Pierwszy przypadek "Lex deweloper" w dzielnicy | targowek.info

Pierwszy przypadek „Lex deweloper” w dzielnicy

Czy nowe prawo umożliwi budowę bloku na Bródnie wbrew lokalnym przepisom?

 

„Lex deweloper” to potoczna nazwa ustawy „o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących”, która weszła w życie przed rokiem. W maksymalnym skrócie: ustawa ta umożliwia, po spełnieniu pewnych warunków, budowę bloków mieszkalnych niezależnie od planów zagospodarowania przestrzennego i innych lokalnych przepisów.

Rząd traktuje tę ustawę jako instrument do przełamywania biurokratycznych procedur hamujących budowę rządowych osiedli Mieszkanie Plus. Jej przeciwnicy uważają, że demontuje ona system planowania miast, który i bez tej ustawy ma wiele luk, oraz umożliwia deweloperom budowanie jeszcze większej liczby jeszcze większych bloków.

Właśnie doczekaliśmy się pierwszego przypadku zastosowania „lex deweloper” w dzielnicy Targówek.

Wniosek złożyła, o dziwo, firma Warszawska Giełda Elektroniczna Z. Świątek A.Świątek s.j., która najwyraźniej rozszerza działalność i planuje budowę bloku na kupionej przez siebie małej działce (730 m2) przy ul. Syrokomli, na odcinku w którym ta uliczka zachowała niską, jednopiętrową zabudowę szeregową (w okolicy przedszkola).

Działka jest mała, ale jej właściciel chce „wycisnąć” z niej możliwie jak najwięcej – chciałby w tym miejscu postawić pięciokondygnacyjny blok z 25 mieszkaniami oraz garażem podziemnym na 25 samochodów (plus 2 miejsca postojowe na powierzchni).

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego pozwala w tym miejscu na budynek o maks. wysokości 12 metrów – zaś planowany blok ma mieć 16 metrów wysokości, a także m.in. przekraczać wyrysowaną w planie „nieprzekraczalną” linię zabudowy.

Szczegóły dotyczące projektu z ul. Syrokomli znajdują się na stronie internetowej urzędu miasta (tutaj). Zgodnie z procedurami, każdy może zgłosić uwagi do tego projektu na trzy sposoby: pisemnie w siedzibie Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu m.st. Warszawy (ul. Marszałkowska 77/79), przez ePUAP lub w formie poświadczonej podpisem elektronicznym, albo e-mailem na adres sekretariat.BAIPP@um.warszawa.pl

Termin zgłaszania uwag właśnie się kończy – można to zrobić jeszcze tylko dzisiaj i jutro (23 lipca). Ostateczną decyzję w sprawie wniosku z ustawy „o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych” podejmie jednak Rada Warszawy. I tu można się spodziewać kłopotów inwestora – jak wiadomo władze stolicy zajmują zupełnie inną opcję polityczną niż rząd i głośno sprzeciwiają się „lex deweloper”. To może zakończyć krótkie życie projektu nowego bloku na ul. Syrokomli – ale nie musi.

 

 

zdjęcie na górze: wizualizacja bloku na ul. Syrokomli / fot. materiały inwestora/bip.warszawa.pl

44 komentarzy na temat “Pierwszy przypadek „Lex deweloper” w dzielnicy

  • 22 lipca 2019 o godz. 08:13

    ha ha ha , brawo, podziękujcie pisowi , to jego ustawa !

  • 22 lipca 2019 o godz. 08:27

    no… napiszta do brukseli czem prędzej, czy tam jak, bo zbrodnia to niesłychana

  • 22 lipca 2019 o godz. 08:36

    To ciekaw jestem , kiedy lex deweloper zadziała w parku bródnowskim, zaczną odcinać kawałki parku pod kolejne bloki, i nic tu nie pomoże, ani protestowanie, ani plan zagospodarowania przestrzennego, który właśnie gmina robi, ani nic innego. Ot taki pomysł , żeby budować gdzie się da i to zgodnie z prawem . Park bródnowski – dobre miejsce bo przy metrze, a kiedy zabudowa lasu bródnowskiego ?

  • 22 lipca 2019 o godz. 08:39

    Ustawa miała uławić „rządowych osiedli Mieszkanie Plus”, a to jest prywatna inwestycja więc nie widzę powodu aby Rada Warszawy nie zablokowała tej inwestycji.
    W samej ustawie powinni dodać, że korzystać z jej ułatwień mogą tylko firmy budujące rządowe osiedla, i problemu by nie było.

  • 22 lipca 2019 o godz. 08:47

    PIS-owski LEX Szyszko pozwoli wyciąć i park bródnowski i las bródnowski.
    PIS-owsik LEX Developer pozwoli natomiast w tych miejscach budować apartamenciki

    Niestety bezrefleksyjna większość, za 500+ znajdzie jeszcze dla tych działań wytłumaczenie, tak jak już znalazła wytłumaczenie dla pedofilii w Kościele (winne dzieci, to nie prawda, to zwykła walka z Kościołem).

  • 22 lipca 2019 o godz. 08:58

    do Stop – to miasto stołeczne Warszawa, a nie PiS włada parkiem bródnowskim i to urzędnicy warszawscy o tym decydowali i decydują. Urzędnik niezależnie od lex szyszko mógł i może wydać zezwolenie wycinki drzew.
    Skąd masz wyniki badań że większość znalazła wytłumaczenie, że winne są dzieci? Podaj linka, chętnie poczytam. Czy jedynie pod monopolowym zaszłyszane?

  • 22 lipca 2019 o godz. 08:58

    Anonim mylisz się bardzo. Skoro gmina czyli miasto Warszawa robi plan zagospodarowania przestrzennego to nie wyda zgody na budowę wbrew temu co zrobiła. Bo przecież to miasto będzie musiało wydać na to zgodę, a to że jest taka ustawa która to ułatwia to nie oznacza, że taki wniosek musi być rozpatrzony pozytywnie. Jak miasto będzie się chciało trzymać planu zagospodarowanie to ma do tego pełne prawo i nikt go nie zmusi aby zrobić inaczej.

  • 22 lipca 2019 o godz. 09:04

    Szkoda gadać, człowiek dorastał na „zielonym” Bródnie i Targówku, a dzisiaj beton leje się litrami. Wycięcie lasku bródnowskiego pod zabudowę to kwestia czasu, park już jest coraz bardziej zagracany i jego charakter zmienia się z parkowego na „regulowaną przestrzeń wypoczynkową.” Nie wspominając o tym że coraz więcej ludzi sprowadza się na nasz rejon, już teraz nie ma jak odpocząć w parku bródnowski a w lasku są tony śmieci.

  • 22 lipca 2019 o godz. 09:09

    Świetna ustawa. Plany zagospodarowania są często byle jak napisane. A ustawa nie oznacza samowolki deweloperów bo przecież światło i nowocześni warszawscy urzędnicy finalna zgodę muszą wydać. Oczywiście gdyby ustawa była inna i nakazywała stosowanie się do planów zagospodarowania przestrzennego, to tu na forum by dopiero było, że to ograniczanie praw, wolności gospodarczej, na mojej działce mogę robić co chcę, blokowanie rozwoju itd.

  • 22 lipca 2019 o godz. 09:21

    straszne, bo przecież latami nasze kochane władze warszawskie dbały i dbają o zieleń i niską zabudowę, walczyły z deweloperami, powstają wszędzie nowe parki, teren wokół pałacu kultury to puszcza, są kliny powietrzne, na polach po PGRach na Targówku nie powstają osiedla, władze Warszawy nie dopuszczają by na każdym skrawku budowano nowe bloczyska, a teraz zamiast 12 metrów budynek będzie miał 16. Idę popłakać pod tęczą.

  • 22 lipca 2019 o godz. 09:56

    na działce 730m2 parking podziemny na 25 aut ? chyba 4ro poziomowy ;) jakoś trudno mi to sobie wyobrazić na 2 poziomach, chyba żeby działkę zabudowali w 100% a gdzie wtedy powierzchnia biologicznie czynna, gdzie dopuszczalne odległości od granic działek sąsiednich ? ;)

  • 22 lipca 2019 o godz. 09:56

    Na Św. Wincentego od ul. Kołowej do ronda Żaba jest sporo wolnego miejsca tylko patrzeć jak nowe osiedla tam powstaną

  • 22 lipca 2019 o godz. 11:03

    @bs, oj bardzo się mylisz. Nawet jeśli miasto ani rada Warszawy nie zgodzi się na zabudowę parku bródnowskiego , pamiętajmy , że a być tam uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego nazywany planem miejscowym, to i tak deweloper nie odpuści i pójdzie do sądu. A tam , jeśli spełni warunki zapisane w ustawie ( a takie w tym miejscu spełni bez większych kłopotów ) to wygra sprawę i rada Warszawy ani miasto nic nie będą mieli do powiedzenia w świetle wydanego wyroku – mamy już przykłady z innych miast. Więc , pytanie , kiedy lex deweloper zabuduje nie tylko park bródnowski, ale las bródnowski i wszystkie zielone skwerki. Tłumaczenie , ze to miało służyć „blokom rządowym” jest idiotyczne, bo z jakiej racji bloki rządowe miały by stanąć np. w parku bródnowskim ? Ustawa jest beznadziejna. Nic nie potrafią zrobić, zbudować. potrafią tylko psuć i rozdawać nie swoje pieniądze, ot co. I taki mamy efekt. Jak deweloper przypnie się do jakiejś działki , to nie popuści.

  • 22 lipca 2019 o godz. 11:20

    40 lat temu Bródno to były przedmieścia Warszawy, teraz to już prawie centrum i niestety dopóki nie będą wydane nowe plany zagospodarowania tj. powinny być w przyszłym roku, to każdy może sobie na swojej działce wybudować co chce. W tym przypadku wystarczy, aby był to budynek mieszkalny. PO drugie żyjemy w Warszawie i jak komuś przeszkadza ilość bloków to powinień się wyprowadzić w Bieszczady. Mam nadzieję, że parku nie zabudują tak szybko, chociaż była już wizualizacja bloków wzdłuż Kondratowicza po stronie parku.

  • 22 lipca 2019 o godz. 11:29

    @cwaniak_Bródno – chłopie, ogarnij się i nie pisz głupot jak nie wiesz na czym polegają plany miejscowe i do czego służą i jak widać nie masz też pojęcia o budowaniu na działkach gdzie nie ma planów miejscowych, ani na tych kiedy są, jak również nie wiesz jak działa ustawa lex deweloper. I naprawdę nie ma znaczenia czy ta ustawa dotyczy miast, przedmieść czy wsi. Ona jest z gruntu rzeczy ZŁA dla wszystkich z wyjątkiem deweloperów. LEX DEWELOPER otwiera drogę do zabudowania nawet cmentarza. A nadzieja matką głupich … ;)

  • 22 lipca 2019 o godz. 11:38

    do GalAnonim: przeciez juz jedno bedzie sie zaraz budowac za przystankiem.

  • 22 lipca 2019 o godz. 11:46

    @anonim, na szczęście mam na forum takich warzniaków jak ty, którzy za 100% nie są stąd i jak zawsze mają najwięcej do powiedzenia/napisania. Jak jest taki mądry to zapewne wiesz, że nikt tej budowy nie może zblokować !

  • 22 lipca 2019 o godz. 11:53

    Anonim co ty za bzdury wypisujesz, miasto się powołuje na plan zagospodarowanie przestrzennego i deweloper już nic nie może. To że ustawa daje możliwości wydania zgody w sprzeczności z planem zagospodarowanie przestrzennego to nie znaczy, że tak być musi. Jeżeli miasto nie wydaje zgody na budowę i uzasadnia to planem zagospodarowania przestrzennego to żaden sąd się do tego nie przyczepi. Deweloper więc nie pójdzie do żadnego sądu bo tam nic nie ugra. To jest jedynie łaska miasta aby zgodzić się na odstępstwo od planu zagospodarowania. Miasto może ale nie musi się zgodzić i w tym wypadku ma pełne prawo wydać odmowę.

  • 22 lipca 2019 o godz. 11:57

    Bandytyzm w majestacie prawa, no ale widać pisiorki w developerce od zawsze, więc szwagry muszą się nażreć, a że kosztem tragedii innych ludzi…

  • 22 lipca 2019 o godz. 12:26

    @bs – Niestety, też chciałbym żeby było tak jak wcześniej napisałeś, ale niestety , jacyś idioci wprowadzili ustawę LEX DEWELOPER i deweloperzy z niej korzystają. Proponuję przeczytać ustawę lex deweloper, a zrozumiesz , że nie ma już znaczenia czy jest plan miejscowy czy nie. Furtka została otwarta dla mieszkaniówek i już.

  • 22 lipca 2019 o godz. 12:38

    Ooo… widać że prezes nawet nie musiał palcem kiwnąć a już pisowskie ratlerki zaczęły ujadać bezkrytycznie wychwalając pod niebiosa mądrość i zasadność tych ustaw. Ale co się dziwić – ten typ światopoglądowego homo sovieticusa już tak ma. Niczym yo się nie różni od postawy lemingów.

  • 22 lipca 2019 o godz. 13:00

    Ale tak naprawdę po co ta cała nagonka. Po pierwsze nie wybudują tam ubojni drobiu tylko kameralny blok mieszkalny. Po drugie tam są krzaki, że aż strach tam wieczorem chodzić. A afera zrobiona przez ten portal jakby chcieli zabudować park Bródnowski ! trochę luzu :).

  • 22 lipca 2019 o godz. 13:08

    Idą wybory, więc rada może nie zablokować budynku, żeby w kampanii zrzucić to na PIS.

  • 22 lipca 2019 o godz. 13:54

    A miało się żyć lepiej… Tylko komu? Jedna sitwa niezależnie od partyjnej metki. Po doczłapaniu się do koryta PIS to takie PO+ pod względem robienia dobrze swoim i prymitywizmu rządzenia. Tylko na dodatek jeszcze życie na poziomie lokalnym rozwalają – układ Opolski zbudowany przez Patryka J., reforma edukacji bijąca w samorządy (i uczniów), lex Szyszko czy Deweloper. Przykłady można mnożyć. Efekty trudno będzie posprzątać…

  • 22 lipca 2019 o godz. 14:19

    Tylko, gdzie oni tam okna zrobią. Od strony zachodniej mieszkańcy starych segmentów będą jak na pokazie cyrkowym. Od strony wschodniej na razie sąsiedztwo co najmniej dwa razy większej działki (lub dwóch osobnych), ale o identycznych proporcjach. Pewnie kiedyś i to zabudują. Wtedy to już będzie okno w okno, będzie można sobie przez okno sól pożyczać. Pomiędzy jest tylko chodnik – zakładam, że należący do miasta. ewentualny inwestor na tych kolejnych będzie musiał chyba mieć jakiś orginalny pomysł.

  • 22 lipca 2019 o godz. 15:36

    ale tu nie chodzi , co jak zrobią , chodzi o to , że ZAROBIĄ :)

  • 22 lipca 2019 o godz. 20:15

    Miasto Stołeczne Warszawa/Ratusz powinien z urzędu zająć się uregulowaniem gruntów na Bródnie!!!
    Kto jest odpowiedzialny za ten złodziejski proceder podwyższenia opłat za dzierżawę przy równoczesnej biernej postawie, braku chęci uregulowania statusu tych gruntów? Czy to wina Ratusza czy złodziejskich Spółdzielni, które boją się by ludzie wykupywali na własność grunty? Dla kogo są te rekompensaty 98% skoro w tym temacie nikomu nie zależy by mając własność płacić kilkadziesiąt razy mniej?

  • 22 lipca 2019 o godz. 22:31

    Ustawy uchwała sejm , nie Ratusz ani spółdzielnia.

  • 22 lipca 2019 o godz. 23:52

    Kasa kasa kasa jak by mogli to by na cmentarzu budowli. Tam to dopiero jest teren.

  • 23 lipca 2019 o godz. 07:34

    @Warszawianka, poczekajmy, to i cmentarz zabudują. Ustawa lex deweloper otworzyła furtkę rownież do zabudowy cmentarzy.

  • 23 lipca 2019 o godz. 09:13

    Gorsze jest to, że Zacisze to dzielnica przez lata przeznaczona pod zabudowę jednorodzinną, ew. wielorodzinną i skoro cała ulica już takie właśnie zabudowania ma to urząd nie powinien na działce pomiędzy domami dawać zezwolenia na taką budowę bloku na trzy pietra na 20 rodzin! Co to za frajda mieć za płotem blok dwu czy trzy piętrowy przez który Ci się wszyscy gapią do ogrodu??????Albo trzaskają drzwiami bo na posesje wjeżdża codziennie 20 samochodów?Ktoś chyba upadł w urzędzie na głowę,że wydaje takie zezwolenia- to samo jest na Bajecznej-blok między prywatnymi posesjami, to samo na Wybornej-kilkupiętrowa kamienica obok zwykłych domów.Jeszcze fajniej jak to wynajmie 20 ukraińców, którzy nie uznają ciszy nocnej o 22 i do 3 w nocy siedzą na podwórku i przy piwie gadają.Sam urok-nawet zamknięte okna nie pomogą.

  • 23 lipca 2019 o godz. 10:44

    Ale tu urząd nic nie ma do gadania. Przez cały czas chodzi o to, że ustawa lex deweloper otworzyła furtkę , która umożliwia, nawet przy sprzeciwie urzędu, sąsiadów i nawet wbrew zapisom planu miejscowego w którym jest zapisane, że dopuszcza się wyłącznie zabudowę jednorodzinną do 12m ( a tak jest zapisane w przypadku działki przy ul. Syrokomli) , wybudować mieszkaniówkę wielorodzinną i to nie tylko wysokości 16 m , ale i wyższą. Ba…, ta ustawa otwiera furtkę na możliwość postawienia mieszkaniówki właściwie gdziekolwiek.

  • 23 lipca 2019 o godz. 16:49

    Furtka jest tyle żę oznacza możliwość a nie obowiązek z niej skorzystania. Miasto nie musi trzymać się planu miejscowego ale może i to tylko i wyłącznie decyzja miasta. Jeżeli powie, że nie wydaje zgody bo chce się trzymać planu to ma do tego pełne prawo. Może z tego powodu nie wydać pozwolenia i zgodnie z prawem nikt nie będzie mógł już wybudować coś wbrew miastu. Miasto nadal ma prawo stosować się do planu miejscowego i jeśli to zrobi nikt nie będzie miał prawa tego zakwestionować. Furtka jest ale niektórzy przeceniają znacznie jej możliwości. Urząd ma tu akurat bardzo dużo do gadania.

  • 23 lipca 2019 o godz. 17:47

    Kuź..a najlepiej to uchwalić na poziome centralnym prawo dające szerokie pole do nadużyć a potem przerzucić odpowiedzialność na poziom lokalny i powiedzieć – radźcie sobie.

    To bardzo typowy sposób działania tego rządu.

    To samo przecież przed chwilą było z reformą edukacji. Spier…no na poziomie centralnym a odpowiedzialność przeniesiono na poziom lokalny.

    To jest niepojęte, że jeszcze znajdują się ludzie którzy tego bronią …

  • 23 lipca 2019 o godz. 20:45

    @Żenada, – racja. Tak właśnie robią politykę – nie swoim , a cudzym kosztem.

  • 24 lipca 2019 o godz. 04:38

    Zdecydowanie nie godzę się na to, żeby ustawa deweloperska miała ułatwiać życie tylko i rządowi w pokonywaniu problemów z biurokracją. Jeśli już to powinna wspierać również zwykłych – prywatnych inwestorów w udręce we wszelkich urzędach w kwestii oczekiwaniu na decyzję i profesjonalnie rozpatrzoną. Znam przypadek oczekiwania na warunki zabudowy przez 3 lata!!!

  • 24 lipca 2019 o godz. 07:22

    @Architekt – a ja znam przypadek oczekiwania na decyzję paszportową przez rok, bo wnioskodawca: a) kilka razy nie potrafił złożyć kompletnych lub poprawnie wypełnionych dokumentów, b) pół roku dyskutował z urzędem odnośnie tego dlaczego zdjęcie musi być „en face” a nie z profilu i wreszcie c) nie chciał oddać / przedziurkować poprzedniego paszportu. No a potem skarżył się, że przez rok urząd nie wydał decyzji….

  • 24 lipca 2019 o godz. 07:46

    Ciekawe co na to Antonik ?

  • 24 lipca 2019 o godz. 08:07

    @Architek, tylko co z tego , ze się nie zgodzisz ?

  • 24 lipca 2019 o godz. 12:14

    zabetonują nas wszystkich,będziemy łazić korytarzami i żyć w ciemnych mieszkankach jak szczury.

  • 26 lipca 2019 o godz. 00:35

    No to nam kaczyński PISgnął ustawę. Zabetonować (żeby zarobić na funkcjonowanie jedynej słusznej partii) a potem zrzucić na Tuska.

  • 26 lipca 2019 o godz. 03:47

    …żeby tylko jedną …. ;), a tu całe cztery lata takie gnioty produkują.

  • 29 lipca 2019 o godz. 22:04

    Większych bzdur nie czytałem. Do PiSowskiej ustawy została dodana uchwała Rady Miasta (zgodnie z ustawą zresztą), która precyzuje parametry zabudowy. Ten budynek jest całkiem okej, a jakiś widocznie sąsiad woli śmietnik i krzaki z menelami z własnej klatki.
    W tym rejonie dzielnicy buduje się jeszcze gęściej. Wystarczy zobaczyć co się dzieje na Krzywińskiej i Julianowskiej – wszytko powstało wiele lat temu, gdy ustawy nie było :)

  • 1 sierpnia 2019 o godz. 06:53

    @POzdrowienia dla sąsiadów, co dostali śmietnik i opchnęli developerowi :), to weź chłopie przeczytaj sobie plan miejscowy w tym konkretnym miejscu, a nie opowiadaj farmazonów o innych terenach, bo tam jest inny plan miejscowy, albo go nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.