Przykre pytania o Park Bródnowski [LIST] | targowek.info

Przykre pytania o Park Bródnowski [LIST]

Nasza czytelniczka wysłała te pytania do burmistrza, ale on raczej nie zdąży jej odpowiedzieć przed wyborami. Za jej zgodą publikujemy je więc na naszej stronie. Może któryś z nowych radnych znajdzie odpowiedzi?

 

Kiedy w końcu będzie można przejść przez Park Bródnowski wieczorem z dzieckiem lub psem nie czując się zagrożonym?

Dlaczego brak jest monitoringu w miejscach, w których wiadomo, że przesiadują osoby nietrzeźwe i agresywne? Dlaczego w strefach, gdzie gromadzą się głośne, przeklinające i pijane osoby nie chodzą częstsze patrole policji czy straży miejskiej?

Ile jeszcze razy mam rezygnować w wieczornych spacerów po parku, który przecież jest częścią mojej dzielnicy, w której moja rodzina powinna być bezpieczna? Dlaczego po zmroku ma on się zamieniać w miejsce spotkań band wulgarnych pijaków, a dominującymi dźwiękami dochodzącymi z jego strony są słowa na k… i j…?

Dlaczego to ja mam przed nimi umykać skulona, wybierać drogi na około, omijać? Ile jeszcze razy, w sobotnie czy niedzielne poranki moje dziecko ma biegać po potłuczonych butelkach z nocnych libacji, uciekać z miejsc śmierdzących moczem, wódką i wymiocinami? Ile jeszcze punktów typu alkohole24 powstanie wokół parku i na okolicznych osiedlach?

Katarzyna (nazwisko do wiadomości redakcji)

 

To list pani Katarzyny. A jakie są wasze wrażenia z wieczornych spacerów po Parku Bródnowskim? Czy na pewno jest aż tak źle? Podpowiedzcie w komentarzach przyszłym radnym, co robić w tym temacie.

 

Zdjęcie z ostatniego weekendu: zdewastowane stoliki do gier planszowych, zbudowane 3 lata temu w ramach budżetu partycypacyjnego / fot. czytelniczka targowek.info

 

70 komentarzy na temat “Przykre pytania o Park Bródnowski [LIST]

  • 16 października 2018 o godz. 07:28

    To wszystko niestety prawda:( Dodałabym jeszcze słabe oświetlenie parku. Szeroka aleja wzdłuż ulicy Chodeckiej po zmroku jest prawie zupełnie ciemna, to samo z aleją wzdłuż Wyszogrodzkiej gdzie jeszcze dodatkowo po obu stronach chodnika są gęste krzaki.Nic przyjemnego jak tylko spacer po parku wieczorem.

  • 16 października 2018 o godz. 07:58

    Dokładnie, jak ktoś chce korzystać z parku z dziećmi po zmroku to masakra. Zgadzam się z Panią Katarzyną.

  • 16 października 2018 o godz. 07:59

    Od roku czytam o tym , że mieszkańcy chcą parku takim jakim jest . I macie co chcecie: śmierdzące
    rozpadające się ławki, porozwalane śmieci , potłuczone butelki, smród , brud i bylejakość.
    A może by tak nie blokować wszystkiego co popadnie niezależnie od tego co to jest , tylko pozwolić normalnie projektantom zaprojektować, urzędowi zlecić, wykonawcy wykonać , a nie tylko narzekać i protestować. O samego wykrzykiwania, jeszcze nigdy nic nie stało się bezpieczniejsze, lepsze i piękniejsze. Żeby tak było trzeba przeprowadzić gruntowny remont tego parku i trzeba to zrobić z głową , tak jak to miało miejsce na tych dawnych pseudo kortach ( dziś jest tam ogród sensoryczny) jak już wiemy też wielu narzeka, ale jednak korzysta. Oczywiście jest też inny sposób , zostawić tak jak jest – jak sobie tego życzą nieliczni , ale jednak najbardziej krzyczących mieszkańcy i niech się całą hołota z Bródna, Targówka , ząbek, Zacisza itp zjedzie do Parku na Bródnie. I bardzo dobrze. Jak tutejsi krzykacze nie przestaną blokować cywilizowanych pomysłów to tak pozostanie , park rodem z lat 70-tych z pijakami wszelkiej maści. Ale takie są uroki nieuporządkowanych, nie przyciętych, parków. Więc krzyczcie więcej :” 100% zieleni” , to jak to ktoś napisał 0% wszystkiego innego: zero chodników, boisk, ławek ,placów zabaw, zbiorników z wodą, fontann , zero wszystkiego. To może tak od razu: zlikwidujmy w parku wszytko co nie jest zielenią i poczekajmy rok, zobaczymy tu najniebezpieczniejszą dżunglę nie tylko w Warszawie , ale i w całej Polsce. Zablokujcie też jakiekolwiek inne inwestycje, to będziecie mieć nie tylko dżunglę, ale całą dzielnicę rodem z lat 70-tych. Po co wam jakiekolwiek inwestycje, rada Warszawy przeznaczy je na bardziej cywilizowane dzielnice, gdzie inwestycje można prowadzić normalniej . I taki będzie skutek.

  • 16 października 2018 o godz. 08:43

    No i co? Tylko kilka butelek, jakaś rozbita… Wielkie mi mecyje! Na „targówczańskich” drogach rowerowych, wykonanych z kocich łbów w wersji bauma, co kilka metrów znajdujemy pełno rozbitego szkła. Dobrze, że tylko butelki – weki szanują, bo one są wielokrotnego użytku. Pani Katarzyno! Policja lub Straż Miejska musiałaby wysyłać patrole na każde 100 m drogi rowerowej. Ponadto patrol policji musiałby stać na każdym skrzyżowaniu, gdzie notorycznie nie ustępuje się pierwszeństwa rowerzystom, próbującym przejechać przez przejazd rowerowy na zielonym świetle. Na park już by nie wystarczyło patroli.

  • 16 października 2018 o godz. 08:59

    Przesadzone. Mieszkam obok i z dziećmi tam czasami chodzimy. Tam jest takie miejsce między krzakami i te dwa stoliku przy których czasami ktoś wypije piwo. Nic dużego się tam nie dzieje bo zawsze się kręci straż miejska. Zresztą i tak wszystko widać z bloków więc jak tam się można schować ?? Bródno to dzielnica „żywa” tzn. dużo młodzieży, kiedyś to była tzw. sypialnia i w związku z tym dużo się dzieje. Nie róbmy z tej dzielnicy emeryciarskiego Konstancina.

  • 16 października 2018 o godz. 09:07

    Różnica między Bródnem a Ursynowem jest taka, że na na Ursynowie, policja usiłująca wystawić mi mandat pojawiła się 3 minuty!! po tym, jak chciałam wypić piwo bezalkoholowe na ławce… ktoś wezwał telefonicznie, na Targówku nikt tego nie robi bo wszyscy mieszkańcy wiedzą że to nie pomoże. Nigdy nie widziałam policji ani straży przy Parku Wiecha a tam jest równie strasznie!

  • 16 października 2018 o godz. 09:09

    A jak Pani autorka listu chce zrobić emeryciarski Konstancin to niech wybuduje wszystkim domek z ogródkiem i każdy zainteresowany będzie spędzać czas w ogródku. Po prostu ta Pani powinna się przeprowadzić do lepszej dzielnicy i tyle. Oczywiście tam czynsz będzie o wiele wyższy. Tam się nic nie dzieje przesadnego tzn. straż miejska wykonuje swoją pracę, park jest sprzątany. Wszystko normalnie. Autorka tego listu zamiast wypisywać listy do internetu powinna bezpośredno podejść do opisywanych przez nią ludzi i porozmawiać. Zaproponować inna formę spędzania czasu. Może żeby bardziej się schowali i posprzątali po sobie. Zaraz przyjdzie zima i już do wiosny tam nikogo nie będzie. Emeryci powinni wyjeżdżać do Ciechocinka na cały rok albo do lasu. Albo zbudować sobie luksusowy dom pod Warszawą.

  • 16 października 2018 o godz. 09:20

    A czemu ktoś na siłę chce chodzić w miejscach niebezpiecznych i jeszcze do tego żąda ochrony policji lub straży miejskiej? Czy lata temu, miałaby takie same wymagania, gdyby musiała iść na spacer ul. Brzeską lub Ząbkowską po zmroku? Jasne, że nie. Wiadomo było, że tam można dostać w głowę, więc nawet dwóch czy trzech facetów, wolało iść dookoła.

  • 16 października 2018 o godz. 09:20

    Sredniorocznie dramatu może nie ma ale w ciepłe noce faktycznie zawsze imprezka nawet po 24 (22 nawet straż nie interweniuje a powinna) – Częstsze patrole i INTERWENCJE powinny załatwić sprawę. Ostatno gwałt w parku powinien dac wiecej do myślenia a monitoring powinien obrjmowac cały park eraz z „wejściami” do niego.
    Wystarczy 1 rowerowy patrol zeby Park był bezpieczny i spokojny. Prewencja jest najskutecznieksza wiec niech jezdza i będą WIDOCZNI.

  • 16 października 2018 o godz. 09:29

    Do Ojciec.
    Bardzo ciekawią mnie takie opinie jak Pana. Przykro jednak się robi gdy takie osoby po doznaniu krzywdy od osób które w swoich opiniach bronią – podnoszą głos i krzyczą jeszcze głośniej niż Ci których komentowali. Proponuję, skoro jest Pan taki odważny, aby przestał Pan obserwować park z okna tylko wyszedł z bloku do parku późnym wieczorem i zaproponował uczestnikom „imprezki” inną formę spędzania czasu. Ciekawe jaka będzie ich reakcja.
    Jednocześnie pomimo Pańskiej złośliwości, gdy przejdzie Pa już na emeryturę życzę Panu szczęśliwych dni spędzonych w luksusowym domu pod Warszawą a nie w Ciechocinku bądź lesie – gdzie wygania Pan obecnych emerytów.

  • 16 października 2018 o godz. 09:31

    Bródno i cały targówek to patologia…

  • 16 października 2018 o godz. 09:45

    Taki debil jak komentujący tutaj „Ojciec” to jeden z tych niedochlanych moczymord od 6 rano wystających pod najbliższym monopolowym trzymającym w trzęsącej się łapie piwo za wyżebrane od „kierownika lub kierowniczki” przysłowiowe 2 złote. No bo przecież co z tego, że ktoś sobie piwo w parku wypije, a to że przy tym narobi syfu, drze mordę i zaczepia ludzi to nic strasznego, co nie panie „Ojciec”. Wszystkich bym was przekopał po tym parku i nauczył porządku, brudne świnie.

    Pozdrawiam wszystkich ceniących porządek i kulturę na osiedlu.

  • 16 października 2018 o godz. 09:57

    43 lata mieszkam na Bródnie … na Wyszogrodzkiej. Park bródnowski to miejsce gdzie sie wychowalem… zawsze ale to zawsze Policji tam nie było … niestety teraz na 100 mieszkanców Bródna , aż 60 to pierdelencja ze wsi i z innych miast gdzie tato kunia sprzedał i kupił dziecku apartament we warszawie … nigdy nie bałem sie wieczorem czy w nocy chodzić po parku … moja babcia i mama również … to fakt że wieczorami jest głośno , że pije się alkohol , że „przyjezdny” w pysk dostanie itd. ale przecież Park ma swojego nadzorce … rzygowiny kiedyś zasypywali ziemią z traktorka, ławki naprawiano i nie było stolików …. to był raj na warszawie … dwie górki zimą były silnie oblegane przez dzieci i dorosłych a krzaków było 10 razy więcej niż teraz i latem nie było lepszego miejsca niż wysepka na bajorku czy centralna ławka pod kasztanem…. no i zawsze się piło …więc jak się „paniusi ” nie podoba to trzeba przeprowadzić się na wilanów czy ursynów … tam sie „elita ” chowa….. a Park niech zostanie Parkiem i wszystkim ” na zdrowie”

  • 16 października 2018 o godz. 10:27

    Pani chyba nieco przesadza, mieszkam przy parku i praktycznie codziennie tam bywam, zdarza się że pijaczki siedzą na ławce ale nikogo nie zaczepiają. Myślę że w każdym innym parku też się to zdarza. Park jest regularnie sprzątany i jakoś nie widziałem w weekend rano potłuczonych butelek i innych śmieci.

  • 16 października 2018 o godz. 10:29

    Niestety, to jest Bródno. Ja tam dorastałem i opuściłem to miejsce bez żalu, gdy tylko stałem się samodzielny. To było 20 lat temu i jak widzę niewiele się zmieniło.

  • 16 października 2018 o godz. 10:43

    tam nawet w biały dzień gwałcą – sprawa sprzed kilkunastu dni

  • 16 października 2018 o godz. 11:06

    Zrezygnowałam ze spacerow po tym parku bo kiedy tam nie poszłam to ławki oblężone osobami z alkoholem,jak dla mnie przesada.Uważam ze parki są po to by odpocząc,pospacerować a nie do picia procentow.Zgadzam sie z Pania Katarzyną powinny byc kamery i patrole policyjne zawsze bezpieczniej.

  • 16 października 2018 o godz. 11:08

    Pani Kasia ma rację. Park jest zdominowany przez meneli, dresów, dodam jeszcze psiarzy (tych co luzem kundle puszczają i kup i nie sprzątają), chlanie alko odbywa się niemal wszędzie (krzaki, stoliczki do gry w szachy, murki, wyspa itd.) i codziennie (o każdej porze można takie towarzystwo spotkać i przechodzi się z duszą na ramieniu), może za wyjątkiem placów zabaw, chociaż parę razy widziałem klienta pijącego coś z butelki zawiniętej w gazetę. Park powinien zostać ogrodzony i powinien być zamykany od 22.00 do 6.00 rano, do tego oświetlenie, przycięte konary drzew i krzaki i policja, regularny patrol pieszy lub na koniach.
    Żal czytać wpisy Ojca i Tomka Miśka, zalatują mi typowym bródnowskim patusem albo to zwykłe trollowanie i prowokacja…

  • 16 października 2018 o godz. 11:17

    Dygnitarz w samo sedno! A taka patologia jak Ojciec i Tomek Miśka sprawiają, że tylko mam ochotę sie stąd wynieść, co chyba uczynię, bo niedobrze mi się robi

  • 16 października 2018 o godz. 11:34

    wieczorem to dzieci powinny spać a nie na spacery po parku chodzić

  • 16 października 2018 o godz. 11:35

    To samo dotyczy terenu zielonego na Targówku między pętlą autobusową ,a a blokami na ul. Askenazego i to praktycznie przez cały dzień. Na co drugiej ławce siedzą kolesie delektujące się trunkami zakupionymi w Topazie.
    Dodatkowo dzieci bawiące się na placu zabaw mogą podziwiać załatwiających swoje potrzeby fizjologiczne pijaczków. Wzywanie Straży Miejskiej nie przynosi żadnych skutków. Policji ani straży nie interesuje ten teren. Dodatkowo przy ul. Askenazego 3 ciągle parkują na trawniku 2 do 5 samochody.
    Interwencje u Straży Miejskiej nie wywołują najmniejszego skutku.

  • 16 października 2018 o godz. 11:50

    Niestety ale na Targówku jest pod tym względem koszmarnie, z jednej strony bardzo fajna dzielnica ale z drugiej pełno pijaków i prostaków. Sklepy nocne jeden przy drugim. Przy każdym gromada pijaków. Czemu w domu nie piją. Są knajpy od tego. U mnie pod blokiem są dokładnie 4 nocne co weekend są awantury, przekleństwa krzyki, w domu mam małe dziecko i strach okno otworzyć. Wielokrotnie wzywam policję i widzę przez okno co się dzieje i jak wygląda interwencja. Przejedzie jeden patrol i nawet z auta nie wysiądą. Ostatnio pijaczki siedziały przy moim aucie, ukradli mi tablicę rej. dla zabawy. Zgłosiłem to na policję, następnego dnia ci sami siedzieli w tym samym miejscu i dalej się awanturowali i pili, przeklinali, oddawali mocz. Policja przyjechała i pojechała po co wysiadać z auta jeszcze się zmęczą niepotrzebnie. Mandat dać za parkowanie albo prędkość to oczywiście proszę bardzo ale jak są naprawdę potrzebni to nie wykonują swojej pracy.

  • 16 października 2018 o godz. 11:53

    Mysle sobie że wszystkie parki powinny mieć monitoringi i oświetlenia.Służby mundurowe powinny kontrolować Warszawskie parki bo przecież chodzi o bezpieczeństwo i życie w trzeźwości a wszystkie wypisane mandaty za picie alkoholu w miejscu „park’mogłyby zaspokoic np. zakup kamer

  • 16 października 2018 o godz. 12:06

    Fakt jest faktem, że patroli policji ani straży miejskiej nie uświadczysz w parku Bródnowskim a tym bardziej w parku Wiecha gdzie do późnych godzin nocnych odbywają się pijackie libacje. Tak jak o park Bródnowski władze dzielnicy jeszcze jako tako dbają to o park Wiecha wcale kilka lat temu wykonano remont i nic poza tym. Park jest zanieczyszczony trawniki zaniedbane, ławki połamane płyty w obrębie fontann powyrywane woda zaśmiecona, gdzie gromadzi się brud a jak sądzę miały być ozdobą parku. Teren parku jest miejscem publicznym chętnie odwiedzanym przez rodziców z dziećmi przeznaczonym do odpoczynku oraz rekreacji. Teraz przed wyborami może przyszłe władze wezmą sobie do serca uwagi mieszkańców.

  • 16 października 2018 o godz. 12:13

    park B R U D N O wski :) tak powinno być Patola, syf, trawa do kolan i ubóstwo.

  • 16 października 2018 o godz. 12:14

    Oczom nie wierzę czytając komentarze w stylu „Paniusia przesadza…”. Trzeba być skończonym chamem i prostakiem, żeby aprobować takie zachowania w parku. Przypominam, że picie w miejscu publicznym jest zakazane poza wyznaczonymi „specjalnymi” strefami (np. nad Wisłą).

    Park nie jest miejscem do spożywania alkoholu – od tego są puby, bary, własne domostwo, ogródek.

    Nie dość, że co po niektórzy nie rozumieją powyższego zdania to jeszcze niszczą mienie (ławki, kolumny, stoliki non stop zniszczone lub pobazgrane), rzygają na środek chodnika, śmiecą jak ostatnie fleje i tłuką butelki ku uciesze wszystkich korzystających z parku NIE TYLKO W NOCY. Jakby jeszcze ta cała menelnia po sobie sprzątała to może mieszkańcy przymykaliby chętniej oko na „imprezowiczów” ale bardziej od samych imprez wkurza mnie brud i syf jaki po sobie zostawiają.

    Wszyscy „imprezowicze” powinni być odławiani przez policję, straż miejską, monitoring (gdyby był) i batogami zaganiani do sprzątania za przeproszeniem burdelu jaki po sobie zostawiają.

    Wszystkich wkurzonych tym jak wygląda park zachęcam do uważnego wybierania kandydatów na których zagłosują – to nie jest problem na poziomie mostu, to się da zrobić tylko ktoś musi chcieć się zająć tym zamiast sprzedawać developerom każdy skrawek terenu.

  • 16 października 2018 o godz. 12:23

    Myślę że ogólnie monitoring na każdej klatce, przy każdym sklepie, i na całej drodze z pracy, przez sklep, park, skwerek, bez monitoringu nie ma życia. Jestem za tym żeby każdy musiał mieć na sobie, od tego będzie nam bezpieczniej.

  • 16 października 2018 o godz. 13:26

    park wiecha to nie park tylko PIJALNIA VÓDKI :D

  • 16 października 2018 o godz. 13:48

    No i po co te parki? Po co te ławki, po co te drzewa, trawniki, spacerniaki? Zaorać, wybetonować, zrobić miejsca do driftu. Bo ja lubię driftować swoim bmw, zwłaszcza między 1 a 4 w nocy.

  • 16 października 2018 o godz. 14:12

    bródno to stan umysłu

  • 16 października 2018 o godz. 14:22

    A mnie bardziej przeszkadza banda źle wychowanych gnoji na placach zabaw,które czują się jak były by na swoim prywatnym podwórku,przepychają,szarpie normalne dzieci,są samolubne i juz w wieku przedszkolnym przeklinaja,przebywając tam ze swoimi ograniczonymi umysłowo rodzicami ,którzy tego hamstwa uczą i popieraja w tym te biedne dzieci.
    Oczywiście mowa tu o pewnej grupie tępaków którzy w przestrzeń publicznej porostu nie potrafią się zachować.

  • 16 października 2018 o godz. 14:44

    I o co Wam wszystkim chodzi. Macie ogrody sensoryczne, setki placow zabaw, statki, latarnie morskie, parki dla srajacych pupilkow, wystawe rzezby plenerowej dla szczegolnie wrazliwych i kochajacych piekno. Bedziecie mieli alejki z mineralna nawierzchnia, pawilony z parkowym zarciem, multikinoteke z parkingiem i nowe ultranowoczesne lawki roznych typow i funkcji. MALO ATRAKCJI ??? To wszystko zapewniaja Wam wasi kochani radni na ktorych zawsze co 4 lata glosujecie.

    Zachciewa sie Wam jeszcze wiecej. Marzy sie czysty, bezpieczny park z prawdziwymi drzewami, ktore nie wypadaja z doniczek. ZAPOMNIJCIE – LIMIT ATRAKCJI WYCZERPANY. KONIEC. KROPKA. NIE PODOBA SIE. WON.

  • 16 października 2018 o godz. 14:51

    autorka listu ma całkowitą rację, ale taka jest mentalność Polaków, pijacy nie umieją pić i wyrabiają tylko złą opinie szlachetnym alkoholikom, pijacy jak nie wsiadają za kółko to robią syf w parku

  • 16 października 2018 o godz. 15:04

    Mnie akurat nigdy nic się nie stało w parku Wiecha, a przechodziłam przez niego o różnych porach, sle faktycznie nie czuję się tam zbut komfortowo, park jest zaniedbany i dewastowany. To przykre, bo kiedyś bawiłam się tam jako dziecko, a naokoło było zawsze pełno ludzi… nie było fontann, ale nie było też patoli na ławkach.

  • 16 października 2018 o godz. 15:09

    Ciekawe bo ja chodzę często z psem albo żona i nigdy nie spotkaliśmy się z jakąś agresją fakt siedzą tam ludzie i piją piwo ale to chyba nic złego. Pani która zadała to pytanie chyba od niedawna mieszka na Bródnie bo tam spotykają się ludzie dorośli i młodzież i z tego co widzę są normalnie.

  • 16 października 2018 o godz. 15:42

    Prawda o parku Bródnowskim jest taka jak na tym zdjęciu.Tylko codziennie rano jak jestem z psem na spacerze to park jest sprzątany.Wczoraj15października ok.8.30przy tych stolikach dogorywała jakaś dziewczyna,nie wiadomo czy. pijana czy po narkotykach.Wezwaliśmy pogotowie.Pijaki butelki mogli by wyrzucać do pojemników a nie tłuc o chodnik(jeszcze ktoś zarobi na ich flaszce jak odda do sklepu).Ogólnie w parku jest fajnie-ludzie też w porządku.Szkoda tylko że władze kombinują co by za budy w parku postawić żeby jakieś interesiki rozkręcić.Park to park jak ktoś głodny to w pobliżu jest gdzie się posilić.Pozdrawiam wszystkich

  • 16 października 2018 o godz. 17:15

    Codziennie w środku nocy przejeżdżam rowerem kolo parku od pół roku i tylko 1 raz zdarzyło się,że widziałem awanturę kilku młodych chłopakow się klocilo A tak to nic. Z kolei na kortach na ulicy Askenazego dzieje się istna patologia szczególnie w okresie maj-wrzesień.

  • 16 października 2018 o godz. 18:01

    Denerwują mnie komentarze typu ,, Bródno to stan umysłu, patologia itp.” Do parku chodzę codziennie i owszem można spotkać pijaczków, ale do cholery jasnej to nie jest jedyne takie miejsce w Warszawie. W parku bródnowskim czuję się bezpiecznie bez względu na godzinę.

  • 16 października 2018 o godz. 20:50

    Dla mnie mega problem jest melina przy dw. Wileńskim – to jest dopiero problem!!

  • 16 października 2018 o godz. 21:29

    Niech szanowna pani nie narzeka. 20 lat temu to dopiero w parku było fajnie. Książkę można by napisać. Teraz Bródno to kaszka z mleczkiem i miodzikiem. Stara gwardia już albo siedzi, albo nie żyje albo wydorośleli. Charakternych już praktycznie nie ma. Młode pokolenie to lamusy ( nie wszyscy ale ) w większości, albo narkomani albo narkomani konfidenci ewentualnie dilerka. Nawet dobrego, z zasadami złodzieja ze świecą szukać. Niech szanowna Pani dziękuję Bogu, że jest jak jest.

  • 16 października 2018 o godz. 22:59

    Ogrodzić. Zrobić bramki na karty z abonamentem 100 za miesiąc.
    …….
    I po problemie :).

  • 16 października 2018 o godz. 23:08

    Zgadzam się z warszawiakami z Bródna którzy bronią naszego parku. Nic się tam złego nigdy nie działo. Nikogo nie zgwalcili, nie pobili, nie zabili, dzieci mają gdzie się bawić więc czego więcej chcecie. Nie podoba się dzielnica Warszawy to jak ktoś wyżej napisał że Wasz ojciec kunia sprzedał na apartamenty w warszawce to niech wraca skąd przybył. Od dziecka mieszkam na Brodnie a mam 30 lat. Teraz bawią się tam moje dzieci. Co z tego że czasem ktoś się napije? A butelki po sobie menele którzy sprzataja? Chciałabym to zobaczyć. Może jeszcze serwetki na tych stolikach i kwiatki w wazonikach niech zostawiają. Boooosze… Skąd się tacy szlachcianie biorą. Wersal ku….

  • 16 października 2018 o godz. 23:18

    Wypowiedź mocno przesadzona. Nic szczególnego po zmroku w parku się nie dzieje. Wychodzę z psem na spacer i nie zauważyłam żeby ktokolwiek lub cokolwiek mi zagrażało. Może to jakaś fobia?

  • 17 października 2018 o godz. 00:04

    Po co drałować do parku jak można usiąść pod Malinką.

  • 17 października 2018 o godz. 01:54

    Pytacie czy napewno jest aż tak źle? Niee,nie jest źle, każdy kto chce być zgwalcony/a ma to w parku zapewnione wiec chyba źle nie jest! Pytający niech się sami wybiorą a nie pytają,

  • 17 października 2018 o godz. 01:57

    Do antysloika -masz nieaktualne info o parku i gwaltach,ze 2 tyg temu została zgwałcona w nim kobieta ale co tam

  • 17 października 2018 o godz. 08:45

    Typowa dyskusja doby internetu. Tj. ktoś wrzuca pojedyńczą, często przesadzoną informację i od razu odzew. Postawić policję co krok, zamknąć, ogrodzić, kamery, latarnie. Oczywiście to czy informacja jest prawdziwa czy fałszywa jest nieważne, bo i reakcja oburzonych sprowadza się do internetowego wpisu. Oni jutro będą tak samo „silnie” oburzeni mniej lub bardziej prawdziwą informacją choćby z Madagaskaru.

    Ja być może mam informacje niesprawdzone, ale w parku bywam i wzrok mam dobry. Nie uważam, żeby to była jakaś strefa wyjęta spod prawa, opanowana przez przestępców i o zgrozo przez nieoświetlone krzaki przy których, co oburzające, nie stoi policjant i kamera.

  • 17 października 2018 o godz. 08:47

    Alkohol w tym kraju to świętość. Nic się z tym nie da zrobić. Chlanie jest jedynie słuszne. Nawet radni klepnęli że na bulwarach trzeba chlać.

  • 17 października 2018 o godz. 10:03

    Mieszkam na Brodnie 40 LAT…I Nigdy w życiu nie widziałam Tyle Wieśniaków….Tyle Buraków …Posprowadzalo się..jakies LLU….KR…Lub DW….Nie mówiąc o innych ….i co najlepsze Przyjedzie taki z Burakowa i chce rządzić…Rodowitym Warszawiakä.nie przeszkadza …Ludzie wychowani na Brodnie Znają te klimaty….A Buraki jak IM się nie podoba….To WRACAĆ DO BURAKOWA

  • 17 października 2018 o godz. 10:09

    Jeśli chodzi o gwałt…w Parku …Ja Ponad 40 LAT BIEGALAM CHODZIŁAM PO PARKU I CHODZĘ NADAL I NIKT NIE CHCE MNIE ZGWALCIC….JAK JAKAŚ PROWOKOWALA…UBRANA JAK LADACZNICA TO DOSTAŁA TO…CO CHCIAŁA…

  • 17 października 2018 o godz. 12:55

    Z mich obserwacji wynika, ze największymi burakami to są rodowici warszawiacy, i tak właśnie się zachowują.

  • 17 października 2018 o godz. 14:49

    do anonim: uderz w stół ….. nastepnym razem posprzątaj po swoich gościach z rodzinnych stron

  • 17 października 2018 o godz. 15:11

    anonim, tacy oni rodowici, jak ojciec z matką zwiezieni z pgr-u do fabryki na Żeraniu :)
    A potem taka Neska i Legionostka wyzywają innych od buraków i wieśniaków, co za patola, aż mi brak słów. Wstyd mi za takie paniusie.

  • 17 października 2018 o godz. 15:41

    Najbardziej mnie rozczulają komentarze „rodowitych warszawiaków” z Bródna. Na Bródnie NIKT nie jest rodowity. Ci, którzy mieszkali tu zanim wasi rodzice przyjechali tu z Ostrołęki, zostali wysiedleni podczas budowy blokowiska. Jesteście słojami najgorszego gatunku, bo wypierającymi się pochodzenia.

  • 17 października 2018 o godz. 16:24

    I o co Wam wszystkim chodzi. Macie ogrody sensoryczne, setki placow zabaw, statki, latarnie morskie, parki dla sr*ych pupilkow, wystawe rzezby plenerowej dla szczegolnie wrazliwych i kochajacych piekno. Bedziecie mieli alejki z mineralna nawierzchnia, pawilony z parkowym zarciem, multikinoteke z parkingiem i nowe ultranowoczesne lawki roznych typow i funkcji. MALO ATRAKCJI ??? To wszystko zapewniaja Wam wasi kochani radni na ktorych zawsze co 4 lata glosujecie.

    Zachciewa sie Wam jeszcze wiecej. Marzy sie czysty, bezpieczny park z prawdziwymi drzewami, ktore nie wypadaja z doniczek. ZAPOMNIJCIE – LIMIT ATRAKCJI WYCZERPANY. KONIEC. KROPKA. NIE PODOBA SIE. WON.

  • 17 października 2018 o godz. 18:23

    Helga normalnie polać Ci :)

  • 17 października 2018 o godz. 19:35

    To o sloikach i prawdziwych wwa z Bródna to ciekawy temat. Mi się wydaje że najwięcej teraz jest z Ukrainy.

  • 17 października 2018 o godz. 19:36

    @Legionistka, ubiór nie jest upoważnieniem do napaści fizycznej i nikt nie ma prawa naruszać nietykalności fizycznej innych. Nie masz szacunku do samej siebie, skoro tak się wypowiadasz o kobietach usprawiedliwiając tym patologię.

    Wracając do tematu, przydało by się skasować ławki aby patologia nie miała gdzie przesiadywać, zlikwidować sporą część sklepów z alkoholami, wycofać z produkcji szklane butelki i zastąpić plastikowymi aby nie można ich było tłuc. No i rzecz najistotniejsza – należało by skasować zasiłki pieniężne dla tych co rozmnażają się a nie mają do tego środków finansowych ! Czyli w myśl tej zasady – „nie stać cię to się nie rozmnażaj bo dziecko nie będzie miało warunków do normalnego życia a jego szanse na dobry start w przyszłości będą znikome. Biedne dziecko, to nieszczęśliwe i niezrealizowane dziecko”.

  • 18 października 2018 o godz. 00:27

    @Abi. Należałoby też zaryglować drzwi i okna w socjalnych mieszkaniach patologii, aby nie mogła wypełzac na zewnątrz. Każdy patologiczny osobnik, powinien być oznaczony, żeby było wiadomo o jego nadejściu. Pomysłów jest wiele. Zróbmy konkurs, kto więcej fajnych rzeczy wymyśli.

  • 18 października 2018 o godz. 00:45

    Jestem osobą wrażliwą. Rozumiem dlaczego ocenzurowano określenie sr*y pupilek. Przepraszam, że używam tak niegodnych słów. Co innego w naturze. Do widoku pupilków oddających się wspomnianej czynności przywykłem, tak że trudno bez tego żyć.

  • 19 października 2018 o godz. 10:15

    Na Bródnie wystarczy trochę zieleni i już się ekipa do wódki pojawia. Przy pętli na Podgrodziu jest to samo. Krzaki, murek i wódeczka.

  • 20 października 2018 o godz. 13:15

    W Ratuszu też piją za paprotkami. Taka dzielnica ;). Tylko to nie poWÓD, by w miejsce drzew i trawników stawiać parkingi dla mieszkańców Białołęki, którzy tutaj będą porzucać swoje kopciuchy, by wsiąść do metra!

  • 20 października 2018 o godz. 21:57

    A może trzeba by zrobić specjalnie wydzielone miejsca z zielenią, do chlania płynnych prowiantów na świeżym powietrzu ? XD Takie pijackie zagajniki.

  • 22 października 2018 o godz. 14:23

    To samo dotyczy skweru wiecha na Targówku Mieszkaniowym.

  • 22 października 2018 o godz. 23:53

    Wój z parkiem z drzewami i w ogóle. Ważne że Rafałek wygrał. A w zdłuż Kondratowicza, to aż się prosi przecinka drzew i nowa zabudowa. Ja widzę tam las wieżowców.

  • 27 października 2018 o godz. 14:12

    Mało kto wie, że przez Park Bródnowski planowane jest przedłużenie ulicy Łabiszyńskiej do Pobożańskiej i wybudowanie Pubu.

  • 27 października 2018 o godz. 18:12

    Ja już nie chcę tu mieszkać,to nie jest dzielnica dla normalnego człowieka,a nowe ogromne blokowiska nadal powstają np.teren PGR to nowe zagłębie.Już dziś nie można z dzielnicy wyjechać a co będzie dalej?Strach myśleć.Trzeba uciekać.Park to inna,straszna historia.Kilka lat temu moja sąsiadka po zmroku została tak dotkliwie pobita że wylądowała w szpitalu.Teraz nie jest lepiej,a co będzie gdy durni,pazerni włodarze zaczną (zaczęli) dawać zgody na budowy knajp?to i w dzień strach tam iść na spacer.Super jest,super będzie.

  • 27 października 2018 o godz. 18:22

    wyobraźcie sobie te setki aut gdy powstanie stacja metra!Wyobraźcie sobie ten bezustanny smród spalin,stłuczek, zaparkowanych na chodnikach aut ?Czy to przewidziano?Chodzą słuchy że bloki będą rozbierać,koszmar!A można było zrobić stację metra po drugiej strony trasy gdzie jest pętla tramwajowa i dużo terenów na parkingi dla przesiadających się do metra,przedłużenie tylko o kawałek linii autobusowych.Ale czy ktoś o tym pomyślał?może tak ale już obiecał tamtejsze tereny deweloperowi na nowe zagłębie blokowisk.Bródno POgrzebane przez PO. Panom z ratusza nie zależy bo maja wille a kasy nigdy za dużo.

  • 29 października 2018 o godz. 00:31

    [ZA DŁUGIE NIE PRZECZYTAŁAM/EM]
    Taka dzielnica, jeżeli Pani chce kulturalnych ludzi, to bez ironii trzymam kciuki by się Pani udało wyprowadzić do innej dzielnicy, choć tam też przeżyje Pani zawód.

    [Cały komentarz]

    Kiedy w końcu będzie można przejść przez Park Bródnowski wieczorem z dzieckiem lub psem nie czując się zagrożonym?

    – Niestety, nie prędko. Wynika to z struktury społecznej dzielnicy. Jako dzielnica robotnicza, mieszka tu dużo „elementu”. Pamiętam dyskusję na jednej grupie o potencjalnym zakazie sprzedaży alkoholu po 23. O ile nie jestem za ograniczaniem prawa do zakupu, o tyle rozumiałem argumentację zwolenników tego pomysłu (poprawienie bezpieczeństwa w właśnie tego typu miejscach, jak parki czy okolice sklepów alkohole24). Spotkało się to z wielką paniką i furią, jedni pytali retorycznie czy teraz chleba sprzedawać zakażą (sic!), inni pisali „wy głupie pier***e k**wy, i tak kupimy co będziemy chcieli a wam ch** w d**ę i do pyska je**ne ra**ple z druta, cw**e”. To chyba dosyć dobrze pokazuję, jaka jest część dzielnicy. Patologiczna. Tylko że możemy klepać się po plecach, mówiąc sobie że patologia to patologia, albo zamykać ją w gettach niczym na praskim osiedlu dudziarska. Tylko że przez to ona nie przestanie nią być, a jedynie będzie bardziej wykluczona, co będzie ich pchało w głębszą patologię, agresję i pogłębienie problemu.

    Dlaczego brak jest monitoringu w miejscach, w których wiadomo, że przesiadują osoby nietrzeźwe i agresywne? Dlaczego w strefach, gdzie gromadzą się głośne, przeklinające i pijane osoby nie chodzą częstsze patrole policji czy straży miejskiej?

    – Bo wszyscy się obawiają że monitoring spotka dokładnie ten sam los co inne rzeczy w parku. Zostaną zdewastowane, bądź ukradzione. Poza tym, wiele monitoringów to kwestia głównie psychologiczna i relatywnie droga. Wielokrotnie spotkałem się z miejscami gdzie monitoring jest przechowywany przez 24 godziny lub 48 godzin. I można go uzyskać tylko na wniosek policji. O ile to nie jest jakaś sprawa poważna, to pozostaje ironicznie mi życzyć szczęścia, bo niestety to od niego to głownie zależy czy będzie można skorzystać z tego dobrodziejstwa w przypadku nieszczęścia dowolnego. A patrole chodzą, ale co z tego jeżeli najwyżej mogą wystawić mandat (którego najczęściej owa patologia nie zapłaci)

    Ile jeszcze razy mam rezygnować w wieczornych spacerów po parku, który przecież jest częścią mojej dzielnicy, w której moja rodzina powinna być bezpieczna? Dlaczego po zmroku ma on się zamieniać w miejsce spotkań band wulgarnych pijaków, a dominującymi dźwiękami dochodzącymi z jego strony są słowa na k… i j…?

    – Ponieważ zarówno Pani, jak i mnie, są miłe nasze zęby. Ponieważ w miejscach gdzie mieszkania są tańsze, często gromadzi się „element”. Wielokrotnie miałem okazję chodzić późnym wieczorem po Kabatach/Natolinie/Wilanowie. Takie przypadki były sporadyczne. Dobrą wiadomością dla nas jest to, że oni w końcu wpadną i pójdą do kryminału, jedni za kradzieże, drudzy za zaatakowanie policjanta, trzeci tymczasem się sami zapiją na śmierć. Zła jest taka że zanim zyskamy postawę, by wysłać takie jednostki gdzie ich miejsce, ucierpi iluś ludzi, których jedyną winą będzie to że ośmielili się dla przykładu, wracać późno na skróty przez ciemny zaułek,bądź wracając z pracy/uczelni/kina/teatru/sklepu/dowolnego miejsca spotkali osobę, która była negatywnie naładowana i musiała sobie ulżyć atakując ludzi. Albo dlatego że kurtka którą kupiło się w sieciówce jest biało czerowono czarna (a to przecież w innej kolejności barwy Polonii Warszawa, więc to już wystarczy różnym karczkom spod znaku L, szukającym zaczepki). A to że w sumie ta osoba ogląda siatkówkę/żużel/wyścigi samochodowe, i nawet o tym nie wiedziała. Oj tam oj tam. Obecnie niestety (na szczęście) picia piwa i bycia głośnymi nie można podciągnąć pod żaden z paragrafów z kodeksu karnego. Choć chętnie dla takich samozadowolonych z siebie cwaniaczków bym ustanowił mandaty od 10 tysięcy w górę. Problemu i tak bym pewnie nie naprawił, ale populistyczna część osób nie akceptujących takiego zachowania (w tym mnie) by była zadowolona. ;)

    Dlaczego to ja mam przed nimi umykać skulona, wybierać drogi na około, omijać? Ile jeszcze razy, w sobotnie czy niedzielne poranki moje dziecko ma biegać po potłuczonych butelkach z nocnych libacji, uciekać z miejsc śmierdzących moczem, wódką i wymiocinami? Ile jeszcze punktów typu alkohole24 powstanie wokół parku i na okolicznych osiedlach?

    – Jak wyżej. Ponieważ zarówno Pani, jak i mnie, są miłe nasze zęby. Ponieważ patologia z reguły jest średnio poczytalna, a ludzie widzą swój czub nosa i swoją rozrywkę, i nie rozumieją że jeżeli po 5 piwach wszystko ich drażni, i kipią agresją, to nie powinni pić 4-5 piw. To działa na nas wszystkich, ale w innym obszarze (na mnie też). To tak jak ludzie nie umieją zrozumieć że psy powinno się prowadzić na smyczy, szczególnie te podbiegające do każdego, bo druga osoba może tego zwyczajnie nie chcieć, tak bez powodu, i średnio ją interesuje że „mój piesek jest spokojny”. Tak jak ludzie nie rozumieją że rozmowa w autobusie, poza krótkim przekazaniem jakiejś ważnej informacji, jest zwyczajnie niekulturalna. Tak jak ludzie nie rozumieją że ludzie z niższych kondygnacji o 4 rano w lato, śpiąc przy otwartym oknie nie chcą słuchać dźwięku silnika samochodu, bo cała rodzina musi się zapakować na wyjazd, i wystarczyło by żeby wyłączyli silnik na te 5-7 minut jak się pakują, i nie krzyczeli do stojącej 10 metrów dalej osoby.Tak jak ludzie nie rozumieją że wychodząc na korytarz żeby zapalić papierosa, bądź przed drzwi wyjściowe bloku, zmuszają do wąchania dymu osoby nieco biedniejsze, które nie stać na dobre szczelne drzwi a z drugiej na tych pod oknami których palą. Nie mogą też zrozumieć że kultura by nakazała by odejść te 5-6 metrów od okien, no ale przecież „on nie musi chodzić, jak się nie podoba to zamknij okno ”. Ogólnie, wszycy jesteśmy egoistami i widzimy tylko swój czub nosa. Grunt żeby robić to jak najrzadziej. Ci przed którymi Pani musi uciekać skulona wychodzą z tego założenia również, tylko że częściej i w sposób bardziej radykalny.

    Na koniec o sobie, uznałem że Wisły kijem nie cofnę. Pozostaje popierać inicjatywy które wypychały by takie osoby z parku, ewentualnie samemu je zgłaszać, jednocześnie mając w poważaniu „element”, żyć sobie, i dać wegetować od popijawy do popijawy im, sukcesywnie wypychając takich ludzi ze swojego życia. Może być poprzez zerwanie kontaktu z miłośnikiem takiej rozrywki (nawet jeżeli jest z rodziny) względnie wyprowadzka w inne miejsce, odgradzanie się od takich osób w dowolny inny sposób. Zresztą, mam wrażenie że w ten sposób powstały „bananowe” osiedla Wilanowa i Ursynowa. Przez ludzi, którzy chcieli się możliwie najbardziej odgrodzić od takich jednostek. Choć wszędzie się czarna owca trafi.

  • 30 października 2018 o godz. 12:21

    Czy dzielnica ma tzw Dzielnicowego?ja nie widzę takiego urzędnika/stróża prawa od lat.A kiedyś był i to działało.Przychodził do ludzi,rozmawiał pytał o problemy itd.Dlaczego nie ma takich oddanych ludzi?Niemal w każdym bloku ćpun często terroryzujący sąsiadów,strach wejść do klatki czy windy samotnie.Niemal w każdym bloku diler.Róbcie coś z tym chorym środowiskiem.Zróbcie od czasu do czasu akcję poszukiwawczą,to jest skuteczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

TEGO DNIA NA TARGÓWKU