To nie są cukierki... LSD na poczcie na Targówku | targowek.info

To nie są cukierki… LSD na poczcie na Targówku

Ludzie listy piszą, a czasem z nich coś wypada.

W tej dziwnej sprawie jest więcej niewiadomych niż wiadomych, ale kilka faktów znamy.

Policjanci otrzymali informację o „słodyczach”, które znaleziono na jednej z placówek pocztowych na Targówku (oficjalnie służby nie podają na której, wg naszych informacji może chodzić o placówkę na zaciszańskim odcinku przy ul. Radzymińskiej). Informację zgłosiła pracownica tej poczty – według jej opisu znalazła w pracy kolorowe „cukierki” i sądziła, że to wyłożyła je któraś z koleżanek, żeby poczęstować innych. Kilka takich „cukierków” zabrała do domu i tam dała je mężowi i pięcioletniej wnuczce.

Wkrótce wszyscy poczuli się, może nie źle, ale zdecydowanie inaczej. Cała trójka z nietypowymi objawami trafiła do szpitala. Tam okazało się, że „słodycze” to tak naprawdę narkotyki – była w nich zakazana substancja psychoaktywna LSD.

Zaalarmowani policjanci zabezpieczyli na naszej poczcie trzy woreczki foliowe, w których łącznie było kilkanaście kolorowych „cukierków”. Aktualna wersja jest taka, że wypadły z którejś z przesyłek – nie wiadomo jednak której. Nieznany jest więc nadawca ani adresat narkotykowej przesyłki z LSD.

Mając na uwadze to zdarzenie, policjanci przestrzegają, głównie dzieci i młodzież, przed jedzeniem słodyczy z nieznanego źródła i o nieznanym składzie. Choć w tym przypadku to ostrzeżenie powinno trafić przede wszystkim do dorosłych…

wszystkie zdjęcia: „cukierki” z LSD (tzw. kwasem) znalezione na poczcie na Targówku / fot. Policja

28 komentarzy na temat “To nie są cukierki… LSD na poczcie na Targówku

  • 26 stycznia 2019 o godz. 14:30

    wybieram życie i narkotykom mówię stanowcze nie

  • 26 stycznia 2019 o godz. 14:46

    Pieprzone ćpuny!

  • 26 stycznia 2019 o godz. 15:33

    Marf. Ja jestem ćpunem i wypraszam sobie mowy nienawiści wobec mnie. Nie jestem pieprzony. Mam nadzieję na zmianę w prawie i karanie takich jak ty – najlepiej byś dostał z baśki od jakiegoś pokojowego noblisty.

  • 26 stycznia 2019 o godz. 15:52

    cukierasy we wszystkich aptekach gratis !!!

  • 26 stycznia 2019 o godz. 16:05

    Cukiereczki mi daj

  • 26 stycznia 2019 o godz. 16:07

    Mniam😁

  • 26 stycznia 2019 o godz. 16:30

    To już wiadomo czemu na poczcie listy nie dochodzą. Kiedyś „z tira spadło” … teraz „z koperty wypadło” -:) i zamiast jednego cukierka wsiąć to cała łapa i w kieszeń a potem do domu -:xd

  • 26 stycznia 2019 o godz. 16:41

    Ciekawe jak ze cukierki wypadły ….. chyba ktos paczke otworzył. Ja na swieta wysłałam trzy paczki do Polski I tylko jedna dotarła. Była otwarta i nawet nie pofatygowali sie jej zakleic. To scandal I ciekawe do jeszcze tam zjedli. Karma wraca, szkoda dziecka I nastepnym razem teaz wysle narkotyki. Niezly patent, ze by to złodziejstwo zakonczyc

  • 26 stycznia 2019 o godz. 17:32

    Byłem wczoraj, już nie mieli. Obszedlem wszystkie urzędy pocztowe.

  • 26 stycznia 2019 o godz. 17:37

    ekstra – poproszę dokładkę :)

  • 26 stycznia 2019 o godz. 17:51

    W Dolinie Krzemowej młodzi inżynierowie zażywają lekkie dawki lsd w celu pobudzenia umysłu na nowe innowacje technologiczne. Widocznie to nie jest takie złe do końca . Chociaż kiedyś kokaina dostępna była w aptekach a opium paliło się w ramach relaksu. No cóż. W normalnych krajach marihuana dostępna jest jako legalna używka. Polska to kraj alkoholików gdzie można zabić pod wpływem tego narkotyku a to będzie postrzegane jako działanie w afekcie jako okoliczność łagodząca.

  • 26 stycznia 2019 o godz. 17:55

    Patrząc na asortyment na pocztach, to by się zgadzało. Modlitewniki, kalendarze ze świętymi. Dużo tam opium dla ludu. Może myśleli, że episkopat wprowadził eksperymentalną formę komunii, żeby lud wierny i bogobojny poczuł się jak w niebie.

  • 26 stycznia 2019 o godz. 17:58

    Firma kurierska z Siedlec też otwiera przesyłki . Na moje pytanie dlaczego ,pracownica odparła ,że ,,mają prawo otwierać jeśli przesyłka WYDA im się podejrzana . Na pytanie gdzie są podpisy komisji ,ktora otwierała paczkę pańcia wyłączyła się.

  • 26 stycznia 2019 o godz. 18:15

    Taaa…. Na pewno wypadło samo z jakiejś przesyłki. Może policja przyjrzałaby się co tam jeszcze ciekawego ta pani przyniosła „wypadniętego” z poczty do domu???

  • 26 stycznia 2019 o godz. 18:26

    „kradzione nie tuczy” Pani Poczciarko. Było nie grzebać w cudzych paczkach. A dawać to dziecku- to już totalny idiotyzm..

  • 26 stycznia 2019 o godz. 19:44

    dajcie mi takie cukierki

  • 26 stycznia 2019 o godz. 20:10

    szkoda ze to sie na Sw wincentego nie stało.

    moze po tym LSD szybciej by się uwijały za tym okienkiem

  • 26 stycznia 2019 o godz. 20:32

    Wiadomo dlaczego paczki nie dochodza wiekszosc jest KRADZIONA NA POCZCIE POLICJA POWINNA SIE TYM ZAINTERESOWAC ,bardo dobra nauczka dla zlodziei kradzione nie TUCZY.

  • 26 stycznia 2019 o godz. 20:50

    Dajcie mi takie cukierki! xD Nauczka dla babki dobra, kradzione nie tuczy, natripowali się wszyscy i krzywa jazda. A skąd pewność, że to LSD, w tych czasach to pewno NBOMe było ;)

  • 26 stycznia 2019 o godz. 21:24

    Już wiem czemu przesyłki do wnuków nie dochodzą. Pewnie baby z poczty przywłaszczają. To nie pojęte jak one mogły zażreć cudzą przesyłkę. Wcale mi ich nie szkoda.

  • 26 stycznia 2019 o godz. 21:26

    Dziecko będzie miało trip życia, wow.

  • 26 stycznia 2019 o godz. 21:27

    *ma, bo pewne nada trwa!

  • 26 stycznia 2019 o godz. 22:08

    Pewnie szykowali wesoły napad na pocztę. Dobrze, że nie najadła się słodziaków w pracy.

  • 26 stycznia 2019 o godz. 22:26

    poczta jako instytucja się wali to wprowadzili do swoich sklepów chodliwy towar licząc na szybką poprawę sytuacji…

  • 27 stycznia 2019 o godz. 13:18

    Jan masz absolutną racje. Przydałoby się tym Paniom z poczty na Wincentego, co na podkręcenie obrotów. Nie ważne, która godzina i jaki dzień tygodnia, tuataj ZAWSZE jest kolejka, a Panie 3 na zapleczu i 2 przy okienku ….

  • 27 stycznia 2019 o godz. 15:52

    Chytra baba z Radomia na Targówek się przeniosła

  • 27 stycznia 2019 o godz. 22:36

    To na poczcie na Łabiszyńskiej takie atrakcje.

  • 28 stycznia 2019 o godz. 13:07

    Nie pisze się LSD, a SLD! To po pierwsze.
    A po drugie – nie jem cukierków od nie wiem kogo! Nigdy bym nie pomyślała, by nimi częstować męża i córkę! A jak na ulicy leżą cukierki, to tez podnoszę i daję dzieciom???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.