Kanałek znów zmienił się w "Ganges" | targowek.info

Kanałek znów zmienił się w „Ganges”

Deweloperzy nie przestają brudzić na Zaciszu.

Kilka lat temu deweloperzy masowo wylewali brudną wodę ze swoich placów budów do Kanału Bródnowskiego i sąsiednich kanałków. Rdzawo-brunatna ciecz pojawiała się wielokrotnie, wylatywała z różnych rur w różnych miejscach dzielnicy – ale zawsze w pobliżu jakiejś dużej inwestycji mieszkaniowej. Pisaliśmy o tym na targowek.info wielokrotnie.

Zjawisko było tak masowe, że z powodu brunatnego koloru wody mieszkańcy Targówka zaczęli nawet przezywać kanałek “Gangesem”, czyli tak jak nazywa się wielka rzeka w Azji uważana za najbrudniejszą na świecie. Dzielnicowi urzędnicy długo rozkładali bezradnie ręce – bo choć do kanałku trafiała brudna i śmierdząca woda, to nie była trująca – i deweloperzy mieli zezwolenia na jej wylewanie.

Po burzy jaka przetoczyła się wtedy przez media, m.in. przez nasz portal, okazało się jednak, że można przystopować deweloperów-brudasów. Przedsiębiorcy mieli zostać zobowiązani do oczyszczania wody przed wprowadzeniem jej do kanałów ze związków żelaza i manganu, które są odpowiedzialne na pomarańczowo-brunatne zabarwienie wody.

I faktycznie problem przycichł – przynajmniej w najczęściej uczęszczanych miejscach dzielnicy. Bo, jak się okazuje, w tych mniej widocznych miejscach deweloperzy dalej robią, co chcą.

Napisał do nas o tym pan Bogdan:

Może zainteresuje Państwa temat spuszczania ścieków do odpływu kanału Zaciszańskiego na Targówku?

Z terenu osiedla plastikową rura płynie ściek wprost do rowu, po którym pływają sobie kaczki. Sytuacja jest analogiczna do już kiedyś przez Państwa opisywanej, może więc warto odświeżyć ten temat.

Wydaje mi się że proceder trwa na co dzień, byłem tam fotografować trzy dni z rzędu. Zanieczyszczenie dotyczy jednego z dopływów Kanału Zaciszańskiego mieszczącego się między ulicą Byszewską a Rodzinnymi Ogródkami Działkowymi, a sam zrzut ścieku odbywa się najprawdopodobniej z terenu osiedla przy ul. Uznamskiej.

Do swojego listu pan Bogdan dołączył dużo zdjęć, m.in. fotografię rury, z której wypływa brunatna ciecz zanieczyszczająca cały kanałek.

Prawdopodobnie tak, jak to było w innych przypadkach, ten brunatny ściek nie jest trujący – natomiast niewątpliwie brudzi okolicę i pozostaje bardzo nieprzyjemny dla ludzi i zwierząt.

Czy urzędnicy w tym przypadku zareagują podobnie, co kilka lat temu?

wszystkie zdjęcia: Bogdan/ czytelnik targowek.info

7 komentarzy na temat “Kanałek znów zmienił się w „Ganges”

  • 29 marca 2019 o godz. 07:47

    potrzebny ktoś odważny kto po prostu zatka skutecznie rurę

  • 29 marca 2019 o godz. 08:42

    Jak sie mieszka w starzeczu gdzie jest na glebokosci 1,5-2m poziom wod gruntowych i warstwa rdzawej gliny (duzo zelaza) to co sie dziwicie a wody musza odprowadzic bo im sie bloki zapadna albo woda bedzie w garazach stala jak z w Zabkach (nie podaje ulicy musicie poszukac powiem tylko ze garaz ma dwa poziomy z czego dolny jest/byl zalany po sufit)

  • 29 marca 2019 o godz. 19:38

    Niestety, u nas szersza świadomość ekologiczna jeszcze nie istnieje. Wyobrażacie sobie takie zasypianie w Szwajcarii?

  • 29 marca 2019 o godz. 20:52

    Przeciez to bursztyn sie przebija

  • 30 marca 2019 o godz. 23:54

    Jest to woda odprowadzana z przebudowy ulicy Łodygowej, jednak kanałek najbardziej zanieczyszczają stali mieszkańcy Rodzinnych Ogrodów Działkowych im. S. Starzyńskiego (bardzo duże, całoroczne domy wyrastają jak grzyby po deszczu), którzy nieczystości z szamb odprowadzają do ziemi albo zakopanymi rurami bezpośrednio do kanału. Na sąsiednich działkach prawdziwi działkowicze, których jest coraz mniej, uprawiają warzywa i owoce.

  • 2 kwietnia 2019 o godz. 20:15

    Powinna być kara za zabrudzeniem wody w kanałku

  • 26 kwietnia 2019 o godz. 12:06

    Mela: należy podziękować prezesowi ROD, który udaje, że nic się tam takiego nie dzieje, a przecież według niego przyjeżdżają tam regularnie szambiarki :) Mieszkam niedaleko od wielu lat i nigdy takowej wjeżdżającej na ROD nie widziałem. Mieszkańców na tych ROD jest multum, rano na autobus rusza pielgrzymka. Zimą palą w piecach śmieciami, wielokrotnie dzwoniłem na straż miejską, ale oczywiście nikogo nie złapali, człowiek po wieczornym spacerze z psem ma ubranie prześmierdnięte jak po pobycie na kilkugodzinnym ognisku. Te ROD powinny zostać zlikwidowane, a ziemia sprzedana developerom. Stoją tam domy z nakazem rozbiórki (są zbyt duże), ale oczywiście nikt nic z tym nie robi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.