Dwie wierzby - symbole Parku Bródnowskiego - wycięte | targowek.info

Dwie wierzby – symbole Parku Bródnowskiego – wycięte

Mieszkańcy są oburzeni, urzędnicy się usprawiedliwiają.

Zdjęcie na górze tego artykułu jest nieaktualne. Dwie dorodne wierzby, które od dziesięcioleci zdobiły „wysepkę” w Parku Bródnowskim, zostały zaraz po nowym roku ścięte przez drwali, razem z kilkoma innymi drzewami.

Wierzby były najbardziej rozpoznawalnymi drzewami w całym parku – okazałe, widoczne niemal z każdej strony, w lecie zawsze zielone. Ich nagłe wycięcie (nie było wcześniej żadnej informacji, wygrodzenia terenu, ostrzeżeń) zszokowało wielu mieszkańców Bródna.

Urząd dzielnicy Targówek szybko zaczął się usprawiedliwiać i uzasadniać decyzję o wycince:

Uprzejmie informujemy, że usunięcie 8 drzew w Parku Bródnowskim, nastąpiło na podstawie Decyzji Marszałka Województwa Nr 1151/2018/PE-ZD-II z dnia 19 października 2018 r. Drzewa znajdowały się w stanie obumarłym lub zamierającym, zagrażające bezpieczeństwu, ze stwierdzoną martwicą lub pękniętym pniem. W dniu 13 września odbyły się komisyjne oględziny planowanego do usunięcia zadrzewienia z udziałem upoważnionych pracowników Urzędu Marszałkowskiego, które potwierdziły zły stan drzew – czytamy w komunikacie UD Targówek.

Informacja urzędu może dziwić, gdy przypomnimy sobie, jak wierzby z wysepki – podobno „w stanie obumarłym lub zamierającym” wyglądały jeszcze kilka miesięcy temu w lecie: całe zielone, szczelnie pokryte liśćmi.

Mieszkańców Bródna zastanawia też dlaczego, chociaż „zły stan drzew” „zagrażający bezpieczeństwu” stwierdzono już we wrześniu, urzędnicy przez prawie cztery miesiące milczeli w tej sprawie i nawet nie zabezpieczyli terenu wokół nich.

Na pocieszenie, w miejsce wyciętych drzew zostaną za jakiś czas posadzone nowe.

Zgodnie z decyzją do 30 listopada 2019 r. mają zostać przeprowadzone nasadzenia zastępcze następujących gatunków: klon pospolity, lipa drobnolistna, wierzba biała – informuje urząd.

Pamiętacie jeszcze? Dwa lata temu, mimo protestów, ścięto inne drzewo-symbol Targówka

zdjęcie na górze: archiwum targowek.info

43 komentarzy na temat “Dwie wierzby – symbole Parku Bródnowskiego – wycięte

  • 8 stycznia 2019 o godz. 08:53

    Podziękujcie tęczowymi Jackowi

  • 8 stycznia 2019 o godz. 08:56

    A niby dlaczego urzędnicy z Targówka mieliby informować z wyprzedzeniem o decyzji marszałka. Czy to by coś zmieniło? Informują i wyjaśniają teraz (i słusznie) bo znów zrobiła się gównoburza i zaczęli w nich walić, że to na pewno przez plany modernizacji parku, że na pewno ktoś wysepkę zabuduje stawiając kawiarnię, czy wreszcie że wzięli łapówki za to, by ktoś mógł tam otworzyć swój biznes.

    A co do zabezpieczenia terenu, to przejdźcie się proszę do lasu bródnowskiego gdzie trwają kokejny rok z rzędu masowe wyciki. Tam też nie ma taśm i płotków wokół drzew uznanych za obumarłe. Są tylko kropki na pniach wskazujące jtóre drzewo ma być wycięte.

    Zresztą to w kontekście tej wycinki ktoś powinien sprawdzić ile drzew wycięto, ile planuje się wyciąć i ile nasadzono oraz planuje się nasadzić, bo za chwilę tego lasu nie będzie jak tak dalej pójdzie.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 09:05

    Jedno tak wielkie drzewo odpowiada w ekosystemie tysiącowi dopiero co sadzonych.
    Niech dzielnica posadzi na terenie miasta kolejne 999.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 09:11

    Nof – dlaczego dzielnica (jak marszałek województwa wyciął) i dlaczego ma sadzić w mieście a nie dzielnicy?

  • 8 stycznia 2019 o godz. 09:11

    Dzien dobry , wierzby na wyspje ,widzialem i szkoda pamjetam sadzenie tych drzew , bylem rano na spacerze i po ptakach musieli je zciac bardzo rano pewnie okolo 6.00 bylem okolo 8.00 bylo po wycince nietylko wierzb a one byly zdrowe szkoda ze niezrobilem zdiec scietych konarow …. Ciekawe co bedzie posadzone . ………….. pewnie jakis chlam , albo jakas rzezba do kitu … POZDRAWJAM MJESZKENIEC BRODNA .

  • 8 stycznia 2019 o godz. 09:17

    @Robert – jakie znaczenie ma o której wycięto? A jak byś umiał przeczytać do końca / czytał ze zrozumieniem, to byś nie snuł spiskowych teorii o chłamie czy rzeźbach do kitu. Wyraźnie napisano że mają posadzić Klony, Lipy i Wierzby Białe.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 09:25

    A pan mieszkaniec to może z tych mieszkańców Brodna i Zacisza?

  • 8 stycznia 2019 o godz. 09:59

    @ Jeszcze trzeźwy: tak – z tych co czytają ze zrozumieniem. Konkretnie z Trgówka :)

  • 8 stycznia 2019 o godz. 10:15

    Na kogoś winę trzeba zwalić….. Trzeba było myśleć przy wyborach!.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 10:24

    Na moje amatorskie oko, to te drzewa nie były chore, a już na pewno nie zagrażały rażąco bezpieczeństwu. Ale nie ma tu wiedzy. Po wycince były widoczne przekroje i nie było tam ubytków w głównym pniu. Może się nie znam. Dla amatora chorym drzewem jest to z ubytkami, może specjaliści widzą wcześniejsze sygnały. No ale tym razem wycinka była po cichu. Nie przypuszczam, żeby ekspertyza była zawansowania, nik tych drzew nie prześwietlał, więc dopiero po wycince można było określić, co się działo w środku.

    Innym, aczkolwiek brutalnym sposobem, jest niemal oskalpowanie drzewa, jeśli wątpliwości budzą mniejsze konary. W przypadku wierzby część zielona szybko odbije. Choć tym bardziej tam, nie widziałem jakiś ubytków.

    Dla mnie było to być może typowe cięcie na wszelki wypadek. Nie ma drzewa, nie ma ewentualnego problemu na przyszłość. Pamiętam jak do solidnej wichurze przewaliła się u mnie na podwórku wierzba właśnie. Zdarza się, jest mega wichura, coś tam się oblanie, coś zwali. Ba, może też dojść do wypadku, tylko prewencyjne wycięcie w związku z tym wszystkich drzew, sprawiłoby, że ludzie by się podusili. Jak jednak zareagowano na losowo przewróconą wierzbę? Zapewne na zasadzie, a jak zwali się przy następnej wichurze na przechodnia? Zacznie się dochodzenie, a kto dba o zieleń, a czy nie było zaniedbania. Po co to nam? Wycięto wszystkie wierzby w okolicy… Prewencyjnie. Duze stare drzewa zawsze mogą coś zrobić, nie lepiej dla świętego spokoju zastąpić je sadzonkami. Z mojego punktu widzenia nie było to działanie ani na zasadzie dobry o ludzi, ani na zasadzie dbamy rozsądnie o zieleń. Tu zadziałał mechanizm: dbamy o siebie.

    Podobna sytuacja była w zeszłego wakacje. Przy głównej alei, bliżej Wyszogrodzkiej, stał piękny, orgromny grab czy wiąz. Przyszedł dzień, przyjechali, wycięli. Przez kilka dni przechodnie mogli obserwować liczne przekroje od poziomu ziemi do poziomu korony. Wyjątkowo zdrowe drzewo. No ale w papierach na pewno jest logiczny wpis uzasadniający wycinkę.

    Niestety drzewa nie mają adwokatów. Jak jest potrzeba, na każde znajdzie się paragraf. Tylko skoro urząd dzielnicy ma środki na wynajęcie eksperta, który mu uzasadni wycinkę, to dobrym obyczajem byłoby przeznaczenie podobnej sumy, na to, żeby strona społeczna mogła wynająć swojego fachowca. Tu na pewno byłaby sytuacja: nasz klient, nasz pan. Zapewne ta druga ekspertyza byłaby już mniej inwazyjna i ostateczna. Jeden ekspert powiedziałby, że tu można swobodnie ciąć, są symptomy, które wystarczą do uzasadnienia, wszystko mieści się w ramach przepisów. Inny zapewne powiedzialby, że można leczyć, obserować i to też mieści się w ramach przepisów.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 10:27

    I bardzo dobrze. Jak by się na kogoś drzewo zwaliło to by dopiero była nagonka. Gdzie wszyscy byli, dlaczego nikt nie reagował. Drzewa zakutym pisiorom szkoda a jak kraj rujnują to OK..

  • 8 stycznia 2019 o godz. 10:45

    Jak dba się o park i zieleń najlepiej obrazuje historia tzw. alei dębów posadzonych w po raz pierwszy w 2010 (100 lat harcerstwa) u podnóża górki z tym nieszczęsnym napisem „bródno”. Te dęby były wielokrotnie dosadzane bo się nie przyjmowały i na koniec przeniesione w inne miejsce. Kolejny raz były dosadzane wiosną 2018, usunięte póznym latem 2018 i teraz mamy nasadzenia jakiegoś nowego gatunku (grab?).

    Obym nie był złym prorokiem, ale jak się modernizatorzy dobiorą do układu parkowych ścieżek to dopiero się zdziwimy… Nawierzchnia to jedno, ale ich układ i „miękko” poprowadzone, bez zbędnych „kantów” stanowią świetny układ komunikacyjny pozwalający przemieszczać się we wszystkich kierunkach najkrótszą trasą. Obawiam się, że dzieło inż. Stefanii Traczyńskiej nie przetrwa w pierwotnej postaci.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 11:05

    Każde drzewo to tlen a w Warszawce jest jego za dużo …..

  • 8 stycznia 2019 o godz. 11:16

    No i jalapeno! Wyciąć wszystkie drzewa w całym parku i naokoło. Jest jeszcze parę tysięcy w Parku Praskim kolo ZOO. Tez wyciąć! A coo!

  • 8 stycznia 2019 o godz. 11:42

    A czy ktoś z tych lamentujących w sprawie wierzby na półwyspie w parku przeszedł się do Lasku Bródnowskiego? Chyba dawno was tam nie było albo nie interesują was sprawy sięgające dalej niż wzrok z okna. W Lasku Bródnowskim WYCINANE SĄ OD JAKIEGOŚ CZASU SETKI DRZEW, i jakoś to Was już nie rusza.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 12:02

    Wycinka wierzb to początek przygotowań pod budowę metra.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 12:18

    Po złamaniu się konaru w Parku Skaryszewskim i śmierci dziecka w wózku teraz będą ‚prewencyjne’ wycinki.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 13:21

    A moze by tak te ohydne topole wycinać……

  • 8 stycznia 2019 o godz. 13:55

    ktoś napisał o metrze i coś w tym jest, są plany budowy stacji Park Bródnowski!!! I to chyba właśnie w okolicy tej wyspy mają być wyjścia

  • 8 stycznia 2019 o godz. 15:11

    Jak bobry wygryzały drzewa (wierzby również) nad kanałkiem Bródnowskim, wzdłuż promenady, to jakoś nikt nie płakał. Mieszkańcy sami zabezpieczali te drzewa siatkami. Też nikt jakoś się nie przejmował, gdy posadzone przez wykonawcę tejże promenady drzewa i krzaki po prostu uschły, bo odstawiono fuszerkę.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 16:00

    wycinka w lasku to inna para kaloszy. w każdym lesie wycina się kolejne kwartały i sadzi w tym miejscu nowy las. bo on służy do pozyskiwania drewna. tak było jest i będzie. chyba że są rezerwatami czy czymś podobnym. a park miejski, to park miejski.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 17:54

    janusz piotr jeden pies: ten las to właściwie PARK leśny bródno o powierzchi równej 2 polom mokotowskim. Raczej nie jest to źródło przemysłowego pozyskieania drzewa.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 18:30

    Tak przy okazji. Patrząc na wizaulizacje modernizacji parku, widać na nich mnóstwo jakiś „disajnerskich” roślin, jakieś trawy, porosty. No po prostu Texas, Kanada i inna gromada. Natomiast charakterystyczną rzeczą na Bródnie są drzewa owocowe, na wiosnę można się zachwycić, na jesieni i pożywić.

    Czy projektanci zamiast kaktusów mogliby i uwzględnić jabłonie, grusze, wisnie, orzechy, mirabelki? Bo razem z wierzbami żywot zakończyło i kolejne drzewo owocowe. Ja wiem, że „trynd” jest inny i jabłoń nie jest „cool”, ale nie róbcie z parku takiego już Meksyku, bo jest do czego nawiązać. To mógłby by być znak rozpoznawczy parku, bo zimna stylizacja na jakąś parkową Ikeę, niby nowoczesna, ale jednak wtórna.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 19:34

    @ anu – z jednej strony tak, ale z drugiej część ludzi narzekała w trakcie wcześniejszych burzliwych dyskusji, że drzewka owocowe są piękne przez chwilę jak kwitną a potem robi się syf jak owoce spadną i nikt ich nie zbierze. Wizualizacje powstały w ramach tworzenia koncepcji więc raczej nie odzwierciedlają jeszcze tego co ostatecznie powstanie, bo do docelowego opracowania projektu w oparciu o koncepcję w dopiero wybrano firmę. W zawartych w koncepcji opisach wspominano z tego co pamiętam o zróżnicowaniu szaty roślinnej w tym wprowadzeniu wielu gatunków kwitnących, w tym chyba owocowych.

  • 8 stycznia 2019 o godz. 20:37

    skandal najpierw zabetonowano pola pgr bródno a teraz park tną, przez takie działania zginiemy w smogu, park i pola pgr napowietrzały cały targówek tlenem a nie smogiem

  • 8 stycznia 2019 o godz. 20:39

    jakoś nie wyglądały na obumierające…
    ale urzędnicy wolą stawiać słupki – może w miejsce drzew zostaną umieszczone słupki

  • 9 stycznia 2019 o godz. 10:58

    Drzewo w Parku Praskim, które w zeszłym roku zabiło półroczne dziecko, też „nie wyglądało na obumierające”… Może lepiej działać zawczasu, żeby w naszym parku nie dochodziło do takich sytuacji

  • 9 stycznia 2019 o godz. 11:51

    Park wymaga rewitalizacji. Lepiej zmniejszyc jego obszar, wybudować budynki wzdłuż ulic, a za to w środku posadzić nowe lepsze drzewa i nowe lepsze ścieżki ekologiczne. Ekologiczne, czyli gruntowe a nie asfaltowe czy betonowe. Dość dyktatury ekologów. To jest miasto, a nie las. O ile bogatsza by była nasza dzielnica, gdyby wzdłuż metra rosły budynki dające dochód dzielnicy!!!

  • 9 stycznia 2019 o godz. 11:54

    Psy i suki leją po drzewach, a potem się dziwią, że uschło. Grzyby, bakterie i wirusy legną się na tych drzewach. Robaki wychodzą z kupy na chodniku, bo pani się sprzątać nie chce.

  • 9 stycznia 2019 o godz. 11:58

    Czytając komentarze nasuwa się wniosk : na Targówku mamy całe zastępy dendrologów , co prawda bez dyplomów ale na prawdę świetnych. Na oko bezbłędnie potrafią ocenić stan drzewa. Po co ten głupi urząd zamawia opinie, zapewne płacąc jeszcze za to. Powinien oprzeć się na lokalnych mędrcach. To podchodzi pod niegospodarność i powinno być ścigane prawnie.

  • 9 stycznia 2019 o godz. 12:16

    ten głupi urząd panie antonim zamawia opinie, bo sam się na niczym nie zna. Pracują tam wyłacznie żony polityków samorządowych. Malują paznokcie i piłują zęby. Nie mają czasu dla petentów.

  • 9 stycznia 2019 o godz. 14:15

    Do tęczowego burka. Potęga intelektualna autora komentarza, siła argumentacji powaliła mnie , po prostu się poddaję .

  • 9 stycznia 2019 o godz. 19:18

    To słoje na opał wyciely. W głowach im się nie mieści słowo elektrokotlownia.

  • 10 stycznia 2019 o godz. 22:34

    Ciekawe kogo oblałaby fala hejtu, jakby ktoś, po jakiejś większej wichurze doznałby uszczerbku na zdrowiu przez spadający konar. Pewnie też byłaby to wina Trzaskowskiego i PO. I to wszystko niezależnie od tego, że decyzję wydał marszałek województwa. Żenada.

  • 11 stycznia 2019 o godz. 18:13

    Decyzja Marszałka Województwa Mazowieckiego 1151/2018/PE-ZD-II z dnia 19 października 2018 r.:

    „… w wyniku przeprowadzonej inwentaryzacji drzewostanu zidentyfikowano ubytki w postaci martwicy oraz pęknięć wzdłużnych, osłabiających strukturę drzew poddanych oględzinom (
    Załącznik nr 1). Przekłada się to na bezpośrednie zagrożenie dla mienia i życia osób postronnych przebywających w pobliżu wskazanych drzew.

    (…)

    „… Przeciwdziałając w trybie prewencyjnym zagrożeniom dla mienia i życia ludzkiego, zobowiązuje się adresata decyzji do usunięcia wskazanych drzew …”

    (…)

    „… Tryb i zakres nasadzeń zastępczych w miejsce usuniętego drzewostanu określony zostanie w odrębnej decyzji …”

  • 11 stycznia 2019 o godz. 19:58

    No czyli to nie decyzja dzielnicy. Swoją drogą to trzeba być kretynem, żeby dopatrywać się w tym wycięciu drugiego dna, skoro na miejsce wyciętego drzewa ma być posadzone nowe.

  • 11 stycznia 2019 o godz. 20:52

    nowe drzewo wyrośnie za kilka lat,szkoda drzew,gdzie są ekolodzy?

  • 12 stycznia 2019 o godz. 00:44

    Stare drzewo uschłoby pewnie w ciągu kilku lat, a do tego (z uwagi na umiejscowienie w uczęszczanym latem miejscu) mogłoby kogoś zabić lub pokiereszować. Lepiej wyciąć za czasu i posadzić coś nowego. A ekolodzy są w puszczy. Nawet lasku bródnowskiego nie chroną przed trwającą wycinką!

  • 13 stycznia 2019 o godz. 18:33

    Ekolodzy jak to ekolodzy. Swoje dostali, siedzą cicho.

  • 13 stycznia 2019 o godz. 23:22

    Skandal!!!
    Takie piękne zdrowe drzewa, moja ulubiona miejscówka do czytania książki latem!
    STOP Wycince Drzew Na Bródnie (również w LASKU)!!!

  • 14 stycznia 2019 o godz. 17:50

    Szykują się prawdopodobnie do wycięcia drzew między Parkiem a ul Kondratowicza

  • 22 stycznia 2019 o godz. 18:41

    Stop wycinaniu drzew! Wierzba nie była chora, siadaliśmy tam od wielu lat. Była piękna. A takie „ekspertyzy” – może to firma rodzinna, trzeba dać zarobić. Nie wierzę urzędnikom, różne rzeczy można zamówić, zwłaszcza jak się płaci. Najlepiej jakby powstał komitet obywatelski od spraw zieleni na Bródnie, wieloosobowy, aby zminimalizować kumplostwo, przekupstwo, ludzi znających się zawodowo na zieleni. W ostatnich kilku latach dowolnie wyrzyna się duże stare drzewa na Bródnie w różnych celach, m in parkingowych i wsadza małe krzaczki, albo karłowate drzewka- ohyda. Urzędnicy nie mają pojęcia do czego służy zieleń w miastach, dlaczego krzaczki w żaden sposób nie zrównoważą dużych drzew w oczyszczaniu powietrza, w zacienianiu terenu, zachowaniu różnorodności itp. Takie drzewo rośnie min 20 lat, a krzaczki nie oczyszczą powietrza z pyłów, smogu, nie dadzą cienia przechodniom. Urzędnicy! Nie wycinajcie nam drzew!!! Zamówcie sobie szkolenia z biologii, douczcie się, jak chcecie czymś zarządzać! Przestańcie wsadzać krzaczki i małe drzewka na patykach- to nic nie daje, oprócz mizernej ozdóbki.
    A pas drzew wzdłuż tramwajów na Rembielińs od Kondratowicza już po raz kolejny wykopali (już kilka razy je wykopywali i wsadzali, ktoś nieźle na tym zarabia (koszty są wysokie), a ktoś nie potrafi planować, zwłaszcza że wydaje publiczne pieniądze. Moze niech się przyjrzą tym decyzjom – czy to nie jest zwyczajne zarobkowanie za „nasze”. Mieszkańcy nie są bezrozumni – ludzie widzą co robicie! Trzeba być odpowiedzialnym jak się wybiera taki zawód.

  • 3 marca 2019 o godz. 15:46

    wybierzmy się do lasu bródnowskiego- tam dopiero idzie wycinka- skala zjawiska robi wrażenie, widziałem- to masowa wycinka, szkoda pięknych starych drzew, tak władze naszej Warszawy walczą ze smogiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.