3600.

  • 10 maja 2018 o godz. 22:03

    Ja rodziłam miesiąc temu,drugie dziecko. Wybrałam Bródnowski bo w miarę blisko i słyszałam raczej dobre opinie. Teraz sama mogę przyznać i jestem za to bardzo wdzięczna,że wszystko poszło super. Nie miałam najlatwiejszego porodu i wtedy docenia się,że na miejscu jest lekarz neonatolog i cały sprzęt. Potwierdzam,że wszystko jest nowe i nie mogę powiedzieć złego słowa na opiekę. Jasne,jedzenie było mocno średnie,tylko że to akurat jest chyba ostatnia sprawa na mojej liście oczekiwań. Mając dwa porody za sobą w roznych miejscach zdecydowanie wybieram Bródnowski.

  • 15 maja 2018 o godz. 12:33

    Ja rodziłam 11 i 6 lat temu. Wtedy warunki były wiadomo jakie….do tego stopnia, że wyszłam raz z zakażeniem bakterią Coli ( były wtedy zdemontowane wszystkie słuchawki spod pryszniców a hydraulicy udali się na weekend, woda ciurkiem leciała a za to krew z rany jeszcze bardziej). Dodam, że jestem pedantyczna ale tam trudno było zachować czystość (chodzi o stan sprzed 6 lat).
    Jednak opieka podczas porodu super- tam nikt nie czeka czy dziecku może podniesie się tętno. Brawo! To przecież najważniejsze!!!
    Nie było też kłopotu ze znieczuleniem.
    Jeśli więc warunki faktycznie się poprawiły to warto pochylić się nad tematem porodu w bródnowskim.
    Opieka laktacyjna 11 lat temu…oj bez komentarza. Drugi berbeć sam sobie poradził.

  • 25 maja 2018 o godz. 11:51

    Rodziłam w marcu 2018 – nocna zmiana to dramat… nie podali znieczulenia, mąż szukal pelęgniarek przez 30 min i znialaz w pokoju, gdzie one jadły kebaba… przy monitorach na oddziale nie było nikogo,KTG odpięło się i alarmawało przez 15 min póki kroś przyszedł. Usłuszałam komentarz – trzeba było wynająć którąś z naszych położnych… Po porodzie było tylko gorzej – butelka do buzi małej i nikogo nie obchodzi, że nie poradziłaś sobie z karmieniem piersią.
    Wybraliśmy Bródnowski bo jest obok nas i niby w miare dobre opinie.. Pewnie jak trafisz – ale całkowita znieczulica to nie jest usprawiedliwienie PRLoweskiego stosunku do młodej i niedoświadczonej rodzącej.

  • 24 sierpnia 2018 o godz. 21:34

    Rodziłam 10 lat temu. To była porażka nie byłam traktowana jak człowiek tylko śmieć wrzód na dupie. Teraz boją się złych.opini to udają mile, ale większość to stare wypalone zawodowo prukwy. Najgorsza hamska bez kultury jest polozna Grażyna. Baba która powinna spłynąć prądem sedesem.

  • 15 października 2018 o godz. 16:09

    Gratuluje Panu „Ojciec córki” kultury osobistej w wyrażaniu opinii na temat kobiet.
    Skoro tak Pan traktuje kobiety to nie dziwne że one nie są dla Pana miłe.
    Dodam tylko że w szpitalu Bródnowskim NIE MOŻNA”wynająć położnej do indywidualnej opieki więc nie wiem skąd takie maja Państwo wiadomości.
    Też rodziłam na Bródnie i jestem zachwycona opieka, ale ja chyba w przeciwieństwie do wielu Państwa byłam „normalna ” pacjentka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.