Projekt budżetu Targówka na 2020 rok. Prawie 30 mln zł mniej na inwestycje | targowek.info

Projekt budżetu Targówka na 2020 rok. Prawie 30 mln zł mniej na inwestycje

„Tłuste czasy” trwały tak krótko, że prawie ich nie zauważyliśmy. W przyszłym roku naszą dzielnicę znów czeka zaciskanie pasa.

 

Na początku 2019 roku cieszyliśmy się z rekordowo wielkiego budżetu na dzielnicowe inwestycje – Targówek miał wtedy do dyspozycji aż 106 mln zł. Nie wszystkie planowane projekty udało się w tym roku zrealizować (np. przetarg na remont ul. Przecławskiej zakończył się klapą), jednak i tak ten rok powinniśmy wspominać dobrze. Szczególnie w porównaniu z nadchodzącym roku 2020.

W urzędzie m.st. Warszawy powstał wstępny projekt budżetu na przyszły rok. Stolica solidnie zaciska w nim pasa – główne z powodu wielkiego mniejszenia dochodów miasta, spowodowanego przez ogólnopolskie projekty PiS. Jak podliczyły władze Warszawy, tylko trzy rzeczy: obniżenie stawki podatku PIT do 17%, podwojenie kwoty kosztów uzyskania przychodów oraz zwolnienie osób do 26 roku życia z podatku – spowodują spadek dochodów stolicy w 2020 roku o blisko 750 mln zł.

To odbije się na całym mieście, i oczywiście też na Targówku. We wstępnym projekcie budżetu na 2020 dla dzielnicy Targówek na inwestycje przewidziano 77 838 035 złotych, a więc ok. 29 mln zł mniej niż przed rokiem.

Jakie inwestycje (wstępnie) są planowane przez dzielnicę Targówek w roku 2020? Poniżej największe z nich.

TRANSPORT I KOMUNIKACJA

Budowa drogi dojazdowej do szkoły w rejonie ul. Gilarskiej i Samarytanki (czyli na ul. Rembrandta) –  1 198 961 zł

(i tyle – aktualnie w 2020 roku nie są planowane żadne inne dzielnicowe remonty i budowy dróg!)

ŁAD PRZESTRZENNY I GOSPODARKA NIERUCHOMOŚCIAMI

Budowa budynku komunalnego przy ul. Odrowąża z pomieszczeniami dla przedszkola i poradni  – 8 392 501 zł

Budowa instalacji c.o. i c.c.w. w budynkach komunalnych przy ul. Barkocińskiej 2a, 4, ul. Radzymińskiej 107, 113 –  1 620 000 zł

Budowa instalacji c.o. i c.c.w. w budynkach komunalnych przy ul. Święciańskiej 4, 6, 8, 12, 14 –  1 500 000 zł

Kompleksowa modernizacja budynku komunalnego przy ul. Bieżuńskiej 1 – 1 459 242 zł

GOSPODARKA KOMUNALNA I OCHRONA ŚRODOWISKA

Kompleksowa modernizacja Parku Bródnowskiego  – 2 108 041 zł

EDUKACJA

Budowa zespołu szkolno-przedszkolnego przy ul. Gilarskiej (Rembrandta)29 000 000 zł

Budowa boisk szkolnych przy Zespole Szkół im. Piotra Wysockiego przy ul. Odrowąża 75 – 2 900 000 zł

Adaptacja i rozbudowa budynku przy ul. Wysockiego 51 na potrzeby szkoły zawodowej9 000 000 zł

Rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 52 przy ul. Samarytanka5 250 000 zł

Zagospodarowanie terenu zieleni Przedszkola nr 18  przy ul. Bolivara – 1 299 290 zł

OCHRONA ZDROWIA I POMOC SPOŁECZNA

Rozbudowa o nowy budynek istniejącego Żłobka nr 42 przy ul. Chodeckiej – 3 000 000 zł

Budowa domu pomocy społecznej oraz ośrodka wsparcia dla osób z niepełnosprawnością intelektualną przy ul. Wysockiego – 5 550 000 zł

Budowa żłobka przy ul. Bolivara – 2 000 000 zł

Budowa żłobka przy ul. Korzona – 2 000 000 zł

KULTURA

Rozbudowa Domu Kultury „Zacisze” przy ul. Blokowej  – 1 500 000 zł

 

Jak podliczyli urzędnicy z Targówka – na remonty placówek oświatowych, dróg i zasobu komunalnego, kulturę i sport w 2020 roku brakuje jeszcze przynajmniej 34 mln zł i o taką kwotę dzielnica będzie jeszcze walczyła w stołecznym ratuszu. Czy to się uda – nie wiadomo.

Żeby też nie było wątpliwości, przypominamy, że największe, wielomilardowe inwestycje realizuje nie dzielnica, ale całe miasto stołeczne. Dlatego w powyższych planach dla Targówka 2020 nie wymieniono m.in.  budowy metra na Bródnie czy budowy obwodnicy śródmiejskiej. Z tym, że o ile ta pierwsza inwestycja będzie realizowana raczej bez przeszkód, to tę drugą już możemy włożyć między bajki, obok starej bajki pt. „Trasa Krasińskiego”.

 

zdjęcie na górze: TaxBrackets.org/Flickr

30 komentarzy na temat “Projekt budżetu Targówka na 2020 rok. Prawie 30 mln zł mniej na inwestycje

  • 21 października 2019 o godz. 10:28

    Nie rozumiem potrzeby , ani nie widzę możliwości rozbudowy SP 52. Co innego remonty !!
    Przecież za chwilę powstanie obok nowa podstawówka,( Rembarndta) zaś obecne przeładowanie szkoły SP52 można rozwiązać w prosty sposób. Wystarczy przekierować nadwyżkę uczniów do sąsiednich szkół. Którzy są spoza rejonu, wracają do macierzystych podstawówek.
    Uważam, że tak zaoszczędzone pieniądze przydadzą się na potrzebniejsze wydatki z dziedziny edukacji.

  • 21 października 2019 o godz. 11:39

    77 838 035 złotych MINUS inflacja, a więc ok. 29 mln zł mniej niż przed rokiem PLUS inflacja

  • 21 października 2019 o godz. 11:45

    Obwodnica? Haha, od stu lat to samo… A teraz to nawet Pszczyńskiej nie zrobią, widzieliście to co tam się dzieje?

  • 21 października 2019 o godz. 13:32

    Można odłożyć modernizację Parku Bródnowskiego, skoro tylu osobom ona nie pasuje.

  • 21 października 2019 o godz. 14:22

    Zgredek – dokładnie. Zaraz jak się okaże, że nowa szkoła przy Rembrandta będzie miała ciekawą ofertę i dobrych nauczycieli, to wszyscy zaczną się tam pchać niezaleznie od rejonu i SP 52 opustoszeje. Zresztą było już o tym gdzieś piane, że w skali dzielnicy mamy wystarczającą liczbe szkół tylko nierównomiernie obciążonych. Tak więc to zbędny wydatek.

    Kolejny problem to brak wymagania od deweloperów wywiązywania się z ich zobowiązań. Choć na szczęście zaczyna się to zmieniać. Budując osiedle przy lesie deweloper miał przebudować skrzyżowanie i zbudować kawałek chodnika i ścieżki rowerowej.

    A Park Bródnowski niech odernizują naj najszybciej, tak by stał się wizytówka dzielnicy a nie zwykłym zapuszczonym parkiem w stylu parków z lat 80. z dużą ilością asfaltu i betonu. Tego chciało wiele osób.

  • 21 października 2019 o godz. 15:33

    Targówek liczy sobie ponad 120 tys mieszkańców. To mniej więcej tyle co Opole. Różnica jest taka, że Opole w tym roku na inwestycje przeznaczyło około 500 mln złotych. Leżący w jednej z najbogatszych gmin w Polsce Targówek ledwo 77 mln. Pozostawiam to bez komentarza.

  • 21 października 2019 o godz. 15:37

    Co do obwodnicy, to średniej wielkości miasta po 300 tys ludzi jak Białystok albo Lublin, w ostatnich latach wybudowały u siebie dziesiątki kilometrów bezkolizyjnych wylotówek i dróg wewnętrznych. Wystarczy spojrzeć na Google Maps. Tymczasem w stolicy, gdyby nie inwestycje rządowe, w zasadzie nie powstawałyby żadne większe odcinki dróg. U nas nawet wylotówki na Zielonkę nie udało się dobrze zrobić, bo brakuje wiaduktu w jednym kierunku…

  • 21 października 2019 o godz. 15:47

    Obwodnice to zawsze są inwestycje rządowe. Wschodnia obwodnica Warszawy to można powiedzieć oczko w głowie Szyszki. :)

  • 21 października 2019 o godz. 16:26

    ^^
    raczej mowa o tzw. obwodnicy Pragii ktora miasto od 30 lat obiecuje

  • 21 października 2019 o godz. 16:27

    no i co ma śp Szyszko do tego, ze miasto wszystkie pieniadze gdzies przejada i nic nie inwestuje??

  • 21 października 2019 o godz. 16:57

    @Anonim – nie zniżaj się do poziomu tych którzy twierdzą że na wszytskie programy typu 500+ to rząd a nie podatnict dają pieniądze. A co do Warszawy to:

    (1) Miasto ma problem z masą przyjezdnych którzy tu mieszkają, korzystają z infrastruktury (komunikacja, przedszkola, szkoły) ale podatki płaca w miejscu pochodzenia.

    (2) Miasto ma poważny problem z „janosikowym”, czyli koniecznością przekazwyania pieniędzy z zebranych podatków na rozwój miejscowości poza Warszawą. To coroczne uszczuplanie budżetu Warszawy w granicach między 700 mln – 1 miliard złotych.

    (3) Miasto ma kolejny poważny problem z tytułu programów rządowych uszczuplających jego budżet (np zerowy PIT) bo tak się składa że obietnice w tym zakresie składa rząd a płaci za nie samorząd.

  • 21 października 2019 o godz. 18:31

    Lemingi nie wiedzą nawet co to jest budżet. POpro wszystko.

  • 21 października 2019 o godz. 20:11

    Wszystko fajnie ale jakoś nie widzę by dodali kasę jaka powinna spływać do miasta z tytułu wynajmu lokali handlowych i lokali mieszkalnych które stanowią własność miasta Warszawa a są nielegalnie wynajmowane przez dwie organizacje wyczerpujące swoimi działaniami znamiona zorganizowanych grup przestępczych typu mafijnego smbródno i rsmpraga :) Coś Rafałek o tym „zapomniał”

  • 21 października 2019 o godz. 20:24

    @Ewa zgadzam się w 100% PISlingi nie wiedzą nawet co to jest budżet bo myślą że to rząd drukuje pieniądze i ludziom rozdaje. PISzczą z zachwytu jak każdym 500+, i nad każdym podPISem dlugoPISa nad najdurniejszą ustawką.

  • 22 października 2019 o godz. 07:37

    Znowu miliony dla komunalnej patologii. Może by dzielnica chociaż zadbała o zieleń i sprzątanie śmieci z trawników.

  • 22 października 2019 o godz. 07:55

    Do Adam: Twoja wypowiedź to najlepszy dowód na to że wyborcy PO nie wiedzą co to jest budżet. Dziękuję za Twój głos który jest mocnym argumentem za moją tezą.

  • 22 października 2019 o godz. 09:09

    Jako wyborca PSL mam Wrażenie (na przykładzie postów #Ewa), że co raz powszechniejszym problemem jest 1) nerwica natręctw na punkcie PO, 2) analfabetyzm wtórny, 3) przekonanie o własnej nieomylności.

    Badanie 02/2019:

    60% wyborców PIS nie rozumie że fundusze na 500+ pochodzą z redystrybucji podatków

    20%wyborców PIS twierdzi że fundusze na 500+ pochodzą z pieniędzy bogatych ludzi
    25% wyborców PiS twierdzi, że Fundusze na 500+ pochodzą z pieniędzy rzadu
    11% wyborców PiS twierdzi, że fundusze na 500+ pochodzą od firm
    4% wyborców PIS nie ma zdania.

  • 22 października 2019 o godz. 10:05

    Nie za bardzo rozumiem, co ma temat 500+ do tematu budżetu miasta stołecznego Warszawa. Proszę nie odwracać kota ogonem – portal Targówek.info to portal o sprawach lokalnych a nie o polityce społecznej rządu. A budżet Warszawy jest gigantyczny – w 2019 roku dochody wyniosły ponad 17 mld złotych. Tymczasem problemem staje się budowa zwykłego odcinka drogi. Sposób budowy Trasy Świętokrzyskiej zakrawa już na absurd – oddawane są odcinki po kilkaset metrów i to już z jaką pompą. Na Targówku który liczy 120 tys mieszkańców, czyli tyle co np. Opole, nowe drogi w zasadzie nie powstają. Podobnie na Pradze i Białołęce. Jedyny większy odcinek drogi to tzw. Południowa Obwodnica Warszawy (w tym tunel pod Ursynowem i most na Wiśle) budowana za rządowe pieniądze. Miast utraciło w zasadzie już zdolność inwestycyjną. Co się tak naprawdę dzieje z pieniędzmi z wielkiego budżetu, nie wiadomo….

  • 22 października 2019 o godz. 10:16

    Na co idzie wielki budżet to można znaleźć w internecie. :)

    4 743 mln zł, 24,7% na transport i komunikację
    4 925 mln zł, 25,6% na edukację
    2 076 mln zł, 10,8% na pomoc społeczną

    reszta to mniejsze procenty (sport, kultura…)

    A co do dróg na Targówku, to nie powstawały i nie powstają niezależnie od opcji politycznej. I nie ma co się spodziewać, że zaczną powstawać. Dobrze, że chociaż jest metro. :)

  • 22 października 2019 o godz. 11:36

    Brawo Anonim. Proste pokazanie danych o tym na co idzie 60% budżetu miasta i szach mat dla tych którzy mówią o jego przejadaniu, tajemniczo wychwalając przy tym rząd za inwestycje z budżetu państwa.

    Oczywiście ci sami nie widzą już problemów z brakiem odprowadzania podatków przez mieszkających w Warszawie, janosikowym, czy też wielkościa obszaru do utrzymania, nieporównywalną z innymi miastami (sprzątanie, pielęgnacja zieleni, odśnieżanie …)

  • 22 października 2019 o godz. 13:02

    Jaki niby szach-mat? Biedniejsze (w przeliczeniu na mieszkańca) samorządy jakoś potrafią u siebie budować drogi, szkoły i przedszkola. A w Warszawie 5 mld zł (sic) na transport, 5 mld zł na edukację (sic) a w nowych dzielnicach i tak nie ma dróg i szkół. O parkach i innych usługach nie wspominając. Niech Pan porówna ze sobą przedmieścia Lublina i np. Białołękę. Tam przynajmniej widać, że samorząd dba o jakieś minimalne planowanie. Ba 17 mld, to tylko środki gwarantowane. Miasto może pozyskiwać pieniądze z innych źródeł, np. funduszy regionalnych, krajowych i wojewódzkich. Niestety miasto tego nie robi…

  • 22 października 2019 o godz. 13:12

    Zresztą niech Pan sam powie z jakich funduszy korzysta Warszawa. Mamy ich w Polsce bardzo dużo, jest program budowy mostów lokalnych, za co mógłby powstać np. Most na Zaporze. Jest program ciepłownictwa powiatowego. Tymczasem Warszawa, nie dość że nie ubiega się o fundusze, to wyprzedaje własny majątek. Sieć ciepłownicza sprzedana Francuzom, Elektrociepłownie też sprywatyzowane – w końcu przejęło je państwo. Mimo, że w innych miastach ciepłownictwo to zazwyczaj spółki miejskie. Do tego niejasna gospodarka zasobami mieszkań komunalnych, inwestycje w rodzaju Czajki, która zamiast na rezerwie pod hutą, powstaje obok istniejącej oczyszczalni, za cenę 5x większą niż porównywalne inwestycje w innych miastach. Próby kradzieży gruntów przez miejskich urzędników, np. słynna próba kradzieży działki pod PKiNem o wartości ponad 200 mln zł (formalni – oddanie działki, mimo że PRL uregulował już jej statut własnościowy i wypłacił odszkodowania roszczeniobiorcom) itp. Nic potem dziwnego, że mimo 17 mld złotych i blisko 20 tys urzędników, w kasie pieniędzy „ni ma”, a budowa kawałka chodnika do przystanku Zacisze-Wilno to epopeja trwająca 10 lat. Podobnie jak remont kawałka ulicy Przecławskiej…

  • 22 października 2019 o godz. 13:21

    Z całym szacunkiem dla Lublina, ale po co porównywać miasto o całym taborze komunikacji miejskiej liczącym 229 pojazdów (według WIKI) z miastem składającym zamówienie na 213 tramwajów? To nie ta liga.
    I to jeszcze z jazgotem PISu, że nie chce wydać dodatkowego miliarda na tramwaje z PESY, to to taka narodowa, upaństwowiona przez PIS. Tylko nie potrafiąca w terminie wykonać kilka pociągów dla SKM, co by groziło stratą 120 mln dofinansowania. To jak specjaliści pis w PESIe nie potrafią zrobić kilkunastu pociągów na czas, to by potrafili zrobić 200 tramwajów? :)

  • 23 października 2019 o godz. 10:56

    ^^
    Tabor w Lublinie to przeszło 370 pojazdów – autobusów i tramwaj (wdg danych lubelskiego MPK). Wielkość miasta, czy jak Pan woli „liga”, nie ma tu nic do rzeczy. Oczywiście, że Warszawa jest większa od Lublina i budżet w wartościach absolutnych też ma większy. Tak samo jak Lublin jest dużo większy od, dajmy na to, Sopotu. Sęk w tym że na dochody warszawskiego samorządu na mieszkańca są o 70% większe niż w Lublinie: Lublin – 4500 zł / mieszkańca, Warszawa 7700 zł / mieszkańca (dane za 2018 rok, wdg pisma samorządu „Wspólnota”). Tymczasem mimo tych 7700 zł samorząd nie potrafi w dalszym ciągu realizować swoich zadań. Plany zagospodarowania realizowane są po 10 i więcej lat. Na Elsnerowie czekamy już na plan przeszło 5 lat. I co, i nic? Podejrzewam, że gdyby dochody na mieszkańca wzrosły w stolicy i do 20 tys zł na warszawiaka, to i tak plany dalej były by robione po kilkanaście lat. Zrobienie dobrego zamówienia publicznego, z karami umownymi i terminami, to nie jest kwestia wielkich pieniędzy. Podobnie jak opracowanie takiego plany samodzielnie przez samorząd. Za dużo pieniędzy nie pomaga, a wręcz przeszkadza. To się nazywa tzw. „klęską urodzaju”. Warszawa tą klęską jest dotknięta. Bez zmiany władz, zarówno obieralnych (rada gminy, prezydent) jak i obsadzalnych (dyrektorzy biur, prezesi i rady spółek miejskich), poprawy nie będzie. Warszawa mogłaby mieć nawet i 100 mld zł, a budowa chodnika dalej będzie problemem. Nie oszukujmy się :)

  • 23 października 2019 o godz. 14:05

    2250,- x 18% = 405,-
    2600,- x 17% = 442,-
    Która liczba jest większa? 405 czy 442 ?

  • 23 października 2019 o godz. 15:24

    2250,- x 18% = 405,-
    2600,- x 17% = 442,-
    2600,- x „0%” = 0,- (x ok. 100 000)

    To jest dopiero kompletny obraz

  • 23 października 2019 o godz. 19:18

    hej psl-owcy z peło!
    sie ma!
    Jak tam wasze tęczowe stringi?
    Wszystko co robi rząd i samorząd robi za nasze pieniądze!
    Tylko wy, zamiast te pieniądze wydawać na potrzeby społeczeństwa, wydawaliście na własne i mafii zabawy. Więc nie udawajcie większych liberałów niz Konfederacja, bo jesteście aferałami od Kamysza zaczynając po matkę własną złodzi prezydentkę.

  • 24 października 2019 o godz. 09:13

    Wpisy jak ten powyżej pokazują że niedoinwestowanie polskiej służby zdrowia (a w szczególności psychiatrii) oraz upadek polskiej edukacji dają dziś swoje owoce. Powszechne są nerwice natręctw i nieumiejętność samodzielnego, logicznego myślenia.

  • 5 listopada 2019 o godz. 12:33

    Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski złożył do Rady Miasta projekt uchwały przedłużający stołeczny program dofinansowania zapłodnienia pozaustrojowego do 2022 r. Koszt operacji wyniesie 33 miliony złotych.

  • 5 listopada 2019 o godz. 12:38

    Od 2017 roku z – delikatnie mówiąc – wątpliwej etycznie i mało skutecznej metody zapłodnienia skorzystało 2718 par. Potwierdzono 1537 ciąży klinicznych, z czego urodziło się jedynie 496 dzieci.

    Read more: https://www.pch24.pl/#ixzz64P0DGWgT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.