Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego na Targówku | targowek.info

Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego na Targówku

Wyniki europejskich wyborów 2019 są już znane. Sprawdźcie, jak głosowali mieszkańcy naszej dzielnicy.

 

Gdyby mieszkańcy warszawskiego Targówka sami wybierali europarlamentarzystów, wyniki wyborów 26 maja 2019 roku były nieco inne, niż w skali całej Polski. Podobnie jak w ogólnopolskich wynikach, pięcioprocentowy próg wyborczy przekroczyłyby tylko trzy partie – ale kolejność na podium byłaby inna.

Oficjalne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego w okręgu wyborczym nr 4 – Warszawa – Targówek (wg danych PKW) przedstawiają się następująco:

KOALICJA EUROPEJSKA PO PSL SLD .N ZIELONI – 24 020 głosów – 43,83 %
PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ – 19 512 głosów – 35,61 %
WIOSNA ROBERTA BIEDRONIA – 4 989 głosów – 9,10 %
KONFEDERACJA KORWIN BRAUN LIROY NARODOWCY – 2 509 głosów – 4,58 %
KUKIZ’15 – 2 006 głosów – 3,66 %
POLSKA FAIR PLAY BEZPARTYJNI GWIAZDOWSKI – 890 głosów – 1,62 %
LEWICA RAZEM – PARTIA RAZEM, UNIA PRACY, RSS – 873 głosów – 1,59 %

Łącznie w naszej dzielnicy oddano 54 799 prawidłowych głosów na 95 565 uprawnionych do głosowania. Frekwencja na Targówku w wyborach europejskich 2019 roku wyniosła 57,34 procent.

 

zdjęcie: Flickr

 

61 komentarzy na temat “Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego na Targówku

  • 28 maja 2019 o godz. 06:07

    Na PiS to same słoje głosowały, nie znam nikogo rodowitego kto oddał na nich głos.

  • 28 maja 2019 o godz. 06:57

    Jak głosował prezes spółdzielni Bródno i podległa mu tzw. rada nadzorcza? Zgodnie tradycyjnie, jak na walniętym zgromadzeniu? Alternatywy 4 nadal powszechne w RP.

  • 28 maja 2019 o godz. 07:01

    Na Targówku jest wiele ,,milicyjnych,, i ,,wojskowych ,, bloków.Mieszkają w nich zwolennicy tych różnych trzaskowskich , biedroniów itp. stąd i wynik jaki jest taki jest. Prawdziwy Warszawiak nigdy nie splami się głosowaniem na jakiegoś KLOP-a (KLOP=Kodowiec, Lewak, Obywatel, Pełowiec).

  • 28 maja 2019 o godz. 07:25

    @Prawdziwy warszawianin: oczywiście, że nie znasz nikogo „rodowitego”, bo pewnie sam wywodzisz się z drobnego mieszczaństwa lub biedoty. W końcu jesteś „warszawianinem” przez małe „w”.

  • 28 maja 2019 o godz. 07:27

    Osiedle Wilanów to same pisowskie słoje. ;-). A tak nawiasem mówiąc to ke wprawdzie przegrało (o włos jak mądra inaczej gazeta głosi) ale udało im się stworzyć grupę rekonstrukcyjną PZPR!! Stalin byłby dumny.

  • 28 maja 2019 o godz. 07:34

    Osiedle Wilanów to przeciwległy kraniec miasta więc oni nie mają nic wspólnego z Targowkiem 😋

  • 28 maja 2019 o godz. 08:01

    Po co znowu obrażać innych? Ludzie zagłosowali,jak chcieli. Takie ich prawo. Z tego,co pamiętam z historii większość rodowitych Warszawiaków zginęła w Powstaniu. Po wojnie Warszawę zasiedlilo wielu przyjezdnych. Teraz też wielu obywateli przyjeżdża do stolicy i co z tego? Czy są gorszym obywatelami? Pamiętajmy się wszyscy,zaakceptujmy wybór, bo Naród, to my wszyscy.

  • 28 maja 2019 o godz. 08:13

    Myślał że jest wspaniałym POlitykiem. Kandydaci których wspierał i się z nimi wszędzie afiszował przegrali z PZPR-em, pomimo że byli wyżej na listach. W Warszawie wygra z PIS nawet „Kononowicz” > Trzaskowski myślał że jest kimś „cudownym” Będąc Ministrem Cyfryzacji nie odróżniał przeglądarki od wyszukiwarki internetowej. Tak wybiera Warszawa. Może być najgorszy byle nie z PIS.

  • 28 maja 2019 o godz. 08:14

    Targówek komuną śmierdzi, niech piekło pochłonie wszystkich tych co głosowali na PZPR cimoszkę
    HAŃBA !!!!!

  • 28 maja 2019 o godz. 08:20

    Czym tu się podniecają internauci? Znów wygrały te same partyjniaki (80% głosów) ze śmietnika KE i PiSdaki.

  • 28 maja 2019 o godz. 08:33

    Mojsza Polska jest bardziej Mojsza niż Twojsza, Polska dla Polaków, ziemia dla ziemniaków i nikt mi nie wmówi, że białe jest białe, a pomysły są, tylko trzeba je znaleźć.
    Czy Was wszystkich pogrzało – jak pis wygrało to o uszanowanie wyboru większości się darło, teraz jest problem w drugą stronę.
    Ludzie, wy się wszyscy na wzajem nie szanujecie. Wy bez wroga to byście zdechli.
    Szacunek i dystans – bo wszyscy zginiemy

  • 28 maja 2019 o godz. 08:38

    Największa masakra to wpuszczenie starych komuchów do parlamentu KE. Betonu partyjnego PZPR. Czy po to z nimi walczyli nasi ojcowie i dziadkowie przez ostatnie 50 lat? Wstyd!

  • 28 maja 2019 o godz. 08:47

    gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem. ktoś chyba nie może pogodzić się z przegraną.

  • 28 maja 2019 o godz. 09:25

    @Zombie – musiałeś przespać ostatnie 15 lat lub tak „bardzo” interesowałeś się polityką do tych wyborów. W Parlamencie Europejskim od lat działali posłowie o proweniencji PRLowskiej, wybrani z list SLD. Tak więc żadna nowość.

    Wstydem to jest, że w strukturach partii rządzącej i mieniącej się antykomunistyczną mamy PRLowskich aparatczyków i nikomu z jej wyborców to nie przeszkadza. To obłuda w czystej postaci.

    Wstydem jest, że w części okręgów Polacy za granicą (czytaj emigranci) głosują na ugrupowania skrajnie prawicowe i antyimigracyjne. To pokazuje ich poziom intelektualny bo to trochę tak tak jak by skazaniec głosował na kata.

    A co do wyniku wyborów – ludzie wybierają „darmowe pieniądze”, bez refleksji nad przyszłością.

  • 28 maja 2019 o godz. 09:52

    wyborca PiS nie odróżnia brutto od netto ! więc nie ma się co dziwić że ta partia ma takie poparcie. Teraz biorą 500+, ale nie patrzą że później któryś z kolejnych rządów będzie musiał wprowadzić emeryturę socjalną, czyli wszyscy po równo !! teraz wszystko przebalują, bo tylko część odkład naprawdę dla dzieci, na przyszłość. Dlatego dopóki dają trzeba brać kredyty na mieszkania pod wynajem, na Bródnie dla studentów spoza Warszawy !!!

  • 28 maja 2019 o godz. 10:05

    Polityka to nie podwórko. Reguły gry niby są znane, ale zakulisowe rozgrywki mają największe znaczenie.
    Polscy wyborcy to w większości debile, wybierają emocjonalnie, a nie racjonalnie i nic nie wiedzą o tych rozgrywkach.Wybierają od PZRP-owskiej strony kombinatorów po katolickich bandytów z PIS. Wszyscy z nadzieją, że to im władza stworzy najlepsze warunki do życia, a może inaczej dopieprzy bardziej innym.Prawda jest okrutna – polityk myśli o własnej dupie i tylko tyle. Kiedyś mówiono o sfałszowanych wyborach w PRL-u, mam obiekcje czy one były fałszowane Polacy są tak tępi ,że TVP od 50 lat im lasuje w głowach, lasuje mózg kościół i głosują jak inni chcą. A słowo „prawdziwy Warszawiak” nigdy nie oznaczało tych samych cech.

  • 28 maja 2019 o godz. 10:23

    Słoik rozwali Lidla za tani kalafior a za 500+ da sobie obciąć rękę.

  • 28 maja 2019 o godz. 10:40

    Strasznie się cieszę, że w Warszawie wygrał Pan Włodzimierz Cimoszewicz!
    To taki miły człowiek.
    Staruszkę, która wskoczyła mu na rowerze przed auto, odwiózł do szpitala, wcale się na nią nie gniewał za zniszczenie lakieru. Jeszcze sam zgłosił się na policję!
    To dobry i uczynny człowiek. Tak jak jego ojciec. Tylko dzięki staremu panu Marianowi ocalały piękne wille na Beornerowie – to on dał je w zarządzanie kulturalnym i szanowanym wykładowcom wojskowym z WATu. A jak on umiał bawić się bronią, jakie miał sprawne ręce!
    Teraz, dzięki wygranej, pan Włodzimierz będzie miał dobrą opiekę i leczenie w Brukseli i odzyska przynajmniej pieniądze, które jego ojcu odebrał kaczystowski reżim i inni nienawistnicy.

    Życzę zdrowia panie Włodzimierzu i gratuluję!

  • 28 maja 2019 o godz. 10:55

    Szczególnie jak Staszku porównasz z Szydło, zapierniczającą bez sygnałów, i po wypadku próbującą razem z całym PISem wsadzić do pierdla bogu ducha winnego kierowcę.

  • 28 maja 2019 o godz. 11:01

    Do Tgk
    Trochę mało w twojej wypowiedzi logiki.
    Piszesz, że żadną nowością są komusze aparatczyki w Brukseli i akceptujesz ich obecność na listach KE, a krytykujesz PiS za prlowskich aparatczyków. Zdecyduj się!
    Przecież PO, główna siła KE, mieni się spadkobiercą KLD, UW, UD, ROADu i znacznej części OKP.
    Czyli ludzi, którzy teoretycznie walczyli z reżimem Jaruzelskiego i wygrali z nim w 1989 roku.
    A może w rzeczywistości nie walczyli, tylko się dogadywali…?
    Wstydem jest, że nie wiesz dlaczego i kiedy opuszczali Polskę ci „emigranci”.
    Uciekali, bo PRL nie był ich, a sowiecki. Ale – jak widać – zawsze marzyli o wolnej Polsce, i na taką głosują.
    Wstyd także, że ludzie głosują na KE, która od 15 lat nie zrobiła nic by oni zarabiali więcej, by w UE byli traktowani na równi z obywatelami starej Unii w każdym aspekcie: prawnym, finansowym, decyzyjnym.
    To pokazuje poziom intelektualny Twój i tobie podobnych – niewolnicy, którzy cieszą się, że właściciel ich okłada pejczem. Po pierwsze: bije, znaczy dba o nas. Po drugie: bije pejczem, a mógłby zabić.

    Polecam krytyczne myślenie i logikę.
    Codziennie stosowane wejdą w krew, staną się nawykiem i przestaną być tak przeraźliwie trudne.

  • 28 maja 2019 o godz. 11:28

    Właśnie, anonim ma rację!
    Szydło zapierniczała sama prowadząc kolumnę trzech pojazdów i w dodatku wszystkie miały ważne przeglądy. A wiadomo, że jeden kierowca może prowadzić tylko jedno auto!

  • 28 maja 2019 o godz. 11:33

    do Tgk
    „W Parlamencie Europejskim od lat działali posłowie o proweniencji PRLowskiej, wybrani z list SLD. Tak więc żadna nowość” – otóż nowość taka że z list PO, która jeszcze kilkanaście/kilka lat temu oficjalnie się odcinała od komuchów i jakichkolwiek koalicji z SLD/SDRP. Ale jak wiatr inaczej zawieje….

    „nikomu z jej wyborców to nie przeszkadza” – a przepytałeś naprawdę wszystkich ich wyborców? wszystkich? :-)

    „Wstydem jest, że w części okręgów Polacy za granicą (czytaj emigranci) głosują na ugrupowania skrajnie prawicowe i antyimigracyjne. To pokazuje ich poziom intelektualny ….” – nie widzę w tym żadnego powodu do wstydu. Że inni chcą mieć imigrantów z każdego kraju to ich sprawa. Ja mogę nie chcieć u siebie ale u kogoś mi to nie przeszkadza – bo to jego sprawa. Mogę nie chcieć grać w swoim ogródku w gałę i psuć tawnika, ale jak sąsiad zaprosi na mecz i nie przeszkadza mu że będzie miał zepsuty trawnik to chętnie tam pogram -nie jest to powód do wstydu. Ja go nie zmuszam do gry – on mnie zaprasza, nie zależy mu na trawniku. Mi zależy i mam do tego prawo. Proste.

    „A co do wyniku wyborów – ludzie wybierają „darmowe pieniądze”, bez refleksji nad przyszłością.” – no może z refleksją nad przyszłością. Nie jest ważne ile się rozdaje, tylko czy się ma z czego rozdawać (czyli czy się dobrze gospodaruje) i na ile się zadłużamy. Wejdz na google i sprawdż budżety PO-PSL na lata 2013-2016 – deficyt zazwyczaj w granicach 40/czterdzieścikilka miliardów, 2017 – 2019 w granicach 20/dwadzieściakilka miliardów. Dzięki pis że nie żyjesz tak na kredyt jak PO.

  • 28 maja 2019 o godz. 12:54

    Do Tgk:
    Zostałeś już zaorany, ale dodam jeszcze, że każdy rząd ma prawo oferować ludziom pomoc w tej czy innej postaci. PO miało swoją szansę przez ostatnie 10 lat. Komu dało pieniądze? Mafii i oszustom. Nie przeszkadzało ci to? Rząd ma dbać, aby obywatelom żyło się lepiej, odpowiedz sobie na pytanie, czy teraz ludziom żyje się lepiej?

  • 28 maja 2019 o godz. 14:02

    Taka jest prawidłowość, że PiS wygrywa na obszarach zamieszkiwanych pokoleniami przez tych samych ludzi np. na Mazowszu, Podlasiu czy Małopolsce. A obszary zrepolonizowane po wojnie przybyszami z Kresów np. Pomorze czy Śląsk głosują na „liberałów”. Dlatego w Warszawie wygrywa Koalicja Platformerska bo przedwojennych warszawiaków jest już niewielu a powojenny napływ próbuje leczyć swoje prowincjonalne kompleksy przy urnach wyborczych. Moja rodzina mieszka w Warszawie i na Targówku od wielu pokoleń (początek XIX wieku) i głosowaliśmy na PiS. Dlaczego? Nie zgadzam się całkiem z ich programem ale to pierwsi od czasów grodziska na Bródnie, którzy obiecują i realizują to co zamierzyli. Żeby była jasność nic mi nie dają- nie mam dotacji, nie biorę 500+, wystarczy, że nie zabierają i że ukrócili dziką reprywatyzację.

  • 28 maja 2019 o godz. 16:45

    Rampaalladyna baju, baju, będziemy w raju.

    Co z twojej opowieści wynika? Ano tylko to, że ludzie z kresów, z miejsc największych strat wojennych, którzy w przeszłości byli najbardziej patriotycznie nastawieni i pierwsi do szabli, wyciągnęli jakieś wnioski, po tym jak musieli opuścić małe ojczyzny? Że warto być pozytywistą, że za kraj walczy się rozumem, a nie przelewem krwi i dość już pustosłowia?

    A co to za autorytety Mazowsze, Małopolska w centrum kraju? Że przesiedzieli na tyłku okupację i kiełbasę wyborczą jeśli niezależnie od tego czy była z rąk obcych czy polskich, że wypędzali z obejść rannych powstanców, że z radością zajmowali żydowskie majątki?

    Ależ sobie znalazł autorytety, a za wrogów wybrałeś sobie przodków tych, którzy autentycznie coś stracili dla kraju, a lekcję historii poczuli na własnym karku, a nie tylko w pięknie brzmiącej teorii.

  • 28 maja 2019 o godz. 18:58

    jak można głosować tyle lat na Puste Obietnice?! ja warszawiak zawsze na PIS.

  • 28 maja 2019 o godz. 19:47

    Warszawiak od trzech pokoleń – a to się jakoś wzajemnie nie kłóci ?

  • 28 maja 2019 o godz. 21:09

    Jeśli chodzi o Kresy to akurat tamtejsze elity poginęły na Syberii albo w masowych mordach. Ciężko powiedzieć, żeby ludzie w Warszawie spokojnie przesiedzieli wojnę. Prawda zabolała, ot co.

  • 28 maja 2019 o godz. 22:01

    PZPR wygrała wybory. na drugim miejscu Samoobrona

  • 28 maja 2019 o godz. 22:35

    do anu
    kaczyński przesiedział u mamusi pod spódnicą

  • 28 maja 2019 o godz. 23:04

    Niektórzy dalej baju, baju.

    Nie jest żadną tajemnicą i nie jest to też żadną wadą, że PiS ma największe poparcie na wsi i w małych ośrodkach, do dużych miast nie ma wstępu.

    Czyli popierają go rolnicy, dawni chłopi, jak ktoś pisał osiadli z pokolenia na pokolenie. A strategią chłopów zawsze było przetrwanie i lojalność wobec władzy zwierzchniej, choćby obcej. To nie jest zarzut, stwierdzenie. Nikt od nikogo nie wymaga poświęceń czy bohaterstwa. Wystarczy przypomnieć sobie Wierną Rzekę czy rebelię galicyjską (w dzisiejszym mateczniku PiS). Zawsze zresztą wyjazd na prowincję, to był sposób na przerwanie wojennej zawieruchy.

    I widać ten kompleks zwolenników PiS, przylepili się do okrętu powstań, walki o niepodległości i krzyczą płyniemy. Przypisują sobie wyłączność na patriotyzm, gdy tymczasem pochodzą z miejsc i środowisk, które patriotyzm miały w nosie, bo moja chata skraja.

    Tymczasem to szlachta była nośnikiem pamięci. Ustalamy nie bezinteresownie. Walcząc o przywrócenie państwa, szlachta walczyła o przywrócenie swojej przewodniej roli. Szlachty dziś nie ma, ale była prekursorem dzisiejszej inteligencji.

    Chłopi jak siedzieli za zaborcy w swoich chałupach, tak z pokolenia na pokolenie siedzą tam dalej. A pierwsze duże migracje wewnątrz kraju wynikały choćby z likwidacji majątków po powstaniach. Zubożała szlachta przenosiła się do miast, tworzyła warstwę wielkomiejskiej inteligencji, nauczycieli, urzędników. Tej warstwy, której następcom obecnie bliżej do Koalicji Europejskiej.

    Także ten argument o rzekomym patriotyzmie zwolenników PiSu tych zasiedziałych z dziada pradziada prawdziwych Polaków jest fałszywy. Realnie o Polskę to walczyli właśnie ci wyrwani ze swojego otoczenia.

    Tu podział przebiega być może gdzie indziej. Nie na linii wy nie jesteście patriotami, a my nimi jesteśmy. Ustalamy, że w dziedzinie tzw. patriotyzmu, walki o państwo większe zasługi ma zawsze warstwa elit, dawniej szlachty, dziś inteligencji. Niestety w Polsce szlachta niemiłosiernie gnębiła chłopstwo, to był system niemal niewolniczy, zniesiony dopiero przez zaborców. I tę niechęć widać do dziś. Inteligencja skupiona wokół PO pogardza wsią, a wieś wokół PiS szczerze miastowych nienawidzi za dawne upokorzenia.

  • 28 maja 2019 o godz. 23:47

    Generalnie odnoszę się do tej wielokrotnie powielanej bzdury, że na wschodzie żyją z pokolenia na pokolenie jacyś prawdziwi Polacy, co to genetycznie głosują pis, bo z dziada pradziada Polska temu ludowi leżała na sercu.

    Jak tak odnosicie się tradycjonaliści do tradycji, to powiedzcie gdzie jest bastion pis? Podkarpacie. Kto tam głosuję? Wieś.

    I porszę tu o korelację ze wspominaną już rzezią galicyjską. Kto kogo brutalnie mordował? Kto stłumił powstanie stosując nieludzkie tortury?

    Rampaalladyna do tej tradycji się odnosisz, z tego jesteś dumny?

  • 29 maja 2019 o godz. 01:53

    Bardzo dobre i prawdziwe anu. Niezależnie od sympatii politycznych. Te histodyczne uwarunkowania doskonale widać m.in w stosunku do programów socjalnych.

  • 29 maja 2019 o godz. 07:20

    Może warto by zacytować kogoś kto się zawodowo zajmuje historią by uzupełnić knajpowe przemyślenia:
    „Zanim odpowiemy na to pytanie, zwróćmy uwagę na fakt, iż tereny, na których w ostatnich wyborach zwyciężyła PO, stanowią od lat także matecznik poparcia dla SLD. Partia ekskomunistów nie zbiera przecież swoich głosów wśród górali ani na Lubelszczyźnie, lecz w krainie byłych PGR-ów i w obszarach przyległych do wielkich socjalistycznych inwestycji. Oczywiście w promowanym dziś wszędzie podziale na dwie Polski ani słowem nie wspomina się, że tą „lepszą” i „bardziej rozwiniętą” tworzą w sporej mierze obszary wiejskie, które padły ofiarą kolektywizacji. Dla władzy ludowej największymi wrogami nie byli przecież drobni rolnicy z Rzeszowszczyzny, lecz zamożni gospodarze i panowie z Wielkopolski i Pomorza. To właśnie ich zapędzono w kierat, a należącą do nich ziemię wydano pod zarząd PGR-ów. Na ikonie Polski A pojawia się w ten sposób pierwsza rysa.

    Zachód Polski tworzą przede wszystkim tzw. Ziemie Odzyskane, które są najczęściej uważane za krainę o świetnej infrastrukturze. I rzeczywiście, sieć kolejowa i drogowa są tam gęstsze niż w innych regionach kraju, miasta mają lepszej jakości transport publiczny, wodociągi, sieć elektryczną czy też zaplecze przemysłowe, pochodzące jeszcze z czasów, gdy zarządzali nimi Niemcy. Wszystkie te czynniki mają pewne znaczenie, lecz są zupełnie drugorzędne w obliczu tego, iż Ziemie Odzyskane stanowiły strefę całkowitej supremacji państwa.

    Gdy w 1945 zakończyła się wojna, polscy komuniści mogli zrealizować wreszcie swój nikczemny plan wytworzenia homo sovieticus. Ich ofiarami stała się ludność Polska żyjąca na Kresach, która zdziesiątkowana przez planowe ludobójstwo oraz masowe zsyłki na Sybir, zmuszona była opuścić swoje domy i zamieszkać na nowych terytoriach. Zniszczeni psychicznie, będący świadkami potęgi państwa, ugięli się w większości pod jego presją. Jeśli przyjrzeć się terytorialnemu rozmieszczeniu polskiej wojny o niepodległość, toczonej tuż po drugiej wojnie światowej z radzieckim najeźdźcą, uderzy zapewne fakt, że na Ziemiach Odzyskanych (poza nielicznymi wyjątkami na Warmii i Śląsku) nie toczono niemal żadnych walk. Zbrojny opór wobec komunistów ograniczył się niemal całkowicie do terytoriów, które dziś uważane są za siedzisko katolickiego i radiomaryjnego kołtuństwa.

    Przejęcie Ziem Zachodnich i Mazur przez PRL pociągnęło za sobą nie tylko jedną z największych w historii masowych migracji, ale i bezprecedensowy eksperyment władzy na ludziach. Przybywający wagonami na nowe ziemie byli całkowicie zdani na państwo. Poza spontanicznie zajmowanymi gospodarstwami i innymi pojedynczymi budynkami, cała infrastruktura i wszelkie zasoby należały tu niepodzielnie do Lewiatana. Jeżeli własność prywatna i idea wolnego rynku została gdzieś prawdziwie upokorzona, to z pewnością stało się tak na Ziemiach Odzyskanych. Do państwa należało tu wszystko: szkoły, pola, lasy, fabryki, sklepy i, co najważniejsze, nie trzeba było wkładać wysiłku w ich znacjonalizowanie. Jeżeli ktoś chciał na tych terenach pomyślnie funkcjonować, musiał upokorzyć się przed państwem albo zasilić jego szeregi.

    Znajdując się w żelaznym uścisku państwa, mieszkańcy „Polski A” stali się wobec władzy najbardziej posłuszni. Stało się tak nie tylko za sprawą niewątpliwego gwałtu dokonanego przy współudziale Armii Czerwonej oraz UB, ale także dzięki ogromnemu awansowi społecznemu, który spotkał wielu kolonizatorów. Zamieszkujący przed wojną drewniane chałupy, które po dziś dzień stoją nawet w centrach wschodnich miast Polski, przesiedleńcy trafili do przestronnych i murowanych domów. Nowej władzy o wiele łatwiej było skłonić do współpracy osoby, które jeszcze niedawno klepały biedę gdzieś w maleńkiej wiosce niż tych, którzy przed wojną mieli swój własny interes, a teraz musieli zaprzestać swojej działalności lub nawet oddać dobytek całego życia nuworyszom.

    Swego rodzaju „Ziemiami Odzyskanymi”, jeśli chodzi o zakres władzy państwa, były także wielkie miasta – sypialnie wielkich fabryk, hut i kombinatów oraz biurokratyczne fortece. Na mapie Polski nie brak jest miast, które do dziś niemal w całości żyją z wielkiego zakładu przemysłowego, powstałego jeszcze za PRL, a takich, które stanowią urzędnicze centra dla lokalnych wsi i mniejszych miasteczek jest bez liku. Postępujący po wojnie napływ ludności wiejskiej do miast spowodował, że zwiększyła się jednocześnie liczba ludzi bezpośrednio podległych władzy państwa. Mieszkańcy wsi porzucali swój skromny dobytek, przyjeżdżali do wielkich miast, a tam wszystko, co mieli, dostawali od państwa. Kilkadziesiąt lat premiowania nuworyszów oraz tresowania ludności wedle wymyślonego przez siebie schematu przyniosło wreszcie zamierzony skutek. Wykształciła się Polska A – Polska ludzi posłusznych państwu, świadomych, że tylko we współpracy z nim można osiągnąć w życiu sukces. Miliony rodzin, których państwo wyprowadziło z biedy Kresów, nakarmiło, dało wykształcenie oraz pozycję społeczną dobrze wie, komu okazać posłuszeństwo. Co prawda PO zaczynało jako partia, która w swoich deklaracjach była wolnorynkowa, ale wówczas miało zaledwie kilkanaście procent poparcia. Jej słupki sondażowe wzrosły dopiero wtedy, gdy nastąpiła polaryzacja sceny politycznej według klucza: nowoczesność – zacofanie. Ci, którzy dorobili się dzięki państwu zrozumieli wówczas, że nadszedł czas, aby spłacić dawne długi.”

  • 29 maja 2019 o godz. 08:06

    Dobre, powołujemy się na cytat, a wstydzimy się podać autora, bo wyjdzie zapewnie na to, że autor jest z kolei całkowicie podległy PiSowi, żyje z jego dotacji, dziś uprawia większą propagandę niż za PRL, a jej zasady zna bo niewykluczone, że był w PZPR.

    Tak sobie strzelam, Zybertowicz?

    My sobie możemy podać luźne teksty ma zasadzie przekrzykiwania się pomiędzy nastawianiem wody ma herbatę, a wsypywaniem karmy psu. Cytat powyżej jest podobno „naukowy”, ale bez trudu można znaleźć w nim obsesję. Coś niby analizujemy, a i tak na końcu z „naukowca” wyjdzie oficer polityczny, który na zlecenie jednej partii uderzy w inną partię

  • 29 maja 2019 o godz. 08:27

    No i sprawa wyjaśniona. Znacznie gorzej niż Zybertowicz. Tekst ukazał się na skrajnie prawicowym portalu wydawanym między innymi przez Artura Zawiszę, gdzie publikują między innymi Czarnecki, Poręba, Kuźmiuk, Michalkiewicz, Tymiński.

    Koleżanka Klara, zapewne antykomunistka, dokonała manipulacji w stylu bolszewickim. Ubrał się diabeł w ornat i ma mszę dzwoni. Ubierzemy ekstremistę w garnitur naukowca i będziemy głosić że to niezlezna opinia.

    Z daleka czuć moskiewską szkołę. Bo nie jest tajemnicą, że skrajnie prawicowe partie w EU są wspierane przez Kreml, który gra na dezintegrację Zachodu i podsyca nacjonalizmy.

  • 29 maja 2019 o godz. 09:01

    @anu Moskiewską szkołę dzisiejsi propagandziści dawno już przebili.

  • 29 maja 2019 o godz. 09:41

    Ten cytat to z Jakuba Wozinskiego. :) I na końcu jego tekstu jest ciekawe pytanie:

    „Wyrwanie Polski B z objęć skrajnych socjalistów spod znaku Piłsudskiego, którymi są politycy PiS, byłoby wydarzeniem epokowym. Ale czy doczekamy takich czasów?”

  • 29 maja 2019 o godz. 09:55

    ANU bezbłędnie rozszyfrował KLARĘ.
    Brawa!!!
    Ale kto rozszyfruje ANU?
    Czyje poglądy powiela nasz ludowy trybun? Czy to copy&paste z „niezależnej badaczki” Anny Mierzyńskiej? A może ona sama zstąpiła w nasze ubogie progi?
    Wygadany jest, oczytany, przywołuje na myśl Adriana Zamberga.
    „Bo nie jest tajemnicą”, „ustalamy” – takich słów używa ANU, ale konia z rzędem temu, kto znajdzie w jego wywodach uzasadnienia stawianych tez, odwołanie do źródeł, których żądał od KLARY.
    Kto rozszyfruje Anu?

  • 29 maja 2019 o godz. 10:22

    Tu niestety widać tę chłopską mentalność, która w dobie internetu jest całkowicie bezradna wobec manipulacji. Mentalność na zasadzie: Panie, przecież w Kurierze stoi napisane. A że dziś pisać może każdy, sam może wydawać książki, w kilka minut może otworzyć witrynę, to głupoty się szerzą. Niektórym wystarczy, że coś ma formę pisaną, żeby być słowem objawionym. Ludzie nie wiedzą, co to krytyka źródeł. A jak nawet zdają sobie sprawę, że coś jest wydane w jakimś szemrano/śmiesznym miejscu, to mają już tak przemieloną przez prymitywną propagandę świadomość, że jak spytać, dlaczego tych mądrości nie wydał Znak czy PWN, wydawnictwa z solidnym zapleczem redakcyjnym, to opowiedz będzie jedna – a tam to komuniści i złodzieje.

    Autor na którego powołuje się Klara (przepraszam, że imię nie cyrylicą, ale nie mam komputera od Putina) wydał 3 czy 4 książeczki (licho) w tym jedną sam, a pozostałe w wydawnictwie krzak skupiającym prawicowych frustratów (np. Wielgucki „Matka Kurka”). Oczywiście dla niej to naukowiec, autorytet, bóg objawiony. Tymczasem w świeci naukowym to nikt.

    Na portalu, na który powołuje się towarzyszka Klara, publikuje choćby Korwin. To już jawny stronnik Moskwy, stały bywalca Sputnika (nie dalej jak wczoraj naczelny Sputnika nie został wpuszczony na Litwę, jako agent KGB). Co ciekawe towarzystwo z tego portalu czyli mieszanka narodowo-socjalistyczna (PiS) i narodowo-nacjonalistyczna (Konfederacja) pożarła się przecież ostatnio na tle dostępu do europejskiego koryta (którego przecież obie strony nienawidzą) na tle tego, kto jest czyim agentem. PiS rzuciło wszystkie siły (Wiadomości, Sakiewicz), żeby przekonać, że Konfederacja to ruskie onuce. Konfederacja z kolei usiłowała przekonać, że PiS ulega roszczeniom żydowskim.

    Tymczasem dwie te siły to grają mniej lub bardziej jawnie, niej lub bardziej świadomie do moskiewskiej bramki. Dla mnie jednym z najsmutniejszych widoków z najnowszej historii była wizyta ówczesnej premier Szydło w Parlamencie Europejskim w związku z praworządnością. Te aprobujące uśmieszki, to klaskanie, kiedy do głosu doszli nacjonaliści z Europy Zachodniej, z partii, którym jednoznacznie udowodniono finasowanie z Kremla.

    I ta propagand rosyjska jest bardzo groźna. Mamy dowód. Dociera nawet na lokalne portale zupełnie nieoświecone polityce.

  • 29 maja 2019 o godz. 10:48

    Jeszcze nawiązując do tych podziałów wschód – zachód Polski i sugestii, że na zachodzi żyją jacyś gorsi ludzie, bo nie głosują na PiS. To jest jednak skrajna nieuczciwość, wręcz podłość.

    Ziemie Zachodnie w dużym stopniu zasiedli kresowiacy. Na kresach, ze względu na liczne wojny graniczne, najazdy, podjazdy, żyli ludzie mocniej zaprawieni w bojach, o silniejszym nastawieniu nacjonalistycznym. Polskie kresy miał też charakterystyczną strukturę narodowościową. Morze ruskiego chłopstwa, polskie dwory, a potem polskości urzędnicy, wojskowi, nauczyciele. Jak by to powiedział Kaczyński – lepszy sort.

    I zupełnie inna była ostania okupacja na tych trenach. Tam zagrożone było życie tylko dlatego, że ktoś był Polakiem. Ci ludzie wiele wycierpieli. Tymczasem w Generalnej Guberni, jak byłeś chłopem, siedziałeś na tyłku, przetrwanie wojny miałeś jak w banku.

    A dziś potomkowie biernych chłopów z Generalnej Guberni mają się za lepszych patriotów bo głosują na PiS. Jednocześnie odbierają patriotyzm potomkom kresowiaków, bo mają czelność na PiS nie głosować. A dlaczego nie głosują, bo odebrali lekcję historii, bo wiedzą, że warto się integrować, bo każda inna droga, to wejście w strefę wpływów rosyjskich.

    I ten kompleks historyczny doskonale widać, to uparte usiłowanie podpięcia się do jakiejś tradycji wolnościowej. Co prawda moi przodkowie siedzieli na tyłkach w chałupach, a walczyła inteligencja, to ja jednak wymyślę sobie swoją wersję historii. Nie przypadkowo mniej się dziś mówi o AK, a na sztandarach są tzw. wyklęci. PiS sugeruje, że jak po wojnie ktoś z AK złożył broń, skończył studia, założył rodzinę, to jest jednak jakiś gorszy sort, bo mógł przez kilkadziesiąt lat siedzieć w lesie.

    Tylko, że taki Kaczyński zdaje się w lesie nie urodził? Zdaje się w wilii na Żoliborzu, kiedy wokół ruiny, kiedy w kazamatach ginęli Akowcy.

    Stopień zakłamania rzeczywistości, przypisywania sobie nie swoich zasług, ran, ogromny.

  • 29 maja 2019 o godz. 11:00

    ANU jest chyba faktycznie ze stajni pani ekspert Anny Mierzyńskiej (eks PO) .
    Chociaż dryfuje w kierunku KODu, to samo przeświadczenie o byciu zbawicielem i moralnym odnowicielem Polski.
    Dobry jest skurczybyk, choć polemizowałbym czy lepszy niż Wielgucki vel Matka_Kurka.

    Zwróciliście uwagę, że już kilkukrotnie oceniał źródła swoich interlokutorów, ale nigdy nie powołał się na konkretne szanowane publikacje i nie napisał skąd czerpie wiedzę.
    ANU nie musi nic udowadniać, on nie musi wskazać źródeł, wszak głosi prawdy objawione.

    Przy okazji: ZNAK jako niezależne wydawnictwo z solidną redakcją – przedni dowcip.
    Szefem ZNAKu jest od lat Henryk Woźniakowski, rodzony brat Róży Marii Barbary Gräfin von Thun und Hohenstein. Jest on autorem nieznanego w Polsce stanowiska „europejskich katolików” w obronie Trybunału Konstytucyjnego.
    Takie są „niezależne” źródła ANU.

  • 29 maja 2019 o godz. 12:41

    Nikt nie mówi, że przeciwko PiS głosują gorsi Polacy. „Gorszy sort” to było oryginalnie określenie ludzi, którzy dla uzyskania władzy nie cofną się nawet przed spiskowaniem z zagranicą jak to już wielokrotnie robiła nasza obecna opozycja. Na wsiach z reguły jest mniejsza rotacja ludności, chłopi mieszkają na niej od wieków więc należą tak jak np. rodowici warszawiacy to grupy rodaków osiadłych i mniej mobilnych a więc mniej liberalnych (mniej odważnych, mniej przebojowych?). Z tym, że akurat wszyscy ciągną do Warszawy bo tu podobno najlepiej zatem ludzie z Warszawy nie mają już gdzie jechać, chyba że zagranicę. Pragnę też przypomnieć, że szlachta z reguły nie zamieszkiwała miast tylko wieś i jakaś część obecnego chłopstwa ma rodowód szlachecki, czego nie da się powiedzieć o wszystkich mieszczanach rekrutujących się właśnie ze zwykłych chłopów uciekających z wsi.

  • 29 maja 2019 o godz. 13:30

    Słuchać wycie, znakomicie – tu cytat z jakiegoś mema.

    Ale może jednak bardziej na argumenty, a nie ad personam.

    Gumofilc nie opowiada ci Znak, wydawnictwo o niekwestionowanym dorobku, kaganek nawet w czasach PRL-u, jedynie wówczas niezależne wydawnictwo świeckie, specjalizujące się początkowo w literaturze katolickiej? Nie dziwię się. W środowisku, któremu sympatyzujesz wciąż żywe są PRLowkie odruchy, choć środowisko to najgłośniej krzyczy o niepodległości i antykomunizmie. I widać tę kompleks. Znak to jednak była jakaś opozycja w PRLu. Oczywiście wielu powie, że koncesjonowana, że miękka. Ale na tamte uwarunkowania potrafili mieć odmienny głos, nie byli skrajnymi konformistami jak choćby prokurator Piotrowicz czy sędzia Kryże, którzy tak doskonale mentalnie odnaleźli się w PiS.

    Kompleks, kompleks, ogromny kompleks siedzenia cicho w PRL-u. Tak wielki, że bardziej niż sam PRL, niektórzy mocniej krytykują to, że inni dostatecznie nie walczyli za nich z owym PRL-em. Partyzanci z wyciętego lasu. Dziś nic za to nie grozi, więc 30 lat po upadku komunizmu, będziemy grać na nutę antykomunistyczną, choć w PRL-u czerpaliśmy z ustroju pełnymi garściami. Wałęsa, prosty robotnik, który w najciemniejszych latach komunizmu, potrafił się postawić, miał chwilę słabości, ale się wyrwał – za to będziemy go głębić d końca życia. Nic to, że my w tym samym czasie zdawaliśmy egzaminy z marsizmu-leniznizmu na uniwersytetach (Kaczyński), wykładaliśmy marksizm-leninizm (Zyberowicz), żyliśmy jak pączek w maśle bo rodzina była zatrudniona w aparacie PRLu (Centkiewicz). To co innego.

    Znajdź inne wydawnictwo. Jest kilkadziesiąt innych i tych powstałych przed 89 i po 89, które można uznać za poważne. Ale nikt tam autora cytatu nie wyda. Po prosty jest słaby merytorycznie. Oczywiście ty dasz inną wykładnię. Duże znane wydawnictwa nie zostały zlustrowanie (przepraszam Znak właśnie zlustrowałeś, niegodziwcy wydawali Wojtyłę, Wyszyńskiego, ba nawet Gowin się o nich otrał ), są obsadzone przez wrogów ludu polskiego. Więc pan Wozinski jest zmuszony publikować książki sam lub zwracać się do mikroskopijnych wydawnictw, które nigdy nie wydały niczego poważnego, co maiłoby jakiekolwiek oddźwięk w świecie naukowym.

    A pytanie o źródło. Skoro pani Klara nie potrafi sama się wysłowić tylko sadzi sążniste cytaty, twierdząc, że opinie innych są knajpianie, to wypada jej wytknąć, że powołuje się na opinie radośnie czytanie na Kremlu.

    Zresztą pani Klara popisała się przy okazji głupotą. Powszechnie wiadomo, że PiS ma duże poparcie ze względu na programy socjalnie, ze względu na to, że państwo pochyliło się nad zwykłym człowiekiem. Więc jak dokuczymy tym, którzy PiS nie popierają? Ano tak, że powołamy się na to, że oni też byli uzależnieni od państwa, że od państwa mieli wszystko. Że masło maślane? Nie chodzi nawet przecież o pozory merytoryki, chodzi o to, żeby znaleźć jakiś kij. A że kij, którego jednym końcem bijemy opozycję, jest jednocześnie kijem, do którego PiS przywiązał marchewkę, za którą podążamy…. Bo przecież pani Klara, nie wyszła z założenia, że na wschodzi to żyją liberałowie, co to złotówki od państwa nie wezmą i strajkują, żeby znieść programy socjalnie, ale obniżyć podatki, ale na nic te protesty, bo na zachodzie darmozjady, nie potrafiący sami żyć.

    Jeszcze odnosząc się to tej marnej jakości cytatu. Autor ma ludzi za idiotów. Pokazuję między innymi mapkę z 1945 roku, na której na wchodzie widać jakieś walki partyzanckie, a na zachodzie nie i ma być to dowód, że ludzie na wchodzie sprzeciwili się komunizmowi, a na zachodzie go poprali. Nic to, że w 45 status ziem zachodnich był niepewny, nie było tam generalnie żadnych ludzi, bo Niemcy uciekli, a Polacy jeszcze nie napłynęli. A jak już napłynęli kilka lat później, to było już po partyzantce (która nota bene potrzebuje i znajomości terenu i zdolności do zdobywania zapatrzenia). Cóż z tego, że manipulacja, skoro pasuje do tezy.

    Cóż też z tego, że opór wobec komunizmu i tak się pojawił na ziemiach zachodnich/odzyskanych (do których autor zalicza też Wielkopolskę z rozparcelowanymi wielkoobszarowymi gospodarstwami). Przepraszam, a gdzie miał miejsce Poznański Czerwiec 56? A Grudzień 70 (Szczecin, Elbląg, Gdańsk)? A Solidarność 80 w Gdańsku? Nic to że właśnie na tych złych ziemiach odzyskanych. Siedzące cicho wówczas wschodnie bastiony PiS z Podkarpacia i Lubelszczyzny i tak się do tych wystąpień podpięły i będą twierdzić, że to ich inspiracja.

  • 29 maja 2019 o godz. 23:32

    Dlaczego warszawa glosuje na partie chlopsko-robotnicza no tego nie moge zrozumiec …. ale po dzielnicach widac gdzie siedza stare kacapy …..a mlode im szturuja ….

  • 30 maja 2019 o godz. 06:51

    Jaki Naród, tacy wybrani.

    Czy Wy musicie piac artykuły zamiast komentarzy? Jeden dłuższy od drugiego.

  • 30 maja 2019 o godz. 22:28

    ha ha ha ha ha ha haha ha hahahhahahhaha
    cóż za frustracja czerwonych lemingów ;—)))))))))))))))))))))))))))))))))))———————————–
    nie jesteś w stanie mnie obrazić. Cierpisz na dysfunkcję intelektualną!
    Nie traktuję cię poważnie – to fakt. Jesteś zjawiskiem dość jeszcze powszechnym w aglomeracji socjalistycznych betonowych wiosek zwanych Warszawą – to też fakt.
    Piszę to jako rodowity Warszawiak. Możesz próbować obrażać mnie pisząc, żem słoik. ;) Może i jestem, bo mój prappraprapradziad Gotrfryd Bogumił von Guzel osiadł był Warszewie (tak wtedy się nazywało to miasto „rodowity” warszewiaku) kilkanaście pokoleń wstecz; a jego prawnuk na stokach cytadeli aleksandryjskiej (bez pozdrowień dla Olka) jako dzieciak był wieszany przez kacapskich bękartów, tylko dlatego, że chciał wolnej i niepodległej Polski!
    Najciekawsze jest jednak co innego, że Warszawa miasto gdzie każdy kamień krzyczy, gdzie każde miejsce często estetycznie brzydkie, gdy się je dotknie, to odkrywa coś, czego ty czerwony frustracie zrozumieć i pojąć nie możesz. Tak, ty nie jesteś słoikiem, bo się tu urodziłeś. Twój tatuś, czy dziadziuś co przyjechał w roku 1944, obok mieszkania zajętego w alei Róż po arystokracji, zostawił ci w spadku tytuł „nie słoika”. Słoikiem więc nie jesteś. Jesteś za to nocnikiem – zwykłym orydynarnym nocnikiem kacapskiego miotu!
    Śmiech to zdrowie. A ten starszy Pan, ten straszny starszy Pan Jarosław, znienawidzony przez was, śmieje z was pewnie najgłośniej. Bo oto: przeciwko zacnemu politykowi z Platformy Obywatelskiej kandydującymi z list PiSu, głosowaliście na syna mordercy z armii czerwonej – agenta SB!
    PS
    Pozdrówcie Grzesia i Ewkę Koparkę.

  • 31 maja 2019 o godz. 09:57

    Do ja wyborca Pisu! Szacunek za ten komentarz, ja do pozdrowień dodam jeszcze tow. Leszka, i tow. Włodka a najserdeczniej pozdrawiam Radka i Janusza (tego od prywatyzacji). Ot „elyta z elyt”. Pozdrawiam z Targówka

  • 31 maja 2019 o godz. 10:13

    Powyżej JAD wyborcy PISu. Sposób formułowania i wyrażania myśli bliski mowie osoby opętanej. Zamknięty w historii i historią (wybiórczo żyjący). Jak sam pisze, jego wkład w walkę o wolną, bezpieczną, prężnie rozwijającą się i nowoczesną Polskę, sprowadza się do posiadania zacnych przodków.

    Potem długo nic… A jak już ta Polska powstała i zrobiło się bezpiecznie sam wyszedł cienia żeby zaznaczyć swój udział w tej walce.

    I czyni to jedynymi znanymi mu metodami, które w poprzednim ustroju opanował do perfekcji. Po UBecku grzebie w życiorysach, wybiela jednych i oczernia innych, tworząc nową PiSjalistyczna historię.

    To cały jego wkład w rozwój i przyszłość.

  • 31 maja 2019 o godz. 16:53

    Rozczarowanie i rozpacz. Lokalny obserwator rozpracowuje nawet historię kresów. Nie potrafi spojrzeć na historię z polskiego punktu widzenia. To raczej spojrzenie ruskiego chłopstwa. Nie mam nic przeciwko prostej ludności historycznych ziem ruskich. Niestety jad i nienawiść sączona w ich umysły trąca nawet w kolejnych pokoleniach. Chwała tym, którzy potrafili i potrafią się z tej nienawiści wyzwolić. Tym, którym się to nie udaje nienawiść przesłania najprostsze fakty. Wyniki wyborów różnią się na terenach, gdzie: 1) inteligencja polska została wymordowana, 2) tam gdzie była największa migracja i 3) tam gdzie zamieszkują mniejszości narodowe. A teraz możesz od nowa zacząć zaprzeczać faktom. W przypływie chęci podzielenia się z innymi swoją interpretacją nie zapominaj o cudownym polskim języku, który nawet jako pierwszy język może zawieść, w szczególności kiedy dziadzio mówił inaczej. Pamiętaj, że niektóre wyrazy, np nazwy miejscowości w języku polskim mają inny rodzaj niż w językach wschodniosłowiańskich. Uważni czytelnicy wiedzą o co chodzi a jeżeli już zapomniałeś to przytoczę Twoje wcześniejsze wywody lokalny obserwatorze. Weź rower, przejedź się po dzielnicy, może coś ciekawego zobaczysz i będzie można to czytać.

  • 1 czerwca 2019 o godz. 22:55

    :( przegraliśmy ;(
    teraz potrzeba nam jak nigdy pocieszenia. Tymczasem nasz lider premier Donald Tusk zniknął, zapadł się pod ziemię lub w fotelik na europejskich salonach. :(

  • 1 czerwca 2019 o godz. 23:36

    😦 daliśmy im przegrać Polskę ;(
    teraz potrzeba nam jak nigdy otrzeźwienia. Tymczasem ich lider Jarosław K. Nie ma żadnej funkcji i żadnej odpowiedzialności. Jest za mały (strachliwy) by usiąść na jakikolwiek fotelik na krajowych salonach. On wie że to nie on a inni będą siedzieć i bawi się Polską promując wśród innych swoją bezradność. Jak by ku zależało na rozwoju, obniżyłby podatki najbiedniejszym ale pracującym zamiast im zabierać i oddawać obibokom. Jak by mu zależało na rozwoju, otwierał rynki zbytu wysokiej jakości produktom rolnym a nie pozwalał swoim służbom tuszować aferze padliną sprzedawaną jako świeże mięso i potem wypłacał i. Odszkodowania jako krowa+ czy świnia+. Wreszcie jak by mu zależało na rozwoju mądrego i nowoczesnego społeczeństwa, zadbałby o dobrych i lepiej wynagradzanych niż kasjer w dyskoncie nauczycieli, zamiast udawać że problem nie istnieje. Niestety łatwiej jest rządzić biednym, zastraszonym i głupim społeczeństwem, któremu zbawca daje co miesiąc michę+ z własnych pieniędzy tego społeczeństwa, dlatego sytuacja długo się nie zmieni….

  • 5 czerwca 2019 o godz. 00:09

    Klotylda @,
    uważaj z tym towarem, bo Donald obiecał wypalić gorącym żelazem wszystkich od dopalaczy.

  • 5 czerwca 2019 o godz. 01:57

    @towarzyszka Gie z miasta Gde – leminguj, leminguj jak ci prezes Kurski w TVP zagra…

  • 8 czerwca 2019 o godz. 16:58

    ha ha ha ha! Klotylda @,
    zawsze byliście bolszewikami, komuchami, potem aferałami i lemingami. Odwracanie pojęć to wasza specjalność. Tylko My Naród się już na to nie nabierzemy. Stąd ta wasza czerwona rozpacz.
    P.S.
    Pozdrów Kurskiego z Gagagazetki – animatora waszych żałosnych wybryków. Wykonuje świetną robotę, byście już nigdy do władzy nie wrócili. Może braciszek jemu da program w TVP :)….

  • 8 czerwca 2019 o godz. 19:40

    Ta druga osoba liczby mnogiej… Takie Wy byliście, Wy zrobiliście (towarzyszu) to naleciałość z okresu służby, czy przejęte po rodzicach? PS „leming” – człowiek, który bezkrytycznie wierzy w to, co usłyszy w telewizji, albo przeczyta w Internecie i przyjmuje to wszystko bez żadnego zastanowienia; uważa się przy tym za mądrego. Pasuje do ciebie jak ulał – nieprawdaż?

  • 9 czerwca 2019 o godz. 01:59

    Wpisy wyborcy PIS czy Matyldy przy wodzą na myśl rolę Żydów w aparacie bezpieczeństwa państwa przed rokiem 1968. Podobnie jak wtedy tak i obecnie najbardziej bronią obecnego reżimu i najgłośniej szczekają, ci którzy mają coś na sumieniu. Nie zdziwiłbym się, jak by taki wyborca pisu przed ’89 był w KC (a jaki nie on to jego ojciec) i czerpał benefity z poprzedniego ustroju a dziś jest najzacieklejszym jego krytykantem.

  • 26 czerwca 2019 o godz. 16:04

    A ja pamiętam jak po wygranych wyborach na prezydenta W-wy (po słynnych zamachach bombowych), kaczyński zcentralizował W-wę ,fundusze gmin szły do centrum i wracały same ochłapy ,ulice do dziś czekają na naprawę !

  • 6 lipca 2019 o godz. 12:39

    Jak się próbuje czytać te teksty pisane przez „mądrzalskiego babci wnusia” to niedobrze się robi. Ja tak pragmatycznie – głosujesz na PO i przystawki kanapowe pod kryptonimem PO-KO, KE czy jak tam jeszcze się nazwą to nie bierz 500+, 300+, a emeryturę+ przekaż na swoją ulubioną partię która jest przeciwna takiemu „rozdawnictwu” i zlikwiduje wszystko jak tylko uda jej się dorwać do władzy. Jak bierzesz toś zwykły złodziej i tyle.

  • 6 lipca 2019 o godz. 17:08

    Jak zobaczyłem te wyniki to zaniemówiłem. Kto tu mieszka???

  • 7 lipca 2019 o godz. 21:41

    Po postach Jacka K. powoli zaczynam rozumieć fenomen pisu. Trafiają w ciemną i otumanioną masę o mentalności Kalego, dla której pojęcie logiki nie istnieje a wiedza ekonomiczna zatrzymała się na modelu gospodarki socjalistycznej w której obywatel miał żyć za pieniądze redystrybuowane przez państwo. Drogi Jacku K. Przy twojej logice pragmatyczni wyborcy PIS nie powinni pobierać zasiłków, rent i emerytur w trakcie rządów innych partii niż PiS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.