Bródno zostanie rozkopane w ostatnich dniach stycznia (prawdopodobnie) | targowek.info

Bródno zostanie rozkopane w ostatnich dniach stycznia (prawdopodobnie)

Rozpoczęcie głównych robót przy budowie II linii metra na Bródnie znacznie się przeciąga – ale rozkopanie osiedla nieuchronnie nadchodzi.

 

W 2016 roku na Targówku Mieszkaniowym od podpisania umowy na budowę metra do zamknięcia ulic i rozpoczęcia głównych prac minęło tylko półtora miesiąca. Na Bródnie ten sam etap trwa już ponad trzy miesiące – i wygląda na to, że potrwa jeszcze kilka tygodni.

Już w grudniu pisaliśmy na targowek.info, że główny etap wielkiej podziemnej inwestycji rozpocznie się najwcześniej w okolicy połowy stycznia 2019 roku. Teraz padły konkretniejsze daty: jak ustaliła „Gazeta Stołeczna”, główne roboty, zamknięcia ulic oraz objazdy mają nastąpić podczas ferii zimowych w szkołach, które w tym w roku w Warszawie trwają pomiędzy 28 stycznia a 10 lutego.

Wg informacji gazety, koncepcja zmian w ruchu i objazdów jest już wreszcie ostatecznie ustalona, na razie jednak szczegóły są trzymane w ścisłej tajemnicy przez urzędników. Będą one nieco odmienne od opracowania założeń zmian, do których dotarliśmy w lecie 2018 roku – gdyż urzędnicy nie zgodzili się na kilka propozycji, które miały być szczególnie uciążliwe dla mieszkańców. Ale tylko na kilka…

Jak, jeszcze nieoficjalnie, podaje „Stołeczna”, na ul. Chodeckiej będzie wytyczony trzeci pas ruchu tylko dla autobusów, u zbiegu tej ulicy z Matki Teresy powstanie rondo, zaś sama Matki Teresy zostanie poszerzona w stronę św. Wincentego. Wszystko po to, żeby zmieściły się tam liczne autobusy komunikacji miejskiej.

Autobusów będzie tak dużo, że ulica św. Wincentego od Głębockiej w kierunku ul. Matki Teresy z Kalkuty ma być zamknięta dla samochodów – będzie nią mogła jeździć tylko komunikacja miejska! Z kolei Kondratowicza zostanie zamknięta w całości na dwóch odcinkach: św. Wincentego – Malborska i Łabiszyńska – Rembielińska.

To oznacza, że północna i południowa strona Kondratowicza zostaną praktycznie rozcięte na dwie części – będzie można się pomiędzy nimi przemieszczać tylko autobusami lub tramwajami (które mają jeździć bez większych zmian).

Jak to dokładnie będzie wyglądało, jeszcze niestety nie wiemy. Tę wielką tajemnicę miasto zamierza ujawnić mieszkańcom na konferencji prasowej dopiero pod koniec stycznia. Ale jej konkretna data też jeszcze nie została publicznie podana.

 

zdjęcie na górze: Tak ma wyglądać stacja wejście na stację metra przy ul. Kondratowicza około 2023 roku / wizualizacja UM Warszawa

 

59 komentarzy na temat “Bródno zostanie rozkopane w ostatnich dniach stycznia (prawdopodobnie)

  • 4 stycznia 2019 o godz. 08:34

    Pokazujecie stację metra przy gminie, a mnie dosszły słuchy że wynurzają się w okolicach bazarku na Kondratowicza. To jakieś dwa kilometry na zachód.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 08:36

    ale będzie bałagan komunikacyjny

  • 4 stycznia 2019 o godz. 09:12

    No to Malborska będzie sparaliżowana. Wek-Białołęka będzie miała przechlapane. No i zyski z handlu w Atrium – Targówek spadną, bo kto będzie stał w korkach do dopiero co rozbudowanego centrum handlowego. Zakorkowana rano Toruńska będzie jeszcze bardziej zakorkowana. Ciekawe czy Warszawiacy, zwłaszcza ci „Warszawiacy” przyjezdni przesiądą się do komunikacji zbiorowej…

  • 4 stycznia 2019 o godz. 09:16

    Bolus – pierwsza stacja wynurzy się jakieś 2 km na wschód na Zaciszu, druga właśnie w okolicach Urzędu dzielnicy a trzecia jakieś dwa kilometry na zachód przy bazarku na Kondratowicza. Przecież to jest wiadomo od lat.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 09:27

    Pozytywna informacja jest taka, że Wincentego będzie zamknięta dla aut już od Głębockiej a nie dopiero od Gilarskiej jak pierwotnie planowano. Dzięki temu rzesze aut z Białołęki nie wleją się w Wincentego i dalej w Gilarską i Matki Teresy co spowodowałoby utknięcie autobusów na tych wszystkich ulicach. Jest to więc jedna z tych istotnych zmian. Pozostaje kwestia mieszkańców osiedli przy Św. Wincentego. Czy będą wydawane jakieś identyfikatory, aby policja czy SM nie musiała zatrzymywać ich wszystkich aby sprawdzać czy rzeczywiście są mieszkańcami? Czy te zamknięcie będzie funkcjonowało cały dzień czy tylko w szczycie?

  • 4 stycznia 2019 o godz. 10:00

    @bolus bo to są dwie różne stacje, jedna przy ratuszu, druga przy bazarku.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 10:22

    „To oznacza, że północna i południowa strona Kondratowicza zostaną praktycznie rozcięte na dwie części – będzie można się pomiędzy nimi przemieszczać tylko autobusami lub tramwajami (które mają jeździć bez większych zmian).”

    Chyba jedynie autobusami. ;)

  • 4 stycznia 2019 o godz. 10:31

    Znowu będzie dużo roboty :)
    A i do domu na przerwę będzie można skoczyć :)
    I to wszystko przez ponad dwa lata :)

  • 4 stycznia 2019 o godz. 10:42

    Tytuł artykułu to mistrzostwo świata. To tak jakby napisać „Moje ajkju to 250 (prawdopodobnie)”.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 10:49

    AGD tramwajem również, dla nich ma być cały czas zachowany przejazd w stronę Annopolu. Natomiast przejazd przez Kondratowicza dla aut prywatnych ma być przecież możliwy ul. Chodecką więc całkowicie obie strony nie będą odcięte.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 11:17

    Pewno będą szukać teczki Jaroslawa.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 11:25

    A co z Wyszogrodzką i Bartniczą? Jakieś wieści? Od świąt stoją zakazy parkowania, pozdzierali oznaczenia na jezdni, co jest do licha ciężkiego? Przeklinam to metro i tych pajaców od czaskowskiego… totalna rozpierducha nas czeka…

  • 4 stycznia 2019 o godz. 11:44

    Bardzo dziwne jest to podejście urzędników ze stołecznego ratusza do informacji o zmianach komunikacyjnych w dzielnicy Targówek w związku z budową metra.

    Jako mieszkaniec przypominam, że stołeczny ratusz to nie sztab generalny, a zmiany komunikacyjne to nie plany inwazji, więc nie trzeba ich trzymac w ŚCISŁEJ TAJEMNICY. –> MMIESZKAŃCY to nie WRÓG!

    Podobnie urzędnik ratusza to nie Święty Mikołaj a zmiany komunikacyjne to nie „prezenty” więc równiez nie trzeba ich trzymać w ŚCISŁEJ TAJEMNICY –> MIESZKAŃCY to nie DZIECI!
    Może stołeczny ratusz zrozumie, że MY MIESZKAŃCY też musimy planować z wyprzedzeniem i przygotować się logistycznie do zmian.

    Musimy wiedzieć czy możliwe będzie podwożenie dzieci do szkoły i na zajęcia dodatkowe oraz komu z nas rodziców będzie będzie najłatwiej to robić ( bo taki dojazd będzie po drodze do pracy) a kto, po zmianach, będzie musiał np. zmienić grafik w pracy.

    Musimy wiedziec czy płacić za miejsca postojowe na parkingach oddalonych od domu, czy dojazd / wyjazd z takiego parkingu będzie po zmianach utrudniony, bo zamiast 300 metrów trzeba będzie pokonać 15 kilometrowy objazd w korku.

    Musimy wreszcie wiedzieć czy mamy zupełnie porzucać samochody i inwestowac w karty miejskie, skoro dziś korzystamy z samochodów bo w godzinach w których pracujemy korki są minimalne (np. przed 4:00 rano i powrót koło 13:00).

    Warto byłoby o tym pomyśleć i lepiej komunikować się z mieszkańcami. To że dziś wiecie a nie powiecie nie zmniejszy fali hejtu która prawdopodobnie się i tak wkrótce wyleje, bo nigdy wszytskim nie da się dogodzić. Trzymaniem kluczowych dla mieszkańców informacji w tajemnicy może jedynie zwiększyć negatywne podejście do państwa urzędników, ze strony tych którzy rozumieją, że zmiany sa konieczne a nie chcą być „zaskakiwani” na pięć minut przed ich wprowadzeniem.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 12:04

    do Janusz: Bravo! zgadzam się z każdym słowem.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 12:34

    O ile mi wiadomo Św. Wincentego będzie dostępna dla autobusów od Kondratowicza, a nie Głębockiej.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 12:43

    Sw Wincenty takie były pierwotne plany, ale jak napisano ostateczna wersja jest nieco odmienna, wprowadzono pewne zmiany i jedną z nich jest właśnie zamknięcie Św. Wincentego dla aut prywatnych już od Głębockiej.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 13:35

    Powinni dostawić kilka stacji Veturillo :-)

  • 4 stycznia 2019 o godz. 14:03

    @Co mi zrobisz jak mnie złapiesz
    No właśnie stację Veturillo przy skrzyżowaniu Kondratowicza z Blokową zburzono. A była to już druga lokalizacja stacji przy tym skrzyżowaniu. W ostatnim czasie zbudowano i zburzono zatem DWIE stacje przy tym skrzyżowaniu. Kto za to zapłacił? Kto odpowiada za totalne marnotrawstwo?

  • 4 stycznia 2019 o godz. 14:46

    Nie żeby coś, ale jakim cudem można wydzielić TRZECI pas ruchu na Chodeckiej???!!!

  • 4 stycznia 2019 o godz. 14:59

    Zatwierdzonego projektu organizacji ruchu nadal nie ma, więc jak tu mówić o terminie zamknięcia Kondratowicza i oznakowania objazdów. Poza tym to bardzo duża organizacja ruchu… oceniam, że czas przygotowania do wdrożenia to około 3-4 tygodni…. w lipcu…. a mamy styczeń. A co jak przyjdzie po prostu zima? Termin ferii zimowych w Warszawie moim zdaniem nie realny, ale czas pokaże ;-)

  • 4 stycznia 2019 o godz. 15:48

    @Janusz, teoretycznie masz rację i tak być powinno. W normalnym społeczeństwie.
    Znając trochę „kuchnię” ZTMową z ubiegłej dekady, wiem, że tamtejsi urzędnicy po kilku brutalnych „prysznicach” przeprowadzają do dziś konsultacje z mieszkańcami tak, żeby przepchnąć zmiany.
    Dlaczego? Bo kilka sensownych reform zostało zaoranych przez grupki awanturników, którzy MUSZĄ mieć CODZIENNE skomunikowanie na trasie ratusz-szpital-przychodnia-bazarek-kościół-itd. najlepiej od własnych drzwi. Takim kuriozum była linia 202. Ktoś z Targówka Mieszkaniowego to prostu sobie wywalczył. Najczęściej dodawane są przystanki liniom przyspieszonym (dziś „czerwone” to fikcja) przy każdej latarni, nie można wyciąć/przetrasować dublowanych linii itd. itp…
    Jestem niemal pewien, że lobby wściekłych kierowców nie zostawiłoby na ratuszu suchej nitki i np. buspasy mogły by nie przejść, a tak: polityka faktów dokonanych.
    Nie bronię urzędników, bo też wkurza mnie embargo informacyjne, ale rozumiem ich.
    BTW: gdzie zaczyna się ulica Głębocka od strony południowej? ;P

  • 4 stycznia 2019 o godz. 16:37

    No to będzie problem z dojechaniem samochodem z Urzędu Miejskiego na Jórskiego. Kto może to wsiądzie w autobus,( pod warunkiem że 120 -ce drastycznie nie zmienią trasy) a ten kto musi samochodem ( chociażby z powodu ograniczonej sprawności ruchowej) to chyba będzie musiał się swoim autem teleportować na parking Gminny i z powrotem.. Pamiętajcie, że nie wszyscy mieszkańcy mogą korzystać z komunikacji miejskiej.
    Czekam niecierpliwie na bliższe informacje o ostatecznej organizacji ruchu

  • 4 stycznia 2019 o godz. 17:35

    jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę a był czas żeby się przygotować np. powiększyć sieć dróg rowerowych ( szczególnie dotkliwy jest brak drogi rowerowej na ul bartniczej), poszerzyć św. wincentego, poszerzyć budowlaną i matki teresy z kalkuty, przedłużyć budowlaną do jagiellońskiej chociaż itp. po za tym mamy 21 wiek więc winno się budować bez utrudnień lub chociaż zanim nastąpią jakiekolwiek utrudnienia zrobić udogodnienia.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 18:13

    „Róbmy swoje”, przecież podali, że jest już zatwierdzona organizacja ruchu tylko trzymana jest niestety w tajemnicy. Do ferii mamy jeszcze 3 tygodnie a przygotowania zaczęto już w grudniu przed świętami więc trochę tych tygodni będą mieć. W poprzednim projekcie było planowane zamknięcie Wincentego od Matki Teresy do Atalu, teraz widzę się zmieniło i w ostatecznej wersji jest, że od Głębockiej do Matki Teresy. Czy zatem na Wincentego dalej będzie też jakiś buspas? Jeśli chodzi o identyfikatory to na Górczewskiej podczas budowy metra na odcinku zamkniętym dla aut prywatnych wydawano je dla tych dla których Górczewska była jedyną ulicą dojazdową więc tu pewnie też tak będzie.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 18:56

    po co te domysły, takie plany powinny być NIEZWŁOCZNIE podane do publicznej wiadomości najpóźniej z miesięcznym wyprzedzeniem z dokładną mapą i podaniem tras autobusów
    bezczelne urzędasy unikają zapewne słusznej fali krytyki i odkryją karty w ostatniej chwili

  • 4 stycznia 2019 o godz. 19:10

    Myślę że o zmianach poinformują po wprowadzeniu zmian. I dobrze. Ludzie w tak bezmyślnym lemingowym mieście nie potrzebują informacji, bo i tak nic nie czają.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 19:45

    Do Pusia. To proszę podać rozwiązanie jak zbudować metro przy zero utrudnień lub jak najmniej. Ale czego wymagać od blondynki (?) z zadupia spod Łukowa, gdzie zbierała buraki i ziemniaki z pola.

  • 4 stycznia 2019 o godz. 20:13

    Do Mirek, gdyby nie ta „blondynka z Łukowa”co zbiera ziemniaki to nie żarł byś kartofli i buraków z polskiego pola tylko z hiszpanii albo portugalii albo importowane kartofle z cypru to już lepsze rozwiązanie, prawda ??!
    Tu bardziej chodzi o informacje co będzie zamknięte i kiedy żeby ludzie mogli zaplanować podróże ale u nas to wszystko do ostatniej chwili jest zmieniane więc nie dziwne że jeszcze nic nie wiadomo publicznie.

    Metro powinno być budowane 20 lat temu gdy ruch aut w stolicy był mniejszy nie teraz.
    A jeśli już sie wzięli za budowe to najpierw powinni dla samochodów wybudować most Krasińskiego albo chociaż połączenie do Jagielońskiej – ale jak władze dzielnicy skupiają się tylko na swoich portfelach to takie są efekty.

    Bródno ma świetną sieć tramwajową ostatnio wyremontowaną z Unii za 60 milionów zł więc nie wiem po co to metro i komu, chyba tylko żeby podnieść jeszcze bardziej ceny mieszkań… Przy urzędzie dzielnicy Targówek już po 10tys za metr….

  • 4 stycznia 2019 o godz. 20:31

    Hola hola. To że komuś metro nie jest potrzebne nie znaczy że innym nie jest. Co do sieci tramwajowej, to tez radziłbym sopojrzeć poza czubek swojego nosa, bo tak naprawdę linią (nie siecią linii) skomunikowane z centrum są wyłącznie obrzeża Bródna i kawałek dawnego Targówka. Większa część dzielnicy dostęp do tramwaju ma w odległości 4 – 5 przystanków autobusowych. Poza tym czy wszyscy możecie się przestać wzajemnie obrażać a zaoszczędzoną w ten sposób energię przeznaczyć na coś fajniejszego?

  • 4 stycznia 2019 o godz. 22:57

    Do bleee. Jest mi obojętne skąd mam buraki i kartofle. Jeżeli z Hiszpanii są tańsze, to znaczy, że polski rolnik chce mi dorobić rogi… U nieładnie.

  • 5 stycznia 2019 o godz. 10:41

    Do bleee. I tak jem kartofle i buraki z Hiszpanii lub Portugalii bo takie „Pusie” uciekły z wiosek do miast i udają wielkomiejskie paniusie, a tam nie ma kto zbierać.

  • 5 stycznia 2019 o godz. 12:37

    Na Zaciszu co drugi na ulicy, w autobusie, a po 22 to wszyscy mówią po upadlińsku. Na Bródnie także?

  • 5 stycznia 2019 o godz. 13:38

    @mnogo ukrainskich grażdan – to chyba dobrze, bo przynajmniej ma kto pracować w budowlance, handlu, czy usługach typu sprzątanie. Zakładam, że po rozpoznaniu przez Ukraińców częściowo otwartego od stycznia niemieckiego rynku pracy znaczna część przeniesie się tam a u nas – albo nie będzie miał kto pracować albo ceny usług dramatycznie wzrosną, żeby zachęcić do powrotu 1000 000 Polaków z wysp brytyjskich czy po kilkaset tysięcy z Niemiec, Francji czy Norwegii. Tak dla ścisłości, większość z nich na ulicy, w metrze czy autobusie również gada tam po poliakowsku (żeby trzymać ten sam ton). No jest jeszcze trzecia opcja – język ukraiński zastąpi wktótce arabski lub hinduski. Tak więc nie narzekaj, nie obrażaj, bo za chwilę będziesz płakał i zgrzytał zębami.

  • 5 stycznia 2019 o godz. 14:13

    ale fajnie że będzie rondo. Jestem zwolennikiem tworzenia rond bez sygnalizacji świetlnej, wszędzie tam, gdzie pozwalają na to warunki. Rondo na skrzyżowaniu Wincentego z Matki Teresy w dużym stopniu upłynniłoby ruch w tym miejscu

  • 5 stycznia 2019 o godz. 16:48

    Do Targówczanin z UK. Spokojnie. Jeżeli tak tu w kraju oczekują Waszego powrotu z wysp, to dlaczego Morawiecki blagal brytyjską premier by Was nie wypedzala?

    Moim skromnym zdaniem, powinniście się zrzec możliwości głosowania w wyborach. Nie mieszkacie tu, nie macie prawa narzucać nam swój wybór.

  • 5 stycznia 2019 o godz. 17:25

    No tak… Tylko najpierw trzeba by było zrobić porządek z blisko 10 000 000 diasporą polską w USA. Znaczna część z nich nadal wpływa na wyniki wyborów w Polsce mimo że mieszkają tam kilkadziesiąt lat. A główna fala migracji na wyspy brytyjskie to ostatnie dziesięć lat. Zresztą znaczna część z nas żyje trochę tu trochę tam wracając w ekstremalnych przypadkach nawet co tydzień na weekend do domu. A co do Morawieckiego to jeszcze rok temu był u nas na spotkaniu i opowiadał jak w kraju jest dobrze, zachęcając byśmy wrócili. To co ustalał ostatnio z May to czysty koniunkturalizm. Wiedział że jeśli nie zabezpieczy naszego pobytu na wyspach, na bank będzie miał milion głosów przeciw. A tak na jakąś część poparcia z tego miliona może liczyć :)

  • 5 stycznia 2019 o godz. 17:39

    a mieszkańcy osiedla Zielone Zacisze i mieszkańcy osiedla przy ulicy Zielone Zacisze jak mają wyjechać skoro , Wincentego ma być niedostępna dla aut prywatnych? Drogi z tych osiedli idą tylko do Wincentego , nie ma innej opcji wyjazdu.

  • 5 stycznia 2019 o godz. 18:49

    Targówczanin z UK. Nawet jakby były pensje za 3k netto np. dla sprzątaczki to i też będzie brakować rąk do pracy, bo to teraz zawód „hańby”. Ale niech Ukraińcy jadą do Niemiec pracować. W końcu ktoś musi robić na uchodźców, bo oni nie znają pojęcia „praca”.

  • 5 stycznia 2019 o godz. 20:07

    @Mirek – ciekawy sposób myślenia: z jednej strony niech pracownicy z Ukrainy wyjadą a z drugiej stwierdzenie, że tu ich nikt nie zastąpi np. przy sprzątaniu, bo to „zawód hańby”. Podsumowując twój tok rozumowania – będziemy żyć w syfie bo nie będzie miał kto sprzątać. Z drugiej strony ciekawe czy to samo o „zawodzie hańby” powiedziałbyś kilkunastu tysiącom Polek sprzątających w Belgii, bo w tym kraju według danych jesteśmy najliczniejszą grupą narodowościową świadczącą tę usługę. Tylko nie za 3000 zł netto a raczej koło 6000 netto, lub więcej, zależnie od liczby godzin :)

  • 6 stycznia 2019 o godz. 08:40

    I tu jest paradoks. W Polsce polak nie posprząta. Ale w takiej Belgii czy Anglii to już spokojnie pójdzie do pracy sprzątacza. Dlaczego? Bo tam belgowie czy anglicy też uważają to za zawód „hańby” i nie będą tego robić.

  • 6 stycznia 2019 o godz. 09:58

    Pitolisz. Żaden zawód to po pierwsze (żeby sprzątać nie trzeba mieć wykształcenia kierunkowego lub praktyki, a to definiuje zawód) ani żadna hańba (jak by sprzątanie było hańbą, ludzie nie sprzątałoby ani u siebie ani za granicą). Tu wszystko rozbija się o kasę. W Polsce Polak nie będzie sprzątał za przysłowiowe 1500 zł na rękę, tak samo Belg w Belgii nie będzie sprzątał za przysłowiowe 1500 EUR na rękę, które dla Polaka jest już godziwej wynagrodzeniem. Jak by nie chodziło o kasę tylko o akceptację społeczną danego rodzaju usługi to nikt również nie wywoziły szamba, a jednak ludzie nie mają z tym problemu, bo zarobki w tym przypadku są na znacznie wyższym (powiedzmy godziwym) poziomie niż te za sprzątanie.

  • 6 stycznia 2019 o godz. 10:19

    CZYLI WZDLUZ CMENTARZA BEDZIE PARALIZ STULECIA.. nawet dla autobusow

  • 6 stycznia 2019 o godz. 14:51

    Buachachacha… Niech Ci co kupili nowe mieszkania zapytają developera jak dojechać do centrum w 15 minut.

  • 6 stycznia 2019 o godz. 14:53

    MY że szwagrem uważamy, że to całe Metro jest kompletnie nam NIEPOTRZEBNE. Dlaczego???

    Proste, mieszkamy że szwagrem w Suwałkach.

  • 7 stycznia 2019 o godz. 08:45

    Spokooojnie, Bródno jeszcze w w. XX było na obrzeżach miasta jedynie wsią/folwarkiem, gdzie wrony zawracały. Tymczasem wschodnia obwodnica Suwałk zrobiła się jak najbardziej miejska i trzeba zewnętrzniejszą budować. Proponuję od razu rozważyć metro, tak na zapas, bo jak widać im później tym gorzej ;P
    Jestem ciekaw, czy red. Osa (takie ma pseudo na wawkomie) ma świadomość różnicy zamknięcia dla osobówek ul św. Wincentego „od Głębockiej” a „od Kondratowicza”….? Bo różnica jest cokolwiek zasadnicza. Pierwsza opcja odcina dojazd do Kalafiora i Białołękę, to raz. Dwa – odcina dojazd z Podgrodzia na Zacisze. Sorry. MTzK to jak „wstąpił do piekieł, bo po drodze było”. To była by JEDYNA wyjazdówka na wschód.
    Pierwotnie był plan „ćwierćronda” na wolnym terenie od północnowschodniego kwartału i potok z Białołęki (i osiedli z Głębockiej) przekierować na Radzymińską. Warto przyjrzeć się jak ten potok wygląda teraz. TT tego nie przejmie za ChRL.

  • 7 stycznia 2019 o godz. 09:22

    HAHAHAHAHA,

    Chcieliście metro do tramwajów, to macie teraz jedno wielkie kretowisko. A wystarczyło z sensem poprowadzić je Sw. Wincentego do Białołęki.

  • 7 stycznia 2019 o godz. 10:15

    „Z sensem” i „do Białołęki” się wyklucza. :)

  • 7 stycznia 2019 o godz. 10:42

    Taak… a potem do Nieporętu i Zegrza bo za chwilę z tamtej strony padałyby podobne argumenty jak dziś ze strony Białołęki :)

  • 7 stycznia 2019 o godz. 11:05

    „Ale jak to” – to nie twoje zmartwienie. Ty do domu i tak musisz mieć dojazd więc muszą zorganizować pewnie jakieś identyfikatory.
    Tubylec opcja zamknięcia od Głębockiej akurat dla Podgrodzia jest jednak lepsza bo inaczej ten potok od Głębockiej wlewałby się również w Malborską i dalej w wąskie uliczki Kowalskiego i Tokarza, wszystko by tu się zapchało. Zatem dla Podgrodzia lepiej jest dojeżdżać do CH Krasnobrodzką i Toruńską, niż mieć możliwość Wincentego ale liczyć się z dużym ruchem przelotowym tymi uliczkami. A potok z Białołęki w stronę Radzymińskiej można skierować również TT ale w stronę Marek. W tą stronę akurat TT może te potoki spokojnie przejąć i jest to znacznie lepsza opcja niż pakowanie tego potoku jednopasmową Wincentego, Kondratowicza i Młodzieńczą. Równoległe ulice do nich to właśnie TT i Radzymińska, które mają przynajmniej dwa pasy ruchu.

  • 7 stycznia 2019 o godz. 15:44

    ha hah a ha, termin się przeciąga bo budżecie miasta nie ma kasy. Bank zwleka z wydaniem kredytu.
    DLA CZEGO O TYM NIKT NIE PISZE?????

  • 7 stycznia 2019 o godz. 15:53

    kolos – generalnie ma sens, to co napisałeś. Problem w tym, że do Kalafiora jeżdżę rzadziej niż raz na miesiąc, więc to mi rybka.
    Boli mnie (a raczej moją żoną, bo ja tylko odbieram wracając z pracy) codzienny dojazd do Zacisza. Nie wiem czy nie będę musiał dziecku przedszkola zmienić. Fajnie, że przystanek z Bohuszewiczówny na dniach się skończy przenosić bliżej osiedla, i oby oferta 345 była nie gorsza, a przynajmniej punktualniejsza (w co niemal nie wierzę patrząc na remont Łodygowej). Do tego wkrótce dojdzie jazda z noworodkiem, codziennie. Małofajna opcja (do drodze jeszcze podstawówka najstarszego). Za jakiś rok ze spacerówką, ok., ale teraz to dojazd się bardzo wydłuży.

    Mnie jeszcze poza tym zastanawia jak Wincentego przejmie potok z MTzK….
    Dożyjemy, zobaczymy…

  • 7 stycznia 2019 o godz. 18:33

    Odrzucając posty pryymitywnych troli o sprzataniu, cudzoziemcach, kolejce do Marek czy na Białołękę, SKANDALEM jest, że nadal nie wiemy jak będzie wyglądała komunikacja po zamknięciu ulic, właśnie po ty, by jak napisał 4 stycznia 2019 o godz. 11:44 Janusz wiedzieć:

    „… czy możliwe będzie podwożenie dzieci do szkoły i na zajęcia dodatkowe oraz komu z nas rodziców będzie będzie najłatwiej to robić ( bo taki dojazd będzie po drodze do pracy) a kto, po zmianach, będzie musiał np. zmienić grafik w pracy.

    …. wiedziec czy płacić za miejsca postojowe na parkingach oddalonych od domu, czy dojazd / wyjazd z takiego parkingu będzie po zmianach utrudniony, bo zamiast 300 metrów trzeba będzie pokonać 1,5 kilometrowy objazd w korku.

    … wiedzieć czy mamy zupełnie porzucać samochody i inwestowac w karty miejskie, skoro dziś korzystamy z samochodów bo w godzinach w których pracujemy korki są minimalne (np. przed 4:00 rano i powrót koło 13:00)”.

    czy też wiedzieć jak napisał 7 stycznia 2019 o godz. 15:53 tubylec, jak dojeżdzać z Bródna na Zacisze z dzieciakami czy jak Wincentego przejmie potok z poszerzonej TTzK (swoją drogą nazwa tej ulicy to porażka skoro raz po raz ludzie piszą niec nie mówiącym skrótem)

    Drodzy BURMISTRZOWIE i BURMISTRZYNIE, drodzy RADNI i RADNE czy coś udało się wymówc na władzach Warszawy w sprawie uchylenia rąbka tajemnicy TERAZ a nie jutro?

  • 7 stycznia 2019 o godz. 18:50

    a urzędasy i włodarze z Gminy ani słowa.Wyjątkowo cicha obsada.A tu będzie armagedon.Czarno to wszystko widzę-mega korki,mega awarie,strach ogarnia.Bloki stare,koszmar blisko.

  • 7 stycznia 2019 o godz. 20:41

    Może jestem naiwny, ale wydaje mi się, że główne zamknięcia jeszcze nie są przyklepane i stąd brak informacji.

  • 7 stycznia 2019 o godz. 23:18

    A jak zima potrzyma do lutego to za chiny nie zrobią tego dodatkowego pasa na MTzK, przecież tam trzeba zrobić najpierw podbudowę a później wylać wszystkie warstwy asfaltu. Na razie jest wykopany tylko dół. I jeszcze jedna ciekawostka, wszystkie zakazy zatrzymywania się na Wyszogrodzkiej zostały zasłonięte.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 13:26

    Pogoda jak na razie w kratkę, więc powoli do przodu…
    Na Łojewskiej to niby poszerzenie wygląda bardziej na zatoki parkingowe niż zwykłe przystanki. Chyba, że to będzie pętla uliczna z dla dowozówek do tramwaju na Wyszogrodzkiej/Bartnicza. Coś takiego powinno być już dawno.
    No to teraz jestem ciekaw jak TEN potok upchnąć w tramwaju w czasie szczytu. Bo pomiędzy, to problemu nie ma. Ale zwłaszcza rano…. Julianowska i dalej, będzie niezabieralna.
    Można puścić jeszcze trochę(!) więcej wozów…, i zatrzymać autobusy na światłach przy Wyszogrodzkiej :>
    A przy przystankach mogą się ustawiać sprzedawcy popcornu z ławeczkami dla kibiców. :D
    No dobra, to igrzyska już prawie mamy.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 19:35

    „No jest jeszcze trzecia opcja – język ukraiński zastąpi wktótce arabski lub hinduski. Tak więc nie narzekaj, nie obrażaj, bo za chwilę będziesz płakał i zgrzytał zębami”. Tak, gdyby nadejdzie ta arabska opcja, to zrobią Ci z … jesień średniowiecza. Co zapewne znasz z autopsji z UK.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 19:59

    @ post powyżej – tobie jak widać już zrobili z … tę jesień średniowiecza. Aż ci mózg wypłynął ;)

  • 9 stycznia 2019 o godz. 16:48

    Białołękę odgrodzić drutem kolczastym pod napięciem a przy rondzie Żaba wystawić bramki z poborem opłat dla kierowców z rejestracją inną niż WJ!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.