Pierwsza pomoc dla dzikich zwierząt | targowek.info

Pierwsza pomoc dla dzikich zwierząt

Bliskość Lasu Bródnowskiego to także bliskość zwierząt, które coraz chętniej odwiedzają mieszkańców Zacisza i Bródna. Jeże, kuny, leśne ptaki nie dziwią obecnie nikogo. Nasuwa się pytanie co zrobić, gdy znajdziemy skaleczone lub chore dzikie zwierzę. Oto kilka porad jak się zachować.

 

Jeśli w okolicy domu znajdziecie skaleczone lub chore dzikie zwierzę, możecie mu pomóc w następujący sposób:

1) Podnosimy zwierzaka, używając rękawiczek, starego ręcznika lub ręcznika papierowego

Pudełko o wysokich ściankach wykładamy ręcznikiem papierowym i wkładamy do niego zwierzaka. Nie wykładamy pudełka siankiem, trocinami czy żwirkiem dla kotów – jeśli zwierzę jest ranne spowoduje to, że zanieczyścimy mu niechcący rany. Takie materiały utrudniają również obserwację czy zwierzę wydala i czy pojawiają się jakieś inne niepokojące wydzieliny.

Jeśli czujemy, że zwierzak jest chłodny w dotyku, do pudełka wkładamy termofor lub butelkę z ciepłą woda. Źródło ciepła powinno być umieszczone w pobliżu, tak żeby zwierzę mogło się od niego odsunąć.

2) Pudełko przykrywamy, w taki sposób żeby zapewnić dostęp świeżego powietrza, a jednocześnie uniemożliwić ucieczkę

Nie eksperymentujemy z podawaniem karmy, nieodpowiednia może pogorszyć stan zwierzęcia.

Jeśli na pomoc zwierzę będzie musiało czekać kilka godzin podajemy mu do pudełka, w którym przebywa miseczkę z wodą.

3) Po zabezpieczeniu zwierzaka kontaktujemy się z telefoniczne ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt lub najbliższą lecznicą weterynaryjną. Jeśli ma widoczne rany – udajemy się jak najszybciej do lecznicy weterynaryjnej

Bezpośredni kontakt pozwoli ocenić stan zwierzaka i ustalić jakiej pomocy potrzebuje.

WAŻNE! Jak widzimy, że zwierzę ma rany w których zalęgły się muchy – musimy to od razu oczyścić (np. za pomocą pęsety). Także jaja much powinny być usunięte – larwy bardzo szybko się wykluwają, ponadto są w stanie osłabić lub nawet zabić naszego podopiecznego zanim przyjdzie profesjonalny ratunek.

Lista ważnych telefonów:

1) 606 950 949 Jeżurkowo – Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt w Skierdach pod Warszawą

2) 22 756 34 75 Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt w Warszawie

3) 22 612 25 60 tel. dyżurny wew. 200 /24h/ Lasy Miejskie Warszawa

4) 22 670 22 07 Ptasi Azyl na terenie Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie

5) 986 Straż miejska eko-patrol

 

autor: Malwina Milewska
zdjęcie na górze: las Bródnowski/fot. archiwum targowek.info

13 komentarzy na temat “Pierwsza pomoc dla dzikich zwierząt

  • 16 sierpnia 2019 o godz. 19:32

    Bardzo praktyczny artykuł i mnóstwo ważnych informacji.

    Tego jednak Janusze Targówka nie komentują, bo tu trudno kogoś zmieszać z błotem i zwyzywać, przerzucić winę na Tuska czy pośmiać się z lemingów.

    Smutna prawda o poziomie ludzi naszej dzielnicy.

  • 16 sierpnia 2019 o godz. 21:39

    Natomiast brakuje kilku informacji,np czy taka lecznica werynaryjna czy inna instytucja ma obowiazek zajac sie ta sprawa, kto ponosi koszty,co w przypadku duzych zwierzat,ktorych nie mozemy podniesc. Ale ogolnie duzy plus dla redakcji

  • 17 sierpnia 2019 o godz. 21:16

    do ‚Bądź dobry” jak to Janusze z Targówka nie komentują? A ty to co? Nie mieszasz Januszów z błotem? I oczywiście że w tym jak i każdym temacie można napisać coś o moherach, o dobrej zmianie, o tym że winne 500+, że katolicy są tacy i tacy i w katolickim kraju nikt zwierzętom nie pomaga, że grażynka i janusz, że broni się jakiegoś zlepku komórek czyli płodu zamiast wiewiórek itd…… Można? można!

  • 17 sierpnia 2019 o godz. 21:46

    No i jest pierwszy ratlerek prezesa, który po muśnięciu kijkiem klatki, rozpoczął ujadanie i bez związku z adtykułem wyciągnął jak z rękawa sześć tematów polityczno-światopoglągowych.

    Stara partyjna szkoła jak widać daje radę nawet w dzisiejszych czasach – znajdź wroga, wymyśl wyimaginowane problemy i potem udowodnij, że w tym kraju podobno większość jest dyskryminowana i trzymana pod butem przez mniejszość.

    Tak dla ścisłości – około 70% gównoburzy na tym portaliku generowana jest przez tych którzy komentując piszą o PełO, lemingach i totalnej opozycji oraz tych którzy nazwiska politycznych adwersarzy piszą małą literą i do tego z błędami.

    Taka prawda i tego nie zmienisz – i nie pytaj o podanie źródła danych statystycznych jak to masz w zwyczaju, tylko usiądź i skrupulatnie policz ostatni rok lub nawet półrocze.

  • 18 sierpnia 2019 o godz. 07:12

    To jest dla mnie naprawdę niepojęte że pod artykułem o pomocy zwierzętom piszesz o lemingach i Tusku a zarzucasz innym że piszą bez związku z artykułem. Co trzeba mieć w głowie by tego nie widzieć? Mój wpis jest jedynie odpowiedzią na twój niemądry i bez związku komentarz pod artykułem. Czasami ludzie używają głupich argumentów i człowiek zastanawia się czy ma do czynienia z rozumna istota i jak reagować ale tu nawet nie mogę powiedzieć że argument jest głupi to już jakaś schizofrenia.
    Tematy polityczne podałem jako wyrywkowe przykłady komentarzy które jak mantra pojawiają się na różnych forach. Naprawdę tego nie zalapales?
    Z teorią by znaleźć wroga to się zgadzam. Wrogiem jest katolik, jakaś homofobia nieistniejąca, ludzie z małych miast itd.

    70%? Piszesz? A może 72? Oczywiście wierzę że policzyles ostatni rok skrupulatnie.

  • 18 sierpnia 2019 o godz. 07:45

    Zac – ty naprawdę taki niekumaty jesteś czy po prostu w duchu najlepszych sowieckich propagandzistów próbujesz budować własną rzeczywistość?

    Jak byś nie zauważył, nie pisałem o Tusku i lemingach, tylko o takich jak ty, którzy pod każdym pretekstem zrzucają winę na Tuska i wyśmiewają się z lemingów – to nawet nie subtelna a istotna różnica.

    Swoim wpisem tylko udowadniasz że mam rację. A mistrzostwem świata są już twoje wywody, że wrogiem jest katolik a problem homofobii jest wydumany. prezes byłby dumny – dla tak twardogłowych chyba nawet na leczenie za późno…

  • 18 sierpnia 2019 o godz. 10:12

    @Bądź dobry…

    Sam sprowokowałeś niepotrzebną awanturę zbędnym komentarzem o Januszach Targówka, Tusku i lemingach. Nie dałeś nawet szansy na rozpoczęcie zwykłej, przyjaznej wymiany zdań. Artykuł pojawił się 16.08, Twój komentarz również. A wystarczyło zakończyć na pierwszym zdaniu i osiagnąłbyś to, co, mam nadzieję bo mimo wszystko wierzę w ludzi, chciałeś osiągnąć. A tak popełniłeś przyczynek do najbardziej niepotrzebnej gównoburzy ever. Gratulacje.

    @Szczur: bardzo fajne pytanie, które samo mi jako pierwsze przyszło na myśl, mam nadzieję że ktoś tutaj będzie znał na nie odpowiedz, pozdrawiam 🙂

  • 18 sierpnia 2019 o godz. 12:08

    Uderz w stół a Zac się odezwie. Zresztą w jego przypadku nawet nie trzeba uderzać.

  • 18 sierpnia 2019 o godz. 14:01

    Ja koło domu znajduję tylko rozjechane jeże. I to bardzo często. Przydały by się jakieś znaki drogowe informujące o jeżach w okolicy.

  • 20 sierpnia 2019 o godz. 07:17

    Nadal uważam, że wpis „bądż dobry …” to jakiś żart. No bo jak można traktować na serio wpis pod artykułem niepolitycznym krytykujący polityczne wpisy od czapy a sam zamieszczając polityczny wpis atakujący oponentów politycznych? Schizofrenia w czystej postaci.
    Ale ok, może choroba nie jest zaawansowana i warto dyskutować. „bądż dobry” zrób taki eksperyment myślowy i wyobraź sobie że pod tekstem o pomocy zwierzętom znajdujesz oto taki pierwszy wpis:
    „Bardzo praktyczny artykuł i mnóstwo ważnych informacji.
    Tego jednak Janusze Targówka nie komentują, bo tu trudno kogoś zmieszać z błotem i zwyzywać, przerzucić winę na Kaczora czy pośmiać się z katoli.
    Smutna prawda o poziomie ludzi naszej dzielnicy.”
    Uczciwie co być pomyślał?zrobił? Jakaś opętana osoba? Skomentowałbyś wątek, który jest od czapy? Czy, ale bądż uczciwy, napisałbyś „w pełni się zgadzam”.
    Uważasz że problem homofobii nie jest wydumany? Homofobię stworzono by okładać wroga ale nie wierzę by takie coś istniało. Arachnofobia ok. Akrofobia i ofidiofobia też. Ze ktoś na widok węża mdleje, wpada w panikę itd to prawda. Ale na widok geja by ktoś mdlał i miał symptomy charakterystyczne dla fobii? Jak pójdę protestować przeciwko zoofili, acta albo pozwoleniom na broń to jestem zoofilofobem, actofobem albo broniofobem? Nie, po prostu jestem przeciwko czemuś bez jakichkolwiek objawów klinicznych. Tak samo homofobia według mnie raczej nie istnieje ( 8 miliardów ludzi więc może ktoś to ma, tak jak może kaloryferofobia istnieje u kogoś) ale została sztucznie stworzona by po pierwsze mieć wroga i po drugie niszczyć przeciwnika politycznego.

  • 20 sierpnia 2019 o godz. 12:03

    Oj Zac, Zac – nie mierz wszystkich swoją miarą – na taką zaczepkę bym po prostu nie odpowiedział a nie smarował elaboraty na pół strony… zresztą pierwszy komentarz był wlaśnie do ciebie i o tobie i w 100% odniósl zamierzony skutek. Bo to ty jesteś tym Januszem, który wraz z przebudzeniem wylewa wszelkie swoje złości o podłożu światopoglądowo- politycznym pod wiekszoscią artykułów, atakując i obrażając przy tym innych. I to właśnie ty jesteś chodzącym przykladem pisania o dup…e Maryni pod informacją o pogodzie. A co do fobii – to jest to paniczny i nieuzasadniony strach przed czymś, często oparty na wydumanych przesłankach i niewiedzy. I tak to jest właśnie z homofobią opartą na ludowych wierzeniach że na przyklad każdy gej to pedofil.

  • 21 sierpnia 2019 o godz. 00:43

    Z Lasami M.Warszawy bym uważał. To dzików tłuką wsze syny jak Szyszko i cały kleszy PiS :-(

  • 28 sierpnia 2019 o godz. 08:56

    Świetnie, że jest taka pomoc. Sama kiedyś jeża odniosłam do lecznicy :) A jak kuny zadomowiły się u mnie na poddaszu to humanitarnie wykurzyłam je woreczkami Kunagone z sierścią psów. Nie umiałabym zrobić krzywdy żadnemu zwierzakowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.