Metro na Targówku co chwila przestaje jeździć | targowek.info

Metro na Targówku co chwila przestaje jeździć

Jak nie w awaria, to zostawiony bagaż. Jak nie bagaż, to awaria. Przerwy w ruchu są już plagą na nowym odcinku II linii warszawskiego metra.

 

Wczoraj (19.11.) wieczorem, kilka minut przed godz. 21, stacja metra Trocka znów została zamknięta. Przez godzinę pociągi linii M2 kursowały po skróconej trasie Rondo Daszyńskiego – Targówek Mieszkaniowy (ul. Ossowskiego). Wg nieoficjalnych informacji przyczyną był pozostawiony w pociągu bagaż.

W ostatnią sobotę (16.11) zamknięte były aż trzy stacje na naszej końcówce metra – od Trockiej po Szwedzką. Powód: awaria urządzeń sterowania ruchem.

Kumulację tych dwóch przyczyn mieliśmy w poprzednią środę (13.11): w porannym szczycie stacja Trocka była zamknięta ponad godzinę z powodu awarii rozjazdów, zaś po południu tego dnia przez pozostawiony bagaż.

A to tylko niektóre przypadki z ostatnich dni i tygodni. Co się dzieje? Zasadniczo… nic specjalnego.

Awarie na torowisku możemy uznać na „choroby wieku dziecięcego” (pamiętajcie, że metro na Targówku ma zaledwie dwa miesiące). Zaś zamknięcia z przyczyn bezpieczeństwa – z powodu pozostawionego bagażu – to z kolei urok stacji krańcowej. Wcześniej w tego powodu często była wyłączana stacja Dworzec Wileński, regularnie takie przygody mają na Młocinach na linii M1.

Tyle tylko, że ciągłe zamknięcia metra skutecznie utrudniają mieszkańcom poruszanie się, powodują nerwy i chaos. Na karteczkach naklejanych na zamknięte drzwi stacji Metro prosi o korzystanie z komunikacji naziemnej – lecz po wrześniowej  rewolucji autobusowej niewiele tej komunikacji pozostało.

Najczęściej w takich sytuacjach, tak jak wczoraj, wydłużane i zmieniane są linie autobusowe 199, 256 i 345, które awaryjnie jadą trasą: Radzymińska – Gorzykowska – Myszkowska – Ossowskiego – Handlowa – Pratulińska – Trocka (199 i 345 do pętli przy Trockiej/Korzona, 256 dalej Borzymowską do własnej trasy).

O ile prościej by jednak było, gdyby tylu autobusów na Targówku zwyczajnie nie pokasowano…

 

Taki widok spotykamy na stacji Trocka regularnie / fot. targowek.info

 

16 komentarzy na temat “Metro na Targówku co chwila przestaje jeździć

  • 20 listopada 2019 o godz. 06:44

    „O ile prościej by jednak było, gdyby tylu autobusów na Targówku zwyczajnie nie pokasowano…”. Tak, najlepiej w ogóle nie powinno nic się zmieniać mimo uruchomienia metra. W takim razie po co to metro?
    Awarie rozjazdów / sterowania ruchem, nie da się przewidzieć, tu zgoda są mocno uciążliwe, bo nie wiadomo kiedy naprawią.
    Ale bagaż? To trzeba mieć pretensje do ludków, którzy o nim zapominają. W większości przypadków przez to, że mają wsadzony nos w swoje telefony i nie myślą o świecie zewnętrznym. Jakby się dało wyłapywać takich delikwentów z monitoringu, którzy to zostawili i obciążyć kilku takich kosztami akcji, to od razu problem by się zmniejszył. Bo kto był chciał zapłacić za „przechowanie” siaty z Biedronki czy Lidla kilkanaście tysięcy złotych.

  • 20 listopada 2019 o godz. 07:17

    Tylko skąd wziąć pieniądze na taki dubel komunikacji?
    A co do zamknięcia Trockiej to jak w artykule napisano wszystkie autobusy były na Targówku Mieszkaniowym. Dwie minuty wcześniej wysiąść z metra, 4 minuty jechać dłużej autobusem, pewnie tym samym kursem. Co więcej, dużo osób wysiada na Targówku w normalny dzień, żeby zająć miejsce siedzące.

  • 20 listopada 2019 o godz. 08:15

    Ale mi news :( wiecej autobusow do M2… dno i kilo mułu teb caly ztm wtp

  • 20 listopada 2019 o godz. 09:07

    Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Trocka/Pratulińska też wysiada co kilka dni.
    Przystanki autobusowe są za małe, co widać zwłaszcza w porannym szczycie. Jak podjadą dwa przeguby jednocześnie, ludzie tratują trawniki i siebie nawzajem w pędzie do metra. A już szczytem szczytów są przystanki na Trockiej w stronę cmentarza.
    Cały ten „węzeł” jest spartolony dokumentnie.

  • 20 listopada 2019 o godz. 09:39

    Może wystarczyłoby napisać w artykule: Szanowni Sąsiedzi – włączcie myślenie!
    To przez ich zachowanie spowodowana jest taka sytuacja. Każdy z nas ma ograniczony budżet i tak samo jest jak wiadomo z miastem, rządem. Nie można utrzymywać wszystkiego. Nikt z powodu chwilowego zamknięcia stacji nie ucierpiał. Regularne linie szybko zmieniają kursy, by obsłużyć pasażerów.

  • 20 listopada 2019 o godz. 09:45

    „O ile prościej by jednak było, gdyby tylu autobusów na Targówku zwyczajnie nie pokasowano…”.
    Akurat z tym twierdzeniem zgodzę się w 100%. Mieszkam na Targówku od 30 lat i wg. mnie metro nie rozwiązuje niczego. Owszem jest ułatwieniem komunikacyjnych, ale trzeba wziąć po uwagę, że w naszej dzielnicy przybywa osiedli z „warszawskimi mieszkańcami” i niestety całej polski nie da się wpakować jedynie do metra. Wygrani na tych zmianach są jedynie „Warszawiacy z Białołęki”. Ponadto trzeba również wziąć pod uwagę, że owszem sytuacje, w których coś nie działa się zdarzają, tylko kiedy już mają miejsce to mieszkańcy osiedla nie są w stanie wejść do komunikacji naziemnej z wiadomych przyczyn.
    Ktoś kto planował zabranie linii 162 i 517 chyba nie był nigdy na Targówku…. ba nawet nie wie gdzie to jest:)

  • 20 listopada 2019 o godz. 10:30

    Dla zapominających zabierać bagażu można polecić lokalizator bagażu / lokalizator GPS. Za parę groszy można kupić w sieci. Gdy sklerotyk oddala się znacznie od bagażu urządzenie zaczyna dzwonić. Następnie może ten bagaż zlokalizować mając odpowiednią aplikację w smartphonie. Orientuje się po kilku minutach, że bagaż zostawił w metrze – chociaż może nie być zasięgu.
    Może Metro Warszawskie zacznie sprzedawać własne lokalizatory dostosowane do odpowiednich nadajników w pociągach lub na peronach. Za 20 zł urządzenie, które wyje, gdy delikwent oddalił się 10 metrów od swojej siatki, plecaka… Wraca, przeprasza i po sprawie.

  • 20 listopada 2019 o godz. 13:24

    Tak to wyglada..szybkie otwarcie bo wybory. Pseudo prezydent Wawy chcial, trzeba bylo otworzyc.. Mnostwo uchybien, braki i duzo niewidocznych dla pasazera problemow. Tak to dziala niestety
    .

  • 20 listopada 2019 o godz. 17:12

    Cóż w Warszawie metro nie idzie…
    Cały czas jakiś zostawiony bagaż i tp.

  • 20 listopada 2019 o godz. 19:08

    Ha, ha koleś, mnóstwo uchybień bo co chwilę ktoś zostawia plecak, dobre. Widać miasto nie przygotowało się wystarczająco z tym otwarciem na kolesi zostawiających plecaki. Trzeba niestety coś z tym zrobić. Wyłapywać gości i wlepiać mandaty :)

  • 20 listopada 2019 o godz. 19:10

    Po meczu metro kursowało trolle pisowskie!

  • 20 listopada 2019 o godz. 19:13

    Moźe w końcu dotrze do ZTM, źe komunikacja to nie tylko metro. Osobiście w to wątpię. A Ty Mirku przestań tak agitować za metrem
    jak byś tam pracował. Dostałeś polecenie słuźbowe?

  • 20 listopada 2019 o godz. 19:46

    Rafi bierz taśmę papierową i załatw to migusiem.

  • 21 listopada 2019 o godz. 14:59

    metra naszego powszedniego daj nam rafale dzisiaj… i nie wieź nas autobusem do centrum proszę… więcej luzu i radości proszę Państwa. życie jest piękne i krótkie. po co tracić czas na takie obrażanie się na wzajem. :)

  • 21 listopada 2019 o godz. 16:26

    Jeden anonim pisał że wystarczy 4 minuty dłużej jechać do kolejnej stacji. Zgoda, tylko skąd ludzie mają wiedzieć o tym zamknięciu? Wysiadają z autobusu, schodzą do metra, a tam, drzwi zamknięte i lakoniczna kartka o zamknięciu do odwołania. Mogłaby funkcjonować jakaś apka informująca w czasie rzeczywistym o zmianach jakie zachodzą w kursowaniu metra.
    Druga rzecz, że ludzie mieszkający na Targówku mieszkaniowym w takich przypadkach mają bardzo znikome szanse na wejście do autobusu. Przeważnie jest to dopchanie się na siłę przy akompaniamencie zeźlonych pasażerów którzy weszli wcześniej.
    Trzecia sprawa, to to , że mieszkaniec okolic Trockiej, będąc zupełnie nieświadomy zamknięcia stacji (bo informacje podane są dopiero na dole) musi zejść, przeczytać i wchodzić z powrotem na powierzchnię. Tracąc oczywiście przy tym cenny czas potrzebny na dotarcie do pracy. Po wyjściu spotyka go sytuacja wymieniona w poprzednim punkcie.
    Do bani takie myślenie ZTMu.

  • 24 listopada 2019 o godz. 18:59

    Już nie narzekajcie!
    Akurat mieszkający w pobliżu stacji metra mają najlepiej:
    idą na stację i tam mają wszystkie mozliwe autobusy,
    bo wszystkie mozliwe autobusy petały z latusza skierowały do stacji metra Targówek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.