Taki sam wypadek jak wczoraj, mieliśmy na Bródnie w 1987 roku | | targowek.info

Taki sam wypadek jak wczoraj, mieliśmy na Bródnie w 1987 roku

Pełen ludzi przegubowy miejski autobus, przebijający bariery i spadający z wiaduktu trasy S8 – ten opis zarówno pasuje do czwartkowego wypadku po drugiej stronie Mostu Grota-Roweckiego, jak i do wypadku w naszej dzielnicy sprzed 33 lat.

 

Wypadek autobusu linii 186, do którego doszło w czwartek, wstrząsnął Warszawą. Jadący trasą AK z prawej strony Wisły w stronę Żoliborza przegubowiec przebił barierki na moście Grota-Roweckiego, przełamał się na pół i spadł z wysokości około pięciu metrów na nasyp Wisłostrady. W środku było około 40 pasażerów – 1 osoba zginęła, a 22 zostały ranne, w tym cztery ciężko.

Policja jeszcze wyjaśnia przyczyny tego wypadku, a my natrafiliśmy na zdjęcie zaskakująco podobnego zdarzenia, do którego doszło równo 33 lata temu – na Bródnie w 1987 roku.

 

Wypadek na Trasie Toruńskiej 19.06.1987 roku / fot. omni-bus.eu

 

Poznajecie to miejsce? To wiadukt Trasy Toruńskiej nad ulicą Wysockiego na Bródnie.

Z umieszczonych na portalu omni-bus.eu zdjęcia i informacji dowiadujemy się, że ten wypadek miał miejsce w czerwcu 1987 roku i szczęśliwie nikt w nim nie zginął. Autobus, przegubowy Ikarus, był wówczas nowym pojazdem – miał tylko rok, ale potem nadawał się już tylko do kasacji.

W wypadku na Bródnie w 1987 roku brał udział autobus linii 156. Do dzisiaj jeździ on po zbliżonej trasie przez naszą dzielnicę – z Młocin przez most Grota-Roweckiego i wiadukt na Wysockiego na Bródno (a teraz dalej, do Dworca Wschodniego). Przyczyną tamtego wypadku był zawał serca kierowcy.

Zbieżność wypadków w 1987 i 2020 roku jest oczywiście przypadkowa. Ale może skłoni, nie tylko kierowców autobusów, do zdjęcia nogi z gazu na Trasie Toruńskiej.

 

Wypadek na trasie S8 (AK/Toruńskiej) 25.06.2020 roku / fot. Straż Pożarna Warszawa

 

Przeczytaj też: Kolejny rekord samochodów na moście Grota-Roweckiego

PRZECZYTAJ TEŻ:

36 komentarzy na temat “Taki sam wypadek jak wczoraj, mieliśmy na Bródnie w 1987 roku

  • 26 czerwca 2020 o godz. 20:35

    Tym razem okazało się że 22 letni kierowca był naćpany amfetaminą co potwierdziła już prokuratura a ponadto miał już kiedyś zabrane prawo jazdy. Tak się zastanawiam kto weryfikuje i kto zatrudnia tych kierowców???!!! Zawsze wydawało mi się że to muszą być doświadczeni i sprawdzeni kierowcy a tu nie nie dość że 22 lata to jeszcze miał już problemy z prawem jazdy i z narkotykami, to bardziej szokuje niż sam wypadek.

  • 26 czerwca 2020 o godz. 21:51

    W tamtym chyba jednak kierowca nie przeżył…

  • 26 czerwca 2020 o godz. 22:20

    @L … w dzisiejszych czasach, kiedy fachowcy wyjechali na zachód, lub nie chcą pracować za tak zwane „takie pieniądze”, w wielu branżach pracownik (nawet niedokształcony, czy z problemami) staje się zasobem na wagę złota.

    System też nie za bardzo temu sprzyja by było inaczej, bo jeśli pracownik był pod wpływem środków odurzających a do tego z trefną historią, to i tak pójdzie siedzieć on a nie pracodawca. A za autobus zapłaci ubezpieczyciel…

  • 26 czerwca 2020 o godz. 22:58

    Cyt.: „a my natrafiliśmy na zdjęcie zaskakująco podobnego zdarzenia, do którego doszło równo 33 lata temu – na Bródnie w 1987 roku.”

  • 27 czerwca 2020 o godz. 13:07

    @czy Redakcja mogłaby rozwinąć myśl ;-)
    Czy użytkownik mógłby przewinąć tekst – pod zdjęciem jest rozwinięcie myśli.

  • 27 czerwca 2020 o godz. 16:31

    Prawda jest taka ze po trasie torunskiej jak po kazdej jednej nikt nie przestrzega ograniczenia predkosci jezdze codziennie mostem Grota NIE MA NIGDY ZADNEGO RADIOWOZU PO ZADNEJ STRONIE MOSTU
    ALEJA NIEPODLEGLOSCI BRAK JAKIEGO KOLWIEK RADIOWOZU
    WISLOSTRADA BRAK RADIOWOZUBW OBYDWU KIERUNKACH CZERNIAKÓW BRAK RADIOWOZUBW OBYDWU KIERUNKACH MARSZAŁKOWSKA JEST RADIOWOZ POLICJANCI NA KEBABIE NA SWIETOKRZYSKIEJ
    ALBO GDZIE W PARKU SPISUJA BEZDOMNYCH BOG DUCHA WUNNYCH BIEDNYCH GLODNYCH LUDZI
    WSTYD WSTYD WSTYD WSTYD WSTYD

  • 27 czerwca 2020 o godz. 18:03

    Jestem ciekawy czy może za 33 lata znowu w Warszawie będzie jakiś wypadek autobusu?? Może nawet znowu na Trasie Toruńskiej? To już chyba niemożliwe. Ale nie wiadomo. Czytając ten artykuł się zdziwiłem że równo 33 lat temu był podobny wypadek i jeszcze w dodatku na Trasie Toruńskiej. Ciekawe.
    Miłego dnia!

  • 27 czerwca 2020 o godz. 20:11

    Do Warszawa!
    Masz rację Policja jest po to by łupić kierowców na dwupasmowych drogach np. na Odrowąża, schowają się za autem i łapią tych co na dwupasmowych drogach z ograniczeniem 50kh/h łamią (?) przepisy, a mogliby stanąć prewencyjne np na Toruńskiej i dbać o bezpieczeństwo kierowców, wyłapywać tiry i takich nacpanych. Mam wrażenie, że najwięcej takich w DHL i innych temu podobne.
    Jazda na czołówkę, wyprzedzanie przez podwójna ciągłą, omijanie korka np lewa strona pod prąd omijając przy okazji wysepke z przejściem dla pieszych.
    Masz rację łatwiej spisać menela pod buda z piwem niż zadbać o bezpieczeństwo. Jaki rząd taka Policja

  • 27 czerwca 2020 o godz. 22:30

    Ciekawe czy pan redaktor będzie wiedział kiedy dostanie zawalu serca madrala

  • 27 czerwca 2020 o godz. 23:25

    Już wydaliście wyrok. To posłuchajcie.
    Chłopak był po ślubie, miał żonę i małe dziecko.
    Niemiecka firma w której pracował zafundowała mu prawo jazdy.
    Oczywiście, który to prezent musiał odpracować z potrąceniami pensji.
    Na ręke dostawał ok. 2000 zl.
    Nie muszę mówić co można z taką kwota zrobić mając rodzinę i kredyt mieszkaniowy.
    Więc, dzięki laskawcom z firmy ariva, musiał zap… na kilku etatach, żeby zarobić na życie. Coż, doplacz do pewnego czasu pomagał.
    I co teraz jak popatrzcie na to z drugiej strony?
    Kto tak jest naprawdę winny tej sytuacji? Czy to nie korporacja jest wszystkiemu winna wyciskając polskich kierowców jak cytrynę?

  • 28 czerwca 2020 o godz. 00:43

    taka bieda a na dopalacz starczyło:) innym kawa musi wystarczyć

  • 28 czerwca 2020 o godz. 07:03

    Pytanie: kierowca był zatrudniony przez jaką firmę? Jest kilka w Warszawie jeżdżących w barwach miasta….Posiadał uprawnienie na przewóz osób od lat …? Doświadczenie?
    Weryfikacja CV?

  • 28 czerwca 2020 o godz. 07:57

    feta tansza niz kawa haha

  • 28 czerwca 2020 o godz. 09:51

    Ruch na trasie jest wyjątkowo intensywny, warunki jazdy coraz trudniejsze ,zabezpieczenia niewystarczające a zbyt krótkie rozjazdy nieprzystosowane do tak dużego ruchu.
    Jak stwierdza powypadkowa komisja GDDKiA ,”zastosowano bariery złego typu, ale też nieprawidłowo je zamontowano, a zakończenia mogą przebić kabinę pojazdu.”
    To nie pierwszy wypadek na tej trasie a i pewnie nie ostatni. Modernizacja trasy jak i wreszcie wybudowanie obwodnicy Warszawy powinny być jak najszybsze.

  • 28 czerwca 2020 o godz. 10:04

    @Brzuch Dla człowieka, który wsiada za kierownicę pod wpływem zmęczenia, alkoholu lub narkotyków nie ma wytłumaczenia. Jako kierowca odpowiada za życie innych osób więc nie tłumacz go trudną sytuacją osobistą. To on osobiście odpowiada za przewożonych ludzi a nie jego firma.

  • 28 czerwca 2020 o godz. 10:05

    Postawić monitoring i odcinkowy pomiar prędkości, a polskie społeczeństwo powinno być bardziej wyczulone na chamstwo na drodze i zawsze zgłaszać nieprawidłowości policji, krótki tel. na 997
    Niemcy tak sobie poradzili tyle, że polska policja woli zamiast dbać o bezpieczeństwo i np. stać prewencyjne w widocznym miejscu na sygnale ukryć się gdzieś i łapać kogoś kto na dwupasmowych drogach no Odrowąża przekracza podczas małego ruchu ulicznego 20km/h bezsensowne ograniczenie do 50
    Czy policja ma dbać o niebezpieczeństwo tam gdzie jest potrzebna czy chować się w krzakach?!

  • 28 czerwca 2020 o godz. 12:17

    Do @Brzuch
    Pewno jesteś z jego rodziny, źe tak go bronisz ale dla tego kierowcy nie ma
    źadnego wytłumaczenia. Oby zgnił w więzieniu za śmierć niewinnej kobiety i cierpienia cięźko rannych. Dla narkomanów i pijaków za kierownicą nie ma źadnego usprawiedliwienia.
    To potencjalni mordercy.

  • 28 czerwca 2020 o godz. 15:23

    Poprzedni wypadek na Bródnie wyglądał całkowicie inaczej. Była wtedy dobudowana dalszą część trasy w stronę Łabiszyńskiej oczywiście boczne odcinki bo środkowego jeszcze długo nie było. Przy tej budowie wjazd z Wysockiego na most był w kształcie kilku „esek” ale strasznie wąski z ostrymi zakrętami. Autobusy ledwo się mieściły to dodatkowo Ikarusy wtedy nie miały wspomagania i kierowca musiał się nieźle nakręcić. W miejscu gdzie autobus spadł był ostry zakręt i jechało się maksymalnie ok. 35 km/h, niestety barierki były drewniane na szybko zbite… One nic nie zabezpieczały…

  • 28 czerwca 2020 o godz. 22:12

    @Brzuch, spojrzałem na to z perspektywy, którą opisałeś, i dalej stwierdzam, że nic go nie usprawiedliwia. Jeśli zawarł układ z firmą, że ta mu sfinansuje kurs w zamian za lojalkę i mniejszą pensję przez pewien okres czasu, to doskonale wiedział, że to oznacza, że będzie uwiązany z firmą, która nie zapewni mu wynagrodzenia, które będzie wystarczające na spłatę jego finansowych zobowiązań. Poza tym chyba coś mu w tym jego małżeństwie średnio wychodziło, skoro jeszcze w dniu wypadku rano publikował swoje zalotne posty na grupach randkowych ;)

  • 30 czerwca 2020 o godz. 09:55

    Ludzie co wy z tą prędkością? Jaki sens stawiać tam radary jeśli ten odcinek jest ciągle zakorkowany. Swego czasu były dostępne statystyki że średnia prędkość na trasie toruńskiej na odcinku warszawskim nie przekracza 30 km/h

  • 30 czerwca 2020 o godz. 10:23

    A tak z ciekawości to skoro o prawo jazdy kat. D na autobus można ubiegać się dopiero w wieku 24 lat, to jakim cudem kierowcą przeguba czyli z wymaganiami kat. D+E zostaje 22-latek?

  • 30 czerwca 2020 o godz. 11:03

    @mAT kilka małych sprostowań.
    1) Kierowca, który spowodował wypadek miał 27 lat, nie jak wcześniej podawano 22.
    2) Do prowadzenia autobusów przegubowych nie potrzebna jest kategoria D+E, zwykłe D wystarczy, ponieważ w świetle obecnych przepisów autobus przegubowy jest nie jest traktowany jako pojazd z przyczepą a kategoria D+E potrzebna jest, jeśli mówimy o autobusach z przyczepą wleczoną (kiedyś były takie zespoły często stosowane w komunikacji miejskiej i ostatnio wróciła na to moda, bo chociażby Monachium zakupiło kilkanaście solówek Solarisów Urbino wraz z przyczepami i nie jest to to samo, co autobus przegubowy).
    3) Czysto teoretycznie można zrobić kategorię D w wieku 21 lat, trzeba przejść jednak wcześniej przez pełną kwalifikację wstępną, która jest bardzo kosztowna i czasochłonna a biorąc pod uwagę zarobki kierowców, zwłaszcza z małym doświadczeniem, jest to mało opłacalne i mało kto się na to decyduje, jednak jest to możliwe.

  • 30 czerwca 2020 o godz. 13:37

    @Ramon. Ok, jak 27 lat to nie ma tematu. Takie zespoły z przyczepą to jeszcze funkcjonowały z Jelczami-ogórkami. Z brakiem potrzeby D+E na przeguby to mnie zaskoczyłeś, bo to podchodzi pod zespół pojazdów i zwyczajnie nawet manewrowanie tym wymaga minimum umiejętności dla jeżdżenia z przyczepą. Temat jest mi trochę znany, bo sam mam C+E i pamiętam, że C udało mi się zdać za pierwszym razem dosłownie na parę dni przed zmianą przepisów dotyczącą kwalifikacji wstępnej i zaliczyłem ją za normalną kwotę pieniędzy. Dlatego nie pchałem się już w D i autobusy, bo dla nich przepisy dla przewozu osób zmieniono rok wcześniej. Zresztą dziś to prawko wraz z nieaktualnym kodem 95 trochę mi ciąży przy wymianie, bo jak się okazuje do wymiany dokumentu trzeba co 5 lat (bo na tyle ważne jest C i D) donosić za każdym razem minimum badanie lekarskie i psychotechnikę żeby tylko zachować kategorie w papierach, bo w przeciwnym razie po roku wszczynają postępowanie o odbiór uprawnień i kierują na ponowny egzamin. Zupełnie jak za jazdę po pijaku i zabranie prawka na co najmniej rok – ten sam przepis ma tu swoją moc. Czyli po wymianie na nowe unijne prawko co 5 lat będę musiał wyskoczyć z 500 zł aby tylko mieć wyższe kategorie w aktach bez możliwości jazdy z towarem. Takie jest stanowisko Urzędu Praga Południe i żonglowałem z nimi swego czasu papierami jak mi drapnęli na 3 miesiące blankiet za 50km/h+. Przy zwrocie chcieli mnie przymusić do wymiany, na którą nawet bym się zgodził, gdyby mi radośnie nie oznajmili, że mam rok na doniesienie papierów od C+E i ponowną wymianę. Na szczęście w bólach oddali mi stary blankiet, ale musiałem im zostawiać jeszcze oświadczenia, że na pewno nie będę ciężarówką jeździł bo mi nie wolno.
    A swoją drogą jestem ciekaw co by było, gdyby tak zamiast podtykania alkomatu przez dyspozytora na wyjeździe z zajezdni wyskoczyć kierowcom z badaniem moczu pod kątem zawartości narkotyków. Idę o zakład, że to nie jest marginalny przypadek jeżdżenia na fecie. Tak samo u taksówkarzy i innych przewozów ludzi. Na co dzień mnóstwo ludzi jeżdżących zawodowo bez ewidencji czasu pracy jeździ na szybkim w nosie. Najwięcej busiarzy z trasami po Europie. Po prostu dopiero przy wypadku, bo nawet nie kolizji robi się testy na coś więcej niż tylko alkohol.

  • 30 czerwca 2020 o godz. 13:56

    @mAT Tak, zgadzam się zdecydowanie, że jeździe autobusem przegubowym zdecydowanie bliżej do jazdy z przyczepą niż do jazdy solówką. MZA w jakimś stopniu rozwiązało ten problem i jeśli decydujemy się robić kurs bezpośrednio w ich ośrodku szkoleniowym, ich kurs praktyczny zawiera dodatkowo naukę jazdy przegubem oraz deskorolką (teraz desek już w Warszawie nie ma, więc podejrzewam, że i na kursie odpuścili sobie jazdy deską), jest to może mało, ale zawsze kierowca, który rozpoczyna pracę, ma już pewną świadomość, jak jazda przegubem w ogóle wygląda. Jeśli chodzi o inne ośrodki nauki jazdy, to już raczej ze świecą szukać takich, które oferują naukę jazdy autobusem przegubowym, z tego co mi wiadomo w Warszawie jest tylko jeden taki ośrodek poza MZA.
    Jeśli chodzi o kwestę jazdy na fecie i kontroli, to również niestety muszę się zgodzić. Podczas mojej kilkuletniej pracy w MZA poznałem bardzo wiele osób, którzy po zmianie na autobusach dorabiali jako taksówkarze lub instruktorzy nauki jazdy i nie twierdzę, że każdy, co tak robi, od razu się wspomaga w ten sposób, ale jestem prawie pewny, że kilku rodzynków by się znalazło. Już w 2018 kierowca autobusu miejskiego w Zabrzu potrącił kobietę na pasach pod wpływem amfetaminy i to był dobry czas, żeby się zainteresować tym problem, niestety tak się nie stało.
    Takie smutne realia.

  • 1 lipca 2020 o godz. 22:17

    @Brzuch, na amfe było go stać. Więc chyba tak mało nie zarabiał. Ćpun i tyle w temacie.

  • 2 lipca 2020 o godz. 14:43

    @Helmut z Arrivva – ochłoń misiu i zapal sobie papieroska, ewentualnie strzel piwko. Przecież sam nie ćpasz ;) A amfa to nie koks i nie trzeba zarabiać nie wiadomo ile.

  • 4 lipca 2020 o godz. 14:58

    Jedyne podobieństwo między wypadkami to, że autobusy oba zjechały z wiaduktu w miejscu do tego nie przeznaczonym i za kurs obu zapłacili Warszawiacy.
    Dalej to same różnice.
    Okoliczności ostatniego wydarzenia są w mediach niepolskich skrywane. Zatem śpieszę donieść: Przewoźnik Arrivva, któremu płaci Trzaskowski z naszych podatkow, za godzinny kurs w Warszawie bierze dwa razy więcej niż w Niemczech.

  • 4 lipca 2020 o godz. 15:00

    oooo to ciekawe. Ten niemiecki przewoźnik, choć powinniśmy pisać przewoźnik Trzaskowskiego, zatrudnił gnojka, który miał już wcześniej zabierane prawko, w dodatku narkomana. Autobus spadł w miejscu, gdzie nierząd Tuska i Trzaskowskiego wydał duuużo naszych pieniędzy na pseudomodernizację zjazdów na Wisłostradę.

  • 4 lipca 2020 o godz. 15:07

    Prawda, że ten odcinek trasy Toruńskiej towarzysze Tuska i Trzaskowskiego najbardziej sknocili. Możemy się o tym codziennie przekonac lądując w megakorku z niczego.

    PS.
    Ja laleczce Ken Sorrosa też powiem NIE!
    500% podwyżki za posortowane odpady, a śmietnik od tygodnia przepełniony i nie opróżniony. SKANDAL!!!!!
    Rafał! Zamiast się pindrzyć do Szymona, wywieź śmiecie!

  • 8 lipca 2020 o godz. 08:51

    I jest tak jak wspomniałem tydzień temu. To nie incydentalny przypadek. Kierowcy jeżdżą na fecie i nie jest to tylko domena Arrivy. Ci po prostu mieli pecha, że dwa razy z rzędu ich kierowcy wspomagający się amfetaminą zaliczyli konkretny fail. U pozostałych przewoźników nie tylko w Warszawie na 100% jest podobnie! Feta to tani narkotyk używany przez wielu pracowników fizycznych tłukących godziny. To samo jest u budowlańców, pracowników dyskontów itd.

  • 8 lipca 2020 o godz. 10:05

    Co innego amfa u pracowników fizycznych, budowlańców itp., a co innego u kierowców wożących ludzi. Ci popełniają w ten sposób przestępstwo stwarzając zagrożenie i dla ludzi których wożą i dla innych uczestników ruchu. Tego nie ma nawet co porównywać. Siadając za kierownicą autobusu wożącego ludzi trzeba być odpowiedzialnym i mam nadzieję, że były to tylko incydentalne przypadki albo po prostu specyfika tylko tego przewoźnika.

  • 8 lipca 2020 o godz. 12:28

    @Anonim – Zgadza się, że jest różnica pomiędzy budowlańcem, a kierowcą w kwestii odpowiedzialności za ludzi. Niestety muszę Cię zmartwić, że to nie incydent u jednego przewoźnika. Takie same praktyki są u taksówkarzy czy trasowych kierowców busów bez tachografów. A jeśli ktoś w dzień jeździ jako kierowca autobusu, a wieczorami czy po nocach jako taksówkarz lub przewóz osób to prawdopodobieństwo tego, że się wspomaga jakąś chemią jest jak rzut monetą. O dziwo raczej nie zdarza się to tam, gdzie jest ewidencja czasu pracy kierowcy. A dawno temu krążyła taka anegdotka dlaczego busiarze ze wschodu tak uwielbiali VW LT i jego bliźniaka Mercedesa Sprintera. Bo kreski w klamkę można było ściągać prosto z krawędzi deski rozdzielczej.

  • 13 lipca 2020 o godz. 07:23

    Ludzie, co wy wypisujecie, „co innego amfa u kierowcy, a co innego u budowlańca”. Idąc waszym tokiem myślenia – co innego pijany kierowca autobusu, a co innego pijany neurochirurg. Sprawa jest prosta, i to ćpun i to ćpun. I to pijak, i to pijak. Sytuację pewnie by poprawiło długoletnie więzienie za posiadanie narkotyków. Tak ok. 10 lat za gram.

  • 13 lipca 2020 o godz. 07:25

    756, tylko wtedy trzeba by było na długie lata zamknąć połowę społeczeństwa z posłami, politykami i inną hołotą.

  • 16 lipca 2020 o godz. 11:58

    @756 – nawet sobie nie wyobrażasz ilu ludzi, których mijasz na ulicy czy widzisz w TV jest w tym momencie naćpanych. A wspominając o lekarzach to mnie akurat rozczulasz strasznie, bo to jedna z grup społecznych, gdzie odsetek ludzi faszerujących się różnymi substancjami w farmaceurykach, do których mają dostęp jest wyższy niż średnia dla społeczeństwa. A lekami to w ogóle sporo osób potrafi chodzić naćpanych w majestacie prawa i nawet o tym nie wiedzieć, bo „pan dohtur przepisał receptę na proszki na nerwy i tak biorę od 20 lat” – rzekła babuleńka, która karmi się jakimś psychotropem. Zakamuflowaną narkomanię ludzi starszych ładnie opisał „Requiem dla snu”. A i nie rób tych śmiesznych rozgraniczeń na alkohol i resztę narkotyków celem samousprawiedliwienia ;)

  • 26 lipca 2020 o godz. 17:27

    „Ale może skłoni, nie tylko kierowców autobusów, do zdjęcia nogi z gazu na Trasie Toruńskiej.”
    Zwłaszcza w kontekście zawału serca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.