Budowa metra bezpieczna - i musimy w to wierzyć | targowek.info

Budowa metra bezpieczna – i musimy w to wierzyć

Wszyscy „święci” zapewniają, że nie ma żadnego zagrożenia dla budowy metra na Bródno. Wierzymy?

Takiej nerwowej sytuacji związanej z budową metra chyba nikt się nie spodziewał. Raptem kilka dni temu konsorcjum firm Gülermak i Astaldi w błysku fleszy podpisywało z miastem umowę na budowę końcowego odcinka II linii metra w naszej dzielnicy: od stacji Trocka na Targówku, przez Zacisze, po Bródno.

Zaraz potem nastąpiło jednak trzesięnie ziemi: okazało się, że Astaldi, wielka włoska firma, do tej pory bardzo wiarygodna i terminowa, ma wielkie problemy finansowe (głównie z powodu nieudanych inwestycji na drugim końcu świata) i stoi na krawędzi bankructwa. Firma opuściła kilka placów budów w innych rejonach Polski, a cała Warszawa zadała pytanie: czy opuści też budowę metra w naszej dzielnicy?

Dobre wiadomości są takie, że na razie wszyscy – miasto, Gülermak i przede wszystkim samo Astaldi zapewniają, że żadnego zagrożenia dla budowy II linii metra na Targówku nie ma.

„Sytuacja firmy Astaldi nie wpłynie na realizację budowy podziemnej kolei. Przedsiębiorstwo zapewnia, że będzie realizować kontrakty zgodnie z podpisanymi umowami” – napisała na Twitterze wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska.

„Realizacja umowy zawartej na rozbudowę II linii metra na Bródnie jest bezpieczna. (…) Wszystkie kontrakty będą realizowane bez zakłóceń – zapewniają przedstawiciele firmy Astaldi, wykonawcy II linii metra. Sytuacja ogólnoświatowego przedsiębiorstwa branży budowlanej nie wpłynie na realizację budowy podziemnej kolei w Warszawie” – dodaje w komunikacie Zarząd Transportu Miejskiego.

„O sytuacji Astaldi wiemy bezpośrednio od Astaldi. Nasi partnerzy zapewnili nas, że nie ma ona żadnego wpływu na kontrakty realizowane wspólnie w konsorcjum – zarówno w ramach podpisanej umowy na rozbudowę metra na Bródno, jak i przyszłych kontraktów na dwa odcinki w kierunku zachodnim” – powiedział portalowi transport-publiczny (i innym mediom) Bartosz Sawicki, rzecznik prasowy firmy Gulermak.

„Astaldi zawiera układ z wierzycielami i nie bankrutuje. Wszystkie prowadzone prace są kontynuowane” – zapewniła wreszcie w lakonicznym komunikacie sama firma Astaldi.

Złą wiadomość pewnie już zauważyliście: wszystkie informacje o braku zagrożenia dla budowy metra mają jedno i to samo źródło: zapewnienia samego Astaldi. Na ile są one wiarygodnie, dziś nikt nie potrafi okreslić i musimy przyjąć je całkowicie na wiarę.

Na pocieszenie, jeśli tej wiary nie wystarczy, to budowa metra na Targówku Mieszkaniowym i tak jest już na ukończeniu i nawet całkowity upadek Astaldi nie powinien znacząco wpłynąć na oddanie do użytku podziemnej kolejki w połowie 2019 roku.

Natomiast metro na Bródno ma budować konsorcjum, w którym turecki Gülermak odgrywa znacznie większą rolę niż Astaldi. I w razie kłopotów ta firma jest gotowa sama przeprowadzić inwestycję.

„Jesteśmy liderem konsorcjum dla tego kontraktu. Nasza sytuacja finansowa jest dobra i stabilna. Jeszcze jesienią spodziewamy się tylko w Polsce kontraktów na kilka miliardów złotych” – mówi, cytowany przez transport-publiczny, rzecznik prasowy Gülermak Bartosz Sawicki. I te miliardy złotych powinny uspokoić nas najbardziej.

na zdjęciu: tarcza drążąca tunel metra w Warszawie / fot. Metro Warszawskie

32 komentarzy na temat “Budowa metra bezpieczna – i musimy w to wierzyć

  • 10 października 2018 o godz. 07:41

    gronkiewicz powinna sama kopac to metro lopata…

  • 10 października 2018 o godz. 08:06

    Czyli zabór 40 mln na metro przez zrepolonizowany bank Pekao nie powiódł się? No i bardzo dobrze. Jednak korporacyjni klienci tegoż banku powinni rozważyć zmianę na godniejszy zaufania.

  • 10 października 2018 o godz. 08:12

    @ochota
    może odłóż już komputer i wracaj do swojego przedszkola bo się Panie o Ciebie pewnie już martwią.

  • 10 października 2018 o godz. 08:51

    Z innej beczki. Z boku artykułu mamy stan powietrza, większość ocen – dostateczny. Dziś na jednym z dużych portali czytamy:

    „Smog – Warszawa i Mazowsze
    Powietrza nad stolicą jest dziś mocno zanieczyszczone, a jego stan w większości stacji pomiarowych określa się jako zły. W centrum miasta zanieczyszczenie pyłami PM10 i PM2,5 utrzymuje się odpowiednio na poziomie nawet 210 i 280 proc. dopuszczalnej normy.”

    Skąd te „drobne” nieścisłości? Co prawda wzmianka odnosi się do centrum, ale przecież to nie jest tak daleko, żeby tam stężenie trucizn było 2x przekroczone a u nas w normie. Dodatkowo, według stanów powietrza obok artykułu, tylko Osiedle Wilno ma „zły” stan powietrza. Obalałoby to tezę, że powietrze jest zanieczyszczone od palenia oponami w piecach. Przecież na tym osiedlu to niemożliwe.

  • 10 października 2018 o godz. 09:27

    Wilno ma zły stan powietrza ze względu na swoje sąsiedztwo – póki dookoła będzie się korzystać z wątpliwego paliwa, nic się nie zmieni. Tak jest wszędzie, gdzie są enklawy domów zamieszkałych przez osoby ubogie lub mające w nosie wymogi zdrowego rozsądku/ekologii.
    Co do tekstu – za końcówkę prac bez problemu podwykonawcy dostaną pieniądze od miasta. Teraz to są juz naprawdę niewielkie kwoty w porównaniu z całym kontraktem. A w nowym główne skrzypce odgrywają Turcy, którzy mogą zredukować lub usunąć Astaldi z konsorcjum – jak będą po temu przyczyny. Tylko oni wiedzą, czy takie są. Gwarancje na kontrakt pochodzą od banków i są zabezpieczone środkami z kontraktu, czyli: jak będą pracować, nic się nie stanie. Firma zarobi, bank zarobi, miasto dostanie metro.

  • 10 października 2018 o godz. 10:34

    Głęboko wierzę, że ostatnie trzy stacje metra powstaną w terminie. Trzymam kciuki za wykonawców.
    PS
    Targówek – Samarytanka, stan powietrza DOBRY
    Samarytanka i najbliższe okolice okolice opalają w głównie gazem!!
    Potwierdza się to co wiadome. Smog powstaje ze spalania byle jakiego węgla i opału.

  • 10 października 2018 o godz. 10:47

    gronkiewicz powinna sama kopac to metro lopata… ta a jaki dresem urobek wynosić.

  • 10 października 2018 o godz. 11:23

    do mamonka. G..no prawda. Węglem pali się od bardzo dawna a smog jest od kilku lat. Dlaczego? A może dlatego że lumpepnploretariat sprowadza w ostatnich latach masowo stare graty z silniekiem diesla z Niemiec bo go wreszcie na to stać i nikt tego nie kontroluje (rocznie przybywa 1 mln rur wydechowych). Z jakiej racji ja mam być przez nich truty cały rok? Jadąc do centrum widać nad miastem szaroniebieską chmurę i to nie jest mgła. Moim zdaniem te w miarę dobre wyniki badań powietrza są fałszowane. Tylko lobby paliwowo rządowe milczy, bo wyborcy, wpływy z akcyzy itd…. Na zachodzie (Paryż, Berlin) długoletnimi badaniami udowodniono, że smog tworzą głównie samochody. Fakt ten potwierdza, że ograniczenie ruchu do centrum tych miast w perspektywie lat bardzo paprawił jakość powietrza. Na to są twarde dowody, wyniki badań tamtejszych naukowców. Nie w

  • 10 października 2018 o godz. 15:09

    do@123, oj mylisz się i to okrutnie. Zawsze był smog od palenia węglem w piecach i to słabym węglem , tylko od niedawna się o tym mówi.

  • 10 października 2018 o godz. 15:57

    do@123,
    Z logiką i samodzielnym myśleniem to u ciebie słabiutko. Powtarzasz bzdury, które usłyszysz .

    Zastanów się dlaczego latem, brak smogu – Wszak samochodów jeździ tyle samo a problem zaczyna się dopiero późną jesienią ,gdy zaczyna się grzanie w piecach?
    Powtarzam- w okolicach Samarytanki przeważa ogrzewanie gazowe.co przekłada się na lepszy stan powietrza , niż tam gdzie opalają węglem. Dowód -tabela obok.

    Owszem węglem pali się od dawna ale, dawniej nikt nie definiował, ani nie badał smogu w Warszawie
    Zagęszczenie budynków i okolicznych osiedli wzrosło. Chociażby Zacisze które przed 20 laty było znacznie mniej zabudowane niż obecnie. Również Intensywna zabudowa korytarzy powietrznych powoduje niedostateczne przewietrzanie miasta , co przyczynia się poważnie do zalegania pyłów i wszelakich zanieczyszczeń . Smog w mieście to problem złożony.
    Spaliny samochodowe to nie jedyny ani nawet nie główny powód jego istnienia.

  • 10 października 2018 o godz. 17:02

    Do ograniczonych umyslowo fanow blachosmrodow. Mieszkam tu kilkadziesiat lat. Dopiero od kilku nie da sie tu oddychac i to caly rok. Kto tego nie widzi/czuje albo klamie albo jest slepy.

  • 10 października 2018 o godz. 17:57

    do@Abc, kiedyś o smogu mówiło się , że „dziś bardziej śmierdzi dymem” , ot taka różnica, że kiedyś był smog ale o nim nie mówiono. Jednak nie można zapomnieć, że zabudowywanie korytarzy przewietrzających miasta też ma na to ogromny wpływ . Zamiast przewietrzać miasto , miasto się dusi przez wysokie bloki budowane w korytarzach przewietrzania, które zatrzymują jeszcze więcej tego dymu w mieście. A strach co się stanie jak wejdzie ustawa lex deweloper, bo wtedy zabudują wszytko w pień , bo ci , co pisali tą ustawę nie mają zielonego pojęcia nie tylko o obowiązującym prawie miejscowym czyli planach zagospodarowania przestrzennego , a o korytarzach przewietrzających to w ogóle nie słyszeli.

  • 11 października 2018 o godz. 00:53

    Ten smog czuć od paru, parunastu dni, właśnie od kiedy zaczął się sezon grzewczy. Wyraźnie czuć dym, tak samo było w poprzednim sezonie grzewczym i nie ma to nic wspólnego ze spalinami samochodów. Po prostu czuć, że jest to dym z kominów.
    PS. Nasze pole PGR można zobaczyć w najnowszym filmie „Kler”, powiększyła się więc nam mapa filmowa Targówka :) Jeden z powodów aby zobaczyć ten film. Pamiętacie ten ołtarz?
    http://www.targowek.info/2017/09/bialy-oltarz-na-polu-pgr-co-tam-sie-dzieje/

  • 11 października 2018 o godz. 09:38

    Do spalanego węgla i drewna zawsze dołączały śmieci. Tylko że za komuny plastikiem nikt właściwie nie palił, bo tych plastikowych opakowań do spalenia po prostu nie było. A i węgiel był wówczas tańszy – jeśli udało się go załatwić. Po zmianie ustroju padło dużo przedsiębiorstw „węglożernych” a kopalnie jeszcze fedrowały na potęgę (i tak też były dotowane). Węgiel był łatwodostępny i stosunkowo tani – z korzyścią dla tych, którzy nim palili. I nikomu nie chciało się (i nie opłacało) tego zmieniać. Teraz węgiel drożeje a śmieci jest w bród (statystyczny Polak produkuje ich ponad 300 kg rocznie), więc miks paliwowy się zmienił. I my to czujemy…
    Niewielką nadzieją na zmianę jest wymiana mieszkańców na Zaciszu – ze względu na budowę metra pojawili się znacznie bogatsi mieszkańcy, którzy nie będą palić śmieciami i nie będą (raczej) tolerować tego w sąsiedztwie oraz wymiana pokoleniowa.

  • 11 października 2018 o godz. 09:48

    Nie musimy w to wierzyć każdy ma własne zdanie na ten temat

  • 11 października 2018 o godz. 10:06

    Tylko metro i podstawówka. Dla rzesz upadlińców i słojów podążających do kieratu, dla bachurów produkowanych dla socjalu. Nie ma innych tematów na TGK?

  • 11 października 2018 o godz. 12:56

    Mieszkam na Bródnie od urodzenia, warunki do życia niestety stają się z każdym rokiem gorsze, jeszcze 10 lat temu wieczorem i nocą panowała niczym nie zmącona cisza, powietrze było czyste, to co jest teraz to jest dramat, smród i nieustający hałas… czas wyemigrować i słojom wszelakim zostawić radość bycia warszawiakiem…

  • 11 października 2018 o godz. 19:59

    Jeśli ktoś poszukuje nowych tematów, to może jakieś informacje o remoncie „obwodnicy Targówka”?
    Teoretycznie ma się skończyć 15.11.2018 r. czyli za miesiąc, a postęp prac to 10%.
    Jest to realne, czy trzeba zmienić cyfrę 8 na 9?

  • 11 października 2018 o godz. 20:20

    Czy mowa o trasie olszynki grochowskiej :?

  • 12 października 2018 o godz. 01:07

    „turecki Gülermak odgrywa znacznie większą rolę niż Astaldi. I w razie kłopotów ta firma jest gotowa sama przeprowadzić inwestycję”

    Dopóki nie ogłosi, że ma problemy finansowe.

    Będziemy widzieć metro na Bródnie jak złoty pociąg.

  • 12 października 2018 o godz. 06:03

    Jeśli koledzy Jakiego będą działać tak jak prezes Pekao i blokować pieniądze w banku bez sądu to masz rację, żadne metro nie powstanie. Przecież masz zapowiedź z kampanii o odwecie, jeśli ludzie nie zagłosują jedynie słusznie. xD

  • 12 października 2018 o godz. 08:47

    Jeśli na podstawie postów trzebaby było postawić diagnozę, to wyszłoby, że Polacy to naród przemądrzalców, malkontentów i wiecznych pesymistów. Nawet upalne lato i piękna jesień nie pomogły…

  • 12 października 2018 o godz. 09:13

    Niestety, taki przykład idzie od lepszego sortu. Zresztą już samo sortowanie to antagonizowanie społeczeństwa. Mamy to, co właśnie oni chcą.

  • 12 października 2018 o godz. 22:14

    Artykuł traktuje o problemach firmy budującej metro. Wpisy internautów o smogu.

    Jeżeli mamy tak mądre społeczeństwo to i o wynik wyborów nie ma się co martwić.

    Trzaskowski i Jaki naobiecywali tyle, że znaczna część warszawiaków myśli, że jeżeli mają powstać jeszcze cztery linie metra to nie będzie z tym kłopotów. Jeżeli tak słuchacie kandydatów jak czytacie że zrozumieniem. Oj…

  • 13 października 2018 o godz. 12:33

    Marti a dlaczego według ciebie Gulermak ma ogłaszać, że ma kłopoty finansowe? On może sobie poradzić i bez Astaldi, widać że nie czytałeś dokładnie. Niedługo będziemy widzieć metro na Targówku więc nie ma powodu abyśmy go nie mogli widzieć i na Bródnie.

  • 14 października 2018 o godz. 11:25

    ! metro na Bazyliańską to głupota, stacja na Zaciszu to defraudacja pieniędzy podatników. Metro powinno mieć dwie stacje na Bródnie:
    pierwszą przy skrzyżowaniu Wincentego z Kondratowicza, a drugą przy nowym osiedlu na tyłach Carrefoura.
    Miastem rządzą dyletanci i lenie o lepkich paluchach. Czas na zmiany!

  • 14 października 2018 o godz. 19:04

    Henia, mam nadzieję, że na te lepkie paluchy będziesz miała dowody by się obronić w Prokuraturze przed zarzutem pomówienia.

  • 15 października 2018 o godz. 06:51

    Taaak. Projektowane kilkanaście lat metro na Bródno ma nagle omonąć większą część Bródna, bo ktoś chce mieć dojazd do carrefoura lub do nowych bloków.

  • 15 października 2018 o godz. 21:22

    Te bezradny,
    dowody to ma prokuratura :)
    tak więc szykuj mydło!

  • 16 października 2018 o godz. 09:11

    Znaczna część naszego społeczeństwa nie wyszła chyba jeszcze z podziemia. Wszędzie widzą wroga, wszędzie węszą spisek i ciągle ktoś z nich robi w wała. Na szczęście oni sami są krystalicznie czyści i dzielnie walczą z za klawiatury komputera z wrogim systemem. Pomaga im w tym naturalnie nabyta wszechwiedza, pozwalająca im komentować wszystko i w każdej dziedzinie. Są projektantami, inżynierami, trenerami sportowymi, finansistami i znawcami sztuki w jednym. A jak już im się zdarzy, że sami coś ukradną (nie zapłacą za parking, za abonament czy zgłoszą mniejszą liczbę mieszkańców w lokalu, żeby mniej płacić np za wywóz śmieci) to oczywiście zawsze znajdą wytłumaczenie, że robią to w imię walki z systemem. Bo oni przecież są nieskazitelni. Brawo wy!

  • 22 października 2018 o godz. 09:53

    @Socjolog
    jest gorzej. Urzędnicy zamiast sprawnie załatwiać sprawy w urzędzie, chałturzą po kątach i udają socjologów na forach.

  • 22 października 2018 o godz. 18:12

    @buchobaba

    Smutne ale doskonale wpisujesz się w powyższą diagnozę snując wątek zpisku urzędniczego…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

TEGO DNIA NA TARGÓWKU