Niemiłosiernie zatłoczone autobusy linii 500 | targowek.info

Niemiłosiernie zatłoczone autobusy linii 500

ZTM zapewnia, że zna sytuację, prowadzi pomiary i wysyła „wtyczki” . Ale tłok w porannym szczycie wcale nie jest mniejszy.

 

Nie zaryzykujemy stwierdzenia, że linia autobusowa 500 to najbardziej zatłoczona linia w całej dzielnicy, bo mamy takich więcej, ale z pewnością jest pod tym względem w czołówce. Szczególnie w godzinach porannego szczytu „pięćsetki” jadące z Bródna do Ronda Radosława (Ronda Babka) obok CH Arkadia są zapchane do granic bólu.

Tłok w porannym szczycie

Krytyczne są okolice godziny 7-7:30 rano. Wtedy 500-tka z Bródna Podgrodzia jest już tak zatłoczona, że wejście do środka w okolicy ul. św. Wincentego graniczy z cudem. A jeśli autobus utknął w korkach i jest opóźniony, nawet cud tu nie pomaga.

„Ludzie nie mogą się wbić do środka. Warunki jazdy są skandaliczne” – pisze w mejlu do tagowek.info pani Elżbieta.

„Ludzi tyle jak na wyprzedaży karpia w Lidlu. Połowa albo i więcej nie zmieściła się do autobusu” – raportuje regularnie w komentarzach na naszej stronie czytelnik Jan.

ZTM mierzy i potwierdza

Po długich staraniach udało nam się na temat tłoku w „pięćsetkach” skontaktować z Zarządem Transportu Miejskiego. Dobra wiadomość: urzędnicy znają sytuację i na swój sposób starają się jej zaradzić. Zła wiadomość: robią to na swój sposób.

„Wielokrotnie przeprowadzane przez ZTM pomiary potwierdzają bardzo wysokie napełnienia autobusów linii 500 w godzinach szczytu porannego i popołudniowego” – potwierdza Tomasz Kunert, rzecznik ZTM. – „Dziś otrzymaliśmy wyniki najnowszego pomiaru, z dnia 12.11. br. Wynika z niego, że w porannym szczycie występują pojedyncze znacznie napełnione kursy – ale nie występuje powtarzające się w kolejnych kursach przepełnienie.”

Rzecznik podkreśla, że w godzinach porannego i popołudniowego szczytu na linii 500 kursują tzw. „wtyczki” – czyli dodatkowe kursy, nie ujęte w rozkładzie jazdy, a pozwalające poluzować tłok w najbardziej newralgicznych porach.

Problem z „wtyczkami”

Zdaniem Tomasz Kunerta, dzięki tym wtyczkom częstotliwość kursowania autobusów 500 w porannym i popołudniowym szczycie, które wg rozkładu jeżdżą co 10 minut, tak naprawdę wynosi obecnie średnio 5 minut.

Tyle że… jeszcze niedawno 500-tki taką częstotliwość miały oficjalnie. Przez wielkimi zmianami w związku z otwarciem metra na Targówku „pięćsetki” rozkładowo jeździło w szczycie co 5-8 min. Wtedy narzekań na tłok w tej linii było znacznie mniej. Zmieniło to się dopiero półtora miesiąca temu.

Jaka jest różnica między „wtyczką” a rozkładowym kursem? To proste. Autobus w rozkładzie przyjedzie zawsze. „Wtyczka” tylko wtedy, gdy nie ma na mieście żadnej awarii, gdyż te same autobusy stanowią rezerwę, która w każdej chwili może zostać wykorzystana do obsługi linii zastępczych „za tramwaj” czy „za metro”. A o tym, że awarie na torach (i naziemnych i nowych podziemnych) zdarzają się często, mieszkańcy Bródna i Targówka wiedzą aż za dobrze.

A będzie jak będzie

Tomasz Kunert pominął dyskretnym milczeniem nasze pytanie, dlaczego częstotliwość 500-tek została niedawno zmniejszona.

„Nadal będziemy prowadzić pomiary napełnienia autobusów linii 500 i reagować na sytuację”  – zapewnia za to rzecznik ZTM.

 

zdjęcie na górze: autobus 500 na Targówku / fot. targowek.info

81 komentarzy na temat “Niemiłosiernie zatłoczone autobusy linii 500

  • 18 listopada 2019 o godz. 07:26

    Mieli jeździć metrem a nie 500! A oni wolą po swojemu, a nie zgodnie z założeniami ZTM.
    Pewnie Obywatele są niedoinformowani szanowni Panowie z ZTM, skoro nie realizują waszych założeń :-/
    Tak światłe rozwiązanie komunikacyjne, polegające na dowozie i przesiadkach do metra, na pewno nie może być złe.

  • 18 listopada 2019 o godz. 07:34

    Przynajmniej ciepło jest i nie trzeba się trzymać

  • 18 listopada 2019 o godz. 08:35

    Najważniejsze że rządzi PO i Rafał. Ludzie mogą się gnieść.

  • 18 listopada 2019 o godz. 08:38

    To jest autobus tolerancji. Każdy każdego pomaca.

  • 18 listopada 2019 o godz. 08:43

    ZTM nie lubi 500 bo kojarzy im się z 500 plus. Oni chętnie by tą linie lotnicze zamknęli.

  • 18 listopada 2019 o godz. 09:07

    Ha! W sobotę, po południu, zaczepił mnie w 527 chłopaczek z plakietką „pracownik ZTM” z prośbą, żebym wziął udział w „ankiecie” na temat tego, jak bardzo jestem zachwycony zmianami w komunikacji miejskiej po otwarciu stacji metra na Targówku. Może ZTM powinno tych ankieterów wysłać rano na przystanki linii 500? Może któryś by przeżył i opowiedział, co ludzie myślą o tych zmianach…
    Jak słyszę „prowadzimy pomiary i obserwacje” od urzędnika ZTM, to mam podejrzenie, graniczące z pewnością, że wkrótce nastąpi zmiana trasy linii 500…do przystanku Metro Trocka.

  • 18 listopada 2019 o godz. 09:15

    ZTM to państwo w państwie. Oni słuchają tylko siebie i nie interesuje ich opinia pasażerów czy nawet miasta. Jak gdzieś jest tłok, to jest to wina pasażerów, bo nie jeżdżą zgodnie z założeniami ZTM. Zresztą widać to na przykładzie ustalenia organizacji transportu na Targówku po otwarciu metra. Najpierw ustalili ile autobusów chcą odzyskać, żeby je przerzucić do innych dzielnic, potem, dostosowali do tego rozkład a na końcu zapytali pasażerów. 527 zaorali na samym początku mimo sprzeciwu pasażerów. Teraz pod wpływem nacisku zadają pytanie czy chciałby pan / pani powrotu 527 na trasę przez Radzymińską z MINIMALNĄ częstotliwością czy tak jak jest do Metra Trocka ze starą częstotliwością. Pytania o powrót na starą trasę ze starą częstotliwością (czego chcieli pasażerowie) nie ma – No bo jak mogłoby być skoro autobusy poszły już na inne linie. Za chwile zrobią to samo z 500, tylko mają problem, bo nie wprowadzili zmian przed otwarciem metra i teraz liczba korzystających z tej linii trochę przeczy ich teorii że wszyscy chcą się przesiąść na Trockiej. Jak by 527 nie zmienili na początku, mieliby z tą linia taki sam problem bo liczba pasażerów pokazałaby że wrzucanie wszystkich do M2 nie ma sensu.

  • 18 listopada 2019 o godz. 09:35

    „Nadal będziemy prowadzić pomiary napełnienia autobusów linii 500 i reagować na sytuację” :-))))))))))))) będzie się z czego pośmiać przez cały dzień

  • 18 listopada 2019 o godz. 09:40

    500 co 5 minut to absolutne minimum.

  • 18 listopada 2019 o godz. 09:41

    Skierowanie E9 na Gdański to rozwiązanie które może wesprzeć 500.

  • 18 listopada 2019 o godz. 09:41

    A wystarczy że 500 zahaczy o stację metra na Targówku – skręci z Św Wincentego w Borzymowską a później w Pratulińską i dalej do Św W.

  • 18 listopada 2019 o godz. 09:43

    Moje dziecko linią 500 jeździ do szkoły na Żoliborz. Jadąc na 8.00 musi wychodzić z domu o 6.45, bo do późniejszych autobusów linii 500 nie ma szansy się dostać.
    Niestety nie wszędzie można dojechać metrem, o czym ZTM zdaje się zapominać.

  • 18 listopada 2019 o godz. 10:11

    Jeszcze trzeba dodać, że „wtyczki są zazwyczaj krótkie, więc niby coś pomogą, ale nie bardzo.Ale tak jak napisał ktoś wcześniej: mieliśmy przecież wszyscy jeździć metrem.
    Ciekawe jeszcze kiedy zabiorą 500 na zawsze, bo coś czuję, że to tylko kwestia czasu :/

  • 18 listopada 2019 o godz. 10:32

    190 też jest wiecznie zatłoczona. W niedziele nie da się do niej wejść na Zaciszu już. W sobotę to samo i ludzie jeszcze z tobołami z Ikea.
    Od poniedziałku do piątku też jest bardzo ciasno i to o 5 rano. Zróbcie wiecej autobusów

  • 18 listopada 2019 o godz. 10:41

    Wchodźcie śmiało, jest nas mało, wchodźcie śmiało…
    Polonia Kaaa, Polonia eeeS, Polonia zawsze q… jest :-)

  • 18 listopada 2019 o godz. 10:49

    Zlikwidowano 227, ograniczono 169 więc na św. Wincentego prócz 500-tki zostało tylko 212 jeśli się nie mylę. Metro metrem ale nie zastąpi ono wszystkich linii. Zresztą wystarczy żeby jeden skład się popsuł i już następny jedzie totalnie zapchany.

  • 18 listopada 2019 o godz. 11:22

    ZTM dba o dobre samopoczucie pasażerów dokładnie tak samo jak służba zdrowia dba o dobre samopoczucie pacjentów. Tak samo jedna jak i druga instytucja publiczna robią wszytko, żeby pasażerów i pacjentów odesłać do prywatnej instytucji.

  • 18 listopada 2019 o godz. 14:27

    Potwierdzam. Ja jeżdżę od Szpitala Bródnowskiego. Autobus o 6.21. Już jest ciasno. Przy Gilarskiej jest duży problem aby dostać się do środka. Niektórzy pasażerowie dojeżdżają tylko do Ronda Żaba, ale nie jest luźniej bo wsiadają następni. Kiedyś można było podjechać 169, ale teraz jeździ co 20 minut. Był autobus 327 którym też można było dojechać do Ronda Żaba i do Starzyńskiego. Tu część ludzi mogła dostać się do M1. Nie dość że zniknęły autobusy, to jeszcze zmniejszyli częstotliwość kursowania linii 500 z 7 minut do 10.Skandal.

  • 18 listopada 2019 o godz. 14:59

    To może jednak warto przestać się stawiać okoniem i przywrócić 327 od Wincentego do M1? Drogie ZTM odpisało mi swego czasu, że ta linia jest zbędna przez pojawienie się M2 na Targówku. Problem w tym, że nie wszyscy mamy chęć i potrzebę jeździć M2.😂

  • 18 listopada 2019 o godz. 14:59

    pracownicy ztm powinni mieć obowiązek poruszania się autobusami i tramwajami. może wtedy by zrozumieli ludzi??

  • 18 listopada 2019 o godz. 15:10

    Po tych wszystkich zmianach to nawet nie w szczycie komunikacyjnym, ale np ok godz 13-14 jest horror, żeby wsiąść do niektórych autobusów, np do 132… Ostatnio jechałam wisząc na drzwiach, a zakupy zgniatały mi otwierające się drzwi, a dziś nie zdołałam wsiąść na przystanku KS Polonez… sumarycznie spędziłam na przystanku prawie pół godziny i zdołałam wsiąść dopiero do spóźnionego 134…

  • 18 listopada 2019 o godz. 15:17

    Brak jakiegokolwiek innego autobusu z Bródna do pierwszej linii metra spowodowała tak straszny tłok w autobusie linii 500. Zlikwidowano linię 327, trasę linii 527 skrócono do przystanku Targówek Mieszkaniowy, czyli druga linia metra. Z Bródna od strony ul. Malborskiej nie ma żadnego połączenia do pierwszej linii metra. Zostaje linia 500 do której jest spory kawałek do dojścia. Niestety pracownicy ZTM nie reagują na prośby pasażerów o np. uruchomienie ponowne linii 327. Szkoda, bo do końca budowy metra jeszcze mocno daleko

  • 18 listopada 2019 o godz. 15:37

    522 to jest dramat. Jedyny autobus co jedzie przez Wilanów. Nie ma gorszej linii jak 522.

  • 18 listopada 2019 o godz. 15:59

    269 jest bardziej przewidywalny jeśli chodzi o korki, i krócej jedzie. :) Co to będzie za pisk jak metro trafi na Bródno za dwa lata.

  • 18 listopada 2019 o godz. 16:11

    Raaaaaafal heeeeeelp us our hero 😟…😂😂😂😂😂

  • 18 listopada 2019 o godz. 17:23

    Ja jeżdżę do.metra o 7.45-8.00 i odkąd na 2 linie metra jeździ 269 żadnego tłoku nie ma,500 jeszcze przy cmentarzu ma wolne miejsca,, jeżdżą wymiennie co 5 minut 500 i 269,owszem były tłoki w 500 ale przed otwarciem 2 linii

  • 18 listopada 2019 o godz. 18:01

    Wtyczkę to niech Pan Kuner wsadzi do d… kontaktu. Przywrócić 327 to i w 500 będzie luźniej.

  • 18 listopada 2019 o godz. 18:38

    A ja mieszkam przy metrze i już nawet nie ogarniam jak ta komunikacja jeździ, tak wszystko pozmieniali… i brakuje 162 :(

  • 18 listopada 2019 o godz. 19:05

    162 masz na CNK lub Wileńskim

  • 18 listopada 2019 o godz. 19:25

    zlikwidować biletomaty to bedzie luźniej

  • 18 listopada 2019 o godz. 20:08

    Ankidta w stylu ZTM:

    Mając na uwadze zmiany komunikacyjne wprowadzone przez ZTM na Targówku po częściowym otwarciu linii metra w tej dzielnicy czy uważasz że:

    1) ZTM jest niezbyt potrzebny i powinien zostać zlikwidowany

    2) ZTM jest zupełnie niepotrzebny i nie powinien dalej funkcjonować.

    O wynikach konsultacji społecznych wskazujacych oczekiwania pasażerów odnosnie przyszlości ZTM poinformujemy wkrótce.

    PS – w ZTM Bareja wiecznie żywy. Tak właśnie wyglądaja konsultacje w wykonaniu ZTM odnośnie linii 527.

  • 18 listopada 2019 o godz. 20:45

    327 zlikwidowali i jeszcze jeździł zatłoczony oraz pasażerowie od przystanku Gilarska w kierunku CH Targówek nie ma dojazdu do 1 linii metra . I z tego te tłoki w 500.

  • 18 listopada 2019 o godz. 20:49

    Bo w ZTM sobie ubzdurali, że Bródno powinno jeździć do M1 kombinacją 269+M2+M1, a nie 500+M1. Z tego też powodu pocięto 169 z 10 do 20 minut (bo Bródno na Wileński powinno jechać 269+M2), skasowano 327, oraz zmniejszono częstotliwość 500, choć w planach nic nie było o zmianie częstotliwości tej ostatniej.
    Najlepsze to jest w dni wolne 269. Kilka osób na pokładzie i przeguby co 10 minut. Minęło prawie 2 miesiące, a ZTM dalej zmusza do 269 i M2. Tylko coś im nie wychodzi.
    Ale pamiętajcie, że Bródno jest gorsze od takich Skarbów z Gór, gdzie wywalczyli sobie bezpośrednie 160 do Centrum, bo oni się nie będą przesiadać. Myślenie wiejskie i jeden PKS do centrum miasteczka. A takie Bródno za mało krzyczy. Może jakaś akcja ? Może ci co się nie zmieszczą do autobusu, po prostu niech staną przed nim i go zablokują. Owszem, inni się spóźnią do szkoły czy pracy. No trudno. Ale może wtedy ktoś ruszy mózgownicę i dołoży kursy na 500.

  • 18 listopada 2019 o godz. 21:10

    Pisałam wielokrotnie o przywrócenie 327. (jak widzę nie tylko ja) niestety, ztm ma mnie/nas w nosie. A przeprowadzenie badań 12.11, to dla mnie skandal.

  • 18 listopada 2019 o godz. 21:35

    Po 2 latach doczekalem sie artykulu o 500 :)) najwidoczniej w koncu ktos pojezdzil tydzien … i nie piszcie, ze mamy Metro na Trockiej bo pekne ze śmiechu.

  • 18 listopada 2019 o godz. 21:40

    A czemu 409 nie moze jezdzic w tygodniu?!?

  • 18 listopada 2019 o godz. 22:27

    Nie wszczyscy mieszkańcy Bródna czy Targówka pracują na Pradze lub na Woli i nie będą korzystać z jdrugiej linii metra.Osoby pracujące na Żoliborzu ,Ursynowie czy Mokotowie nie będą się trzykrotnie przesiadać : z autobusu do II linii metra i znów do pierwszej linii.
    Niestety a pasażerów będzie przybywać ponieważ coraz więcej gruntów sprzedaje się deweloperom którzy tworzą ” getta”. Dla samorządowców liczy się kasa a nie mieszkańcy jakiegoś Bródna czy Targówka.

  • 18 listopada 2019 o godz. 22:35

    Wasze 500 zostały zabrane ponieważ autobusów potrzebuje zielona białołęka i nowe osiedla za 5000 zł za metr. Inni mają gorzej. Pzdr. xD

  • 18 listopada 2019 o godz. 22:55

    Ja mam na szczęście trochę lepiej z przesiadkami (tylko 2., które w miarę działają), ale mój kuzyn mieszka przy przystanku Klub Lira i pracuje w okolicy lotniska. I tak najpierw musi podjechać 112 do 256, następnie do M2, potem na M1, kolejno na 31 i ostatecznie na jakiś pociąg na lotnisko. Czyli wychodzi koło 5 przesiadek brawo ZTM! 🙄

  • 18 listopada 2019 o godz. 22:57

    No co za chamstwo, macie nowe logo WTP na każdym autobusie, dogodny system przesiadek, który pozwala na niedojechanie nigdzie jedną linią, nowoczesne niskopodłogowe tramwaje do których mieści się prawie połowa tego co do starych, a wam źle.
    Rozwiązanie tłoku w 500 jest proste – likwidacja, która skieruje potoki pasażerskie do dogodnego centrum przesiadkowego Metro Trocka lub optymalizacja rozkładu – 3-krotne okrążenie Bródna, następnie Wysockiego do Żaby, powrót do MTzK, do Metra Trocka a stamtąd już prosto do Starzyńskiego, gdzie zakończy trasę. Kursy co 20 minut. Doskonałe i wielokrotnie sprawdzone rozwiązanie.

  • 19 listopada 2019 o godz. 00:13

    Warszawiak, nie wiem czy to ty tak wykombinowałeś czy twój kuzyn, ale wersja z 5-cioma przesiadkami to chyba tylko w celu zwiedzania miasta. Przecież można to zrobić z jedną przesiadką. Więc nie brawo ZTM. ale brawo ty.

  • 19 listopada 2019 o godz. 01:35

    Efekt działań ZTM:

    Jak nowa organizacja ruchu Wpłynęła na sytuację pasażera z okolic ul. Malborskiej / Głębockiej:

    1) Dojazd do pracy w biurowcach vis a vis Dworca Gdańskiego. Przed zmianami: bezpośredni dojazd 327 lub dojazd z 1 przesiadką, nieprzepełnioną 500. Po zmianach: brak bezpośredniego dojazdu lub dojazd z 1 przesiadką, jeśli przy Gilarskiej lub Cmentarzu da się wsiąść do 500 która do tego rzadziej kursuje.

    2) Dojazd do Domu Kultury Zacisze na zajęcia z dzieckiem. Przed zmianami z 1 przesiadką w ramach jednego przystanku. Po zmianach dojazd z 2 przesiadkami, w tym jedna wymagająca przejścia przez jezdnię między dwoma przystankami. Poprzednio dojazd na bilecie 20 minutowym możliwy a obecnie praktycznie nie.

    3) Dojazd na Stare Miasto. Przed zmianami bezpośredni i szybki w około 18 minut. Po zmianach bezpośredni dojazd w czasie o ponad 1/3 dłuższym (wieczorami autobusy co 20 minut), lub z trzema przesiadkami. Tak czy owak na 20 minutowym bilecie nie dojedziesz.

    Metro zniszczyło komunikację dla tych, dla których metrem nie jest po drodze, bo dłużej, bo drożej, bo mniej wygodniej uwagi na przesiadki i konieczność czekania na autobus koło 10 min. W drodze powrotnej z metra Trocka.

  • 19 listopada 2019 o godz. 07:40

    Panie, przez to metro to krowy mlika nie bedą dawać. :)

  • 19 listopada 2019 o godz. 07:58

    Można też rowerem.

  • 19 listopada 2019 o godz. 08:22

    cd. Zapomniałam napisać o linii 227, która została zlikwidowana. W rozkładzie jeździła co ok.15 minut, potem coraz rzadziej aż w końcu co 30 minut i zniknęła z powodu braku zainteresowania. Można było dojechać do Ronda Żaba i do Starzyńskiego- zawsze byli chętni. Likwidacja 327 dotyczy mnie bezpośrednio i bardzo żałuję, że już nie jeździ. Można tłumaczyć, że do M1 można jeszcze dojechać 112 lub 114 ale powszechnie wiadomo co dzieje się rano na Trasie Toruńskiej. Często jazda na Żerań zajmuje 30 minut ( od Szpitala Bródnowskiego). Autobus 114 szczególnie po południu jeździ jak chce. Wg. rozkładu co 12-15 minut ( wcześniej co 8-10). Zamiast dwóch przyjeżdża jeden mniej więcej po środku o dowolnej godzinie. Wiem bo jeżdżę nim codziennie.

  • 19 listopada 2019 o godz. 08:51

    Warszawiak – a nie łatwiej 204 do PKP Praga, a dalej SKM na lotnisko?

  • 19 listopada 2019 o godz. 09:47

    PSz wystarczy, że on wsiądzie w te 112 w drugą stronę i dojedzie do SKM-ki na PKP Toruńska.

  • 19 listopada 2019 o godz. 12:32

    dziękuję za cytat z mojej wypowiedzi :)

    w końcu może się ruszy w kwestii 500 i m1.

  • 19 listopada 2019 o godz. 13:11

    500 nie będzie zlikwidowana, tylko uzwyklona, bo „czerwona”, to ona jest już tylko z nazwy. Tyle się dowiedziałem od jednego z pracowników ZTMu. Nieoficjalnie. Bo oficjalnie, to nikt niczego nie powie głośno.
    A poza tym dziwne, że sąsiedzi Zza Północnej Miedzy nie podnieśli jeszcze swej sztandarowej mantry, że „Bródno ma tramwaj, oddajcie metro na Białołękę”.
    Może ta sytuacja z 500 uzmysłowi, co poniektórym jak durny, to argument.

  • 19 listopada 2019 o godz. 13:19

    Co wy tu wypisujecie. Przecież kombinacja „autobus + M2 + M1” to znacznie szybciej niż autobus bezpośredni czy autobus i jeszcze jakiś tramwaj.
    Przykład:
    Lata temu podróż z Bródna na politechnikę (teren południowy – nieopodal pola Mokotowskiego) trwała autobusem bezpośrednim nr 118 ponad godzinę (70-75 min.). Pod warunkiem, że któryś z mostów nie był remontowany.
    A dziś? 15 minut jedziesz do M2, potem M2 do M1 kolejne 15 minut i M1 na pole Mokotowskie 5 min. Dodajemy jeszcze 10 min. na czasy oczekiwania i przesiadki. Dostajemy łączny czas podróży 15+15+5+10=45 min. Czyli 25 min. krócej niż bezpośrednio bez przesiadek.

  • 19 listopada 2019 o godz. 15:16

    A ja zrezygnowałam z komunikacji miejskiej na rzecz samochodu (niestety) ale w końcu nie muszę się kilka razy przesiadać. Brawo ZTM, zamiast rozładowywać korki tylko je potęgujecie.

  • 19 listopada 2019 o godz. 15:38

    @ ~~

    To był twój przykład a mój faktyczny problem opisany został kilka postów wcześńiej:

    „Jak nowa organizacja ruchu wpłynęła na sytuację pasażera z okolic ul. Malborskiej / Głębockiej:

    1) Dojazd do pracy w biurowcach vis a vis Dworca Gdańskiego. Przed zmianami: bezpośredni dojazd 327 lub dojazd z 1 przesiadką, nieprzepełnioną 500. Po zmianach: brak bezpośredniego dojazdu lub dojazd z 1 przesiadką, jeśli przy Gilarskiej lub Cmentarzu da się wsiąść do 500 która do tego rzadziej kursuje.

    2) Dojazd do Domu Kultury Zacisze na zajęcia z dzieckiem. Przed zmianami z 1 przesiadką w ramach jednego przystanku. Po zmianach dojazd z 2 przesiadkami, w tym jedna wymagająca przejścia przez jezdnię między dwoma przystankami. Poprzednio dojazd na bilecie 20 minutowym możliwy a obecnie praktycznie nie.

    3) Dojazd na Stare Miasto. Przed zmianami bezpośredni i szybki w około 18 minut. Po zmianach bezpośredni dojazd w czasie o ponad 1/3 dłuższym (wieczorami autobusy co 20 minut), lub z trzema przesiadkami. Tak czy owak na 20 minutowym bilecie nie dojedziesz”.

  • 19 listopada 2019 o godz. 18:35

    Psssssyt, coś wam misie kolorowe z ZTMu zdradzę. Ludzie chcą podróżować sprawnie. Oznacza to że nie chcą jechać okrężną drogą, ani 60 minut dłużej, kosztem (rzekomo) lepszych warunków. Nie chcą też się przesiadać nadmiernie.

    Dobra, ustaliliśmy te niesamowite prawidłowości. Idąc więc dalej, jeżeli studiuje w UKSWordzie na Wóycickiego, mam do wyboru:

    1)Objeżdżające chyba wszystkie bardziej znaczące korki po prawej stronie Wisły autobusy linii 114. Czas przejazdu 1 h 45 minut godziny.
    2)Dojechanie jednym z sugerowanych autobusów do metra Trocka, potem do metra Świętokrzyska, do Młocin i tam łapanie innego autobusu (4 przesiadki, czas1 h 30 minut)
    3)Odarcie się z godności w przepełnionej 500, metrem z Gdańskiego do Młocin a tam ponowne odzieranie się z godności w 114. (3 przesiadki 1 h)
    4)Liczenie na jeżdzące 1 raz na 30 minut 156 (czas ponownie około godziny)

    Takich jak ja, którym ta 2-ga linia metra jest (do czasu dociągnięcia linii do końca) zbędna jest więcej. Oni siedzą w 500-tce. Istniejemy, wiec skoro macie jakąś tam misję służenia ludziom, to róbcie też coś dla nas. Bo jest nas dużo.

  • 19 listopada 2019 o godz. 19:13

    Trzeba było wybrać jednak lepszą uczelnię, gdzie uczą logiki i ekonomii. A i dojazd być miał dobry.

  • 19 listopada 2019 o godz. 19:40

    @Anonim trzeba było słuchać kiedy wyjaśniali czym jest konstruktywna dyskusja, poszanowanie potrzeb innych i bycie porządnym człowiekiem.

    A tak pozostaje pieprz…nie byle pieprz…ć.

  • 19 listopada 2019 o godz. 19:45

    A propos
    Właśnie siedzę i kombinuję jakby tu się zmieścić w jednym 75min bilecie na trasie Zacisze- Anin.
    Biedny rencista potrzebuje minimum przesiadek i chodzenia bo zdrówko szwankuje i kurcgalopkiem między przystankami nie wydoli.
    W żaden sposób nie idzie zaplanować, bo albo autobusy/tramwaje na styk,(brak szansy żeby choć jeden się nie spóźnił), albo tak długie oczekiwanie,że na jednym bilecie się nie wyrobi.
    Tak oto pasażer zostaje wrobiony przez ZTM w celowe podwyższenie kosztu przejazdu, oraz marnotrawienie czasu (oczekiwanie do 20 min na przesiadki poza godzinami szczytu)

    ZTM celowo zniechęca nas do komunikacji miejskiej !!

  • 19 listopada 2019 o godz. 19:55

    Morawiecki dzisiaj zapowiedział walkę z komunikacją miejską i uprzywilejowanymi bus pasami. Mają na nie wpuścić samochody. To się ludzie z biletami 75/20 minutowymi zdziwią. :)

  • 19 listopada 2019 o godz. 21:03

    Dla mnie niepojęte jets to że w Warszawie są tylko II linie metra! prosze spojrzeć na Londyn, Berlin, Paryż, tam jakoś wszedzie da się praktycznie metrem dojechać!

  • 19 listopada 2019 o godz. 22:13

    Jak można jeździć metrem jak nie ma tam POWIETRZA??? W starych skladach sa jeszcze okna a w tym nowym badziewiu nie ma czym oddychać. Tak jestbod miesięcy. Kiedy ktoś się tym zajmie?

  • 20 listopada 2019 o godz. 01:06

    @metronowe
    Unia daje nam dostatecznie tyle metra, znaczy się finansuje je, abyśmy mogli owocnie współpracować – dojeżdżać do pracy do firm założonych w starej, dobrej, bogatej Unii. I byśmy wszyscy byli bogatsi. Chyba tak. Bo my sami nie mamy tyle pieniędzy, aby coś budować naszymi rękami. My potrzebujemy monet euro, aby nas pobudzić.

  • 20 listopada 2019 o godz. 03:11

    @metronowe – No może w Warszawie są tylko dwie linie metra, bo pierwsza linie otworzyliśmy 130 lat po Londynie (tak, tak, kiedy nasi przodkowie walczyli w powstaniu styczniowym, Londyńczycy jeździli już metrem), 95 lat po Paryżu i 90 lat po Berlinie (tak, tak – w tym czasie nawet kraju formalnie nie było).

    Mamy za to tramwaje. Z naszymi 27 liniami konkurować może jednak tylko Berlin (znów najstarsza sieć tramwajowa w Europie), natomiast Londyn ze swoimi 4 liniami, Paryż również z 4 liniami niech się lepiej schowają.

  • 20 listopada 2019 o godz. 10:21

    Za dużo ludzi się sprowadza do Warszawy, po prostu wszędzie brakuje odpowiedniej infrastruktury, deweloperka robi co chce,bezkarnie każdy wolny kawałek ziemi przerabia na osiedla i dlatego jest jak jest, że w godzinach szczytu jest wszędzie bardzo ciasno, po prostu Warszawa pęka w szwach od przyjezdnych

  • 20 listopada 2019 o godz. 15:18

    Zamiast na linii 500 dawać dodatkowe „wtyczki” niech przywrócą 327!!!

  • 20 listopada 2019 o godz. 16:13

    Dokładnie – 327 załatwiłaby też dojazd dla osób mieszkajacych wzdłuż Wincentego, od Głębockiej do Ratusza. Po zmianach ludzie tam mieszkający stracili zarowno normalny dojazd do Gdańskiego (zabrano im 327 i w zamian nic nie dano) jak i do Starego Miasta i Placu Bankowego (zabrano im 527 i dano w zamian ochłap w postaci 160 rzadziej jeżdżącego i do tego potrzebujacego 1/3 wiecej czssu na dojazd do celu).

  • 20 listopada 2019 o godz. 21:07

    Od kiedy żyję i pamiętam 500-tki rano były zatłoczone. Z drugiej strony uważam, że Warszawa po prostu nie nadąża komunikacyjnie za wzrostem ilości mieszkańców. I to bez względu na to kto rządził/będzie rządził w przyszłości. A jak do tego dodać śmieszne zmiany rozkładów na „okres wakacyjny” czy jakieś inne ferie, to w ogóle można pomyśleć, że stolica Polski to miasteczko uniwersyteckie.

  • 22 listopada 2019 o godz. 08:47

    Apel do wszystkich dojeżdżających do M1: róbcie to z wykorzystaniem linii autobusowej 269 i linii metra M2, czyli szybko i wygodnie. A jeśli koniecznie chcecie pozostać przy 500 i przesiadać się na Gdańskim, to nie miejcie potem pretensji, że musicie jechać w zatłoczonym autobusie. Macie wybór.

    Aha, podróżując w dużych miastach komunikacją miejską trzeba posiąść sztukę przesiadania się. Dzięki temu można przemieszczać się znacznie szybciej.

  • 22 listopada 2019 o godz. 09:32

    Chłopie – co ty pitolisz. Gdzie wygoda przesiadania się na stacji Świętokrzyska. Tam rano jest wręcz niebezpiecznie. Zresztą to nie ma zupełnie sensu (ani czasowej oszczędności) jak chcesz dojechać w okolice Wilsona. Dodatkowo nie mów mi że mam jeździć do pracy na Gdański (a uwierz że po postawieniu biurowców sporo osób od nas tam pracuje) z trzema przesiadkami.

    Rozumiem, że do Łodzi też jeździsz przez Krakow z przesiadką w Radomiu, żeby nie tłoczyć się w zapchanym do granic możliwości Łodzianinie.

    PS komunikacja jest dla pasażera a nie pasażer dla komunikacji. Tu chodzi o rozsądne I wygodne połączenie nie jednego domku na odludziu a punktów w których mieszka i pracuje wiele osób.

  • 22 listopada 2019 o godz. 11:27

    Od czasu otwarcia metra ZTM pogorszył komunikacje po Targówku i dotyczy to praktycznie wszystkich tras, nie wiem jakie sieroty tam siedzą i to planują.

  • 22 listopada 2019 o godz. 13:40

    „Włącz myślenie”, najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem, a potem dopiero bierz się za polemikę. Pisałem o dojeżdżających do linii metra M1, a nie pracujących w okolicach Gdańskiego. Większość przesiadających się na metro M1 jedzie potem w kierunku południowym, a nie do Wilsona. Jedno, w czym masz rację, to skopana stacja przesiadkowa Świętokrzyska. Ale bez przesady, da się z niej korzystać, choć mało przyjemnie. Podejrzewam jednak, że w zatłoczonej 500 jest jeszcze mniej bezpiecznie.

  • 22 listopada 2019 o godz. 17:32

    Zgadzam się Adaśko, obecnie do M1 wolę jechać korzystając z M2, czasowo wychodzi w sumie bardzo podobnie więc pod tym względem jest bez znaczenia natomiast komfort jest dużo większy. Ze stacją Świętokrzyska też nie mam problemów bo w okresach dużego zatłoczenia wolę sobie górą przejechać i w sumie jestem nawet szybciej na M1 niż gdybym miał stać i czekać w tych kolejkach do łącznika.

  • 23 listopada 2019 o godz. 00:13

    Nie ma to jak układać innym życie… Jak jechać, ile razy i gdzie się przesiadać, ile razy i gdzie biegać bo schodach …

    Wtłaczanie wszystkich do metra miałoby może sens, jak byśmy mieli 16 linii jak w Paryżu, 14 linii jak w Szanghaju, 12 linii jak w Londynie, czy nawet 5 linii jak w Wiedniu. A tak, przy 1 i 3/4 linii autobusy i tramwaje muszą jednak zapewniać do jazd nie do metra a do konkretnych lokalizacji, w których ludzie pracują, uczą się, robią zakupy itp. itd.

  • 23 listopada 2019 o godz. 10:45

    wszystkie linie na wincentego w tych godzinach sa przepelnione. ztm nie musi mierzyc bo widac po efektach ze tego nie potrafia, ti sa synekury !!! czas na nowe wladze i dymisje prezydenta warszawy !

  • 23 listopada 2019 o godz. 12:16

    Spoko, za dwa lata + odbiory nie będą przepełnione, będzie metro. :)

  • 24 listopada 2019 o godz. 09:20

    Ano nie będą wówczas przepełnione bo jak będzie metro na Bródnie to już nikt 500-tką do M1 na pewno jeździł nie będzie.

  • 24 listopada 2019 o godz. 19:42

    No właśnie – tylko metra na Bródnoe jeszcze nie ma a ZTM już pokasował większosć połączeń. Aż strach się bać co będzie jak to metro otworzą…

  • 25 listopada 2019 o godz. 13:17

    wsparciem dla 500 mogłoby być 212, gdyby nie miało tak beznadziejnie pokręconej trasy. Chciałam tym dojechać od Żaby do Kondratowicza i pożałowałam wyboru, po tym jak się zorientowałam ile to zajmuje.

  • 26 listopada 2019 o godz. 09:41

    Jeden z Anonimów napisał: „Nie ma to jak układać innym życie… Jak jechać, ile razy i gdzie się przesiadać, ile razy i gdzie biegać bo schodach…”. No więc śpieszę zauważyć, że w pewnym sensie właśnie na tym polega planowanie transportu publicznego. Bo planowanie siatki połączeń to nie tylko reagowanie na problemy na zasadzie „akcja – reakcja”, ale również kreowanie zachowań komunikacyjnych podróżnych, które ogólnie uczynią transport bardziej efektywnym. A to, ile razy i gdzie się przesiądziesz, to jest najczęściej Twój własny wybór. Możesz na przykład przesiadać się częściej i jechać szybciej, albo nie przesiadać się w ogóle i tkwić w korku. Życie to sztuka wyboru.

  • 27 listopada 2019 o godz. 14:39

    Bardzo dziękuję Szanownej Redakcji za zajęcie się sprawą i zacytowanie mojej wypowiedzi. :)
    Jak widać poruszony temat 500, dojazdu na Żoliborz oraz do linii M1 jest bolączką wielu mieszkańców naszej dzielnicy. Nie chcę być złośliwa wobec ZTM co można zrobić z taką „wtyczką”… Mówimy przecież o autobusach-widmo. Proponuję Redakcji zwrócić się do ZTM z pytaniem ile takich „wtyczek” jechało na przykład w październiku i listopadzie br.
    Ponadto coraz bardziej podoba mi się pomysł protestu. Ktoś pisał o zablokowaniu porannym 500, mnie chodzi po głowie stanie na przystanku z transparentem „Więcej autobusów na trasie linii 500”. I przydałby się szum medialny.

  • 27 listopada 2019 o godz. 18:33

    To samo z 527. Powinno jeździć po starej trasie bo teraz nie ma żadnego bezpośredniego połączenia przez Radzymińską. Cierpi na tym Białołęka i osiedla wzdluż Wincentego i Głębockiej między CH. Targówek i Kondratowicza. To nienormalne co zrobili, bo tak naprawdę dajac metro zburzyli siatkę połączeń w ramach dzielnicy. Zamiast dojazdu do DK Zacisze z 1 przesiadką jak to bylo dotychczas, bardziej mi się opłaca jeździć z dzieckiem samochodem. Do tego po co oni pobudowali te dwa nowe przystanki przy lesie – żeby zatrzymywal sie tam JEDEN autobus? To niedorzeczne. Do tego tam są wiaty a na przystanku na Wincentego przy kanałku wiaty brak. No i te nawet 10 minutowe dziury miedzy autobusami jadacymi do metra i pseudo przystanek powrotny przy wyjsciu z Metra Trocka. Tak wlaśnie ZTM kreuje zachowania komunikacyjne – weź samochód bo wygodny dojazd to już miałeś i tetaz chcemy żebyś się poprzesiadał i weź samochód jeśli nie chcesz stać na deszczu na NOWYM przystanku bez wiaty.

  • 27 listopada 2019 o godz. 21:02

    Niech oddadzą 506 tym szybko bez problemu można było dojechać do centrum.

  • 5 grudnia 2019 o godz. 16:21

    To może jednak przywrócić autobus 227, byłoby połączenie też że Śródmiciem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.